Widok
w okolicach - na plaży w Chałupach
http://www.youtube.com/watch?v=SoXAywOx3u0
http://www.youtube.com/watch?v=SoXAywOx3u0
"Naturyzm nie jest formą ekshibicjonizmu i w zamierzeniu ma być aseksualny. Naturyści znajdują zadowolenie z bycia nagim nie dążąc do aktywności seksualnej, która może być związana z nagością. Według naturystów nagość ich odpręża psychicznie i ma pozytywny wpływ na ich zdrowie.
Naturyści uważają, że w ludzkim ciele nie ma nic wstydliwego co należałoby ukrywać, że ludzkie ciało jest piękne samo w sobie i należy je pokazywać. Wyrażają te poglądy biorąc nago udział w życiu towarzyskim.
Naturyzm uprawia się w miejscach wydzielonych lub ustronnych, wśród jego zwolenników, także w gronie rodzinnym."
Jestem naturystką, choć może nie we wszystkich aspektach (żadnych kudłów gdziekolwiek prócz głowy). Sypiam nago, nago chodzę po domu gdy jestem z mężem i nie ma naszego syna (19 lat, widział mnie nago,ale nie wiedząc jakie ma poglądy w tej kwestii nie mam zamiaru stawiać go w głupiej sytuacji), nago chodzę do sauny, opalam się na plażach dla naturystów, ale sama nagość sama w sobie nie jest dla mnie żadną atrakcją. Gdybym zastanawiała się, gdzie zimą mogę poświecić gołymi cyckami, to chyba nie naturystką bym była a ekshibicjonistką! Na wszystko jest czas i miejsce. Może zimą wybiorę się do sauny, nago, ale nie po to, żeby być nago, ale żeby rozgrzać zmarźnięte kości. Swego czasu byliśmy z mężem w Chorwacji, na wyspie dla naturystów. Tam można pójść prosto z plaży do baru i nie ubierając się wypić drinka. To miłe, ale głównie dlatego,że nie chce się ubierać w tak gorącym klimacie.
Przykro mi, ale drażnią mnie ludzie, którzy mylą ekshibicjonizm z naturyzmem. Tam, gdzie nagość zaczyna być fetyszem kończy się naturyzm i zaczyna ekshibicjonizm a to mnie jakoś mierzi. Na wszystko jest czas i miejsce
Naturyści uważają, że w ludzkim ciele nie ma nic wstydliwego co należałoby ukrywać, że ludzkie ciało jest piękne samo w sobie i należy je pokazywać. Wyrażają te poglądy biorąc nago udział w życiu towarzyskim.
Naturyzm uprawia się w miejscach wydzielonych lub ustronnych, wśród jego zwolenników, także w gronie rodzinnym."
Jestem naturystką, choć może nie we wszystkich aspektach (żadnych kudłów gdziekolwiek prócz głowy). Sypiam nago, nago chodzę po domu gdy jestem z mężem i nie ma naszego syna (19 lat, widział mnie nago,ale nie wiedząc jakie ma poglądy w tej kwestii nie mam zamiaru stawiać go w głupiej sytuacji), nago chodzę do sauny, opalam się na plażach dla naturystów, ale sama nagość sama w sobie nie jest dla mnie żadną atrakcją. Gdybym zastanawiała się, gdzie zimą mogę poświecić gołymi cyckami, to chyba nie naturystką bym była a ekshibicjonistką! Na wszystko jest czas i miejsce. Może zimą wybiorę się do sauny, nago, ale nie po to, żeby być nago, ale żeby rozgrzać zmarźnięte kości. Swego czasu byliśmy z mężem w Chorwacji, na wyspie dla naturystów. Tam można pójść prosto z plaży do baru i nie ubierając się wypić drinka. To miłe, ale głównie dlatego,że nie chce się ubierać w tak gorącym klimacie.
Przykro mi, ale drażnią mnie ludzie, którzy mylą ekshibicjonizm z naturyzmem. Tam, gdzie nagość zaczyna być fetyszem kończy się naturyzm i zaczyna ekshibicjonizm a to mnie jakoś mierzi. Na wszystko jest czas i miejsce
Masz rację Kasieńko . Nagość ludzka nie powinna nikogo dziwić. Wszyscy jesteśmy do siebie podobni i nie powinniśmy być tak obłudni i zakłamani. Gdyby nagość na plażach i w innych miejscach była naturalna , nikogo nie szokowałoby to i mniej byłoby u nas wynaturzeń i przestępstw na tle seksualnym.
W Rosji na plażach nagość jest czymś normalnym i nikomu z tego powodu korona z głowy nie spada.Wszyscy przechodzą obok tego obojętni . Podobnie jest w krajach skandynawskich, w Niemczech.
Na plażach ludzie przebywają rozebrani i korzystają z dobrodziejstw słońca jakie niesie naszemu organizmowi,głównie układowi kostnemu . My bardzo mało wiemy o tym, jak słonce ma pozytywny wpływ na nasz organizm w ogólnym pojęciu .Oczywiście korzystać należy ze słońca z umiarem.
Natomiast czy korzystamy ze słońca będąc w majtkach czy bez to nie powinno stanowić dla nas żadnej różnicy .Każdy sam powinien decydować o tym jak będzie się opalał lub kąpał w wodzie. Nikogo też nie powinno to dziwić. Tym bardziej nie widzę w tym nic zdrożnego. Wszyscy jesteśmy tacy sami i doskonale wiemy jak nawzajem wyglądamy ,więc po cóż ta obłuda ?
W Rosji na plażach nagość jest czymś normalnym i nikomu z tego powodu korona z głowy nie spada.Wszyscy przechodzą obok tego obojętni . Podobnie jest w krajach skandynawskich, w Niemczech.
Na plażach ludzie przebywają rozebrani i korzystają z dobrodziejstw słońca jakie niesie naszemu organizmowi,głównie układowi kostnemu . My bardzo mało wiemy o tym, jak słonce ma pozytywny wpływ na nasz organizm w ogólnym pojęciu .Oczywiście korzystać należy ze słońca z umiarem.
Natomiast czy korzystamy ze słońca będąc w majtkach czy bez to nie powinno stanowić dla nas żadnej różnicy .Każdy sam powinien decydować o tym jak będzie się opalał lub kąpał w wodzie. Nikogo też nie powinno to dziwić. Tym bardziej nie widzę w tym nic zdrożnego. Wszyscy jesteśmy tacy sami i doskonale wiemy jak nawzajem wyglądamy ,więc po cóż ta obłuda ?
Absolutnie można. Bez najmniejszego kłopotu. Jestem grafikiem i fotografem. Zajmuję się między innymi fotografią aktu lub tak komponuję kadry 'ubrane' by element nagości był w nich chociaż zaznaczony...
Nie uważam się za naturystę, choć nie mamy oporów z żoną pochodzić sobie nago po mieszkaniu (synowi też się nie narzucamy z tym - ma 13 lat i jeszcze sam zdąży zdecydować co lubi) ale też nie uciekamy przed nim w popłochu. Ostatnio także wystąpiłem nago na jednym ze zdjęć z jedną z moich modelek - dla podkreślenia kontrastu w estetyce - młodej ładnej dziewczyny z takim sobie, grubawym kolesiem - i zdjęcie wyszło nam rewelacyjnie a ja czułem się po jego zrobieniu w pewien sposób 'wyzwolony'. Z resztą nie wyobrażacie sobie nawet jak ciężko jest znaleźć modelki które bez analizowanie swojego wyglądu lub najróżniejszych 'ale' rozbiorą się tak normalnie 'po prostu' do zdjęć, bo jest to dla nich stan tak samo naturalny jak kożuch i czapka.
Zaznaczę jeszcze, że generalnie nie zatrudniam modelek profesjonalnych tylko szukam innych pasjonatek fotografii w internecie na forach fotograficznych. Najzwyczajniej w świecie nie było by mnie stać na zatrudnianie zawodowych modelek do każdego zdjęcia jakie mi przyjdzie do głowy... chyba, że jest to w pełni płatne zlecenie z całą armią ludzi - to inna sprawa - musi być 'zawodowo'.
