Widok
Już kiedyś jeden Forum się zakładał:
Cyt:
"Ta równia jest pochyła ale dla PIS - za trzy lata, a wspomnisz moje słowa, PIS nie osiągnie więcej niż 15%/18%. Stawiam skrzynkę czarnego Johnny Walkera, że tak właśnie będzie:)
p.s. właśnie wyniuchałem nadchodzące zmiany - a niuch mam dobry^_^"
Napisał to w 2012 roku, Kiedy nadszedł czas podjąć wygraną, podkulił ogon i zniiknął z Forum
Jak pisałem ...łba za Remontową nie dam. Nikt nie jest nieomylny. Mogłęm cię z którymś twoim klonem pomylić. Ale na 100% jeden z was pisze z IP Remontowej, co Woder zauważył.
Cyt:
"Ta równia jest pochyła ale dla PIS - za trzy lata, a wspomnisz moje słowa, PIS nie osiągnie więcej niż 15%/18%. Stawiam skrzynkę czarnego Johnny Walkera, że tak właśnie będzie:)
p.s. właśnie wyniuchałem nadchodzące zmiany - a niuch mam dobry^_^"
Napisał to w 2012 roku, Kiedy nadszedł czas podjąć wygraną, podkulił ogon i zniiknął z Forum
Jak pisałem ...łba za Remontową nie dam. Nikt nie jest nieomylny. Mogłęm cię z którymś twoim klonem pomylić. Ale na 100% jeden z was pisze z IP Remontowej, co Woder zauważył.
Dobrze Cię widzieć. Od wczoraj chciałem się podzielić, że jest nowy kawałek Sigrid i jest ona nadal naturalną dziewczyną w dżinsach i tiszercie nieprzejętą przez żadnych madafakerów od seksualizacji dzieciaków. Fajne to, choć muzycznie nie moja półka
https://www.youtube.com/watch?v=1uHt2LrCSWg
https://www.youtube.com/watch?v=1uHt2LrCSWg
To forum jest trzodą i dla trzody. Kto tu "zamieszkał" na stale, od lat?
Łowca, sadyl, cross, jakieś wde coś tam - starzec chory umysłowo, podstarzały alkoholik składający innym meble, młody facet o niespełnionych marzeniach i panienka pokroju kryśli p.
A dlaczego są tu zawsze? Bo nic innego poza tym miejsce nie mają. Tu - wśród swoich - czują się dobrze.
Bawcie się chłopcy i dziewczynki :)))
Łowca, sadyl, cross, jakieś wde coś tam - starzec chory umysłowo, podstarzały alkoholik składający innym meble, młody facet o niespełnionych marzeniach i panienka pokroju kryśli p.
A dlaczego są tu zawsze? Bo nic innego poza tym miejsce nie mają. Tu - wśród swoich - czują się dobrze.
Bawcie się chłopcy i dziewczynki :)))
To na jaki grzyb tu włazisz?
Twoja bytność na Forum w praktyce sporwadza się wyłącznie do obelg wobec innych Forumów.
Myślisz, że ludzie są ślepi i tego nie widzą?
Już odpowiadam. Zacząłem tu wchodzić przypadkowo, z ciekawości. Wkurza mnie mocno ktoś taki jak starzec, który - jak się potem okazało - latami siedzi na różnych forach i wypisuje swoje obraźliwe bzdury o postkomunie, złodziejach itp.
Moja bytność na tym forum sprowadza się do odpowiadania na to jak stary lub ty (choć ty rzadziej) obraża ludzi. Myślisz, że ludzie są głupi i nie widzą?
Po jaką cholerę zaczynałeś taką kretyńską gadkę? Facet w twoim wieku nie ma nic lepszego do roboty?
A w ostatnim masz rację, pokazałem raz przyjaciołom teksty starca - od tego czasu mamy z niego taką bekę, że hej:) Nikt nie chce wierzyć, że takie coś naprawdę żyje:)
Twoja bytność na Forum w praktyce sporwadza się wyłącznie do obelg wobec innych Forumów.
Myślisz, że ludzie są ślepi i tego nie widzą?
Już odpowiadam. Zacząłem tu wchodzić przypadkowo, z ciekawości. Wkurza mnie mocno ktoś taki jak starzec, który - jak się potem okazało - latami siedzi na różnych forach i wypisuje swoje obraźliwe bzdury o postkomunie, złodziejach itp.
Moja bytność na tym forum sprowadza się do odpowiadania na to jak stary lub ty (choć ty rzadziej) obraża ludzi. Myślisz, że ludzie są głupi i nie widzą?
Po jaką cholerę zaczynałeś taką kretyńską gadkę? Facet w twoim wieku nie ma nic lepszego do roboty?
A w ostatnim masz rację, pokazałem raz przyjaciołom teksty starca - od tego czasu mamy z niego taką bekę, że hej:) Nikt nie chce wierzyć, że takie coś naprawdę żyje:)
"To forum jest trzodą i dla trzody."
Tymi słowami obrażasz wszystkich nie tylko tu piszących ale także czytających. Więc nie chrzań że twoją misją jest reagowanie na wpisy łowcy, który i tak nic sobie z tego nie robi.
Swoim postępowaniem dokładnie wpisujesz się w definicję typowego, sfrustrowanego, internetowego trolla. Myślisz że ludzie są głupi i tego nie widzą?
A teraz jak zwykle w przypadku braku argumentów posypią się obelgi.
Swoją drogą dziś nic o wyższych sferach i olebsie?
Tymi słowami obrażasz wszystkich nie tylko tu piszących ale także czytających. Więc nie chrzań że twoją misją jest reagowanie na wpisy łowcy, który i tak nic sobie z tego nie robi.
Swoim postępowaniem dokładnie wpisujesz się w definicję typowego, sfrustrowanego, internetowego trolla. Myślisz że ludzie są głupi i tego nie widzą?
A teraz jak zwykle w przypadku braku argumentów posypią się obelgi.
Swoją drogą dziś nic o wyższych sferach i olebsie?
Tymi słowami obrażasz wszystkich nie tylko tu piszących ale także czytających. Więc nie chrzań że twoją misją jest reagowanie na wpisy łowcy, który i tak nic sobie z tego nie robi.
Swoim postępowaniem dokładnie wpisujesz się w definicję typowego, sfrustrowanego, internetowego trolla. Myślisz że ludzie są głupi i tego nie widzą?
Ja obrażam czy odpowiadam na czyjąś obrazę???
A czy łowca sobie nie robi to mam inne zdanie.
Trolem ty jesteś. A wiesz dlaczego. Bo ja tobie tylko odpowiadam. Tyle.
Swoim postępowaniem dokładnie wpisujesz się w definicję typowego, sfrustrowanego, internetowego trolla. Myślisz że ludzie są głupi i tego nie widzą?
Ja obrażam czy odpowiadam na czyjąś obrazę???
A czy łowca sobie nie robi to mam inne zdanie.
Trolem ty jesteś. A wiesz dlaczego. Bo ja tobie tylko odpowiadam. Tyle.
"Ja obrażam czy odpowiadam na czyjąś obrazę???"
Obrażasz. Bo skoro rzeczywiście uważasz że masz misję od biedy zrozumiałe byłoby gdybyś obrażał personalnie łowcę a nie całe forum.
"A czy łowca sobie nie robi to mam inne zdanie."
Twoje prawo.
"Trolem ty jesteś. A wiesz dlaczego. Bo ja tobie tylko odpowiadam. Tyle."
Swoim wpisem obrażasz całe forum a kiedy ci to wytykam nazywasz mnie trollem. Określenie hipokryta to w twoim przypadku niedopowiedzenie roku. No po prostu brawo ty. Tyle.
