Widok

Nie chce mi się bawić z dzieckiem:((

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
kurde, dziewczyny, czy Wy też miałyście taki okres? zauważam, że kompletnie nie chce mi się już bawić z moją dwuletnią córką....nie wiem czy to już "zmęczenie materiału" (siedzę w domu już przeszło dwa lata i non stop z dzieckiem - mąż b.dużo pracuje i nie mam tu nikogo do pomocy) czy może natłok obowiązków (3 miesiące temu urodziłam drugie dziecko).....
Zauważam, że tylko czekam aż będzie wieczór i dzieciaki zasną...
Nie chodzi mi o to, że mam dość dziecka i mi przeszkadza, ale że nie chce mi się z nią grać,układać, czytać itp.itd.

Ktoś tak miał?
popieram tę opinię 21 nie zgadzam się z tą opinią 1
spytaj raczej, kto tak nie miał :P

poszukaj mamuś równolatków, spotkaj się z nimi i patrz znad kawy, jak dzieci się pięknie bawią/ingeruj jak się leją ;)
albo wrzuć dziecko w kulki na jakimś placu zabaw, najlepiej w opcji wypadu z inną mamą :)

ja będę w Twojej sytuacji za jakieś pół roku pewnie :)
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moja mama...30 lat temu, ale miala tak :) opwiadala nam. Między moją siostra jest 1rok i 8 miesięcy róznicy, tata baardzo duzo pracował, wychodził o 5 rano z domu i wracał kolo 18tej albo i pozniej.

Mama mówiła, ze tak bardzo nie chciała byc sama z nami w domu, bo się już zaczynała wszystkiego bac, że stała jak zaczarowana w oknie i tak długo patrzyła za tatą az kompletnie zniknął z horyzontu...ale to zmęcznie materiału, chociaż po dzisiejszemu bym określiła stan w jakim mama była na depresję....

Ja ją do dziś podziwiam jak ona sobie poradziła
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4
Emenems, zgadzam się z Tobą
Między moimi starszymi dziećmi jest bardzo mała różnica wieku 11miesiecy.
Nie wiem jak podołałam, ale żyję ;)
W chwili obecnej moja trzecia pociecha ma 2 latka i chociaż nie czuję się mega zmęczona, lubię z nią się bawić, spacerować, rozmawiać, to tak jak teraz, patrzę na zegarek i odliczam czas do 18stej. wróci mąż i chociaż ja będę mogła porozmawiać z kimś dorosłym ;)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
Miał, miał...

U mnie odskocznią są place zabaw i spotkania z koleżankami z dziećmi w podobnym wieku. Wystarczy czasem jakieś popołudnie oderwane od rutyny i znów jakoś idzie...
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dokładnie Agatha, taka odskocznia, chwila czegoś innego, pomaga naładować akumulatory
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja też czekam aż mąż wróci z pracy. Strasznie się męczę sama z dzieciakami cały dzień w domu.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Takie zniechęcenie chyba miała każda mama,niestety tak już jest,tak samo jak czasami nie chce się iść do pracy :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też miałam takie chwile,ale odkąd Niko poszedł do złobka to jak tylko go odbieram spedzamy razem czas do wieczora,malujemy farbami,rysujem itd.Ja w ciągu dnia mam czas dla siebie,więc z przyjemnością potem poświęcam mu czas.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
taa, też czekam na męża bo nie ma go w domu po 12 godzin:((( ale jak juz wraca to z reguły zasypia na stojąco i dziećmi tez nie ma siły/ochoty sie zająć....najgorsze ze nie mam tu nikogo pod reka zeby na kilka godzin podrzucic dzieciaki i sobie wyskoczyc dla zdrowia psychicznego:/
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bardzo was podziwiam dziewczyny, na prawdę, mi wystarczy czasami, jak jesteśmy w Gdańsku i jest moja siostrzenica, 2,5 roku i córa męża 7, to nie mogę ich dwóch ogarnąć...nalatam się, namęczę, gdzie najczęściej jeszcze mój mąż jest do pomocy, czasami tylko zasiądzie do kompa a mi już rąk brakuje !! a nie wspomnę o wycieczkach typu park oliwski i zaliczanie górek, murków i wszystkich krzaczków po drodze...jedna ma lepsze pomysły od drugiej. Mała robi wszystko co starsza, a starsza o tym wie i coraz większe głupoty wymyśla ;)
I chociaż strasznie mocno przepadam za obiema to można chcieć odpocząć ;)

