Widok
Oddam kota w dobre ręce
Witam,
Mam dość poważny problem z kotem. Mam sliczna rudą kotkę w wieku 10 lat, jest z nami od kociaka ale niestety muszę się z nią rozstać. Jestem w ciąży niedługo rozwiązanie i muszę znaleść jej dobry dom. Niestety moja kicia bywa złośliwa i jak to koty dość uparta, a przy niemowlaku obawiam się ze może być to dość niebezpieczne. Dlatego proszę o pomoc, czy ktoś zna może miejsce gdzie mołabym oddać albo sam chciałby zaopiekować się kotem. Z góry dziękuję za pomoc. Asia
Mam dość poważny problem z kotem. Mam sliczna rudą kotkę w wieku 10 lat, jest z nami od kociaka ale niestety muszę się z nią rozstać. Jestem w ciąży niedługo rozwiązanie i muszę znaleść jej dobry dom. Niestety moja kicia bywa złośliwa i jak to koty dość uparta, a przy niemowlaku obawiam się ze może być to dość niebezpieczne. Dlatego proszę o pomoc, czy ktoś zna może miejsce gdzie mołabym oddać albo sam chciałby zaopiekować się kotem. Z góry dziękuję za pomoc. Asia
Ja to skomentuję tak - ładna ilustracja tego, jak nieodpowiedzialnie ludzie decydują się na zwierzaka. Kot to przyjaciel na więcej niż 10 lat a przyjaciela nie oddaje się tak po prostu bo sytuacja się zmienia. Trzeba wziąć pod uwagę, że przez najbliższe 15, nawet 20 lat kot będzie z nami związany a sytuacja życiowa może się zmienić i trzeba to brać pod uwagę. Przyjaciel to ktoś kto jest z nami na dobre i na złe. Jeśli się tak tego nie traktuje, to nie decydujesz się na przyjaciela, tylko na zabawkę. Dobrze, że chociaż szukasz dobrego domu, ale ktoś powinien napisać, że wzięłaś tego kota NIEODPOWIEDZIALNIE i nie tak powinno traktować się zwierzęta.
http://pkdt.wordpress.com/ Pomorski Koci Dom Tymczasowy - to nie jest schronisko, ale może znajdziesz tam informacje jak znaleźć dom dla kota.
Z całym szacunkiem dla Ciebie, ale mam nadzieję, że kolejny człowiek, który zaopiekuje się Twoją kotką zrobi to z większą odpowiedzialnością niż Ty i będzie bardziej przewidujący.
http://pkdt.wordpress.com/ Pomorski Koci Dom Tymczasowy - to nie jest schronisko, ale może znajdziesz tam informacje jak znaleźć dom dla kota.
Z całym szacunkiem dla Ciebie, ale mam nadzieję, że kolejny człowiek, który zaopiekuje się Twoją kotką zrobi to z większą odpowiedzialnością niż Ty i będzie bardziej przewidujący.
Przy okazji - jeśli Twój nick mówi coś o Twoim wieku - nieładnie wygląda Twoja odpowiedzialność.
- jeśli kotka trafiła do Ciebie 10 lat temu, byłaś wtedy w moim wieku. W tym wieku powinno się już umieć przewidywać pewne kwestie a nie myśleć jak mały dzieciak.
- inna kwestia - jeśli 37 to wiek - prywatnie uważam ciążę po 35 roku życia za obarczoną na tyle dużym ryzykiem, że nie odważyłabym się. Cóż... Odpowiedzialność... Trudne słowo, czyż nie? Może źle oceniam, ale nie sądzę byś zdobyła się choć na tyle odpowiedzialności by zrobić badania prenatalne:( Daj Boże bym się myliła. Nie posunę się dalej w gdybaniu jak sprawa może się potoczyć.
Ech, zaraz się znajdą obrończynie - z góry odpowiem - forum jest dla wszystkich i jeśli nikogo się nie obraża każdy ma prawo wyrazić swoją opinię. Trzeba się liczyć z krytyką pisząc na forum.
- jeśli kotka trafiła do Ciebie 10 lat temu, byłaś wtedy w moim wieku. W tym wieku powinno się już umieć przewidywać pewne kwestie a nie myśleć jak mały dzieciak.
- inna kwestia - jeśli 37 to wiek - prywatnie uważam ciążę po 35 roku życia za obarczoną na tyle dużym ryzykiem, że nie odważyłabym się. Cóż... Odpowiedzialność... Trudne słowo, czyż nie? Może źle oceniam, ale nie sądzę byś zdobyła się choć na tyle odpowiedzialności by zrobić badania prenatalne:( Daj Boże bym się myliła. Nie posunę się dalej w gdybaniu jak sprawa może się potoczyć.
Ech, zaraz się znajdą obrończynie - z góry odpowiem - forum jest dla wszystkich i jeśli nikogo się nie obraża każdy ma prawo wyrazić swoją opinię. Trzeba się liczyć z krytyką pisząc na forum.