Obrażasz. Bo skoro rzeczywiście uważasz że masz misję od biedy zrozumiałe byłoby gdybyś obrażał personalnie łowcę a nie całe forum.
"A czy łowca sobie nie robi to mam inne zdanie."
Twoje prawo.
"Trolem ty jesteś. A wiesz dlaczego. Bo ja tobie tylko odpowiadam. Tyle."
Swoim wpisem obrażasz całe forum a kiedy ci to wytykam nazywasz mnie trollem. Określenie hipokryta to w twoim przypadku niedopowiedzenie roku. No po prostu brawo ty. Tyle.
Tak. Żal. Wszyscy stoimy w tej samej kolejce. Współczuję z Tobą. Przytulas i pultasek nia nia nia nia
Wisi mi, że masz nas za pastuchów i starych zgredów. Nie każdego stać w tych czasach na taki status.
Jeśli chodzi o "starca", o którym wspominasz czyli łowcę absurdów AKA Pysiek. Tak? To dla Ciebie to jest Pan łowca absurdów.
Cóż, nie jest bez wad, jak my wszyscy, łącznie z Tobą ale są sprawy, w których zakasowałby Twoje muskuły jednym zdjęciem okularów.
Osobiście to nic do Ciebie nie mam i przekonujesz mnie jedynie do pewnych poglądów.
Wisi mi, że masz nas za pastuchów i starych zgredów. Nie każdego stać w tych czasach na taki status.
Jeśli chodzi o "starca", o którym wspominasz czyli łowcę absurdów AKA Pysiek. Tak? To dla Ciebie to jest Pan łowca absurdów.
Cóż, nie jest bez wad, jak my wszyscy, łącznie z Tobą ale są sprawy, w których zakasowałby Twoje muskuły jednym zdjęciem okularów.
Osobiście to nic do Ciebie nie mam i przekonujesz mnie jedynie do pewnych poglądów.
Od lat twierdzę, że dyskusja z ZJ-tem większego sensu nie ma, ale bardzo często wnosi on ciekawy temat, interesujące spojrzenie.
Ma fajny łeb. Gdyby nie był obudowany żelbetem, byłby fajny koleś do pogadania.
Natomiast trzoda nie wnosi nic. Dwa bęcwały robią swoją propagandę a reszta tylko pods.ywa. Typowe trolle
Ma fajny łeb. Gdyby nie był obudowany żelbetem, byłby fajny koleś do pogadania.
Natomiast trzoda nie wnosi nic. Dwa bęcwały robią swoją propagandę a reszta tylko pods.ywa. Typowe trolle
Coś szybko trafia na ścianę z napisem "nie zajmuję się bieżączką" albo "ojciec mego idola miał dobry życiorys, więc musi być dobrze". W sumie kiepski interlokutor. To ostatnie słowo to było specjalnie dla Mrs L :)
https://www.youtube.com/watch?v=N6QUFqiJx9k
https://www.youtube.com/watch?v=N6QUFqiJx9k
Od lat twierdzę, że dyskusja z ZJ-tem większego sensu nie ma, ale bardzo często wnosi on ciekawy temat, interesujące spojrzenie.
Ma fajny łeb. Gdyby nie był obudowany żelbetem, byłby fajny koleś do pogadania.
Nic nie wnosi. Jest jedynie sfrustrowanym starcem.
Natomiast trzoda nie wnosi nic. Dwa bęcwały robią swoją propagandę a reszta tylko pods.ywa. Typowe trolle.
Powiedział to facet koło 60-tki, samotny alkoholi, składający meble. Gratulacje:)
Ma fajny łeb. Gdyby nie był obudowany żelbetem, byłby fajny koleś do pogadania.
Nic nie wnosi. Jest jedynie sfrustrowanym starcem.
Natomiast trzoda nie wnosi nic. Dwa bęcwały robią swoją propagandę a reszta tylko pods.ywa. Typowe trolle.
Powiedział to facet koło 60-tki, samotny alkoholi, składający meble. Gratulacje:)
Bożena Lewicka stojąc obok w oknie -Zenku! Ratuj! Zenku, ja się spalę!
Zenobiusz Furman: Dlaczego drzwi zamknęłaś?!
Bożena LewickaZenku: bądź mężczyzną!
Zenobiusz Furman: Po co zamykałaś drzwi?!
Bożena Lewicka: Bądź Pola... aaa... aaakiem. (W tym momencie mdleje.)
Kurtyna. Spada i zabija się na miejscu.
Zenobiusz Furman: Dlaczego drzwi zamknęłaś?!
Bożena LewickaZenku: bądź mężczyzną!
Zenobiusz Furman: Po co zamykałaś drzwi?!
Bożena Lewicka: Bądź Pola... aaa... aaakiem. (W tym momencie mdleje.)
Kurtyna. Spada i zabija się na miejscu.
za proste pytania zadajesz
po wklikaniu -ubzep.od "placu budowy"
odpowiedz pojawia sie od razu
szczegolowiej byłoby ciekawiej
np od kradziezy na palcu budowy np instalacji elektrycznej ,np kabla?
i jak ma sie do tego kwestia twojego zabezpieczenia palcu budowy
i tychze kabli
bo to juz trzeba byłoby poszperac
po wklikaniu -ubzep.od "placu budowy"
odpowiedz pojawia sie od razu
szczegolowiej byłoby ciekawiej
np od kradziezy na palcu budowy np instalacji elektrycznej ,np kabla?
i jak ma sie do tego kwestia twojego zabezpieczenia palcu budowy
i tychze kabli
bo to juz trzeba byłoby poszperac
Całkiem jestem zszokowany. W biały dzień, na wysokości Gdyni Głównej bandyta zatłukł faceta na śmierć w pełnej kolejce SKM i nikt go nie powstrzymał. To kabel i pustaki można kraść dowoli. Nikt nic nie zobaczy i nikt nie zareaguje. Też bym nie ubezpieczał budowy. Lepiej może przyczepkę niewiadów kupić, grzać sobie prądem i pilnować.
he he
był taki temat?
nie pamietam:)
na zdrowy rozum--podpalenie jest umyslne
a pozar jest szerszym pojeciem
tyle,ze ludzie podpalaja umiejetnie
i było tak nieopodal...cos z budy trzeba było wyciagnac przy zwijaniu interesu
to ubezp.placu budowy ..takze pisze na samym poczatku,ze stawki sa wyzsze
bo mozliwosci wieksze
jesli nie ma jeszcze alarmu a stroza nie oplaca sie wynajac
cos trzeba bedzie pomyslec i wybrac najlepsza opcje
do najbardziej prawdopodopodobnej straty
na razie chronia runy,anioły i znajomi
ale i tak hug...wie co zycie przyniesie
był taki temat?
nie pamietam:)
na zdrowy rozum--podpalenie jest umyslne
a pozar jest szerszym pojeciem
tyle,ze ludzie podpalaja umiejetnie
i było tak nieopodal...cos z budy trzeba było wyciagnac przy zwijaniu interesu
to ubezp.placu budowy ..takze pisze na samym poczatku,ze stawki sa wyzsze
bo mozliwosci wieksze
jesli nie ma jeszcze alarmu a stroza nie oplaca sie wynajac
cos trzeba bedzie pomyslec i wybrac najlepsza opcje
do najbardziej prawdopodopodobnej straty
na razie chronia runy,anioły i znajomi
ale i tak hug...wie co zycie przyniesie
Był. Był. To był mąż pani poseł albo senator. Jej ojciec zginał na Leros Strength, a mąż w katastrofie lotniczej. A przedtem podpalono zajezdnię, pewnie ją mijasz codziennie jak tam mieszkasz. Sprawców nie wykryto, ale wiadomo, że mu ona zawadzała, bo miał w planie piękny biurowiec czy apartamentowiec nad stawkiem. Już nie pamietam. Wszystko się okazuje takie banalne w obliczu śmierci.
