Widok

Nowa porodowka. UCK. Opinie

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Witam, prosiłabym o opinię kobiety które urodziły w nowej porodówce. Najfajniej by było gdzy np wypowiedziała się mamusia która rodziła w "starej" i "nowej klinicznej". Rodzilam dwa razy na Zaspie. Trzecie też tam chciałam ale przyznam że kusi mnie trochę wysoki standard i miałabym ciut bliżej.
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 5

ja też się boję tego że urodzę po drodze, ale cóż nam pozostaje musimy być dobrej myśli, że jednak nas gdzieś przyjmą.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Też jestem po IVF i nikt mi nic nie mówił, że mam rodzić w szpitalu o 3 st
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Też jestem po IVF i nikt mi nic nie mówił, że mam rodzić w szpitalu o 3 st
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Też jestem po IVF i nikt mi nic nie mówił, że mam rodzić w szpitalu o 3 st. chyba, że nie tylko o to chodzi? Masz jakieś skierowanie? Chcialabym Zaspę albo Uck dlatego podpytuje :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Nie z powodu ivf.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

A dlaczego wszystkie odrzucacie wojewodzki? Co jest nie tak z tym szpitalem?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Podejście personelu do pacjenta. Nie tylko na porodówce... W mojej rodzinie trzy osoby leżały w wojewódzkim w tym jedna na porodówce... Osobiście mnie wołami tam nie zaciągnie nikt. Wolę rodzić na parkingu niż tam
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 8

Mi się nie podoba w wojewódzkim że np. kobiety które mają łyżeczkowanie z różnych przyczyn w tym poronienie leżą na jednym oddziale z matkami które urodziły dopiero co dzieci , powinno być to rozdzielone . Jeszcze nic tam nie wiadomo , obsługa w czasie zabiegu oki ale później nawet nie zaglądają i nie sprawdzają jak ktoś się czuje , pacjent zostawiony jest sam sobie
popieram tę opinię 17 nie zgadzam się z tą opinią 5

Masakra! A wiecie co jest najgorsze? Że możemy sobie wybierać, debatować, a potem i tak trafimy tam, gdzie będzie miejsce. Moja bratowa pojechała na Zaspę i odesłali ją do Wojewódzkiego... Suma sumarum była dość zadowolona. Może trafiła na dobry personel w tym czasie. Ale mówiła, że pielęgniarki miłe i dodatkowe badania małemu zrobili, których by nie miała w innym szpitalu, więc ocenia pozytywnie. Ale zdecydowanie więcej słyszy się historii negatywnych jednak... :(
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 1

Witam, rodziłam w wojewódzkim w marcu 2018r. I nie mam żadnych zastrzeżeń opieka super szybką reakcja ponieważ była to ciąża zagrożona. Ani na klinicznej ani na zaspie nie chcieli mnie przyjąć. Tak że moim zdaniem kobiety narzekają na wojewódzki tylko dlatego że rodzina widzi dziecko przez szybę, chodź to dla dobra dziecja bo nie zaraz się jakimiś wirusami chociaż.
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 7

Ja rodzialam w wojewódzkim i sb chwale.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2
Bez zmian. Zaspa pokój odwiedzin. Redłowo korytarz i szybą.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Zapewne dla pacjentek lekarzy, którzy tam pracują. Niestety powszechnie stosowana praktyka....
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Traktowanie gorzej niż zwierzęta :(
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Właściwie to malo zależy od szpitala, większość od tego na jaki personel się trafi akurat. Rodziłam w wojewódzkim, 6dni na patologi, skorcze 3doby, wywoływanie, Usg przed samym porodem pokazało wagę 3700 rzekomo, syn miał 4550 i poród po 36h skończył się CC. Wydaje mi się, że waga specjalnie zakłamana, żeby nie robić cc. Ten poród to było ryzyko dla mnie i dla dziecka. Pielęgniarki na patologi 80% miłe, A chyba spotkałam wszystkie jakie pracuja. Lekarze ginekolodzy 50%ok- wymuszanie na mnie naturalnego porodu było niehunanitarne wręcz. Pani "szefowa" pediatra- podła s*&÷,(samica psa) zaszantażowala mnie, że nie wyjdę jak syn nie przybierze, co tylko zaowocowalo stresem. W ten sam sposób traktowała inne rodzace, (nie musze mowic jakie ro przezycie zwlaszcza dla pierworódek)wpedzajac je w poczucie winy z powodu utraty wagi dziecka, inni pediatrzy super, zwłaszcza młodzi. Położne też w miarę ok. Stan szpitala, nie najgorszy, ale łazienki paskudne, prysznice wąskie, splesniale, przeciekające i na 3 tylko jeden działa. Ale co w tym szpitalu najgorsze...? Kiedy kobieta np po cc czuje się i wygląda jak kupa. I do łazienki musi przejść przez pokój odwiedzających-masakra. Mi ciekła krew po nogach i musialam przechodzić obok rodzin i wielu ojców.
popieram tę opinię 19 nie zgadzam się z tą opinią 2

To jest właśnie najlepsze. Jak oddali nowa kliniczna to ze wszystkich stron byłam bombardowana informacjami jak teraz jest wspaniałe, w radiu, gazetach, portalach internetowych opowieści jaki to wspaniały komfort mają rodzące, normalnie Beverly hills, a prawda jest jaka jest - z kim nie rozmawiam to słuchał niemiłych uwag od położnych czy lekarzy, łazienki zasyfiale, porody na korytarzu, albo konieczność chodzenia między innymi ludźmi z krwią cieknąca po nogach :/
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 8
Rodzi£am i w wojewodzkim i teraz w listopadzie stara kliniczna i polecam kliniczna,a ta nowa kliniczna to wogole wypasiona jest wszystko nowe standart,alez tego co wiem to oni cuaze zagrozone przyjmuja bardziej jak ktos ma donoszona to odsy£aja np.Wojewodzki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To nie prawda rodzi£am tam i by£o super
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 4

Wiem tez tak mia£am idziesz krew Ci cieknie a musisz przejsc przez pokoj odwiedzin gdzie po porodzie wygladasz jak zombie.Jeden facet to jak nas zobaczy£ chodzace jak kaczki to uciek£ ha ha ha teraz sie smieje,ale to jest takie obdzieranie z kobiecosci z cz£owieka.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 0
To jest tak, jak pisały wcześniej dziewczyny. Nie ma znaczenia, który szpital, ale na jaki personel się trafi. Wy macie złe doświadczenia z Wojewódzkim, a ja z Kliniczną. W nowym miejscu personel jest ten sam i można trafić tak samo źle jak ja.. Przypłaciłam swój pierwszy poród traumą, bo przez swoje zaniedbanie (leżałam na patologii i zbagatelizowali moje sygnały, że coś jest nie tak) prawie straciłam dziecko, a okres po porodzie skończył się dla mnie depresją. Położne krzyczały na mnie, że moje dziecko głośno płacze (ja też płakałam, bo nie umiałam go nakarmić), a później nie chcieli mnie wypuścić do domu, dopóki nie nabierze masy. Jak widzicie, wszędzie możecie trafić na "gorszy dzień" kogoś z personelu. Gdziekolwiek traficie musicie się głośno domagać swoich praw.. taka prawda.
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 1

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Dzieci z AZS porady kosmetyki wsparcie mamuś (7 odpowiedzi)

Założylam ten temat ponieważ moja Amelia ma azs. Czytałam na temat tej choroby, wiem jak trzeba...

Atopowe zapalenie skory (13 odpowiedzi)

Czego uzywac do pielegnacji?? Co podawac a czego nie do jedzenia??

dr Włodzimierz Sieg-opinie prowadzenie ciąży (31 odpowiedzi)

Jak w temacie proszę o opinie o tym lekarzu, zmieniam ginekologa w połowie ciąży i jestem...

do góry