Podsumowując - dziwi mnie każda taka sytuacja w której dorośli sobie czy swoim dzieciom klarują, że nagość jest wstydliwa, że jest (o matko!) niestosowna.... Sami sobie strzelamy w kolano - a potem dzieciak idzie na basen i wstydzi się kąpielówki przebrać bo od maleńkości ma układane w głowie że ma się wstydzić - bujda na wrotkach.
Nie uważam się za naturystę, choć nie mamy oporów z żoną pochodzić sobie nago po mieszkaniu (synowi też się nie narzucamy z tym - ma 13 lat i jeszcze sam zdąży zdecydować co lubi) ale też nie uciekamy przed nim w popłochu. Ostatnio także wystąpiłem nago na jednym ze zdjęć z jedną z moich modelek - dla podkreślenia kontrastu w estetyce - młodej ładnej dziewczyny z takim sobie, grubawym kolesiem - i zdjęcie wyszło nam rewelacyjnie a ja czułem się po jego zrobieniu w pewien sposób 'wyzwolony'. Z resztą nie wyobrażacie sobie nawet jak ciężko jest znaleźć modelki które bez analizowanie swojego wyglądu lub najróżniejszych 'ale' rozbiorą się tak normalnie 'po prostu' do zdjęć, bo jest to dla nich stan tak samo naturalny jak kożuch i czapka.
Zaznaczę jeszcze, że generalnie nie zatrudniam modelek profesjonalnych tylko szukam innych pasjonatek fotografii w internecie na forach fotograficznych. Najzwyczajniej w świecie nie było by mnie stać na zatrudnianie zawodowych modelek do każdego zdjęcia jakie mi przyjdzie do głowy... chyba, że jest to w pełni płatne zlecenie z całą armią ludzi - to inna sprawa - musi być 'zawodowo'.
Podsumowując - dziwi mnie każda taka sytuacja w której dorośli sobie czy swoim dzieciom klarują, że nagość jest wstydliwa, że jest (o matko!) niestosowna.... Sami sobie strzelamy w kolano - a potem dzieciak idzie na basen i wstydzi się kąpielówki przebrać bo od maleńkości ma układane w głowie że ma się wstydzić - bujda na wrotkach.
Ja czuje sie wyzwolona kiedy mam na sobie golf po sama szyje, ktory podkresla biust ale go nie odslania... luzne dresy i bose (nagie) tylko stopy.
Nie lubie slonca ale uwielbiam morze i plaze. Bywa, ze leze nad brzegiem morza pol dnia UBRANA :)
Czuje sie "wyzwolona" kiedy wiatr targa mi lekka spodnice i pachnacy ulubionymi perfumami szal.
Widze zszokowane i kpiace spojrzenia spacerujacych "przepalonych sloncem" "lasek".
"Wyzwalac" nagosc moge w sypialni.
TO wszystko nie oznacza, ze wstydze sie swojego ciala czy uwazam nagosc ogolnie za wstydliwa!!!
Nie popadajmy w skrajnosci w swoich pogladach i Drodzy Naturysci :) jesli chcecie zrozumienia, miejcie je dla innych.
Nie lubie slonca ale uwielbiam morze i plaze. Bywa, ze leze nad brzegiem morza pol dnia UBRANA :)
Czuje sie "wyzwolona" kiedy wiatr targa mi lekka spodnice i pachnacy ulubionymi perfumami szal.
Widze zszokowane i kpiace spojrzenia spacerujacych "przepalonych sloncem" "lasek".
"Wyzwalac" nagosc moge w sypialni.
TO wszystko nie oznacza, ze wstydze sie swojego ciala czy uwazam nagosc ogolnie za wstydliwa!!!
Nie popadajmy w skrajnosci w swoich pogladach i Drodzy Naturysci :) jesli chcecie zrozumienia, miejcie je dla innych.
Kiedyś jako młody chłopak w jednym musicalu usłyszałem taką kwestię: "dziecko, bądź wolne - rób co chcesz i jak chcesz ale pamiętaj, żebyś swoimi czynami nikogo nie ranił" i tego staram się pilnować, choć to nie było do mnie.
To jest takie ogólne motto, jakie powinno się chyba każdemu powiedzieć.
