Widok

Niechciana 3 ciąża

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Jestem mamą 2 dzieci. Mam synka w wieku 6 lat i córkę 2 letnią. Kilka dni temy dowiedziałam się, że jestem w trzeciej zupełnie nieplanowanej i niechcianej ciąży. Zabezpieczamy się z mężem ale coś nie zadziałało. Jestem zrozpaczona i nie wiem co robić.
Mam milion myśli na minutę.
Już z 2 dzieci jest mi bardzo ciężko bo mąż ciągle w pracy a rodzina daleko więc jestem zdana sama na siebie.
Odlicza£am już dni gdy córa pójdzie w końcu do przedszkola a ja wrócę do pracy. Duszę się już w domu.
A teraz perspektywa kolejnego dziecka i kolejnych 3 lat spędzonych w domu mnie przeraża.
Nie chcę tej ciąży :( czuję że moje życie się spiep...yło :(
Nawet mam myśli by usunąć ciążę.
Tragają mną tak sprzeczne emocje, że sama sobie się dziwie. Gdy już myśle, że pogodziłam się z tym, że będzie kolejne dziecko to po chwili znow myślę: nie, nie mogę urodzić tego dziecka.
Czy któraś z Was była w podobnej sytuacji? :(
popieram tę opinię 35 nie zgadzam się z tą opinią 32
"a czasem w lodówce znajduje się tylko pasztetowa..." no właśnie i co dalej? dzieci podrosną, zaczną więcej "wymagać" stać Was będzie na to żeby zapewnić im fajne życie?
nie krytykuję, ale poddaję temat dyskusji
popieram tę opinię 16 nie zgadzam się z tą opinią 14
Picie jakich ziół , może zniwelować stosowanie tabletek anty?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
k. zastanów się co piszesz, przecież Magda pisze że trzecia ciąża nie była planowana. Ma 4 dzieci i co żeby zapewnić im jak to piszesz 'fajne życie' to co na twoim miejscu powinna zrobić? Może oddać dwójkę dzieci żeby pozostała dwójka miała fajne życie co? Takie brednie wypisujesz, że się nóż w kieszeni otwiera. Propozycja dla ciebie: nie miej dzieci wcale albo miej jedno i jemu zapewniaj te 'fajne życie'.
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 9
b. Ty się zastanów co czytasz? zrozum, a dopiero potem zajmij się swoim nożem w kieszeni. gdzie napisałam o pozbywaniu się dzieci? pytam czy rodziny wielodzietne nie boją się przyszłości?
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 7
Czy nie czujesz miłości do swojego dziecka? To owoc twojej miłośći! Chcesz uciszyć to malutkie serduszko ! Poradzisz sobie musisz !!! Dzieco to skarb ! Jestem psychologiem serdecznie zapraszam cię do konsultatcji psychologicznej. Walcz o to małe serduszko
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 22
Cokolwiek czujesz, to pomyśl czy naprawdę chcesz zabić swoje dziecko? Ono będzie tak samo kochane i niesamowite jak dwójka poprzednich. Jak już się urodzi to będziesz miała myśli, że wstyd Ci, że w ogóle myślałaś o aborcji. Stało się i widocznie tak miało być. Życzę Ci dużo miłości. A w domu nie musisz się zamykać, możesz wcześniej wrócić do pracy, założyć własną działalność, dać dziecko do żłobka i gwarantuje - nie będziesz się czuła wyizolowana i zamknięta w czterech ścianach. Powodzenia!
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 16
Np. dziurawca
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
Czytajcie cały wątek, autorka niestety straciła to dziecko, bardzo współczuję.
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 2
Lepiej przeczytaj co wcześniej na wypisywałaś.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 7
No właśnie. Wierzącą osobą jest na pewno ale katoliczką nie. To tak jakby ktoś był wegetarianinem (i to gorącym:)) ale jadł mięso jednak tylko w weekendy i na wakacjach.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 3
~Dr jolanta Jakupka
"Jestem psychologiem serdecznie zapraszam cię do konsultatcji psychologicznej. Walcz o to małe serduszko"

serio psychologiem ??! chyba po jakiś propagandowych kursach kościelnych :P prezentujesz wyjątkowo zindoktrynowane podejście, żaden profesjonalny psycholog nie prezentuje tak emocjonalnej jednostronnie nacechowanej postawy
popieram tę opinię 15 nie zgadzam się z tą opinią 4
w drugiej ciąży ni stad ni zowad przezylam kryzys. nagle przestalam chcieć wyczekiwanego dziecka. to było tego dnia gdy zawiodłam się na mezu. przypomniała mi się 1 ciaza, non stop wymioty i brak z jego strony pomocy , pod wpływem stresu, hormonow zaxzelam plakac i powtarzac ze nie chce tego dziecka, lepiej żeby umarlo.

