Widok
Nie bardzo wiadomo jak z kwiatami, pan kręcił, raz tak, raz nie - chyba mozna wynegocjowac, że nie. Za obsługę na pewno nie. Generalnie płacisz za menu+tort+ciasta+ napoje bezalk. i alkohol wg spożycia. Oprócz tego, że tam jest ogólnie drogo, to rozliczanie wg spozycia z a napoje może bardzo dać popalić, szczególne w ciepły dzień. Od nas chciał 20 zł za kartonik!
No to nieźle! Miejsce super, rewelacja ale facet strasznie kreci i to mnie dobija, jak sie cos spytasz, to jest 15 minut monologu - różnych historii, jak może być za 15 zł a jak za 150zł, że można pic szampana "sikacza" robionego z ogryzków a mozna pic szampana "tylko trochę droższego" a dobrego, przy czym tak zakręci ze w końcu zapomnieliśmy się spytać co to znaczy "trochę droższy"..
Ja głównie z tego powodu (i trochę z obawy o ciasnotę) zrezygnowałam. Dobijały mnie teksty typu "u mnie wódka kosztuje cenę sklepową + 5 zł serwisu". Czyli? 30 zł. A w sklepie kosztuje 20, a pan nie kupuje w sklepie. Można powiedzieć, że coś tutaj kosztuje tyle i tyle, ale po co te krętactwa. Później mówił, że chodziło mu o sklep obok Villi... Poza tym nasze menu wycenił na 175, a potem dzieki Weselnikoi okazało sie, że niemal identyczne (brakowało wędzonej ryby) komu innemu - na 150. Niemniej nadal uważam, że to ładne miejsce i na poziomie.
no właśnie. Facet ucieka przed konkretnymi odpwoiedziami, co jest dla mnie o tyle dziwne, ze po pierwsze - jest to bardzo ładne miejsce i nawet jesli czarno na białym poda wyzsze ceny to chetni i tak sie znajdą, po drugie - lepiej jak poda wyższe cenny, wszystko jest jasne ktoś sie na to godzi to swiadomie, a jakieś kręcenie tylko moze popsuć mu reputacje, po trzecie - jest to facet a faceci zawsze wydawali mi się "konkretni", przynajmniej mam to szcęście ze ci z mojego otoczenia tacy są
Inna sprawa to to, ze facet jest gadułą i lubi sobie poopowiadac o pasztetach itd...
Inna sprawa to to, ze facet jest gadułą i lubi sobie poopowiadac o pasztetach itd...
Chyba ma tą gadkę obcykaną, mi mówił dokładnie to samo. Tylko że najniższa cena to 10 zł - kawa + pączek. Ale jak się rozgadał to ponad godzinę opowiadał. Mówił wam jak sprowadza "twarożek" i w jaki sposób pieką bułeczki i paszteciki? ;)
Samo miejsce jest bardzo ładne, ale na wesele do 60 osób zaproponował nam dół (salę konferencyjną z restauracją). Miałam okazję być na konferencji w tej sali i się dokładnie przyjżeć. Na 60 osób z miejscem do zabawy jest poprostu mała.
Samo miejsce jest bardzo ładne, ale na wesele do 60 osób zaproponował nam dół (salę konferencyjną z restauracją). Miałam okazję być na konferencji w tej sali i się dokładnie przyjżeć. Na 60 osób z miejscem do zabawy jest poprostu mała.
Powiem wam tak, faktycznie za wedzonego wegorza jakos duzo trzeba bylo doplacic - nie pamietam, ale po wplacie zaliczki dostalam rachunek na ktorym w sumie jest wszystko wypisane za co placimy.
Bylismy na obiadku zareczynowym i naprawde jedzenie bardzo bardzo dobre. Nawet moja wybredna mama sie nie krzywila, a zwykle sie ona krzywi w restauracjach jak cos jej nie pasuje:)
wiec po 3 czerwca zdam relacje;)
Bylismy na obiadku zareczynowym i naprawde jedzenie bardzo bardzo dobre. Nawet moja wybredna mama sie nie krzywila, a zwykle sie ona krzywi w restauracjach jak cos jej nie pasuje:)
wiec po 3 czerwca zdam relacje;)
ja bym tak nie wierzyła we wszystko co mają w ofercie. Nie byłam co prawda na weselu, ale miałam okazję organizować konferencję. Miało być kompleksowe wyposarzenie sali fonferencyjnej. Nie mieli projektora, ale za to mieli ekran:) malutki tak, że obraz z projektora się nie mieścił i trzeba było wyświetlać na scianie. A poczęstunek dla uczestników to było kilka ciastek z paczki i kawa z pół godzinnym opóźnieniem, no i herbata z godzinnym opóźnieniem.