Widok

Nie chce mi się bawić z dzieckiem:((

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
kurde, dziewczyny, czy Wy też miałyście taki okres? zauważam, że kompletnie nie chce mi się już bawić z moją dwuletnią córką....nie wiem czy to już "zmęczenie materiału" (siedzę w domu już przeszło dwa lata i non stop z dzieckiem - mąż b.dużo pracuje i nie mam tu nikogo do pomocy) czy może natłok obowiązków (3 miesiące temu urodziłam drugie dziecko).....
Zauważam, że tylko czekam aż będzie wieczór i dzieciaki zasną...
Nie chodzi mi o to, że mam dość dziecka i mi przeszkadza, ale że nie chce mi się z nią grać,układać, czytać itp.itd.

Ktoś tak miał?
popieram tę opinię 21 nie zgadzam się z tą opinią 1

Warto pomyśleć o dodatkowych zajęciach dla takich dzieci po przedszkolu no: piłka, lekcje pływania, karate, taniec, szkoła muzyczna-może wkręca się w coś mocno i nie będą mieć czasu na nudę ;)

https://mctwieliczka.pl/oferta/modern-jazz/

Jak na przykłąd modern jazz :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja też myślałam,że jestem jedyna z niechęcią do bawienia się :)

Na niektóre dzieci działa np.chowanie kilku zabawek na jakiś czas i jak się je wyjmie po czasie to są jak "nowe" i dzieci się nimi zajmują,albo wymyślenie jakichś zabaw plastycznych.Tylko potem zwykle czeka nas sprzątanie po takiej zabawie.Mój syn lubi myć naczynia i kiedyś nalewałam mu wodę z płynem do zlewu,stawiałam stołek i mył.Miał zajęcie a ja byłam zadowolona,a mył dokładnie to nie musiałam poprawiać,tylko płukanie i układanie na suszarkę mi zostawało.
Lub zabawa z masy solnej,robię mu taką masę,daję to co mam w kuchni-makaron,kukurydzę,fasolę,groch,kaszę itp.Wycina foremkami od pierników i wkleja.jak wyschną to na drugi dzień maluje je farbami.Wycinanki z poskładanej kartki,dziewczynkom można dać guziki,makarony z dziurką i nitkę.Niech nawleka i robi korale.Mój jak był młodszy potrafił dośc dlugo siedzieć i ciąć nożyczkami wszelkie gazety i ulotki.Lubi też wyklejać coś z krepy,bibuły,czy kolorowych wycinanek.Lub z gazety jak nie mamy pieniędzy na nic kolorowego.Rysuję mu coś na kartce,drę papier na drobne kawałeczki i siedzi i wykleja to.Pieczątki z ziemniaka.

No a jak jestem zmęczona albo źle się czuję i muszę się położyć to włączam mu gry w komputerze i idę leżeć.Też nie mam nikogo i jak przychodzi niemoc to taka wyrodna jestem :)
Czasem gubię się w życiu,czasem upadam
Czasem się wspinam do góry
Lecz chcę być szczęśliwa
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jest mi tak strasznie źle, też już nie mam ani siły ani ochoty na zabawe z córką, ma 3 latka, jest wspaniała. Ale kiedy usłyszę "baw się ze mną" to mam ochotę uciec, zamknąć się gdziekolwiek, byleby już tego nie słyszeć. Skończyłam studia, mam 3 fakultety a i tak mogę sobie podetrzeć tyłek tymi dyplomami bo nie mam pracy.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
uOZSXi , ctshhbspfplh, bfkinaocnkps, http://skeygrswoqre.com/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Mi się nie chce ,ale muszę mój synek 3 letni ma niedosuch wiec 6 godz codzienie nauka,a reszta czasu to zabawa!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
stronach
Ty na serio czy na poważnie?
O ile z pierwszą częścią się zgadzam, to...
Wyobraź sobie, że nianie też mają dzieci, rachunki, koty i psy i też chcą żyć. A kryzys dotknął wszystkich. Nie wiem, co dla Ciebie oznacza niezbyt wymagające cenowo, ale groźnie zabrzmiało.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiecie co?? ja tego nie rozumiem... ciagle tylko nie chce mi się... czekam, żeby dziecko zasnęło, posiedziało, pobawiło się samo... no kurde, teraz Wam się nie chce?? to po co Wam dzieci? potem będzie płacz i lament, że nie dogadujecie się z dziećmi, oczekiwania, ze od wychowania dziecka to jest szkoła, bunt nastolatka... wtedy się bedziecie zastanawiać skąd to wszystko. Może jednak warto wziąc się w garść i poświęcic??