wiem..niedawno przejezdzałam i tez sobie o tym myslałam
z budynku ..kiedys mozna było zrobic cos fajengo
hotel tez
bo struktura niezła
przez długi czas była tablica "na sprzedaz"
podejrzewam ,ze ma zniszczec,zeby postawic hotelik na gołym placu
jak wiele takich miejsc
przeciez nie o sentyment do odbudowy zabytku
a o kase na nowa inwestycje
takie smierdzace sptawki w gruncie rzeczy
tak samo mi szkoda łapalickiego zamku
gdyby owczesna kartuska budowlanka ,znana w tamtych czasach z robienia pod górke
wspolpracowała dla dobra ogółu to byłby piekny obiekt
byc mzoe słuzacy wielu
jak z załozenia maiał budowniczy,pan Kazimierczak
teraz kartuska budowlanka złagodniała,bo ludzie sie pozmieniali
ale na np domy kopułowe patrza tez nieprzychylnie
zeby to znimi przebrnac trzeba nie lada strategii i cierpliwosci
mzoe kiedys..?
pamietasz dworek na placu przy leclerku?
tez go zrabali
a to był dwoerek włascicieli kawałka Przymorza
i ciekawa historia...i gdyby takim pamiatkom nie dac do ruiny dojsc
wiedza o tym ,co tu było wczesniej byąłby szersza
a tak mało kto wi9e skad sie wzieła np
nazwa "Jelikowo"
z budynku ..kiedys mozna było zrobic cos fajengo
hotel tez
bo struktura niezła
przez długi czas była tablica "na sprzedaz"
podejrzewam ,ze ma zniszczec,zeby postawic hotelik na gołym placu
jak wiele takich miejsc
przeciez nie o sentyment do odbudowy zabytku
a o kase na nowa inwestycje
takie smierdzace sptawki w gruncie rzeczy
tak samo mi szkoda łapalickiego zamku
gdyby owczesna kartuska budowlanka ,znana w tamtych czasach z robienia pod górke
wspolpracowała dla dobra ogółu to byłby piekny obiekt
byc mzoe słuzacy wielu
jak z załozenia maiał budowniczy,pan Kazimierczak
teraz kartuska budowlanka złagodniała,bo ludzie sie pozmieniali
ale na np domy kopułowe patrza tez nieprzychylnie
zeby to znimi przebrnac trzeba nie lada strategii i cierpliwosci
mzoe kiedys..?
pamietasz dworek na placu przy leclerku?
tez go zrabali
a to był dwoerek włascicieli kawałka Przymorza
i ciekawa historia...i gdyby takim pamiatkom nie dac do ruiny dojsc
wiedza o tym ,co tu było wczesniej byąłby szersza
a tak mało kto wi9e skad sie wzieła np
nazwa "Jelikowo"
Czarna nie pamięta. Ok. Też sporo zniknąłem z pamieci :)
Ale coś przypomnę. Pisałem o tym, jak mnie bezceremonialnie znajomy Forum ze snu wyrwał. W środku nocy, w niedzielę o 12:30
Potrzeba pilna.. ale ok. Dzień czasu. W poniedziałek będę mógł zagadać, z kim trza,
Efekt zagadania to kilkaset różnicy składki.Na korzyść ofkoz..
Znajomi wiedzą, że cięzko się czasami do mnie dobić...ale warto próbować :D
Ale coś przypomnę. Pisałem o tym, jak mnie bezceremonialnie znajomy Forum ze snu wyrwał. W środku nocy, w niedzielę o 12:30
Potrzeba pilna.. ale ok. Dzień czasu. W poniedziałek będę mógł zagadać, z kim trza,
Efekt zagadania to kilkaset różnicy składki.Na korzyść ofkoz..
Znajomi wiedzą, że cięzko się czasami do mnie dobić...ale warto próbować :D
Ale że co? Że nie zgadzam się z głupotami które notorycznie wypisujecie? Nie bierz tego do siebie ale nikt normalny nie traktuje waszej trzody jako partnerów do dyskusji.
Oczywiście nie odpowiedziałeś na niewygodne pytanie.
Partnerów do dyskusji? Jakie to żałosne, że dorosły facet szuka partnerów do dyskusji w na jakimś forum netowym. To sak samo smutne jak dorosły facet, który przyjaciół szuka w necie, bo w realu ich nie ma.
"Waszej trzody" napisał facecik bez przyjaciół, z rozpierającą go chęcią zrobienia kariery, a pracujący na nędznym etacie, popierający komunistyczną opcję, z przekonaniem, że ci co mają to złodzieje. Oj smutne to.
Oczywiście nie odpowiedziałeś na niewygodne pytanie.
Partnerów do dyskusji? Jakie to żałosne, że dorosły facet szuka partnerów do dyskusji w na jakimś forum netowym. To sak samo smutne jak dorosły facet, który przyjaciół szuka w necie, bo w realu ich nie ma.
"Waszej trzody" napisał facecik bez przyjaciół, z rozpierającą go chęcią zrobienia kariery, a pracujący na nędznym etacie, popierający komunistyczną opcję, z przekonaniem, że ci co mają to złodzieje. Oj smutne to.
Trza trzodę po prostu ignorować.
W końcu im się znudzi albo oficer prowadzacy dojdzie do wniosku, że jej finansowanie nie ma sensu :)
Pamiętasz, jak myśmy się "forumowo" poznali?
Na długo, zanim zobaczyłem Twoją gębę?
Dyskusja bodaj na "motoryzacji". O przestrzeganiu przepisów.
Dyskusja ostra, ale na poziomie. Kompletnie różne zdania.
Rozbieżność opinii kompletnie nie przeszkodziła w późniejszej znajomości. I z N "normalnymi" Forumami to normalka.
Z bodaj każdym Forumem kiedyś się w jakiejś sprawie kłóciłem. Nawet jeśli nie doszliśmy do konsensusu, to współistnienia forumowego to nie neguje.
Z trzodą się nie da...
W końcu im się znudzi albo oficer prowadzacy dojdzie do wniosku, że jej finansowanie nie ma sensu :)
Pamiętasz, jak myśmy się "forumowo" poznali?
Na długo, zanim zobaczyłem Twoją gębę?
Dyskusja bodaj na "motoryzacji". O przestrzeganiu przepisów.
Dyskusja ostra, ale na poziomie. Kompletnie różne zdania.
Rozbieżność opinii kompletnie nie przeszkodziła w późniejszej znajomości. I z N "normalnymi" Forumami to normalka.
Z bodaj każdym Forumem kiedyś się w jakiejś sprawie kłóciłem. Nawet jeśli nie doszliśmy do konsensusu, to współistnienia forumowego to nie neguje.
Z trzodą się nie da...
Trollowanie polega na zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników w celu ich ośmieszenia lub obrażenia (czego następstwem jest wywołanie kłótni) poprzez wysyłanie napastliwych, kontrowersyjnych, często nieprawdziwych przekazów czy też poprzez stosowanie różnego typu zabiegów erystycznych. Podstawą tego działania jest upublicznianie tego typu wiadomości jako przynęty], która doprowadzić mogłaby do wywołania dyskusji.
Za wiki.
@g*wno prawda
Tak bardzo wpisujesz się w powyższą definicję że twoje zdjęcie powinno być jej ilustracją w Wikipedii. A to że jesteś na tyle perfidny że trollowanie zażucasz innym raczej sytuacji nie zmienia.
Za wiki.
@g*wno prawda
Tak bardzo wpisujesz się w powyższą definicję że twoje zdjęcie powinno być jej ilustracją w Wikipedii. A to że jesteś na tyle perfidny że trollowanie zażucasz innym raczej sytuacji nie zmienia.
