Widok

Nie chce jechac na wigilie do tesciowej!

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Juz poraz drugi zdarzy sie , ze meza nie bedzie na swieta . Dwa lata temu bylam na wigilii u tesciowej, zostalam tez na pierszy dzien swiat z corcia , ale teraz nie chce. Nie przejmuje sie , ze bedziemy tylko we dwie, i szzerze mowiac, marze o tym by moc spokojnie , bez sluchania ciaglych narzekan, marudzenia i krzykow usiasc sobie , poogladac w koncu tv, pojsc na pasterke do naszego kosciolka i cieszyc sie ta noca wigilijna u siebie a tam tego nie bede miala. Tesc juz o 10.00 kladzie sie spac, ja tam nocowac nie chce, ani ogladnac tv ani po prostu odetchnac od tych wszytskich problemow . Gdyby tesciowa byla inna , ale ona jest kobieta wiecznie narzekajaca, i straszliwie meczaca, i tylko by wpychala w nas jedzenie co 2 minuty , ja zawsze po wizycie tam jestem wykonczona po prostu . Mowie jej dzis ze wole posiedziec w domciu , ze potem nie ma jak wrocic itd a ona swoej i wiem ze jak nie pojade to bedzie obraza boska :/ corka tez nie chce tak jechac
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 2
chcialam napisac ze tesciu juz o 19.00 idzie spac
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
mozesz jechac na godzine, dwie ;) i wrocic do domu taksowka. albo olac "obraze majestatu" i spedzic swieta po swojemu.
jesli masz ochote - powiedz, ze przyjedziecie na sniadanie/kawe/obiad w pierwszy lub drugi dzien swiat.
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 0
jestes osoba dorosla, wiec ty decyzduujesz o swoim zyciu. Postaw sprawe jasno, w ktory dzien sie spotkacie z tesciami i kropka. ja bym tak zrobila.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja tam jechac moge,ale jak pomysle sobie o dzieleniu sie oplatkiem to mi sie odechciewa...
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
Przykre jest to, że ciężko tak naprawdę wierzyc w szczerośc
tych wszystkich życzeń świątecznych,a zwłaszcza w niektórych firmach i nie tylko.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
My po raz kolejny też jedziemy do teściowej.Z jednej strony nie chce za bardzo bo często jest tak że i tak wychodzimy przedwcześnie.Mój był zawsze czarną owcą w rodzinie oni lubią sobie wypić i zawsze jest jakiś chory temat i zaczyna się wymiana zdań mój się wkurza i do domu.Ale mój synek się cieszy i widzi tą babcie kilka razy w roku więc jedziemy z nadzieją jak co roku że będzie ok.
06.07.2009r. - 3705g, 60 cm, synuś,
20.02.2015r.-26.04.2015r.-10tc - Aniołek
20.04.2017r.-przewidywany termin porodu
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja za to mam strasznie wredną babcię i jak sobie pomyślę, że mam siedzieć z nią przy stole, dzileić się opłatkiem, słuchać jak komentuje jedzenie mojej mamy, że jej nie smakuje to mi się odechciewa świąt:/
W dodatku traktowała mojego dziadka jak śmiecia, a jak zmarł to lata non stop na cmentarz i w kółko o tym opowiada albo jak chodzi regularnie do kościoła. Masakraaaa. Do tego daje nam za prezenty swoje stare rzeczy pozawijane w kolorowe ręczniki papierowe, i udaje wielką hrabiankę. ehhhhhhhh
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0
kązdy ma swoje odpały ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tez nie chce nigdzie jechać.. chciałabym posiedzieć w święta w domku
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i nie pojade wiec ! :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Nie przejmuje sie , ze bedziemy tylko we dwie,"

Nie przejmujesz sie? W innym watku piszesz ze znowu bedziesz miala samotne swieta i ze nie masz gdzie jechac.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
co na to teściowa? :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

ja tak samo źle zawsze czułam się w towarzystwie teściowej jak wy wszystkie, a święta po śmierci teścia to zawsze były bardzo ciężkie chwile dla mnie. Zazwyczaj unikałam teściowej i robiłam wszystko, żeby jak najmniej czasu z nią przebywać. Ostatnim razem taka złość we mnie siedziała na teściową że aż poszłam się wyspowiadać. A ksiądz jako pokutę na spowiedzi zobowiązał mnie, żebym przez 1 dzień była życzliwa i dobra dla wszystkich domowników. No i akurat tego dnia była u nas teściowa... A więc rozmawiałam z nią, uśmiechałam się, pomagałam w drobnych sprawach. I dziwne ale jak się żegnała z nami tego dnia to poczułam, że cały dzień spędziłam naprawdę miło, na luzie. Przez to, że nie zwracałam uwagi na to co mi w teściowej nie pasuje i złości, to SAMA SIĘ LEPIEJ CZUŁAM. Byłam rozluźniona i zadowolona i po prostu byłam sobą. Od tego dnia nie widziałam się z teściową, ale wkrótce przyjeżdża do nas na święta na 2 tygodnie i nie wiem jak to będzie teraz. Mam nadzieję że uda mi się powtórzyć jeszcze ten miły dzień.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

dr Włodzimierz Sieg-opinie prowadzenie ciąży (30 odpowiedzi)

Jak w temacie proszę o opinie o tym lekarzu, zmieniam ginekologa w połowie ciąży i jestem...

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (142 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

Jaki fotelik samochodowy polecacie? (99 odpowiedzi)

Witam. Chodzi mi o taki fotelik dla rocznego dziecka. Chcialabym aby posluzyl nam jak najdlużej....

do góry