Asiu - czy nic o tym nie wiem nie wiesz z kolei Ty. Wydaje mi się, że co nieco wiem i o odpowiedzialności za zwierzę - także w obliczu trudnych życiowych decyzji, jak i odpowiedzialności za drugiego człowieka. Nie znam Twojej sytuacji życiowej, powodów podejmowania takich czy innych decyzji, okoliczności mogły by pewnie diametralnie moją opinię zmienić, ale jak już zaznaczyłam - to jest forum i oceniam jedynie ten wycinek, który przedstawiłaś w swojej wypowiedzi. Nie masz ochoty polemizować, nie ma problemu - podałam Ci link pod którym możesz szukać pomocy, ale też napisałam co sądzę o tym co napisałaś. Po to jest forum.
To, czy sobie daruję czy nie - to już moja sprawa. Jeśli napiszę o sobie coś na forum, ktoś oceni mnie niewłaściwie w mojej ocenie, to albo spróbuję wytłumaczyć czemu czyjaś ocena jest niewłaściwa, albo to po prostu oleję - na pewno nie zrobi to na mnie wrażenia. Jak już powiedziałam - żeby uprawiać ekshibicjonizm forumowy, ujawniać się ze swoimi problemami trzeba mieć na tyle dystansu, żeby znieść czyjś (nawet bolesny) komentarz.
Moja mamusia mająca 78 lat i 32letnią zdrową córkę pewnie by się uśmiała z tych uwag na temat ciąży w późnym wieku.
Ale co do odpowiedzialności za kota zgadzam się. Wkurza mnie gdy czytam o pozbywaniu się kota bo dziecko w drodze i może być problem. Tylko śmiertelna choroba byłaby powodem dla którego zawczasu szukałabym domu dla moich kotów. Może najpierw spróbować i dopiero potem podejmować jakieś decyzje.
Ale co do odpowiedzialności za kota zgadzam się. Wkurza mnie gdy czytam o pozbywaniu się kota bo dziecko w drodze i może być problem. Tylko śmiertelna choroba byłaby powodem dla którego zawczasu szukałabym domu dla moich kotów. Może najpierw spróbować i dopiero potem podejmować jakieś decyzje.
Czy mam nienajlepsze zdanie o sobie... Może jestem po prostu realistką?:P Ktoś kiedyś powiedział, że najgroźniejsze są kobiety, które zarzekają się, że nigdy nie bywają sukami:) Co do przemilczania... Większość ludzi przemilczy gdy coś ich razi a potem obrobią tyłek za plecami, kogoś, do kogo się piięć minut temu uśmiechali. Mnie to nie bawi. Dojrzałość polega także na umiejętności krytykowania mądrze- gdy sprawa jest tego warta, nie będąc wulgarnym ani nie obrażając, jak i na umiejętności przyjmowania krytyki. Nie jestem w tej sztuce idealna, ale uczę się:) Na forum jestem od lat, jako Kati albo Kasieńka i stare bywalczynie wiedzą ile walk stoczyłam.
Wiem, mirakula, wiem. Jednak im kobieta starsza tym ryzyko wzrasta. Po prostu osobiście uważałabym, że zachowałam się nieodpowiedzialnie zachodząc w ciążę w takim wieku. Po prostu dla mnie to ryzyko przekracza już jakąś (subiektywną oczywiście granicę). Sądzę, że dzieci są tak cudownym, wspaniałym darem od losu, skarbem, że nie powinno się podchodzić do ciąży lekko - ani decydując się na ciążę obarczoną wyższym niż przeciętnie ryzykiem, ani paląc, ani pijąc... Decyzję każdy podejmuje sam. Jeśli jednak przyznaje się do niej na forum, to na forum każdy ma prawo skomentować to po swojemu.
ja cie wcale nie potępiam ze zaszlas tak pozno szkoda mi tylko twojego kotka powiem ci ze kiedys jak bylam w ciazy to mielismy starego kundelka nigdy nie wychowywal sie przy malych dzieciach wydawalo nam sie ze ich nawet nie lubi. Gdy urodzilam psiak nie odstepowal naszego szkraba na krok pilnowal go i nigdy nie zrobil mu zadnj krzywdy niestety dwa lata temu zostal uspiony bo byl bardzo chory :(
Zaznaczam - ja też nie potępiam. Oceniłam tylko ułamek sytuacji, tylko tyle ile mogłam odczytać.Subiektywnie i nie pełnie. Nie wątpię, że autorka w pewnych kwestiach bardziej odpowiedzialna niż ja i może być lepszym człowiekiem. Dlatego błagam o dystans do forum - dziewczyny, to tylko forum. A już zupełnie obok tematu - zaskoczyłyście mnie tymi rudymi koteczkami. Mi, posiadaczce rudego kocura weterynarz powiedział parę lat temu, że rude samiczki zdarzają się bardzo rzadko:) Szczęściary z was:)