Cross
Ty się tak nie denerwuj.
Idź dokupić wołowego ogona do bigosu.
Jedni z trzody, drudzy z obory. Ale kto jest kim?
Szejk arabski z pewnością pognał już do Biedronki ( więc i owad w grupie).
Cross dowiedziałeś się,że Szejk znalazł 2 stówki to i za Bodygarda robisz,w sumie Ok.Umiesz się ustawić i za to Cię podziwiam.
Bo jak stanowi staropolskie przysłowie: Lepszy wróbel w garści jak sobie pościelisz.
Ty się tak nie denerwuj.
Idź dokupić wołowego ogona do bigosu.
Jedni z trzody, drudzy z obory. Ale kto jest kim?
Szejk arabski z pewnością pognał już do Biedronki ( więc i owad w grupie).
Cross dowiedziałeś się,że Szejk znalazł 2 stówki to i za Bodygarda robisz,w sumie Ok.Umiesz się ustawić i za to Cię podziwiam.
Bo jak stanowi staropolskie przysłowie: Lepszy wróbel w garści jak sobie pościelisz.
"A wy jesteście frajerami i życiowymi zerami, plebsem..."
To co piszesz poza tym że podnosi ci samoocenę nie jest prawdą i nie ma mocy sprawczej mimo że bardzo byś tego chciał.
Dyskusja z idiotą jest jsk zapasy ze świnią w błocie. Po pewnym czasie odnosisz wrażenie że świni się to podoba tak więc bez odbioru.
To co piszesz poza tym że podnosi ci samoocenę nie jest prawdą i nie ma mocy sprawczej mimo że bardzo byś tego chciał.
Dyskusja z idiotą jest jsk zapasy ze świnią w błocie. Po pewnym czasie odnosisz wrażenie że świni się to podoba tak więc bez odbioru.
Szkoda paluchów na trzodę...
Zapewne każdy zna dosyć sympatyczne uczucie, kiedy wyciąga jakiś ciuch z szafy i w kieszeni znajduje np. dychę.
Dzwoni do mnie Klientka. W trakcie rozmowy tel mi beczy o nieprąd.
Ok.
Miałem troszkę czasu ostatnio na ogarnięcie chaty. Podłoga, kuchni, łazienka...
Biurka mi się nie udało.
Łapię za ładowarkę i szlakiem kabelka szukam wtyczki. W kolosalnej stercie papierów.
I nagle mi spomiędzy papierów dwie stówki wyskakują. Kompletnie nie pamiętam skąd. Cholernie rzadko trafia mi się banknot 200 zł.
Nawet jeśli jakieś poważne kzł odbieram, to w setkach..
Najfajniesze znalezisko dzisiejszego dnia :)
Zapewne każdy zna dosyć sympatyczne uczucie, kiedy wyciąga jakiś ciuch z szafy i w kieszeni znajduje np. dychę.
Dzwoni do mnie Klientka. W trakcie rozmowy tel mi beczy o nieprąd.
Ok.
Miałem troszkę czasu ostatnio na ogarnięcie chaty. Podłoga, kuchni, łazienka...
Biurka mi się nie udało.
Łapię za ładowarkę i szlakiem kabelka szukam wtyczki. W kolosalnej stercie papierów.
I nagle mi spomiędzy papierów dwie stówki wyskakują. Kompletnie nie pamiętam skąd. Cholernie rzadko trafia mi się banknot 200 zł.
Nawet jeśli jakieś poważne kzł odbieram, to w setkach..
Najfajniesze znalezisko dzisiejszego dnia :)
> bez kariery i osiągnięć życiowo-zawodowych
Dziesiątki razy miałem okazję zrobić "karierę"
Ale zupełnie nie rajcuje mnie status korpośrubki.
Mam za co żyć, bez kupowania mortadeli czy pasztetowej. I cieszę się z tego, co mam.
Koleś w sąsiednim wątku świetnie to wyraził
https://forum.trojmiasto.pl/czy-jestesmy-wdzieczni-za-to-co-mamy-t856909,1,30.html
Tobie prezentacja statusu (jeśli rzeczywiście masz) jest jedyną rzeczą, jaką możesz komukolwiek zaimponować.
Dziesiątki razy miałem okazję zrobić "karierę"
Ale zupełnie nie rajcuje mnie status korpośrubki.
Mam za co żyć, bez kupowania mortadeli czy pasztetowej. I cieszę się z tego, co mam.
Koleś w sąsiednim wątku świetnie to wyraził
https://forum.trojmiasto.pl/czy-jestesmy-wdzieczni-za-to-co-mamy-t856909,1,30.html
Tobie prezentacja statusu (jeśli rzeczywiście masz) jest jedyną rzeczą, jaką możesz komukolwiek zaimponować.
Wiesz, kolego pijaczyno, jednoosobową działalność gospodarczą każdy może zarejestrować. Tylko co z tego jak się z tego żyje tak jak ty?
Nie w tym jest rzecz.
Wy wszyscy jesteście tacy mądrzy ale tylko wy sami to dostrzegacie (a zły świat niestety nie). Dlatego to forum jest wam potrzebne jak powietrze.
Nie w tym jest rzecz.
Wy wszyscy jesteście tacy mądrzy ale tylko wy sami to dostrzegacie (a zły świat niestety nie). Dlatego to forum jest wam potrzebne jak powietrze.
Znaczy jak?
Na wszystkie, nezbędne, wydatki mnie stać. Nie muszę nikomu szpanować nowym autem. Mam to gdzieś.
O niebo bardziej sobie cenię, że żyję jak chcę i kiedy chcę.
Jestem wolny, w ujęciu Smithsa. Stać cię na to?
Tak, stać mnie na to.
Gdyby cie było stać na nowe auto to nie mówiłbyś o szpanowaniu tylko uznałbyś to za oczywiste, że mężczyzna jeździ nowym samochodem. A to jest właśnie tłumaczenie składacza mebli.
Na wszystkie, nezbędne, wydatki mnie stać. Nie muszę nikomu szpanować nowym autem. Mam to gdzieś.
O niebo bardziej sobie cenię, że żyję jak chcę i kiedy chcę.
Jestem wolny, w ujęciu Smithsa. Stać cię na to?
Tak, stać mnie na to.
Gdyby cie było stać na nowe auto to nie mówiłbyś o szpanowaniu tylko uznałbyś to za oczywiste, że mężczyzna jeździ nowym samochodem. A to jest właśnie tłumaczenie składacza mebli.
Pierdoły. Jak byłem młody to tez uważałem, że trzeba wymieniać auto co dwa lata na nowe. I tak robiłem. A teraz mam trzy auta, Czarną Panterę co ma 12 lat, a potrzebna mi tylko na jazdy do Trójwsi, Belfegora co ma lat 24 i jeżdżę nim na co dzień, oraz Dziadka, który mógłby już od kilku lat mieć żółte tablice, a jeżdżę nim na tylko na randki z laskami wartymi tego.
W tym roku zrobiłem Belfegorowi lifting, zdjąłem karoserię, wypiaskowałem i wyspawałem ramę, nowe poduszki pod nadwozie, nowe wszystkie przewody, konserwacja, amortyzacja i zawieszenie przód i tył. Chłodnicę, głowicę silnika i zbiornik wymieniłem w poprzednim roku, więc już z tym luzik, tak samo komplet tulei, wszedłem w poliuretan, o czym kiedyś pisałem i co jest genialnym rozwiązaniem.
Stać Cię na to?
W tym roku zrobiłem Belfegorowi lifting, zdjąłem karoserię, wypiaskowałem i wyspawałem ramę, nowe poduszki pod nadwozie, nowe wszystkie przewody, konserwacja, amortyzacja i zawieszenie przód i tył. Chłodnicę, głowicę silnika i zbiornik wymieniłem w poprzednim roku, więc już z tym luzik, tak samo komplet tulei, wszedłem w poliuretan, o czym kiedyś pisałem i co jest genialnym rozwiązaniem.
