Widok

Niechciana 3 ciąża

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Jestem mamą 2 dzieci. Mam synka w wieku 6 lat i córkę 2 letnią. Kilka dni temy dowiedziałam się, że jestem w trzeciej zupełnie nieplanowanej i niechcianej ciąży. Zabezpieczamy się z mężem ale coś nie zadziałało. Jestem zrozpaczona i nie wiem co robić.
Mam milion myśli na minutę.
Już z 2 dzieci jest mi bardzo ciężko bo mąż ciągle w pracy a rodzina daleko więc jestem zdana sama na siebie.
Odlicza£am już dni gdy córa pójdzie w końcu do przedszkola a ja wrócę do pracy. Duszę się już w domu.
A teraz perspektywa kolejnego dziecka i kolejnych 3 lat spędzonych w domu mnie przeraża.
Nie chcę tej ciąży :( czuję że moje życie się spiep...yło :(
Nawet mam myśli by usunąć ciążę.
Tragają mną tak sprzeczne emocje, że sama sobie się dziwie. Gdy już myśle, że pogodziłam się z tym, że będzie kolejne dziecko to po chwili znow myślę: nie, nie mogę urodzić tego dziecka.
Czy któraś z Was była w podobnej sytuacji? :(
popieram tę opinię 35 nie zgadzam się z tą opinią 32
Nikt nie podejmie decyzji za Ciebie,ale jeśli finanse są dla Was decydującą kwestią to przekalkuluj sobie : aby dostać zasiłek rodzinny to trzeba mieć mniej niż 670zł/ osobę ( w przyszłym roku mają podnieść próg do 720zl/os) , 500+ na każde dziecko dostaniesz gdy nie przekraczasz 800zł/osobe, do tego dowiedz się na str internetowej bądź osobiście w MOPS / MOPR o warunkach otrzymania dodatku na mieszkanie i wielkości owego rodzinnego, będziesz wiedziałą ile kasy możesz ewentualnie dostać i czy to Wam pomoże godnie żyć. Poza tym mając 3 dzieci jesteś rodziną wielodzietną i masz chyba jakies zniżki od miasta i pierwszeństwo w kolejce do żłobka i przedszkola. Jesli zaś dostajesz rodzinne to i za żłobek płacisz mniej,
poszukaj pozytywów i wtedy podejmuj decyzje
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dodać mogę jeszcze,że dostajesz 1000zł becikowego, a do tego jak łapiesz się na rodzinne to i drugi tysiąc od miasta, więc i na wyprawkę powinno starczyć, bo pewnie masz cos nieco po poprzednim dziecku.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Adka jestem w tym samym wieku co Ty. Niedawno zostałam mamą po raz trzeci. Miałam podobne rozterki... czy dam radę. Teraz jestem szczęśliwa. Odmłodniałam. Oczywiście nadal mam wiele obaw, lęków, ale która mama ich nie ma.
A ludzkim gadaniem się nie przejmuj. To Twoje życie, Twoja sprawa i nikomu nic do tego.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
Witajcie. Podobnie jak autorka wątku jestem w 3ciazy.Nie planowanej .No zaskoczenie i płacz,bo nie chodzi o finanse choć różowo nie będzie. Teraz szukam wizyty gdzieś,wszędzie długie terminy..Mam dwójkę 4.5 i 11mies. Dziewczyny jak to jest z kolejną ciążą na macierzyńskim?Mam 80%płatne rok czyli do sierpnia.Chciałam urlop i wrócić do pracy ale zmieniła się sytuacja.Czy mam wziąć urlop i wtedy l4 położyć?Bo nie wyobrażam sobie powrotu do pracy na 4mies.Z resztą i pracodawcy pewnie też nie będzie na rękę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak naprawde punkt widzenia zalezy tylko od nas samych...dziecko potraktuj jako szczescie zadne pieniadze nie sa wstanie zastapic dziecka...ja mam duze mieszkanie 4 pokoje, w miare fajna sytuacje finansowa...i 6 lat walki o dziecko, inseminacje, in vitro i poro kasy wydanej na leczenie a dziecka brak...chcialabym zyc w jednym pokoju skromnie a miec dzieci..ale niestety wiec tak jak ktos ci napisal wyzej szukaj pozytywow a nie niegatywow..dziecko to dar ktorego nie jestes w stanie kupic za zadne pieniadz
popieram tę opinię 15 nie zgadzam się z tą opinią 6
Pierwsza ciąża otwiera drzwi na kolejne.10lat nie moglam zajsc niby problemu nie bylo.Dopiero przed 30 cos zmienilo sie,moze organizm dopiero wtedy byl gotowy?he he 2planowana przez meza. A trzecia z zaskoczenia.Widac tak mialo byc.Damy rade,tragedia jest tam gdzie sa choroby....oby tylko bylo zdrowe a reszta na 2miejscu.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 4
Oczywiście,że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, ale ani autorka wątku ani kolejne dziewczyny nie chcą słuchać jakie to maja szczęście, bo inne nie mogą mieć wcale dzieci a one takie wyrodne,że nie chcą swoich. Każdy z nas przezywa swoje dramaty.
Uważam,że należy je wspierać i okazywać pozytywy kolejnej ciąży i kolejnego dziecka. Poza tym nie wiem czemu, ale to zawsze osoby,które niemają i raczej nigdy nie miały problemów finansowych wypowiadają się, że jakoś to bedzi, że wiedzą jak jest cieżko, tylko pytam skąd wiedz??? skoro mają po 10/20 tys miesięcznie, wielkie mieszkania i dobrą pracę.
Dodam,że moim zdaniem należy się cieszyć z kolejnego dziecka i wierzyć,że jakoś się uda utrzymać cała piątkę skoro macie pracujących mężów i kąt do spania to musi być dobrze :)
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 1
Możesz "wrócić" formalnie na 1 dzień do pracy po macierzyńskim, następnego dnia przynieść L4 i mieć 100% płatne do końca ciąży.
Może też skrócić macierzyński - resztę oddać mężowi - i iść na L4.