Moze warto pomyśleć trochę o tym małym człowieku a nie tylko o sobie. Jak się ma dziecko, koniec z egoizmem. Takie moje zdanie
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
You keep it up now, unedsrtnad? Really good to know.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mak, na Morenie, przy osiedlu Nad Wodą jest klubo-księgarnia dla dzieci Bookawka. W piątki są spotkania dla mam z maluchami od 11.15. My wybieramy się w najbliższy piątek. Może to będzie fajna odskocznia?
Tu link do ich strony: http://www.bookafka.pl/warsztaty.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

zmień zawód

bądź zajęcie, skoro Cię to nudzi. Bycie nianią to nie łatwa kaska i pilnowanie, by dziecko nie zrobiło sobie kuku. Ktoś (rodzic) powierzył Ci swoją pociechę po to byś pomogła maluchowi wypełnić czas bez jego Rodziców, byś pomogła mu rozwijać się i zdobywać umiejętności każdego dnia, a nie marzyła by dzieciak zajął się sam sobą lub spał- a Ty wtedy co? sms-y? pierdzenie w fotel i wzdychanie. Jaka ja umęczona? Sorry ale chyba się nie nadajesz do tej roboty.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rozumiem, że opieka nad dziećmi bywa męcząca i żmudna, dlatego nieśmiało zapytam czy nie da się do tego zachęcić dziadków i babci albo chociaż wynająć niani lub żłobka (wiem że pewnie to sporo kosztuje, ale z drugiej strony mamy kryzys i rosnące bezrobocie, więc może nianie nie będą zbyt wymagające cenowo...)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja jestem młodą nianią rocznej dzieczynki. Na początku uwielbiałam zabawy z nią i spędzanie czasu. Teraz czekam aż pojdzie spac czy chociaż chwilke posiedzi w ciszy i sama soba się zajmie. Może ten wiek jest taki trudny?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
Ja jestem młodą nianią rocznej dzieczynki. Na początku uwielbiałam z nią spędzac czas i się bawic. teraz mam jej chwilami dosyc i nie chce mi się z nią bawic.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nie mmiej Kochana wyrzutów sumienia, mi też się nie chce bawić z moim dzieckiem. Całe szczęście poszłam już do pracy i po całym dniu jak wracam to jakieś chęci jeszcze się znajdą:) Młody z przedszkola, stęskniony za zabawkami i najczęściej zajmie się sam sobą, a ja sobie z nim konwerusje :). Chłopczyk 3,5 roku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
poperam Cie jak ma to samo:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie tylko Ty tak masz.. ja również teraz przez to przechodzę. Mój synek ma obecnie 1,5 roku i na dodatek przechodzi okres buntu. Wprawdzie jestem mamą pracującą i nie ma mnie w domu od poniedziałku do piątku, to odczuwam dokładnie to samo. Pracuje po 8 godzin dziennie i czasami jestem już tak zmęczona po pracy, że nie mam po prostu siły biegać za moją pociechą. On jest strasznie żywym dzieckiem, potrzebuje ciągłej uwagi. Gdy tylko wracam z pracy, on łapie mnie za rączkę i ciągnie do swojego pokoju, abym się z nim bawiła, poświęciła mu trochę czasu, poprzytulała go. W sumie nie dziwię się jemu, bo siedzenie całymi dniami z nianią jest w pewnym momencie nudne:) zwłaszcza, że niania jest osoba starszą.. na dodatek, mój mąż całymi dniami pracuje (wychodzi z domu o 6 wraca o 19) i generalnie wieczorem to śpi już na stojąco. Tak więc cała opieka nad dzieckiem, zajmowaniem się domem + jeszcze moja praca spada na mnie. Czasami po prostu nie mam już siły ani chęci..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