Stać Cię na to?
Napisałem o nowych oponach do Belfegora? Chyba nie. Jedna 800 zł, nawet z tym nie diluj.
Ja się Sadyl nie ukrywam. Po prostu za dużo ludzi znam i wolę pozostać quasi anonimowym. Poza tym wbrew lansowanej tutaj tezie uważam, że jeżeli ktoś ma przyjaciół, to ma wspaniałe życie, bo nie wpadł jeszcze w nim w poważniejsze problemy. Ludzie, którzy w coś wdepnęli przyjaciół raczej nie mają, tak jak klapek na oczach.
I wreszcie spędzanie czasu z innymi ludźmi jest czystym marnotrawstwem. Ja lubię spotykać idee, te bywają fascynujące. Ale ludzie zwykle w drugiej godzinie zaczynają być męczący.
Ja się Sadyl nie ukrywam. Po prostu za dużo ludzi znam i wolę pozostać quasi anonimowym. Poza tym wbrew lansowanej tutaj tezie uważam, że jeżeli ktoś ma przyjaciół, to ma wspaniałe życie, bo nie wpadł jeszcze w nim w poważniejsze problemy. Ludzie, którzy w coś wdepnęli przyjaciół raczej nie mają, tak jak klapek na oczach.
I wreszcie spędzanie czasu z innymi ludźmi jest czystym marnotrawstwem. Ja lubię spotykać idee, te bywają fascynujące. Ale ludzie zwykle w drugiej godzinie zaczynają być męczący.
> Napisałem o nowych oponach do Belfegora?
Jop. Nawet zdjątko wkleiłeś :)
Ale dla przygł*pa i tak isttony będzie rocznik. Bo prawdziwy mężczyzna...
Jeśłi chodzi o rozmowy z ludźmi, to bym się kłócił. Czasami wielu godzin small talk potrzeba, aby pogadać sensownie. Ludzie są otorbieni siecią konwenansów, która utrudnia komunikację.
Jop. Nawet zdjątko wkleiłeś :)
Ale dla przygł*pa i tak isttony będzie rocznik. Bo prawdziwy mężczyzna...
Jeśłi chodzi o rozmowy z ludźmi, to bym się kłócił. Czasami wielu godzin small talk potrzeba, aby pogadać sensownie. Ludzie są otorbieni siecią konwenansów, która utrudnia komunikację.
Zgadzam się z Prawdą w 100%
Sadyl z Twoich wpisów wynika,że żyłeś/żyjesz w skrajnej biedzie.
Wypisujesz o zbieraniu kartonów z pobliskiej Pizzerii, o dogrzewaniu mieszkania suszarką do włosów (też zresztą podarowaną) o niekończącym się remoncie mieszkania lub raczej mini chałupinki ( sądząc po ilości czasu spędzonym na forum to nie z powodu jego braku remont stoi, a więc finanse!) i w końcu ta Twoja wielka radość ze znalezienia 200 zł, wręcz radość dziecka.
Śmiech mnie czasami ogarnia czytając Twoje teksty, bo jak słusznie zauważył/a Prawda niektóre przedmioty codziennego użytku opisujesz jako rzeczy luksusowe.
Wiesz, gdybyś naprawdę chciał uchodzić za takiego na kogo próbujesz się kreować to Trójmiejskie Media brzmiałyby w przekazach: Gdański altruista pan Sadyl znowu (i tu wpisz sobie co chcesz) albo Przyszłość Polskiej ekonomii pan Sadyl znowu honorowo pomógł (i tu wpisz sobie co chcesz).
Jednak lubię Ciebie czytać, Ciebie jako podręcznikowy przykład Megalomana, śmieję się z Twoich urojeń i zaburzeń. Niestety nie zrozumiesz co napisałam ale to z powodu Twojej nieprawidłowo zawyżonej samooceny. Ja Tobie wybaczam, skręcaj swe meble w spokoju.
Sadyl z Twoich wpisów wynika,że żyłeś/żyjesz w skrajnej biedzie.
Wypisujesz o zbieraniu kartonów z pobliskiej Pizzerii, o dogrzewaniu mieszkania suszarką do włosów (też zresztą podarowaną) o niekończącym się remoncie mieszkania lub raczej mini chałupinki ( sądząc po ilości czasu spędzonym na forum to nie z powodu jego braku remont stoi, a więc finanse!) i w końcu ta Twoja wielka radość ze znalezienia 200 zł, wręcz radość dziecka.
Śmiech mnie czasami ogarnia czytając Twoje teksty, bo jak słusznie zauważył/a Prawda niektóre przedmioty codziennego użytku opisujesz jako rzeczy luksusowe.
Wiesz, gdybyś naprawdę chciał uchodzić za takiego na kogo próbujesz się kreować to Trójmiejskie Media brzmiałyby w przekazach: Gdański altruista pan Sadyl znowu (i tu wpisz sobie co chcesz) albo Przyszłość Polskiej ekonomii pan Sadyl znowu honorowo pomógł (i tu wpisz sobie co chcesz).
Jednak lubię Ciebie czytać, Ciebie jako podręcznikowy przykład Megalomana, śmieję się z Twoich urojeń i zaburzeń. Niestety nie zrozumiesz co napisałam ale to z powodu Twojej nieprawidłowo zawyżonej samooceny. Ja Tobie wybaczam, skręcaj swe meble w spokoju.
Nie przypuszczałem, że moja luźna uwaga, jak fajnie znienacka dwie stówki znaleźć, sprowokuje aż taką agresję trzody.
Ciekawe, jak zareagują na poniższe:
Gdzieś kiedyś podałem swój ówczesny wrzeszczański adres. Do dzisiaj w czeluściach Netu to fuknkcjonuje.
Pechowo.. facet, który ma firmę przy tej samej ulicy, ma takie samo nazwisko. Zresztą.. znamy się z "z gęby" z wielu szkoleń.
Ale co jakiś czas ktoś dzwoni do mnie przez pomyłkę. Paru Klientów, zupełnie niechcący, tak pozyskałem
Dzwoni dzisiaj do mnie gościu. Bo trafić nie może. Praktycznie "za rękę" go doprowadziłem przez tel.
Czemu nie byłem zainteresowany "łyknięciem" Klienta?
A na jaki grzyb mi samo OC? w dodatku krótkoterminowe?
Na toner i znaczki nie styknie.
Samo OC robie komus, kogo naprawde lubie :D
Ciekawe, jak zareagują na poniższe:
Gdzieś kiedyś podałem swój ówczesny wrzeszczański adres. Do dzisiaj w czeluściach Netu to fuknkcjonuje.
Pechowo.. facet, który ma firmę przy tej samej ulicy, ma takie samo nazwisko. Zresztą.. znamy się z "z gęby" z wielu szkoleń.
Ale co jakiś czas ktoś dzwoni do mnie przez pomyłkę. Paru Klientów, zupełnie niechcący, tak pozyskałem
Dzwoni dzisiaj do mnie gościu. Bo trafić nie może. Praktycznie "za rękę" go doprowadziłem przez tel.
Czemu nie byłem zainteresowany "łyknięciem" Klienta?
A na jaki grzyb mi samo OC? w dodatku krótkoterminowe?
Na toner i znaczki nie styknie.
Samo OC robie komus, kogo naprawde lubie :D
Za to właśnie Cię szanuję i podziwiam.
Za co?
Za to, że łatwo wywołać u Ciebie pewne reakcje na pewne zachowania.Za to, że jesteś łatwym materiałem plastycznym do zmanipulowania Twej osoby. Trzoda powiadasz. Jest i trzoda, jest i obora ale kto jest kim wołowy ogonie tego nie wiem, chociaż podprogowo wysyłasz info.