nie minal tydzień od tego momentu i poroniłam.

nigdy sobie tego nie wybaczę, to dziecko czasem sni mi się po nocach.

zaszłam w 3 ciaze i pomimo tego ze znowu non sop wymiotowałam, już się nie skarzylam.

czas szybko mija. cierpienie które wydaje się trwa w nieskoncczonosc tez mija

potem jest dziecko i rzeczywiście czsem myśli się - po co ja się tak poswiecam, po co mi to drugie dziecko było... i wtedy przypominam sobie to maleństwo które poroniłam i już się nie skarze.

wierz mi - bol po utracie dziecka jest znacznie gorszy niż najgorsza ciaza i najtrudniejsza opieka....
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 10
Karola, dopiero trafiłam na ten wątek. Rozumiem z jakimi rozterkami się zmagałaś i rozumiem, że mimo wszystko jest Ci teraz przykro. Na pewno masz cały ładunek wyrzutów sumienia za swoje myśli sprzed poronienia.

Mimo wszystko proszę Cię, nie zamęczaj się poczuciem winy. Każdy, absolutnie każdy ma prawo do obaw, lęków, złych myśli od czasu do czasu. To jest normalne niestety, jesteśmy tylko ludźmi. Grunt żeby się tym nie karmić po fakcie, żeby sobie przebaczyć i iść dalej.

Daj sobie czas na odżałowanie straty, ale nie katuj się negatywnymi myślami. Co się stało to się nie odstanie, zostaw to za sobą i ciesz się dwójką swoich dzieciaków.

Duuuuuużo pozytywnych myśli przesyłam!
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tylko ze w tej pisutopi to tez jest nielegalne...
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 5
Napisz na maila do mnie wilkkarolina888@gmail.com
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A może usuń sobie mózg debilko
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
Jestem w podobnej sytuacji. Jak autorka wątku a nawet gorszej:-( dwoje dzieci - problemowy nastolatek. I dwuletni łobóz. i trzecia ciąża. (antykoncepcja zawiodła) mam 39 lat.pracowałam na umowę zlecenie To nawet wychowawczego nie mam. Mieszkanie dwa pokoje i 100 tys kredytu. Mąz został w pracy zdegradowany teraz zarabia ok.3 tys. Nie mogę mieć tego dziecka choć serce pęka.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
przez rok dostaniesz 1000 zl, i 1000 zl na dwojke dzieci (500 plus), w sumie 2000 zl, a po roku pojdziesz do pracy.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5
Macierzyński masz przez rok niezależnie czy pracowałaś czy nie dodatkowo przy takich zarobkach męża to i 1500zł z programu 500+, i rodzinne ok 300zł/m-c razem 2800zł na m-c przez rok. Problemem pozostaje mieszkania,ale skoro są 2 pokoje to nie najgorzej ludzie mieszkają w mniejszych i dają rade, będzie dobrze
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 4
Ten pierwszy rok nie był budowany zły ( jak piszecie finansowo) ale czy ja sobie poradzę fizycznie mam już swoje lata. Do tego obawa ze ludzie będą na nas patrzeć z pogardą " nie mamy warunków finansowych. Mieszkaniowych a się rozmnażamy) najgorsze te mieszkanie nie ma szans na większe starszy syn ma mały pokój musi być sam z/w na naukę. (pozatym on nie bardzo akceptuje brata) nie wyobrażam sobie życia z dwójką dzieci w jednym pokoju, teraz jest ciężko) 24 idę na Usg do tego czasu dałam sobie.czas na przemyślenia. Teraz juz jest lepiej w pierwszym dniu odrazu szukalam ogłoszenia " przywracanie cyklu" ale ciągle się waham.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Znacie Dr Karinę Kulikowską-Ciecieląg (21 odpowiedzi)

jak w temacie :) jakie macie doświadczenia, opinie?

Jakie krzesło do biurka (10 odpowiedzi)

Jakie krzesło polecacie dla starszaka, który niebawem wybiera się do szkoły, więc więcej czasu...

biznes - jaki ?? (21 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

do góry