Bez kitu...jesetście wielkie dziewczyny ;)
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam tak codziennie,mam 3 letniego urwisa,bardzo ciężki do wychowania egzemplarz,mam z nim trochę kłopotów bez conajmniej jednej kary w dzień nie obędzie się,też całaymi dniami sama od samego początku,bez rodziny na miejscu czy też znajomych,sama z synem w domu i codziennie jestem w oknie i patrze jak mąż z horyzontu znika,ale nie mam depresji:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
:) Aniu - gratulacje !! myślę ze taki etap moja mama nie miała długo, ja się urodziłam w grudniu, w stanie wojennym, moja siostra bezglutenowiec, w tamtych czasach to maskara, nie dość ze kontaktu nie ma ze światem, ani z mężem ani nic to jeszcze nie ma jak dzieciaków nakarmić a w razie czego nawet nie ma jak gdziekolwiek dojechać...ale to i tak nie zmienia faktu ze macie ciężko i jak się uśmiechacie to was podziwiam, jedno jest pewnie - faceci by tego nie wytrzymali :D

Ja mam u siebie w pracy koleżankę, która pracuje na nocki, tydzien na tydzien od 23 do 7 rano, a w domu mąz, też pracujący od 8 do-16 i dwójka dzieci, córeczka roczna i 3 letni synek ;) jak ona daje rade - nie wiem, ale nawet ma czas na kawkę skoczyć... :)
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Oj, rany, właśnie miałam podobny temat założyć na jakimś forum żeby się wygadać.
Mam dwuletnią córkę, na dodatek teraz spacery odpadają bo jest chora.
Chwilami mam dość do wyrzygania.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
O, moja chwila wolności, idę do sklepu. :/
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja tez tak mam. Maz calymi dniami w pracy, rano stoimy w oknie i po 18 znow w oknie z Madzia...Czekamy jak na zbawienie a on czasami tez tak zmeczony wraca, ze robie kolacje i dalej siedze z Madzia a on odpoczywa. Szukalam w poblizu mlodych mam ale cisza a ja nikogo nie znam w okolicy. Mam wyrzuty sumienia czasami ze nie mam pomyslow na bardziej aktywne spedzanie czasu z mala, ale w taka pogode to kiepsko. Ciesze sie ze jest forum, mozna chociaz tutaj cos popisac z innymi mamami. A czasami odezwac sie i jeszcze oberwac za darmo :) Ale i tak razniej.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dawno temu koleżanka robiła tak - często, raz w tygodniu, zapraszała do siebie koleżanki, z trzy, cztery, każda cos przynosiła i każda dziecko brała za cydownego słodziaka i przekazywały sobie z rąk do rąk, przez parę godzin się zachwycając a ona mogla sobie pogadac, zrobic paznokcie i zaplaic peta na balkonie ;)
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehhhe, a ja w sumie nawet nie mam kiedy do sklepu wyjść, bo zanim mąż wróci to większość w pobliżu pozamykana:( a ja nie mam prawka:))))))))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
też tak miałam, ale przeszło jak wróciłam do pracy :)

Zajmować się dzieckiem i bawić cały dzień każdego może wykończyć
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
mam to samo niestety, dzisiaj jak wyszłam do sklepu po przyjściu męża to dwie godziny mnie nie było hehe, a wyszłam tylko po wędlinę, ale tak miałam dość dzisiaj, że wszystkie sklepy oblazłam na osiedlu :)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

tapety (33 odpowiedzi)

Wiecie może gdzie w 3miescie można kupić fajne tapety i jest naprawde duzy wybór - castorama,...

Jakiej firmy kosmetyki dla niemowląt używacie? (68 odpowiedzi)

Pytanie do mamuś, które mogę polecić konkretną firmę i produkty, których faktyczne używają. Ja...

pianka czy sprężyny? I w ogóle gdzie fajne kanapy? (22 odpowiedzi)

Musimy zlikwidować nasze duże łóżko i chcemy kupić jakąś rozkładaną kanapę/wersalkę. Gdzie znajdę...

do góry