Za co?
Za to, że łatwo wywołać u Ciebie pewne reakcje na pewne zachowania.Za to, że jesteś łatwym materiałem plastycznym do zmanipulowania Twej osoby. Trzoda powiadasz. Jest i trzoda, jest i obora ale kto jest kim wołowy ogonie tego nie wiem, chociaż podprogowo wysyłasz info.
Eeee tam. A w Krakowie, działał bioenergoterapeuta który uzdrawiał kobiety przy pomocy bzykanka. Kasował za wizytę parę stówek. Bzykał wpierw pacjentkę (26 letnią) która miała problemy emocjonalne. Robił to na tyle dobrze, że z jego usług skorzystała również matka tej dziewczyny. Obie jednak po jakimś czasie zgłosiły sprawę policji, bo poczuły się wykorzystywane, a leczenie nie przyniosło oczekiwanych efektów. Jednak nie chciały powiedzieć nic o samym "zabiegu". Tak mi się to skojarzyło z tymi 200 zetami znalezionymi przez Sadyla…... Ciekawi mnie jednak, czy znachor brał każde zlecenie.
"Czesc frajerzy, wlasnie wrocilem z krotkiego urlopu.
Tu widze stara bida. Frajerzy znowu we wlasnym stolcu probuje sobie nawzajem udowodnic ze sa ludzmi sukcesu."
To ja może przetłumaczę na język ludzi rozgarniętych co kolega gdynianin miał na myśli:
Cześć ludziska. Byłem na leczeniu w zakładzie zamkniętym ale już mi lepiej. Musicie mi jednak wybaczyć moje niestosowne wpisy bo jestem lekko niepełnosprawny umysłowo i nie potrafię napisać zdania nie zawierającego obelg.
Teraz to się dopiero trzoda zrobi agresywna. Zauważyliście że trzoda zyskała nowy egzemplarz?
Tu widze stara bida. Frajerzy znowu we wlasnym stolcu probuje sobie nawzajem udowodnic ze sa ludzmi sukcesu."
To ja może przetłumaczę na język ludzi rozgarniętych co kolega gdynianin miał na myśli:
Cześć ludziska. Byłem na leczeniu w zakładzie zamkniętym ale już mi lepiej. Musicie mi jednak wybaczyć moje niestosowne wpisy bo jestem lekko niepełnosprawny umysłowo i nie potrafię napisać zdania nie zawierającego obelg.
Teraz to się dopiero trzoda zrobi agresywna. Zauważyliście że trzoda zyskała nowy egzemplarz?
"Powtórzę to co napisałem twojemu alter ego g*wno prawdzie:
Dyskusja z idiotą jest jsk zapasy ze świnią w błocie. Po pewnym czasie odnosisz wrażenie że świni się to podoba tak więc sajonara kmiocie".
Dlatego wlasnie z toba nie dysktuje. Facecik z nizin spolecznych, ktory szuka kolegow na forum i kielbaski dla nich puecze to nie partner do rozmowy.
Pogadaj sobie ze starym pijaczyna co nie lubi dobrych wozow.
Żalosne wiesniaki.
Dyskusja z idiotą jest jsk zapasy ze świnią w błocie. Po pewnym czasie odnosisz wrażenie że świni się to podoba tak więc sajonara kmiocie".
Dlatego wlasnie z toba nie dysktuje. Facecik z nizin spolecznych, ktory szuka kolegow na forum i kielbaski dla nich puecze to nie partner do rozmowy.
Pogadaj sobie ze starym pijaczyna co nie lubi dobrych wozow.
Żalosne wiesniaki.
Cross
Jeżeli poniektórych forumowiczów nazywasz trzodą a jednocześnie nie utożsamiasz się z nimi, to musisz należeć do bydła. Różnice między trzodą a bydłem to: Żyjąca w chlewie trzoda w przeciwieństwie do bydła zamieszkującego oborę nie nadstawia się do codziennego dojenia.
Lubisz kiedy Cię doją? Twoja sprawa, ale masz już widoczne symptomy choroby wściekłych krów.
Jeżeli poniektórych forumowiczów nazywasz trzodą a jednocześnie nie utożsamiasz się z nimi, to musisz należeć do bydła. Różnice między trzodą a bydłem to: Żyjąca w chlewie trzoda w przeciwieństwie do bydła zamieszkującego oborę nie nadstawia się do codziennego dojenia.
Lubisz kiedy Cię doją? Twoja sprawa, ale masz już widoczne symptomy choroby wściekłych krów.
No no. Kupienie samego tylko OC okazuje się bardzo trudne. Załatwiałem przez internet. Nie było mojego modelu więc system nakazał telefon do konsultanta. A ten wcisnął mi bez mojej wiedzy NNW, pakiecik ochrony oponek oraz samochód zastępczy. Zapłaciłem niestety bo zwykle zakładam, że ludzie to uczicwie grają. Dopiero na certyfikacie odkryłem, co kupiłem. Pogadałem sobie z miłym Ukraińcem i wysłałem odstąpienie od tych nieobowiązkowych świadczeń. Powinno stykać, bo umowę telefoniczną sobie można wypowiadać bez żadnych tłumaczeń. Inną opcją była reklamacja i odsłuchanie rozmowy. Wtedy albo konsultant miałby problem albo ja wyszedłbym na frajera, który właściwie nie wie na co się zgodził. Niech to pozostanie nierozstrzygnięte byle kasę oddali.
Edit. Myślałem że się dyskretnie podepnę pod postem S. o ubezpieczeniu OC. Ale wyrzuciło mnie gdzieś nisko. Do nawalanek prosze mnie z tego powodu nie dołączać :)
Edit. Myślałem że się dyskretnie podepnę pod postem S. o ubezpieczeniu OC. Ale wyrzuciło mnie gdzieś nisko. Do nawalanek prosze mnie z tego powodu nie dołączać :)
Następnym razem korzystaj ze znanego Ci numeru tel.
I tak już znam Twój pesel, zatem nie robi. Z obrzydzeniem, ale zrobię Ci OC :D
Z tym tonerem i znaczkami to oczywiście joke.
Ale... autentyk: zdarzało mi kupę lat temu robić jakieś polisy podróżne za np 30 zł, gdzie rzeczywiście dokładałem, całkowicie świadomie, do interesu.
Spora część tych Klientów ubezpieczała potem u mnie swoje domy, samochody czy firmy. Opłaciło się.
I tak już znam Twój pesel, zatem nie robi. Z obrzydzeniem, ale zrobię Ci OC :D
Z tym tonerem i znaczkami to oczywiście joke.
Ale... autentyk: zdarzało mi kupę lat temu robić jakieś polisy podróżne za np 30 zł, gdzie rzeczywiście dokładałem, całkowicie świadomie, do interesu.
Spora część tych Klientów ubezpieczała potem u mnie swoje domy, samochody czy firmy. Opłaciło się.
Może będzie w styczniu potrzeba. Bo jest czeski film i trzeba by to na spokojnie uporządkować. Poszła jakaś dziwna pajęczyna związana ze współwłaścicielami i nikt już nic nie rozumie. PZU dało mi ostatnio 60% zniżki na przyczępę, której ubezpieczenie kosztuje grosze. A na samochód już tyle dać nie chcieli, tylko 40%. Inni jeszcze mniej proponowali, ale dodali jakieś swoje zniżki i wyszło znacznie mniej niż w PZU, tyle że wcisnęli niechciane produkty. A to, co wylicza ten cały rankomat, to potem i tak się różni od finalnej oferty. Dobrze byłoby to sobie wreszcie, chociaż w głowie, uporządkować. Bo np. PZU nie potrafi odpowiedzieć na pytanie czemu dali mi pół roku temu 60% a teraz nie chcą tyle dać. Coś tam przębąknęli o pomyłce, więc wolałem nie drążyć bo jeszcze by mi coś rekalkulowali na moją niekorzyść.
Edit. Ale różne szczegóły dotyczące przebiegu to zdecydowanie nie na forum. Nie pali się ani nikt nie ściga. Wypowiedziałem tylko te niebowiązkowe sprawy, samo OC musi już zostać bo od jutra startuje. Jak przepłaciłem to trudno.
Edit. Ale różne szczegóły dotyczące przebiegu to zdecydowanie nie na forum. Nie pali się ani nikt nie ściga. Wypowiedziałem tylko te niebowiązkowe sprawy, samo OC musi już zostać bo od jutra startuje. Jak przepłaciłem to trudno.
PZU jest dziwną firmą. Trza to przyjąć jako aksjomat i nie wnikać.
Z Twoją historią w UFG (sorki za publiczną prywatę), w praktycznie każdym TU masz maxa zniżek.
Rankomaty można se o kant de obić.
Nawet, dedykowana Agentom porówywarka, gdzie ludzie naprawdę pilnują jej aktualności, z jakiej czasami korzystam, i tak jest do de..
W realu wychodzą kwiatki. Bo inny udział własny czy choćby wartość pojazdu.
Dlatego nie lubię polis komunikacyjnych. Żeby zrobić porządnie, trza kilka godzin poświęcić.
Na samej tylko kalkulacji. A potem na telefonie... Kiedy gadam z jakimś Magiem.. Popracuj nad tym
Z Twoją historią w UFG (sorki za publiczną prywatę), w praktycznie każdym TU masz maxa zniżek.
Rankomaty można se o kant de obić.
Nawet, dedykowana Agentom porówywarka, gdzie ludzie naprawdę pilnują jej aktualności, z jakiej czasami korzystam, i tak jest do de..
W realu wychodzą kwiatki. Bo inny udział własny czy choćby wartość pojazdu.
Dlatego nie lubię polis komunikacyjnych. Żeby zrobić porządnie, trza kilka godzin poświęcić.
Na samej tylko kalkulacji. A potem na telefonie... Kiedy gadam z jakimś Magiem.. Popracuj nad tym
Tak mi się wydaje, że coś jest nie tak. Dlatego muszę na spokojnie styczeń ogarnąć. Rok temu TU nie chciało mi dac zniżek mimo że 2 tygodnie wcześniej przysłali mi propozycję na inny wóz z 50%. Pytałem czemu tak a laska mówi, że to z centralnego systemu coś się generuje i przez jakaś pitole wszystko mi zjechało. A auto sprowadzone, bez OC więc groziła gigantyczna kara jakbym w dniu zakupu nie zawarł. Na przegląd i tak bez blach jechałem, nie jestem taki kozak żeby dodatkowo bez oc się wybierać dalej niż po wlasnym podwórku. Musiałem brać co dawali. Ale teraz jest czas na negocjacje
Fakać trzodę. Niech się brandluje swoim rzekomym statusem,. mając resztę świata za podludzi.
Myślałem, że nic mnie już dzisiaj nie rozwali po kościach. Myliłem się.
Zaprzyjaźniona Forumka dzwoni. Chodziło o detal techniczny, ale przy okazji, jako, że gaduła, opowiedziała mi o procesie sprzedaży swgo mieszkania.
Cuda niewidy, jakie pierdy nowi nabywcy uwzględniali w umowie kupna. Z firankami włącznie.
Kumpela dla jaj pyta, czy szczotka do kibla ma zostać. I dostaje całkowicie poważną odpowiedź "oczywiście".
Jaga... zrobiłaś mi dzień :D
Myślałem, że nic mnie już dzisiaj nie rozwali po kościach. Myliłem się.
Zaprzyjaźniona Forumka dzwoni. Chodziło o detal techniczny, ale przy okazji, jako, że gaduła, opowiedziała mi o procesie sprzedaży swgo mieszkania.
Cuda niewidy, jakie pierdy nowi nabywcy uwzględniali w umowie kupna. Z firankami włącznie.
Kumpela dla jaj pyta, czy szczotka do kibla ma zostać. I dostaje całkowicie poważną odpowiedź "oczywiście".
Jaga... zrobiłaś mi dzień :D
>Jak trzoda walnąć orta to jest ok. Nie ma tematu. Ale jak ktokolwiek inny zrobi błąd to jest dopiero używanie.
Pamiętacie co bolszewicka propaganda zrobiła z „bulem” ?
Wtedy to absolutnie nie było ok, głupi lud do dziś ma używanie.
Są pewne kategorie błędów, które można porównać do brudu pod paznokciami.
Jeżeli chcesz uchodzić za osobę z manierami i na poziomie, to nigdy nie pozwolisz sobie na brud pod paznokciami,
Mozesz też opowiadać o swoim rozgarnięciu, IQ itd. niestworzone rzeczy, ale jak napiszesz „żadko” to czar natychmiast pryska.
Pamiętacie co bolszewicka propaganda zrobiła z „bulem” ?
Wtedy to absolutnie nie było ok, głupi lud do dziś ma używanie.
Są pewne kategorie błędów, które można porównać do brudu pod paznokciami.
Jeżeli chcesz uchodzić za osobę z manierami i na poziomie, to nigdy nie pozwolisz sobie na brud pod paznokciami,
Mozesz też opowiadać o swoim rozgarnięciu, IQ itd. niestworzone rzeczy, ale jak napiszesz „żadko” to czar natychmiast pryska.
Cross
Co Ty tak wkoło z tymi zapasami w błocie?
Że w sensie trzoda w błocie a bydło w gnoju? Czy o czym piszesz?
Awansem się z Tobą zgadzam, bo pewnie znasz to z autopsji.
Wiesz,mnie nie musisz słuchać,odpisywać i w ogóle zauważać ale jeżeli Sadyl z którym trzymacie sztamę chce do Ciebie wyskoczyć z pięściami, to znaczy to jak nic,że w waszej oborze bydło się zbydliło.
Przykro mi jest kiedy wyczuwam niechęć z Twojej strony, ale niechęć taką wyczuwam, a ja ŻADKO ( a co tam) ŻATKO się mylę.
Co Ty tak wkoło z tymi zapasami w błocie?
Że w sensie trzoda w błocie a bydło w gnoju? Czy o czym piszesz?
Awansem się z Tobą zgadzam, bo pewnie znasz to z autopsji.
Wiesz,mnie nie musisz słuchać,odpisywać i w ogóle zauważać ale jeżeli Sadyl z którym trzymacie sztamę chce do Ciebie wyskoczyć z pięściami, to znaczy to jak nic,że w waszej oborze bydło się zbydliło.
Przykro mi jest kiedy wyczuwam niechęć z Twojej strony, ale niechęć taką wyczuwam, a ja ŻADKO ( a co tam) ŻATKO się mylę.
>Możesz też chwalić się swoim statusem majątkowym i społecznym, opowiadać w nieskończoność o wyższych sferach
Ważniejszy od wymienionych przez ciebie wydaje mi się status intelektualny.
Jednym z wyznaczników tego statusu jest oczytanie.
Osoby oczytane nigdy nie napiszą „żadko”.
Trochę to jest tak, jakbyś puszczał bąki na randce.
>a jedyne co w życiu osiągnąłeś to prowadzenie agitację politycznej
Język polski w prawidłowym użyciu wymagałby w tym przypadku zastosowania dopełniacza (kogo ? czego ?) a nie biernika (kogo ? co ?).
Ważniejszy od wymienionych przez ciebie wydaje mi się status intelektualny.
Jednym z wyznaczników tego statusu jest oczytanie.
Osoby oczytane nigdy nie napiszą „żadko”.
Trochę to jest tak, jakbyś puszczał bąki na randce.
>a jedyne co w życiu osiągnąłeś to prowadzenie agitację politycznej
Język polski w prawidłowym użyciu wymagałby w tym przypadku zastosowania dopełniacza (kogo ? czego ?) a nie biernika (kogo ? co ?).
Leżę przy swojej suce.
Kładę na nią swoją łapę. I czuję, jak zwalnia jej tempo serca i oddech, Po paru misutach rozumiemy się bez słów.
Rzadko. ale zdarzało mi się to również z kobietami.
Kto nie zna tego uczucia jedności z innym bytem, będzie do końsca życia funkcjonował w świecie, gdzie marka i rocznik mają znaczenie.
Kładę na nią swoją łapę. I czuję, jak zwalnia jej tempo serca i oddech, Po paru misutach rozumiemy się bez słów.
Rzadko. ale zdarzało mi się to również z kobietami.
Kto nie zna tego uczucia jedności z innym bytem, będzie do końsca życia funkcjonował w świecie, gdzie marka i rocznik mają znaczenie.
Sadyl
Ja nie rozumieć Ty przetłumaczyć co to znaczy (cytat Sadyla) Po paru misutach rozumiemy się bez słów
Czymże są, lub kimże są owe "Misuty"
I jeszcze jeden cytat z postu Sadyla " ...będzie do końsca życia" Czymże jest ów "końsca"?
Sadyl czy Końsca Misuta to menager waszej obory, czy może wy tam sobie poprostu grypsujecie?
Fajnie tam w waszej oborze . Pozdrów Crossa , uściskaj Misutę oraz wykąp końsca.
Ja nie rozumieć Ty przetłumaczyć co to znaczy (cytat Sadyla) Po paru misutach rozumiemy się bez słów
Czymże są, lub kimże są owe "Misuty"
I jeszcze jeden cytat z postu Sadyla " ...będzie do końsca życia" Czymże jest ów "końsca"?
Sadyl czy Końsca Misuta to menager waszej obory, czy może wy tam sobie poprostu grypsujecie?
Fajnie tam w waszej oborze . Pozdrów Crossa , uściskaj Misutę oraz wykąp końsca.
Żadko. Ale zdarzyło mi się to tez z kobietą.
Położyłem łapę na misutach, w tym wypadku na jejsutach.
Jej tempo i oddech zwolniły. Zwykle w takich przypadkach jest odwrotnie, ale teraz tempo i oddech zwolniły do tego stopnia, ze usnęła.
Nigdy już nie wróciła.
Od tej chwili zawsze to robię z suką.
Jestem wtedy panem świata.
Położyłem łapę na misutach, w tym wypadku na jejsutach.
Jej tempo i oddech zwolniły. Zwykle w takich przypadkach jest odwrotnie, ale teraz tempo i oddech zwolniły do tego stopnia, ze usnęła.
Nigdy już nie wróciła.
Od tej chwili zawsze to robię z suką.
Jestem wtedy panem świata.
Nie. Żałosne jest publiczne onanizowanie się nad własnym stanem posiadania. O ile oczywiście jest on prawdziwy. Nawet ktoś tak ograniczony umysłowo jak ty nie może być wystarczająco naiwny żeby sądzić że czytający łapią się na historyjki o wyższych sferach. Bardziej prawdopodobne biorąc pod uwagę co i jak piszesz jest to że jesteś sfrustrowanym popaprańcem który fantazjując na forum o własnym bogactwie odreagowuje frustrację i podnosi własną samoocenę.
Ale ok. Czujesz potrzebę wywyższania się w necie skoro w realu nie masz jak? Dla mnie gra. Jak masz z tego przyjemność to czemu nie. Bez odbioru.
Ale ok. Czujesz potrzebę wywyższania się w necie skoro w realu nie masz jak? Dla mnie gra. Jak masz z tego przyjemność to czemu nie. Bez odbioru.
Zrobiłą się przepychanka trzody z resztą forum.
Nawet zupełnie banalny i w założeniu zabawny wątek o znalezieniu 2 stów w stercie papierów stał się pretekstem do rozpatrywania cudzego statusu materialnego, który nikogo normalnego nie obchodzi.
Wiem jakimi autami jeździ większość z Forumów, bo znaczną część z nich ubezpieczam. W życiu nie wpadłbym na pomysł oceny człowieka przez pryzmat wartości jego auta.
O części Forumów nie wiem nic. I do niczego ta wiedza mi potrzebna nie jest, żeby z nimi gadać, "przyjaźnnić się" czy kłócić
Nawet zupełnie banalny i w założeniu zabawny wątek o znalezieniu 2 stów w stercie papierów stał się pretekstem do rozpatrywania cudzego statusu materialnego, który nikogo normalnego nie obchodzi.
Wiem jakimi autami jeździ większość z Forumów, bo znaczną część z nich ubezpieczam. W życiu nie wpadłbym na pomysł oceny człowieka przez pryzmat wartości jego auta.
O części Forumów nie wiem nic. I do niczego ta wiedza mi potrzebna nie jest, żeby z nimi gadać, "przyjaźnnić się" czy kłócić
dziarscy chlopcy prezentuja modelowy przyklad skutkow programowania, jakiego ich poddano na najbardziej istotnym etapie ich zycia. kwintesencja wychowania krytycznego, ktore jak doskonale i dobitnie widac, produkuje barbarzyncow. a ich tutejsza 'tworczosc' to jedynie plony tego, co zostalo zasiane juz dawno... istotnie zalosne.
Bardzo ładnie przyswojona nauka współczesnego Mozarta socjologii, Krzysztofa K. Na promocji książki wyjaśnił dokładnie wszystko, o co chodzi na tym naszym cywilizacyjnym zakręcie. A przy okazji uświadomił mi, co mi zawsze nie grało w liberalizmie w wydaniu korwinowskim. Rzadko ktoś tworzy kompletną teorię wszystkiego, a jemu się to udało zrobić w 3 godziny.
To tylko do m było. W tej dyskusji udziału nie biorę
To tylko do m było. W tej dyskusji udziału nie biorę
> tylko dlatego ze mam inne niż stara grupa poglądy.
Akurat "w starej grupie" poglądy polityczne są rozsiane po całym spektrum.
Zatem nie odmienność twych poglądów była przyczyną agrechy od wejścia, ale sposób ich prezentacji. Czysto propagandowy.
Bez słuchania argumentów drugiej strony... zatem skąd miałbyś wiedzieć, jakie ktokolwiek ma poglądy?
Jeśli nie wali czołobitnie przed jedyną słuszną racją, jaką wykładasz, to jest PiS-owcem... i pozamiatane
Akurat "w starej grupie" poglądy polityczne są rozsiane po całym spektrum.
Zatem nie odmienność twych poglądów była przyczyną agrechy od wejścia, ale sposób ich prezentacji. Czysto propagandowy.
Bez słuchania argumentów drugiej strony... zatem skąd miałbyś wiedzieć, jakie ktokolwiek ma poglądy?
Jeśli nie wali czołobitnie przed jedyną słuszną racją, jaką wykładasz, to jest PiS-owcem... i pozamiatane
A to dobre :-)...uwielbiam wtręty polityczne ,co byś człowieku nie powiedział to zawsze zza pleców wyziera polityka:-)))
A tak po człowieczemu,bez podtekstów politycznych i przytyków personalnych pogadać się nie da? Czemu to niemożliwe?
Mało książek przeczytanych to i słownictwo i wiedza mierna ;-)))
A tak po człowieczemu,bez podtekstów politycznych i przytyków personalnych pogadać się nie da? Czemu to niemożliwe?
Mało książek przeczytanych to i słownictwo i wiedza mierna ;-)))