Trochę jest to wykorzystywanie systemu, ale tak już jest :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wystarczy kąt do spania i rok macierzyńskiego? A co dalej? dzieci będą się źle czuć bo inne mają swoje pokoje o oni na "kupie" w jednym. Będą postrzegane jak patologia. mąż może nie podołać sam utrzymać 5 osób. Zaczną się stresy, choroby może alkohol ( niestety znam takie przypadki)
30 lat temu większość rodzin/ dzieci miało to samo czy było ich 2 czy 6 teraz niestety czasu się zmienili i widać różnicę tzw.patologie. Dzieci należy mieć jak ma się warunki.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 8
Ale pojechałaś. .. nie słyszałam że pojawienie się trzeciego dziecka w rodzinie oznacza ze w rodzinie pojawi się choroba i alkohol. Znam wiele szczęśliwych rodzin z trójka dzieci i sama zamierzam tez mieć przynajmniej trójkę.

Zresztą gdzie jest powiedziane ze jak skończy się macierzyński to autorka postu nie wróci do pracy?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 6
~`Ąd Nikt nie pisze,że wystarczy rok macierzyńskiego, ale później można iść do pracy i już 2 osoby pracują na dom, poza tym i tak mogą liczyć na pomoc MOPS/MOPR, a to,że inni mają to rzeczywiście jest dla Ciebie argument???. Zawsze znajdzie się ktoś kto ma więcej i nie oznacza to,że ma lepiej. Nie róbmy dramatu tam gdzie go nie ma. Znam wiele rodzin na 40m2 z 2 i 3 dzieci i nikt tam nie pije ani nie bije. Posiadanie małego mieszkania czy też 3 dzieci nie oznacza patologii,
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 9
Zastanawia mnie to skąd w Was takie poglądy. Dlaczego klasyfikujecie rodzinę z trójką dzieci w dwupokojowym mieszkaniu jako patologię?
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 9
Aga dobre pytanie, też chciałabym to wiedzieć. Sama wszędzie spotykam się z tym, że wiele osób uważa że 3 dzieci to już patologia, że w dzisiejszym świecie idealna rodzina to max 2 dzieci i koniec. Jak ktoś ma lub chce mieć więcej niż 2 dzieci to pukają się w czoło i teksty po co ci to, dwójka ci nie starczy... eh szkoda gadać. Ja planuje 3 dziecko za jakiś rok lub max dwa lata, niedawno wróciłam do pracy po macierzyńskim, mieszkania dużego nie mamy i na pewno każde z nas swojego pokoju nie będzie miało, razem z mężem też kokosów nie zarabiamy. Dzisiejszy świat i ludzie... sama złośliwość i nic więcej, przynajmniej ja najczęściej się z tym spotykam.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 8
Decyzjia zapadła. Jadę do Kliniki pod Berlinem. Mam takie problemy z nastoletnim synem ze muszę mu poświęcić czas.Starszy nie akceptuje młodszego jak by.pojawiło się kolejne dziecko mogli byśmy go całkiem stracić. Muszę myśleć o dzieciach które mam.
Wychować i coś im zapewnić. Dziękuję za wszystkie odp.Pozdrawiam
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 12
Przykro mi. Wg mnie to błędna decyzja ale nie mi decydować.
Byleby się tylko starszy syn nie dowiedział ze z jego powodu usunęłaś dziecko. Myślę że nawet po latach będzie to dla niego traumatyczne doświadczenie.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 9
Czyli chcesz ratować najstarszego syna kosztem najmłodszego? Zastanów się czy to nie jest zbyt wysoka cena.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 8
Moim zdaniem błędna decyzja.
Bunt nastolatków to zjawisko powszechne. To że nie urodzi się kolejne dziecko, wcale nie musi podnieść szans na porozumienie z nastolatkiem. Nie tędy droga. Rozumiem, że jest trudno, i że sytuacja wygląda nieciekawie, ale to tylko TERAZ. Potem będzie inaczej, wcale nie musi być gorzej.
