Widok

Nauczycielki ;)

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Na pewno na forum są też nauczycielki (ciekawe czy się do tego przyznają, hehe)... Nie wiem czy dobrze pamiętam, ale chyba Tonya też?
Mam pytanie, czy przygotowałyście coś dla swoich uczniów, którzy przyjdą/przyszli do kościoła z życzeniami (jakieś cukierki itp.)?
Chciałam zanieść im coś słodkiego po weselu i tak podziękować, ale słyszałam, że oni bardzo się przejęli moim ślubem i przygotowują laurki, prezent, działają w konspiracji itp...
Zastanawiam się czy nie wyjdzie głupio, gdy dzieci z klasy dostaną słodycze, a inne już nie? Czy też przygotować coś dla wszystkich?? Jak to dobrze rozegrać?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja bym tak zrobiła jak napisała dla "swojej" klasy - powiedziałabym im, że został mi tort z wesela i bym ich poczęstowała. W cukierki zaopatrzyłabym się na bramy - może rodzice podsuną im taki pomysł ;P a o reszcie rozmyślałabym po... bo może wcale się nie zjawią...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
:) aż tak mi to nie przeszkadza

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mar-chew napisał(a):

> mam pytanie, a czy to są Twoi wychowankowie (w sensie czy
> jesteś ich wychowawczynią?)

Tak, ale mogą przyjść też dzieciaki z innych klas...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tez ucze:) ale inaczej. Doroslych panow, czasem panie ,ucze norweskiego na kursach przygotowawczych do wyjazdu do pracy. NIe wyobrazam sobei ich wizyty na mim slubie:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dobra, nie wiem czy do końca zrozumiałam... ale jeśli to jest "Twoja" klasa, to przyniosłabym tort weselny i przygotowała mały poczęstunek w ramach godziny wychowawczej. Dzieci na bank byłyby zadowolone... a reszta niech żałuje, że ich wychowawczynie właśnie nie brała ślubu ;P

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
przepraszam za odejscie od tematu, juz sie nie udzielam :)


Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
będę próbowała coś tam działać w Irl. Północnej,ale tam o polskiej szkole to mozna zapomnieć. myślałam o otwarciu przedszkola, albo po prostu o zgromadzeniu grupy dzieci, chcących uczyć się polskiego :) chłopaki z naszego miasteczka ostatnio siedzieli u nas w ogrodku i przysłuchiwali się mojej rozmowie z Tomkiem i pytali, co to znaczy, co to znaczy :)? fajnie :) nauczyli sie paru słówek :)


Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mam pytanie, a czy to są Twoi wychowankowie (w sensie czy jesteś ich wychowawczynią?)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Może to nie jest łatwy kawałek chleba, pensja też mogłaby być wyższa, ale póki co lubię to co robię...
Ale nie o tym mowa :) CO ZROBIĆ Z TYMI UCZNIAMI? :))

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja po praktykach doszłam do zupełnie odmiennych wniosków ;P
... jedno jest pewne, to ciężki kawał chleba...
jak otowrzą polskie szkoły (jak obiecano) - ale w to już zaczynam wątpić - to byś miała gdzie uczyć ;P

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja jestem dopiero przyszlą nauczycielką, polskiego :) ale ponieważ nie bede mieszkac w Polsce to niestety nie bedzie mi dane uczyc :( musze sie zadowolic praktykami..
ale zawód nauczycielki to najpiekniejszy zawód na swiecie :)


Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry