Widok
O robieniu ludziom wody z mózgu
Czytam, słucham, oglądam od lat i co jakiś czas nadchodzi chwila podsumowania i wyciągania wniosków. Czasami gdy czytam lub słyszę wierutnie bzdury po raz 99999 zaczynam się zastanawiać nad przyczyną tego uporczywego fałszu. I okazuje się, że błąd tkwi w zgodzie na założycielski a słabo dostrzegalny fałsz.
Dzisiaj mam parę wniosków w sprawie homoseksualizmu... O, pardon - błąd od razu na samym początku z rozpędu i z przyzwyczajenia wtłaczanego przez lata propagandowej sieczki do mózgu. Nie ma żadnego homoseksualizmu. To nowomowa i iluzja. Przyzwyczajeniu nie należy ufać ani ulegać, trzeba je nieustannie weryfikować.
Więc weryfikuję. Nie ma czegoś takiego jak homoseksualizm, a tym bardziej czegoś takiego jak heteroseksualizm, nie ma mniejszości seksualnych ani orientacji seksualnych. To są wyłącznie produkty nowomowy nic z realiami nie mające wspólnego. Jest za to nauka zwana biologią i należy się jej trzymać, a jest sporo badań na ten temat i trzeba je brać pod uwagę i nie dać sobie wciskać ciemnoty. Jest, drodzy Państwo, brzytwa Ockhama, więc bierzmy ją do ręki i tnijmy głupotę.
Są: mężczyzna i kobieta. Są procesy chromosomalne, w wyniku których powstaje nowe życie - chłopcy albo dziewczynki. Ale jak wszystko, tak i procesy chromosomalne podlegają zaburzeniom, w wyniku ktorych pojawiają się osoby z zaburzeniam płciowymi. Następnie, w trakcie życia płodowego i po, rozwijają się procesy hormonalne, które ostatecznie determinują płeć - męską lub kobiecą, i także i te procesy ulegają niekiedy zakłóceniom powodującym zaburzenia płciowości. Rozwój płciowy jednostki trwa do osiągnięcia dojrzałości, więc także i w tym okresie środowisko może wywrzeć zaburzający wpływ na psychikę młodego człowieka i zmienić ukierunkowanie popędu płciowego.
Mamy więc zdrowego mężczyznę i zdrową kobietę o zdrowym popędzie płciowym. Możemy też spotkać osoby z zaburzeniami czyli dewiantów, a mówiąc potocznie - zboczeńców i to wszystko. Reszta to bzdety. A bzdety zachwaszczające język należy wyeliminować. Najlepiej przy pomocy brzytwy Ockhama.
Dzisiaj mam parę wniosków w sprawie homoseksualizmu... O, pardon - błąd od razu na samym początku z rozpędu i z przyzwyczajenia wtłaczanego przez lata propagandowej sieczki do mózgu. Nie ma żadnego homoseksualizmu. To nowomowa i iluzja. Przyzwyczajeniu nie należy ufać ani ulegać, trzeba je nieustannie weryfikować.
Więc weryfikuję. Nie ma czegoś takiego jak homoseksualizm, a tym bardziej czegoś takiego jak heteroseksualizm, nie ma mniejszości seksualnych ani orientacji seksualnych. To są wyłącznie produkty nowomowy nic z realiami nie mające wspólnego. Jest za to nauka zwana biologią i należy się jej trzymać, a jest sporo badań na ten temat i trzeba je brać pod uwagę i nie dać sobie wciskać ciemnoty. Jest, drodzy Państwo, brzytwa Ockhama, więc bierzmy ją do ręki i tnijmy głupotę.
Są: mężczyzna i kobieta. Są procesy chromosomalne, w wyniku których powstaje nowe życie - chłopcy albo dziewczynki. Ale jak wszystko, tak i procesy chromosomalne podlegają zaburzeniom, w wyniku ktorych pojawiają się osoby z zaburzeniam płciowymi. Następnie, w trakcie życia płodowego i po, rozwijają się procesy hormonalne, które ostatecznie determinują płeć - męską lub kobiecą, i także i te procesy ulegają niekiedy zakłóceniom powodującym zaburzenia płciowości. Rozwój płciowy jednostki trwa do osiągnięcia dojrzałości, więc także i w tym okresie środowisko może wywrzeć zaburzający wpływ na psychikę młodego człowieka i zmienić ukierunkowanie popędu płciowego.
Mamy więc zdrowego mężczyznę i zdrową kobietę o zdrowym popędzie płciowym. Możemy też spotkać osoby z zaburzeniami czyli dewiantów, a mówiąc potocznie - zboczeńców i to wszystko. Reszta to bzdety. A bzdety zachwaszczające język należy wyeliminować. Najlepiej przy pomocy brzytwy Ockhama.
"Więc weryfikuję. Nie ma czegoś takiego jak homoseksualizm" - z greki μόιος homoios = taki sam, równy, i z łac. sexualis = płciowy . Inaczej: homoseksualność trwałe zaangażowanie psychoemocjonalne i pociąg seksualny do tej samej płci. Jest jedną z orientacji seksualnych .
Heteroseksualizm trwały erotyczny pociąg do osób odmiennej płci. Najczęściej występująca orientacja seksualna.
Heteroseksualizm pochodzi z greckiego słowa τερος heteros, oznaczającego inny i łacińskiego sexus określającego płeć" . Określenie zostało użyte w 1868 roku przez pisarza Karla Kertbenego jako przeciwieństwo homoseksualizmu. Jako termin medyczny został zastosowany po raz pierwszy w roku 1900.
Badanie amerykańskiej psycholog Evelyn Hooker z 1957 wykazało brak różnic między homo- i heteroseksualistami w testach projekcyjnych .
Parafilia (gr. para παρά = obok, ponadto, oprócz i -philia φιλία = miłość), zaburzenie preferencji seksualnych (dawniej: "dewiacja seksualna", "zboczenie seksualne", "perwersja seksualna") rodzaj zaburzenia na tle seksualnym, w którym wystąpienie podniecenia seksualnego i pełnej satysfakcji seksualnej uzależnione jest od pojawienia się specyficznych obiektów (w tym osób), rytuałów czy sytuacji, niebędących częścią normatywnej stymulacji; długotrwałe, nawracające, silne, seksualnie podniecające fantazje, seksualne pobudki lub zachowania, które obejmują niezwykłe obiekty, działania lub sytuacje (obiekty nieosobowe, cierpienie lub poniżenie, dzieci lub inne nie wyrażające zgody osoby) i powodują klinicznie znaczącą przykrość lub pogorszenie w społecznej, zarobkowej lub innych ważnych dziedzinach funkcjonowania .
Źródło Wikipedia .
Panie Zetjot , gadasz jak typowy zwolennik ojca Rydzyka oraz bardzo duża część starszego pokolenia , dla których wszystko co "inne" , to z Ameryki i jest złe . Żyjemy w takich czasach , gdzie homoseksualność nie jest niczym niezwykłym oraz żadnym wymysłem mediów . Trzeba pogodzić się z tą myślą , świat oraz życie idą do przodu , nawet w Polsce . Po pogodzeniu się z tym , na pewno będzie łatwiej ;] Pozdrawiam gorąco i miłej niedzieli życzę ;)
Heteroseksualizm trwały erotyczny pociąg do osób odmiennej płci. Najczęściej występująca orientacja seksualna.
Heteroseksualizm pochodzi z greckiego słowa τερος heteros, oznaczającego inny i łacińskiego sexus określającego płeć" . Określenie zostało użyte w 1868 roku przez pisarza Karla Kertbenego jako przeciwieństwo homoseksualizmu. Jako termin medyczny został zastosowany po raz pierwszy w roku 1900.
Badanie amerykańskiej psycholog Evelyn Hooker z 1957 wykazało brak różnic między homo- i heteroseksualistami w testach projekcyjnych .
Parafilia (gr. para παρά = obok, ponadto, oprócz i -philia φιλία = miłość), zaburzenie preferencji seksualnych (dawniej: "dewiacja seksualna", "zboczenie seksualne", "perwersja seksualna") rodzaj zaburzenia na tle seksualnym, w którym wystąpienie podniecenia seksualnego i pełnej satysfakcji seksualnej uzależnione jest od pojawienia się specyficznych obiektów (w tym osób), rytuałów czy sytuacji, niebędących częścią normatywnej stymulacji; długotrwałe, nawracające, silne, seksualnie podniecające fantazje, seksualne pobudki lub zachowania, które obejmują niezwykłe obiekty, działania lub sytuacje (obiekty nieosobowe, cierpienie lub poniżenie, dzieci lub inne nie wyrażające zgody osoby) i powodują klinicznie znaczącą przykrość lub pogorszenie w społecznej, zarobkowej lub innych ważnych dziedzinach funkcjonowania .
Źródło Wikipedia .
Panie Zetjot , gadasz jak typowy zwolennik ojca Rydzyka oraz bardzo duża część starszego pokolenia , dla których wszystko co "inne" , to z Ameryki i jest złe . Żyjemy w takich czasach , gdzie homoseksualność nie jest niczym niezwykłym oraz żadnym wymysłem mediów . Trzeba pogodzić się z tą myślą , świat oraz życie idą do przodu , nawet w Polsce . Po pogodzeniu się z tym , na pewno będzie łatwiej ;] Pozdrawiam gorąco i miłej niedzieli życzę ;)
"Bez godzin i bez kalendarzy
Długością dni i zmiennością zdarzeń
Odmierzam czas, nie używając dat . "
Długością dni i zmiennością zdarzeń
Odmierzam czas, nie używając dat . "
Co mi pan Wikipedię będziesz cytował. To jest jak mawiano kiedyś odpowiednik "Lollobrigidy dla ubogich". Jak ktoś nie ma własnego rozumu, sięga po Wikipedię.
Przeanalizuj pan to co napisałem a nie chowaj się za krzakami Wkipedii. Przeanalizuj każdy z przedstawionych procesów i znajdź Pan dziurę, ale Wikippedia tu Panu nie pomoże.
A przede wszystkim dowiedz się Pan co to brzytwa Ockhama i od tego zacznij.
Jak ja uwielbiam tę piosnkę, hymn leminga " Świat idzie w pierod... na Zapad".
Przeanalizuj pan to co napisałem a nie chowaj się za krzakami Wkipedii. Przeanalizuj każdy z przedstawionych procesów i znajdź Pan dziurę, ale Wikippedia tu Panu nie pomoże.
A przede wszystkim dowiedz się Pan co to brzytwa Ockhama i od tego zacznij.
Jak ja uwielbiam tę piosnkę, hymn leminga " Świat idzie w pierod... na Zapad".
Aż się nie chce odpowiadać na te twoje pseudo mądrości. Twój wniosek z tego ględzenia to że mamy : zdrowego mężczyznę , zdrową kobietę i zboczeńców. Zboczeńcy jakież piękne słowo , można by wtedy powiedzieć zboczony ksiądz zboczył ze swej ścieżki, a sąd zasądziłby mu za to 5 zdrowasiek i wszyscy byliby szczęśliwi. A tu d*pa !!! wszyscy gadają że homoseksualista ksiądz pedofil wykorzystywał małych chłopców, aby zaspakajać swoje seksualne dewiacje no i jak tu teraz ludziom wytłumaczyć że biedny ksiądz tylko zboczył ?
Może powiedzieć im: robią wam wodę z mózgu ?
Może powiedzieć im: robią wam wodę z mózgu ?
Do Wikipedii uciekłem się tylko dlatego aby udowodnić , że jednak homoseksualizm istnieje , nie tylko według mnie ;] Nie jest ona mym wyznacznikiem , posiadam jednak własny rozum .
