Widok

Nadliczbowe zarodki po in vitro

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Dzięki ni vitro urodziłam bliźniaki jednak pozostało 5 zarodków. Czy któraś z was jest w podobnej sytuacji? Wiem że opcją jest oddanie ich do adopcji prenatalnej. Ciężko mi jednak uporać się myślą że gdzieś będą żyć moje biologiczne dzieci a ja nie będę wiedzieć czy są szczęśliwe czy nie. Zdaję sobie sprawę że po prostu ponoszę konsekwencje decyzji o zapłodnieniu wszystkich komórek jednak to nie zmienia faktu że mam problem z obecną sytuacją i jestem ciekawa jak inne kobiety sobie z tym radzą.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 6
Maja szkoda czasu na dyskusje a in vitro robię z moich skladek bo je place
popieram tę opinię 16 nie zgadzam się z tą opinią 5
Ludzie kochani, EMPATIA, chociaz odrobina empatii.
Poza tym po co zabierać głos nie na temat? Wątek dotyczy dylematu odnośnie zarodków, macie cos w tej sprawie do powiedzenia?
popieram tę opinię 18 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie przechodziłam przez in vitro, co nie zmienia faktu, że nie zabiłabym swoich potencjalnych dzieci i nie oddała ich nikomu. Bo są moje i męża.
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 12
Autorkę wątku na pewno bardzo mocno interesuje Twoje zdanie w tej sprawie. Tak samo zreszta pozostałych.
popieram tę opinię 16 nie zgadzam się z tą opinią 5
'Niezgodne z nauką Kościoła" może i tak, ale co sam Bóg na to powie, to dowiemy się dopiero na Sądzie Ostatecznym.. i Tobie nic do tego :/
popieram tę opinię 53 nie zgadzam się z tą opinią 1
Wydaje mi się, że jest jeszcze taka metoda, że można wykonać transfer zarodków, tak, żeby miały niewielkie szanse za zagnieżdzenie (np w nieodpowiednie fazie cyklu, nie brać leków na podtrzymanie itd). Mówiąc szczerze, to jest to tak naprawdę zniszczenie, albo przynajmniej próba zniszczenia zarodków, ale zgodna z obecnym polskim prawem i "po bożemu", bo zarodki przeszłyby przez macicę.
A do wszystkich oburzonych "zabijaniem dzieci" z góry uprzedzam, że około połowa zapłodnionych naturalnie zarodków też wcale nie zagnieżdża się w macicy lub jest poroniona na wczesnym etapie ciąży.
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 8
To wyobraźcie sobie sytuacje, kiedy kobieta rodzi trzecie dziecko z in vitro (w klinice czeka jeszcze jeden zarodeczek), ale przy porodzie traci macicę - łożysko przyrosło do ścianki macicy, nie daje się inaczej.. kobieta jest szczęliwa, że udaje się uratować i ją i córeczkę, ale co teraz z ostatnim zarodeczkiem? jej dzieckiem, które traci szansę na urodzenie się w swojej rodzinie? kto jest mądry i coś doradzi?
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 7
A skąd wiesz co interesuje autorkę wątku?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5
Wnioskuję z treści jej pierwszego posta. Czytanie ze zrozumieniem nie boli.
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 2
Wydaje mi się, że jest jeszcze taka metoda, że można wykonać transfer zarodków, tak, żeby miały niewielkie szanse za zagnieżdzenie (np w nieodpowiednie fazie cyklu, nie brać leków na podtrzymanie itd).

To jest celowe działanie żeby uśmiercić zarodki. Na dodatek w łonie matki.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 8
No przecież wiem, że jest to celowe działanie! Właśnie dlatego o tym piszę, bo autorka wątku ma jeszcze 5 zarodków, a nie chce mieć 7 dzieci!
I napisałam też, że jak to Pani Graszka poetycko określiła "w łonie matki" w naturalny sposób, jeszcze przed wynalezieniem zapłodnienia pozaustrojowego, zgineło już bardzo wiele zarodków. Być może nawet sama Pani Graszka, nie wiedząc o tym, spuściła w toalecie lub wyrzuciła do śmietnika wsiąknięte w podpaskę jakieś swoje "dzieci".
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 2
Pominę kwestie światopoglądowe. Każdy ma prawo myśleć inaczej. Przy oddaniu zarodków najbardziej bałabym się tego, że kiedyś moje dziecko zwiąże się ze swoim bratem/siostrą i to nawet nie przyrodnim, bo obie strony miałyby tego samego ojca, i tą samą matkę pod względem genetycznym.
popieram tę opinię 15 nie zgadzam się z tą opinią 4
Ja nie dostałam żadnego przelewu od Ciebie na in vitro..
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 2
Bo składki są wrzucane do jednego wora i stamtąd rozdzielane wg potrzeb. Uważam, że w polska służba zdrowia jest za biedna na refundowanie in vitro. Mam dzieci i jak patrzę, ile kosztują (wiem, niezbyt fajne określenie ale nie wymyśliłam lepszego), to tak naprawdę in vitro to prawie drobne.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 9
Jest jednak różnica pomiędzy samoistnym poronieniem wczesnej ciąży, a wykonaniu transferu zarodków i celowe doprowadzenie do ich obumarcia. Nadal nie kumasz? Żeby nie było różnicy robisz transfer zarodków i nie stosujesz zabiegów , które wpływają na ich dalsze losy (czytaj: bierzesz leki itd, jak przy normalnym transferze, tzn. Pozostawiasz ich dalsze losy losowi, nie bawisz się w pana boga. Co to w ogóle jest? Wykonywac transfer zeby i tak celowo i swiadomie je usmiercic? Farsa jakas czy co? Czyscicie sobie w ten sposób sumienie czy jak? Komedia normalnie.

ach, myslenie nie boli, myślenie o konsekwencjach. O nadprogramowych zarodkach chyba nie dowiedzialas sie po udanym zabiegu? No tak, kto by tam myślał o konsekwencjach swoich czynów...
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 11
Doradzam surogatkę c*oto bez wyobraźni.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 9
A ja po przech latach odpowiadam, ze wywalam kosmiczne pieniadze na nierefundowane juz leczenie nieplodnosci, a do tego daje na 500plusy na te bachory. Pracuje ciezko i co miesiac płacę składki i nie mam z tego nawet miejsca w kolejkach do podstawowej opieki medycznej na nfz. To państwo musi upaść, nadziei już nie ma.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 4
O, ekspertka sie odezwala...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
A jak patologie maja po 7 dzieci, topia je w beczkach, wyrzucaja do lasu, albo morduja to jest to zgodne z natura? Natura miala plan? Bzdura, walczcie o dzieci, nie godzcie sie z nieplodnoscia.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 2
Hej, chciałabym spytać co dziś o tym wszystkim myślisz? Bo nie wiem na próbę utworzenia ilu zarodków się zgodzić. Co jeśli wszystkie rozwinà się a juz pierwszy transfer sie uda. Nie wiem czy uporam sie z myślà ze reszta poszła do adopcji. Co myślisz? Jak ty dziś to czujesz?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

trampolina dmuchana czy macie i jaką polecacie? (19 odpowiedzi)

pytanie jak wyzej

Wyprawka dla dziecka lato (49 odpowiedzi)

Witam. Ma termin na czerwiec i tak pomału się rozglądam za wyprawką,tylko sama nie wiem co i ile...

Trampolina przy bloku (17 odpowiedzi)

Córka napaliła się na trampolinę. Błaga mnie, żeby jej kupić. Mam wątpliwości bo mieszkam w...

do góry