Nastolatek nie akceptuje młodszego dziecka, podejrzewasz, że nie będzie akceptował też kolejnego. Czyli będą oboje "samotni" w jakimś sensie. Gdybyś urodziła to kolejne, to przynajmniej ci młodsi mogliby mieć siebie wzajemnie.
Twoje najstarsze dziecko będzie się jeszcze bardzo zmieniać, bunt to jeden z etapów. To że teraz jest "nieczuły", nie znaczy, że tak mu zostanie na zawsze. W pewnym sensie on jest przyczyną Waszej tak poważnej i dramatycznej decyzji. Fatalna sytuacja.
Wiem, że łatwo mi się wymądrzać, jak nie odczuwam powagi sytuacji na własnej skórze, ale z boku widać pozytywne strony i wielość możliwych rozwiązań.
Nie wiem, jakie dokładnie kłopoty macie z nastolatkiem. Jasne, że będziesz miała ograniczony czas, gdy pojawi się kolejne maleństwo. Ale póki dziecko jeszcze się nie urodziło, masz czas, by najstarszego "przeciągnąć" na swoją stronę, zaangażować w domowe życie, wykazać jego dorosłość, poprosić o pomoc. Znam kilkoro nastolatków-> postawa roszczeniowa: "mnie się należy, bo jestem Twoim dzieckiem i masz rodzicu obowiązek dawać mi kasę na moje liczne potrzeby, bo inni mają to i ja mieć muszę, jak mi nie dasz kasy, to ci zrobię awanturę, że jesteś wyrodnym rodzicem, że są dla ciebie ważniejsze sprawy, niż ja-twe własne dziecko w potrzebie"; poza tym imprezy, papierosy i alkohol, całkowita samowolka poza kontrolą rodzica, bez poczucia wstydu, bez poczucia winy. Wiem, że nie byłoby mi łatwo z nimi pertraktować, ale bym próbowała. Wiem też, że poświęcenie jednego dziecka, dla takiego nastolatka NIC nie zmieni. Naprawdę NIC. Na takie egoistyczne jednostki trzeba szukać innych sposobów. To są przeważnie dzieci, które "miały za dobrze", zawsze wszystko dostawały i niewiele musiały dawać od siebie lub nawet nic nie musiały dawać, miały być tylko kochane i szczęśliwe. Niestety efekty są opłakane. Da się to jeszcze naprawić, ale nie kolejnymi ustępstwami.

Sama jestem w niespodziewanej, nieplanowanej ciąży, urodzę trzecie dziecko. I dlatego Twoja decyzja mnie bardzo porusza. Nie rób tego Adka. Finanse da się ogarnąć. My też nie mamy różowo, też tylko dwa pokoje, ale trzecie dziecko nie prosiło się samo na świat. Nasza sprawa, nasza wina:) i teraz trzeba jakoś sprawę ogarnąć i nie marudzić.
Nie wychowasz Starszego lepiej , tylko dlatego że pozbędziesz się młodszego. Nie łudź się, to tak nie działa.
popieram tę opinię 21 nie zgadzam się z tą opinią 8
Adka, ja nigdy w życiu nie wybaczyłabym sobie takiej decyzji, nie umiałabym dalej żyć sama ze sobą, a wyrzuty sumienia by mnie zabiły-dosłownie. Nie oceniam Cię ani nie osądzam, rób jak uważasz, życzę Ci żeby wszystko dobrze się ułożyło.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 7
Nieładna według mnie prowokacja, na miejscu tej "Pani" w życiu nie napisałabym takiego posta na forum ogólnodostępnym. Szczególnie po podjętej decyzji.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 9
W świetle internetu jesteśmy monitorowani wiec ktoś jak myśli o aborcji to nie pisze takich rzeczy na forum według mnie to poducha tyle
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 11

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Znacie Dr Karinę Kulikowską-Ciecieląg (21 odpowiedzi)

jak w temacie :) jakie macie doświadczenia, opinie?

Jakie krzesło do biurka (10 odpowiedzi)

Jakie krzesło polecacie dla starszaka, który niebawem wybiera się do szkoły, więc więcej czasu...

biznes - jaki ?? (21 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

do góry