Przeanalizowałem całą wypowiedź , zaciekawiło mnie to dosyć , ten tok rozumowania . Od razu przypomniał mi się pewien monolog mego ojca , jaka to Ameryka i jej wynalazki są be , oraz jak bardzo popsuły nasz kraj .
I jeszcze raz powtórzę , homoseksualizm jak najbardziej istnieje , "jest" wokół nas . Takie mamy czasy , że nie trzeba się z tym specjalnie ukrywać i jednak musimy się do tego przyzwyczaić . To na prawdę ułatwi życie .
Sam dobrze wiem , od czego tu zacząć ale z czystej ciekawości , dowiem się co to brzytwa Ockhama .
Przeanalizowałem całą wypowiedź , zaciekawiło mnie to dosyć , ten tok rozumowania . Od razu przypomniał mi się pewien monolog mego ojca , jaka to Ameryka i jej wynalazki są be , oraz jak bardzo popsuły nasz kraj .
I jeszcze raz powtórzę , homoseksualizm jak najbardziej istnieje , "jest" wokół nas . Takie mamy czasy , że nie trzeba się z tym specjalnie ukrywać i jednak musimy się do tego przyzwyczaić . To na prawdę ułatwi życie .
Sam dobrze wiem , od czego tu zacząć ale z czystej ciekawości , dowiem się co to brzytwa Ockhama .
"Bez godzin i bez kalendarzy
Długością dni i zmiennością zdarzeń
Odmierzam czas, nie używając dat . "
Długością dni i zmiennością zdarzeń
Odmierzam czas, nie używając dat . "
A i dziękuję bardzo , dowiedziałem się co to brzytwa Ockhama . Według niej mógłbym powiedzieć , że istnieją osoby heteroseksualne , homoseksualne oraz inne dewiacje z tym związane . Maksimum prostoty . I jeszcze raz podkreślę , wykrzykiwanie swych poglądów nic nie pomoże , podczas gdy ogół już dawno przyjął inny kierunek myślenia :)
"Bez godzin i bez kalendarzy
Długością dni i zmiennością zdarzeń
Odmierzam czas, nie używając dat . "
Długością dni i zmiennością zdarzeń
Odmierzam czas, nie używając dat . "
I jeszcze raz podkreślę , wykrzykiwanie swych poglądów nic nie pomoże , podczas gdy ogół już dawno przyjął inny kierunek myślenia :)
Aha , źle napisałem . Chodziło o to , że głosem jednostki nie przekona się ogółu do swoich twierdzeń . Tym bardziej na forum , w dziale Hydepark , gdzie większość nawet nie przeczyta do końca całości postu .
Aha , źle napisałem . Chodziło o to , że głosem jednostki nie przekona się ogółu do swoich twierdzeń . Tym bardziej na forum , w dziale Hydepark , gdzie większość nawet nie przeczyta do końca całości postu .
"Bez godzin i bez kalendarzy
Długością dni i zmiennością zdarzeń
Odmierzam czas, nie używając dat . "
Długością dni i zmiennością zdarzeń
Odmierzam czas, nie używając dat . "
Jak Pan nie wiesz co to jest Brzytwa Ockhama, to znaczy,że ta dyskusja jest nie dla Pana. Czy Pan naprawdę uważa, że cytując Wikipedię Pan cokolwiek udowodnił. O błoga naiwności.
Wie Pan jak wygląda dowód ? Do szkoły Pan nie chodził ? Bierzemy surowe dane, stawiamy tezę i dokonujemy przetwarzania danych by udowodnić albo obalić tezę. Jak Panu to się uda to pogadamy.
Wie Pan jak wygląda dowód ? Do szkoły Pan nie chodził ? Bierzemy surowe dane, stawiamy tezę i dokonujemy przetwarzania danych by udowodnić albo obalić tezę. Jak Panu to się uda to pogadamy.
Czy Pan ma wszystko po kolei ?