A mi się chce...

od 4 lat siedzę w domu, starsza córa będzie mieć w kwietniu 4 lata, a młodszy brat w sierpniu 3 (różnica 16 m-cy). Wcześniej pracowałam fizycznie jako nauczylciel wf i w fitness klubie. 4-7 godzin wysilku fizycznego dziennego, godziny pracy 10-16 a potem w klubie 17-20. w soboty 9-11. Trwalo to 4 lata i zaszlam w ciąże jedna po drugiej. Czerpię mega radośc z bycia z dzieciakami w domu, też pracuje na wysokich obrotach, opieka wiadomo- to pochlania. Ale jest mi bosko! sama sobie organizuje czas pod potrzeby moje i dzieciakow- nikt mnie nie goni, robimy wszystko razem, gotujemy, pieczemy, bawimy się (sporo plastycznie: malowania w soli, lepienia ciastoliny, rysunki, klocki itd), sprzatamy, wychodzimy na spacery, do dzieci, wygłupiamy się i pomyslów mi nie brakuje. Poza tym w klubie fitness prowadzę pare h w tygodniu, wróciłam do fitnessu 2 m-ce po porodzie (jednym i drugim).
Kiedyś ktoś zapytał, jak Ty dajesz radę? z dwójką maluchów sama cały dzień (mąż pracuje dużo) i czy masz czasem ochotę uciec?? Po krótkiej chwili, powiedziałam.... Wiesz, ja właśnie to zrobiłam, UCIEKŁAM, uciekłam od tej tyry, gdzie nie miałam czasu dla siebie, wciąż na stand by-u,....uciekłam w dzieci. I się wysypiam, robię mnóstwo rzeczy na które wczesniej pracujac na 2 etatach nie miałam siły. Teraz mam czas nawet na książkę, zadbanie o siebie i wymyślanie nowych zabaw z dziećmi. Aż się trzęsę, że to się zaraz skończy, bo wracam do pracy od września do szkoły. I będzie to samo co wcześniej+ jazda bez trzymanki z odwożeniem/przywożeniem do przedszkola. Tego sie boję.... ale mam nadzieje, że strach ma wielkie oczy i podołam...podołamy
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tez mam dwuletnia córkę, od jej narodzin siedzę w domu i mam tylko pomoc ze strony męża, którego więcej nie ma niż jest, a jak tylko pojawia się w domu, to wyjście do sklepu spożywczego jest dla mnie rozrywką. Mam takie dni, że kompletnie nie chce mi się bawić z małą, już się zaczynam dusić.....wszystko mnie wkurza, ciagle to samo, karmienie, sprzątanie itp... masakra....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ej, te puzle fajna sprawa :D takie proste a ja jeszcze na to nie wpadłam żeby po prostu pociąć obrazek :P I to sobie ucinasz jak chcesz, w zależności od "stopnia zaawansowania" dziecka. Świetne! I za darmo!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
*wątek
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Wasze pomysły na szybki obiad :) (106 odpowiedzi)

jak w temacie, poratujcie

Gdzie kupię okulary przeciwsłoneczne (43 odpowiedzi)

Czy ktoś może polecić mi sklep z dobrymi okularami przeciwsłonecznymi? Nie mają to być okulary...

Ciemieniucha - co najlepsze? (14 odpowiedzi)

O jest najlepsze na ciemieniuche. Moja dwulatka ma taka skorupke pod wlosami chociaz myjemy i...

do góry