Widok
To w jaki sposób zostaniesz potraktowany w miarę rozwoju wątku zależy w dużym stopniu od Twoich wypowiedzi. Po jednym zdaniu trudno kogokolwiek oceniać.
Natomiast stwierdzenie, że na pewno zostaniesz opluty sugeruje, że nie masz dobrego zdania o kobietach. Rozumiem, że czujesz się skrzywdzony, zraniony...
Z kobietami warto rozmawiać. Może uda Ci się dostrzec sprawy w szerszym kontekście.
Natomiast stwierdzenie, że na pewno zostaniesz opluty sugeruje, że nie masz dobrego zdania o kobietach. Rozumiem, że czujesz się skrzywdzony, zraniony...
Z kobietami warto rozmawiać. Może uda Ci się dostrzec sprawy w szerszym kontekście.
A dlaczego kobiety mialyby Pana opluć? Uważam, że w przypadku gdy rofzice dziecka rozstają się, mają takie same prawa i obowiązki w zakresie opieki oraz stworzenia dobrych warunków dla prawidłowego rozwoju. A jesli jedno z rodzicow nie jest w stanie zadbac o dziecko to nie ma znaczenia czy to matka czy ojciec. Sama mam kuztnke, ktora po rozwodzie doszla do wniosku, ze chce "odpoczac of dzieci" i zajmuje sie nimi ich tata, ktory jest wspanialym ojcem. Oststecznie to jemu przyznano prawa opieki nad dziecmi. A moja kuzynka, no coz, zajmuje sie dziecmi 2 godz w tyg. Cala nasza rofzina kibicpeala jej eks gdyz moja kuzynka absolutnie nie zajmowala sie dziecmi.
uwazam tak poniewaz gdzie niepujde to wszedzie kobiety krzywo patrza ze to ja zabrlem matce dziecko,a wyglada to tak ze po kilku latach moja ex znalazla se innego ja wziole corke po 4 miesiacach sie obudzila przychodzi na wizyty raz w miesiacu na 15 min(robi dziecku sieczke w glowie)na ur nawet do malej smsa niewyslala,do sadu pisze ze ja utrudniam kontakt,gdzie ona nawet niechce,puki co sad ustalil ze niemusze oddawac dziecka bo ma dobre warunki i jest ze mna zwiazana emocjonalnie( 4 latka ma )wszyscy wiemy jak ciezko ojca wygrac dzieci ja niewyobrazam se bez niej zycia wszystko dla niej zrobie to moje serce a bez serca nieda sie zyc,niedługo czeka nas sprawa mamusia strasznie klamie ale caly czas opieram sie na prawdzie pewnie potem badania w RODK jak moge oddac corke skoro ona niechce....?nieodgrywam sie na ex absolutnie nawet jakis czas pomagalem jej finansowo....nagle chciala mi ja odebrac to niejst zabawka ktora mozna brac oddawac jak sie ma takie humory tylko....
dlaczego opluty???
mi sie osobiście bardzo taka postawa podoba
Znam ojców, którzy niestety zawsze odpuszczali. Nawet jak widzenia były zasądzone, a matce zależało na podtrzymaniu kontaktów to sie nie zjawiali. Nie mówiąc o zabieraniu dziecka do siebie. Dlaczego? Nie wiem... Dla własnej wygody? Bo nie chcą obowiązków? Bo im sie nie chce?
Nie mam pojęcia dlaczego, ale wiem, że dziecko tego opuszczenia nigdy nie wybaczy.
Jeżeli Twoje intencje są czyste (nie spowodowane np. chęcią zemsty albo utrudnienia życia byłej, itp itd) to jak najbardziej trzymam kciuki.
mi sie osobiście bardzo taka postawa podoba
Znam ojców, którzy niestety zawsze odpuszczali. Nawet jak widzenia były zasądzone, a matce zależało na podtrzymaniu kontaktów to sie nie zjawiali. Nie mówiąc o zabieraniu dziecka do siebie. Dlaczego? Nie wiem... Dla własnej wygody? Bo nie chcą obowiązków? Bo im sie nie chce?
Nie mam pojęcia dlaczego, ale wiem, że dziecko tego opuszczenia nigdy nie wybaczy.
Jeżeli Twoje intencje są czyste (nie spowodowane np. chęcią zemsty albo utrudnienia życia byłej, itp itd) to jak najbardziej trzymam kciuki.
Jeżeli chcesz wymienić się doświadczeniami z innymi ojcami to może zajrzyj na stronę http://www.wstroneojca.pl
ja nieutrudniam jej kontaktow absolutnie chce moze przyjsc kazda nasza rozmowa jest nagrywana przez nia 1,5 miesiaca np w wizytach robi przerwy,przychodzi i mala wtedy nawet sie przywitac niechce,wtedy oczywiscie twierdzi ze buntuje no ale dziecka niezmusze tak po chwili bawia sie a ona 15-20 min i idzie to jest matka?-tu tylko chodzi o pieniadze dla niej mala to portfel gdyby tak niebylo to by sie starala by przycodzila ak najczesciej dzwonilaby a nie raz na 1,5 miesiaca prawda?chodzi mi by ojcowie co mieli takie sprawy juz napisali swoje doswiadczenia jak bedzie termin rozprawy to mala bedzie ze mna wsumie juz 8 miesiecy,rodk czeka sie pol roku boje sie tego wszystkiego poprostu jest to dla nas ogromny stres
To jaki będzie wyrok zależy tylko od tego jaki bedzie sędzia. Ojciec mojego dziecka dwa razy nie stawił się na badaniu w RDK i nie został nawet upomnienia od pani sędzi. Na rozprawie powiedział również że nie będzie się leczył chociaż jest alkoholikiem. I co? "Wspaniała" pani sędzia wydała wyrok na jego korzyść więc nie licz na sprawiedliwość.
W tym wszystkim należy pamiętać, że najważniejsze jest dziecko, jego dobro, spokój i rozwój. Musi czuć się szczęśliwe i bezpieczne- przede wszystkim.
Z tego co piszesz wynika , że mama ma dość swobodny stosunek do córki. Niestety tak bywa :(
Faktem jet także, że to sąd decyduje w sprawach rodzinnych...
Zazwyczaj to matki są w lepszej sutuacji, ale nie jest to regułą, zatem tym bym się nie przejmowała.
Tak jak napisała @mama wiele zależy od sędziego. Dobry adwokat również nie zaszkodzi. Tak naprawdę wiele spraw rozgrywa się poza salą sądową.
W realnym świecie nie jest jak w filmie... Również w sądzie nie zawsze wygrywa niewinny.
Pozostaje Ci mieć nadzieję na sprawiedliwego i mądrego sędziego.
Z tego co piszesz wynika , że mama ma dość swobodny stosunek do córki. Niestety tak bywa :(
Faktem jet także, że to sąd decyduje w sprawach rodzinnych...
Zazwyczaj to matki są w lepszej sutuacji, ale nie jest to regułą, zatem tym bym się nie przejmowała.
Tak jak napisała @mama wiele zależy od sędziego. Dobry adwokat również nie zaszkodzi. Tak naprawdę wiele spraw rozgrywa się poza salą sądową.
W realnym świecie nie jest jak w filmie... Również w sądzie nie zawsze wygrywa niewinny.
Pozostaje Ci mieć nadzieję na sprawiedliwego i mądrego sędziego.