Widok
ogólnie pies "powinien" sobie móc ulżyć, ale jeden raz na całe życie na pewno mu nie starczy. Wtedy dopiero posmakuje co to znaczy i wtedy dopiero zaczną się jego szaleństwa.
Dlatego tak jak pisałam najlepiej wykastrować. I pies problemu mieć nie będzie ze swoim niespożytym libido i z ewentualnymi problemami zdrowotnymi i Ty nie bedziesz mieć problemu z psem.
Dlatego tak jak pisałam najlepiej wykastrować. I pies problemu mieć nie będzie ze swoim niespożytym libido i z ewentualnymi problemami zdrowotnymi i Ty nie bedziesz mieć problemu z psem.
no co ty, nie mów że nie słyszałaś?
Nie wolno rozmnażać psów w celach zarobkowych (nie wolno sprzedawać szczeniąt) jeżeli nie pochodzą z autoryzowanych hodowli.
Są organizacje, które tego ostro pilnują. Są kary, itp, itd.
A wobec tego nikt Ci suczki nie "udostępni", tylko po to żeby sobie pies ulżył ;)
Nie wolno rozmnażać psów w celach zarobkowych (nie wolno sprzedawać szczeniąt) jeżeli nie pochodzą z autoryzowanych hodowli.
Są organizacje, które tego ostro pilnują. Są kary, itp, itd.
A wobec tego nikt Ci suczki nie "udostępni", tylko po to żeby sobie pies ulżył ;)
Jeśli chodzi o libido to kastracja nie zawsze daje efekt. Ja mam owczarka długowłosego i ze względu na to że mamy też labradora suczkę to po pierwszej ciązy ( nie wiadomo jak i kiedy-wg nas zawsze dopilnowane) daliśmy wykastrować psa(też po to żeby nie był taki terytorialny). Przy następnej cieczce spokojnie razem je wypuszczamy do ogrodu i pewnego wieczoru mąż woła mnie i mówi tylko się nie denerwuj ale mine miał nietęgą. Pies wisiał na suni i ewidentnie sobie używał tylko jego mina też jakby taka zdziwiona, że jakby ciś nie zagrało. Oczywiście ja szybko google, tel do weta a on mówi że tak moze być tylko że pies nie ma zdolności zapłodnienia. I poradził trzymać psiaki oddzielnie bo ją zajeździ :( no i po cieczce której się niebawem spodziewamy napewno wysterylizyjemy też sunie:)
A nasza sunia jest wysterylizowana i co ja widzę pewnego pięknego dnia na spacerze?Dobiera się do niej jakiś wielki czarny,kundlowaty pies.Jęzor mu wisi do pasa i poważnie zabiera się do sprawy.Ale sunia warknęła ostro,otrząsnęła się i poszła.Wet powiedział,że mimo iż jest wysterylizowana,to w "te dni"(a raczej w czasie,kiedy byłyby te dni)zapach zostaje.Na szczęście popęd jej minął bezpowrotnie.Ale u Ciebie może się zdarzyć,że wykastrowany z wysterylizowaną będą sobie bezkarnie hulać:)
Kasia akurat dla mojego psa nie wskazany jest zbyt duży wysiłek fizyczny, mimo że to tylko 3 latek, mieszkamy na 4 piętrze i nasza wet zakazała nawet chodzić po schodach, i to właśnie głównie bardzo duże rasy dla własnego dobra wysiłek fizyczny muszą mieć dawkowany z umiarem, także nie zawsze to co nam wydaje się najlepsze dla zwierzaka jest takim faktycznie