Widok
Mój się urodził malutki zaledwie 2810 w związku z tym po wyjsciu ze spzitala musiałam co pare dni chodzić na ważenie . Przybierał na wadze super do 11 mca, potem prawie staneło. Po roczku byłam z nim na kontroli i wazył 9,15 kg Pani doktor powiedziała ze mógłby to 10 kg wazyc ale to nie jest nic niepokojącego zwłaszcza ze wali po 3 kupy dziennie i zapieprza wszedzie i to z prędkością swiatła :) Więc może ma taką przemiane materi . Ale w rodzinie wszyscy gadają ze taki drobniutki i wogole... jak nie bedzie przybierał na wadze teraz to znowu z nim pojde do lekarza :(
Moja córeczka też słabo przybiera na wadze, ale jest zdrowa. Zrobiliśmy posiew moczu i wynik wyszedł ujemny. W tej chwili ma 5 miesięcy i waży 6,15 kg. Odkąd zaczęłam dawać jej zupki i kleik ryżowy przybrała w ciągu dwóch tygodni 200g, ale wcześniej przybierała jeszcze mniej. Nadal karmię ją piersią, ale powoli zaczynam wprowadzać modyfikowane mleko.
Wiesz co, nie można porównywać wag dzieci w tym samym wieku, ponieważ to zależy jaka była ich waga urodzeniowa. Moja córeczka ważyła 3,2 kg, a w dniu wyjścia ze szpitala 3 kg. Trzeba pamiętać, że dzieci "cyckowe" przybierają mniej niż te, które są karmione sztucznie i to jest normalne. Najważniejsze, że przybiera, a nie traci na wadze! Jeśli wyniki są dobre to nie ma czym się martwić. Pamiętajmy, że dzieci wyczuwają nasz niepokój i to w szczególności negatywnie na nie wpływa.
Wiesz co, nie można porównywać wag dzieci w tym samym wieku, ponieważ to zależy jaka była ich waga urodzeniowa. Moja córeczka ważyła 3,2 kg, a w dniu wyjścia ze szpitala 3 kg. Trzeba pamiętać, że dzieci "cyckowe" przybierają mniej niż te, które są karmione sztucznie i to jest normalne. Najważniejsze, że przybiera, a nie traci na wadze! Jeśli wyniki są dobre to nie ma czym się martwić. Pamiętajmy, że dzieci wyczuwają nasz niepokój i to w szczególności negatywnie na nie wpływa.
arisa6 zaufaj dr Bałandzie to super lekarka, zajmuje się moimi dziećmi od 12stu lat zawsze miałam trafne diagnozy, i teraz przy najmłodszej również szybko zdiagnozowała co jej jest, a w szpitalu Wojewódzkim siedzieliśmy 3 dni i wypuścili nas z niby zdrowym dzieckiem ( oczywiście po badaniach przez dr Bałandę wyszło całkiem co innego )