Ale do rzeczy - tak jak powiedziałem, naturystą się nie czuję ale to nie ma znaczenia. Chciałem się tylko podzielić swoim wrażeniem z życia, że MOŻNA BEZ PODTEKSTÓW obcować z inną nagą osobą płci przeciwnej ....a wyszło, że nie mam zrozumienia dla innych :D
I chcąc nie chcąc wirtualnie przestałem być tekstylny hahaha
To jest takie ogólne motto, jakie powinno się chyba każdemu powiedzieć.
Ale do rzeczy - tak jak powiedziałem, naturystą się nie czuję ale to nie ma znaczenia. Chciałem się tylko podzielić swoim wrażeniem z życia, że MOŻNA BEZ PODTEKSTÓW obcować z inną nagą osobą płci przeciwnej ....a wyszło, że nie mam zrozumienia dla innych :D
I chcąc nie chcąc wirtualnie przestałem być tekstylny hahaha
Kasieńka, My też jesteśmy naturystami, co roku udajemy się do Chorwacji - tam wszędzie można chodzić nago( zwiedziliśmy cały kraj).
W Polsce są fajne miejsca w okolicach Piasków na Mierzeji Wiślanej.
Bliżej trójmiasta można wyskoczyć do Mrzezina dużo łąk i fajna zatoka tam można spotkać dużo golasów, którzy chowają się w kłębach wysokiej trawy. A w łużku i domu tylko taka forma relaksu.
W Polsce są fajne miejsca w okolicach Piasków na Mierzeji Wiślanej.
Bliżej trójmiasta można wyskoczyć do Mrzezina dużo łąk i fajna zatoka tam można spotkać dużo golasów, którzy chowają się w kłębach wysokiej trawy. A w łużku i domu tylko taka forma relaksu.
Moim zdaniem niepotrzebnie Kasieńka robiła całą tą otoczkę ideologiczną gdy pytanie dotyczyło GDZIE a nie JAK SIĘ Z TYM CZUJECIE NAGUSY? ;)
Świetnie rozumiem was, naturystów, w jednym (co najmniej) - nie chodzi o seksualność. Wy wiecie o co "kaman" i żaden dojrzewający pryszcz czy dewiant u was się nie ukryje (jeśli wiecie o co chodzi ;) ).
Ale pragnę zauważyć, że takowi istnieją. I dzięki wam mają nieco ułatwione zadanie - naoglądać się i dać upust swojej..hmm..chuci.
Dlatego moim zdaniem takie miejsca (na szczęście są) powinny być ściśle wydzielone aby żaden naturysta nie znalazł się przypadkowo na publicznej plaży (takiej gdzie inni też przychodzą). Aby nikt nie pomyślał źle - nie chodzi tu o żadne nude-ghetto! ;) Tylko o szanowanie się i swoich zwyczajów. Ja nie muszę oglądać waszych przyrodzeń i piersi nagich, wy nie musicie wysłuchiwać narzekań jakiś pruderyjnych starszych pan :)
A jak ktoś ma obcować z nagością kogoś innego to tylko za zgodą obu stron.
Świetnie rozumiem was, naturystów, w jednym (co najmniej) - nie chodzi o seksualność. Wy wiecie o co "kaman" i żaden dojrzewający pryszcz czy dewiant u was się nie ukryje (jeśli wiecie o co chodzi ;) ).
Ale pragnę zauważyć, że takowi istnieją. I dzięki wam mają nieco ułatwione zadanie - naoglądać się i dać upust swojej..hmm..chuci.
Dlatego moim zdaniem takie miejsca (na szczęście są) powinny być ściśle wydzielone aby żaden naturysta nie znalazł się przypadkowo na publicznej plaży (takiej gdzie inni też przychodzą). Aby nikt nie pomyślał źle - nie chodzi tu o żadne nude-ghetto! ;) Tylko o szanowanie się i swoich zwyczajów. Ja nie muszę oglądać waszych przyrodzeń i piersi nagich, wy nie musicie wysłuchiwać narzekań jakiś pruderyjnych starszych pan :)
A jak ktoś ma obcować z nagością kogoś innego to tylko za zgodą obu stron.