"Ogół" to sobie może głosować w wyborach politycznych. Ogół nie ma nic do powiedzenia w kwestiach naukowych. Kwestia prawdy nie podlega głosowaniu. I na tym kończę dyskusję z paem bo brak Panu podstaw do merytorycznej dyskusji. Dobre, albo też i złe, chęci nie wystarczą. Najpierw trzeba wykazać dobre chęci do nauki.
"Ogół" to sobie może głosować w wyborach politycznych. Ogół nie ma nic do powiedzenia w kwestiach naukowych. Kwestia prawdy nie podlega głosowaniu. I na tym kończę dyskusję z paem bo brak Panu podstaw do merytorycznej dyskusji. Dobre, albo też i złe, chęci nie wystarczą. Najpierw trzeba wykazać dobre chęci do nauki.
Pan nie jesteś w stanie zrozumieć,że ludzka intuicja ma istotny sens ? I na intuicji ludzie polegali stosując pojęcie "zboczenia". Aż pojawiła się nauka biologii i naukowcy zaczęli badać dewiacje, zachowania dewiacyjne i stąd naukowy termin "dewianci" niczym nie różniący się od sensu pojęcia zboczeniec".
Ale Pan czerpie jak widzę wiedzę z podwórka i piaskownicy i takie są skutki. Musi Pan więc pamiętać słynnych pańskich poprzedników, Wielkiego Językoznawcę Józefa Stalina i jego pomocników w biologii - Miczurina i Łysenkę. Do świetnych wzorów Pan nawiązuje w XXI wieku.
Nie zawsze chcieć oznacza móc i to jest Pański przypadek.
Ale Pan czerpie jak widzę wiedzę z podwórka i piaskownicy i takie są skutki. Musi Pan więc pamiętać słynnych pańskich poprzedników, Wielkiego Językoznawcę Józefa Stalina i jego pomocników w biologii - Miczurina i Łysenkę. Do świetnych wzorów Pan nawiązuje w XXI wieku.
Nie zawsze chcieć oznacza móc i to jest Pański przypadek.
Mówiąc prosto z mostu - bredzisz Pan a bredni możesz uniknąć posługując się normalnym jężykiem, który dostarcza adekwatnych narzędzi, które jednak mogą się niektórym wydawać nie politpoprawne.
A w normalnym języku mamy babę, mamy faceta i mamy osoby z - tu Panu wyliczę, bo ma Pan krótką pamięć - z zaburzeniem chromosomalnym lub hormonalnym lub psychicznym . Proste - trzeba umieć liczyć do trzech. Proszę sobie głośno powtórzyć licząc do trzech. Powinno się utrwalić.
A w normalnym języku mamy babę, mamy faceta i mamy osoby z - tu Panu wyliczę, bo ma Pan krótką pamięć - z zaburzeniem chromosomalnym lub hormonalnym lub psychicznym . Proste - trzeba umieć liczyć do trzech. Proszę sobie głośno powtórzyć licząc do trzech. Powinno się utrwalić.
Jak masz pan/i korzystać z Wikipedii, to daruj sobie czytanie moich tekstów. Raz jeszcze powtórzę - nie ma homoseksualstów - są osoby męskie lub kobiece z zaburzeniam płciowości, które może być trzech rodzajów o czym wyżej. Takie osoby określa się mianem dewiantów, a że się pan/pani ze słownictwem obcojęzycznym nie zetknął to Pańska wina. Trzeba umieć liczyć tylko do trzech, więc edukacja gimnazjalna powinna wystarczyć.
Jeśli Pan/i przyzwycził/a się do używania słowa "homo..." to proszę również przyzwyczaić do używania terminu "konserwator powierzchni poziomych", bo słowo "sprzątaczka" brzmi nieelegancko.
Gratuluję sukcesów w trudnej sztuce opanowywania nowomowy.
Jeśli Pan/i przyzwycził/a się do używania słowa "homo..." to proszę również przyzwyczaić do używania terminu "konserwator powierzchni poziomych", bo słowo "sprzątaczka" brzmi nieelegancko.
Gratuluję sukcesów w trudnej sztuce opanowywania nowomowy.