Widok

Nauczycielki ;)

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Na pewno na forum są też nauczycielki (ciekawe czy się do tego przyznają, hehe)... Nie wiem czy dobrze pamiętam, ale chyba Tonya też?
Mam pytanie, czy przygotowałyście coś dla swoich uczniów, którzy przyjdą/przyszli do kościoła z życzeniami (jakieś cukierki itp.)?
Chciałam zanieść im coś słodkiego po weselu i tak podziękować, ale słyszałam, że oni bardzo się przejęli moim ślubem i przygotowują laurki, prezent, działają w konspiracji itp...
Zastanawiam się czy nie wyjdzie głupio, gdy dzieci z klasy dostaną słodycze, a inne już nie? Czy też przygotować coś dla wszystkich?? Jak to dobrze rozegrać?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja jestem dopiero przyszlą nauczycielką, polskiego :) ale ponieważ nie bede mieszkac w Polsce to niestety nie bedzie mi dane uczyc :( musze sie zadowolic praktykami..
ale zawód nauczycielki to najpiekniejszy zawód na swiecie :)


Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja po praktykach doszłam do zupełnie odmiennych wniosków ;P
... jedno jest pewne, to ciężki kawał chleba...
jak otowrzą polskie szkoły (jak obiecano) - ale w to już zaczynam wątpić - to byś miała gdzie uczyć ;P

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Może to nie jest łatwy kawałek chleba, pensja też mogłaby być wyższa, ale póki co lubię to co robię...
Ale nie o tym mowa :) CO ZROBIĆ Z TYMI UCZNIAMI? :))

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mam pytanie, a czy to są Twoi wychowankowie (w sensie czy jesteś ich wychowawczynią?)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
będę próbowała coś tam działać w Irl. Północnej,ale tam o polskiej szkole to mozna zapomnieć. myślałam o otwarciu przedszkola, albo po prostu o zgromadzeniu grupy dzieci, chcących uczyć się polskiego :) chłopaki z naszego miasteczka ostatnio siedzieli u nas w ogrodku i przysłuchiwali się mojej rozmowie z Tomkiem i pytali, co to znaczy, co to znaczy :)? fajnie :) nauczyli sie paru słówek :)


Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
przepraszam za odejscie od tematu, juz sie nie udzielam :)


Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dobra, nie wiem czy do końca zrozumiałam... ale jeśli to jest "Twoja" klasa, to przyniosłabym tort weselny i przygotowała mały poczęstunek w ramach godziny wychowawczej. Dzieci na bank byłyby zadowolone... a reszta niech żałuje, że ich wychowawczynie właśnie nie brała ślubu ;P

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tez ucze:) ale inaczej. Doroslych panow, czasem panie ,ucze norweskiego na kursach przygotowawczych do wyjazdu do pracy. NIe wyobrazam sobei ich wizyty na mim slubie:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mar-chew napisał(a):

> mam pytanie, a czy to są Twoi wychowankowie (w sensie czy
> jesteś ich wychowawczynią?)

Tak, ale mogą przyjść też dzieciaki z innych klas...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
:) aż tak mi to nie przeszkadza

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja bym tak zrobiła jak napisała dla "swojej" klasy - powiedziałabym im, że został mi tort z wesela i bym ich poczęstowała. W cukierki zaopatrzyłabym się na bramy - może rodzice podsuną im taki pomysł ;P a o reszcie rozmyślałabym po... bo może wcale się nie zjawią...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
lestek napisał(a):

> :) aż tak mi to nie przeszkadza
>

To było do Oleńki21 :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no no juz zacznij :P

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też jestem nauczycielką, wychowawczynią drugiej klasy, jak będę brała slub to będą w trzeciej. Też już o tym myslalam. Na pewno po ślubie przyniosę ciasto do szkoły i dla nauczycieli i dla dzieci. Dla dzieci też oczywiście jakieś napoje. Będę miała też przygotowane jakies cukierki pod kościołem, bo tam często przychodzą dzieci z pobliskich domów i bramy robią. Myślalam o tym aby po garści cukierków zawijać w celofan i dzieciom dawać. Obawiam się że zrobi sie wtedy za duże zamieszanie. Też mam z tym problem...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja myslę, że zrobic małe paczuszki ze słodyczami i rozdać dzieciom, które podejdą złozyć zyczenia to bardzo dobry pomysł. Wtedy bym dała wszystkim, równiez tym z rodziny - bo wiadomo jakie sa dzieci, będą sobie zazdrościć:P

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej, tez uczę w szkole, ale nie mam swojej klasy, no i śłub biore po pierwsze w wakacje, po drugie dość daleko od Gdańska. Ale wiem, że niektóre dzieci bardzo chciały przyjść i myślę, że to byłoby bardzo miłe. Chyba taka jedna lekcja z torcikiem i może zdjęciami byłaby bardzo miła :) Dzieci to docenią :)
Pozdrawiam szanowne Koleżanki po fachu :)))

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też jestem po części nauczycielką, a teraz dokładniej wychowawcą w Domu Dziecka- mój narzeczony również;) Mam nadzieję, że nasze grupy przyjadą do kościoła. Tzn jak brałabym ślub w miejscowości gdzie znajduje się D.D to byłyby wszystkie,ale że będą musiały dojechać 30km to spodziewam się delegacji. Będę miała dla nich przygotowane słodycze, a po weselu jak wrócimy do pracy będzie jakiś mały poczęstunek, zdjęcia...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Też uczę ... Już szósty rok mija w szkółce. Powiem Wam , że to naprawdę ciężki kawał chleba ..
Fajnie się mówi wszystkim innym. " Wy nauczyciele to macie wakacje .. itp. itd.... Ale cały rok szkolny trzeba przetrwać ... Także na starość srebrzycho murowane :))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Podbijam :) Mam wychowawstwo, ale ślub w wakacje. Moim wychowankom jeszcze nie wspominałam o planowanej uroczystości, ale pewnie prędzej czy później się dowiedzą... Może są jakieś koleżanki - nauczycielki już po ślubie i podzielą się ze mną jak to rozegrały? :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry