Widok

PRACA CZY ZWOLNIENIE L4...DO WSZYSTKICH DZIEWCZYN PORUSZAJĄCYCH TEN TEMAT !!!

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Czytam forum od jakiegoś czasu, dziś miałam więcej czasu by przyjrzeć się niektórym wątkom i jestem w szoku że na forum, które powinno być wsparciem, służeniem pomocy a przede wszystkim ZROZUMIENIEM jest tyle "agresji" dotyczącej chodzenia na zwolnienia L4 podczas ciąży ?!
Przecież to indywidualna sprawa każdej z Nas, nikogo nie powinno interesować czy ktoś i z jakiego powodu idzie na zwolnienie, a tymczasem co chwile pojawiają się wypowiedzi w stylu: "ja pracowałam do 9 m", "jak można iść na L4", a najgorsze "CIĄŻA TO NIE CHOROBA" ! niektóre z Was powinny się poważnie zastanowić zanim napiszą coś tak płytkiego.
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 5
Ja bym dodała do tych punktów:
4. Warunki pracy sprzyjające ciężarnej. Czasami zawód wykonywany przez przyszłą mamę zmusza do zwolnieniia nawet zdrową ciężarną.

Np. Nie wyobrażam sobie kelnerki biegającej z talerzami w 3 trymestrze ciąży, czy też nawet ekpedientki skaczącej po półkach.

W mojej poprzedniej pracy ciężarnym z racji tego, że praca była tylko przy komputerze albo siedzieć bite 8 h przed albo siedzieć na zwolnieniu....także zwolnienie nie zależy tylko od samopoczucia kobiety.
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mamtu, nie lubię swojej pracy...po kilkunastu przepracowanych miesiącach poszłam na urlop wychowawczy (jestem na nim od miesiąca) iii stwierdziłam ze juz do niej nie wrócę... Zajmę sie synkiem i mam nadzieję ze dane mi będzie bezproblemowo zajść w ciąze i tym razem nie mam skrupułów aby skorzystac ze swiadczeń...Może dlatego ze w czasie pierwszej ciązy miałam własną dzialalnośc ktora przynosiła dość duże dochody i odprowadzałam tak magiczne podatki i składki że uważam że Państwo przeze mnie nie zubożeje...

Pierwsza ciązę miałam zagrożoną do 18 tyg, w 18 tyg lekarze podjeli decyzje o nieusuwaniu ciązy gdyż malenstwo okazało sie zdrowe :):). Tak bardzo lubiłam to co robię że pracowałam do 38tyg ciązy, byłam bardzo spełniona i szczęsliwa, poza tym nie myslalam o problemach z ciążą...To z pracy bezpośrednio trafiłam na oddział patologii by 2 tyg pozniej urodzic zdrowego synka...:):):):) Teraz było niestety inaczej. Dostałam pracę wktórej 8 godzin spędzałam przed komputerem, pracowałam w ciągłym stresie bo miałam trochę niesympatyczną kierowniczkę ;), a ciążę chcę wspominać jakko cudowne wydarzenie i nie wiązać tego okresu z niezbyt przyjemna pracą...
Dziewczyny, uważam ze błedem jest niewykorzystanie swoich przywilejów, ponieważ jak my ich nie wykorzystamy zrobi i ROBI to ktoś kto na to kompletnie nie zasluguje i moim zdaniem takie osoby powinni brac pod uwagę-> np. osoby ktore mając znajomych lekarzy conajmniej raz w miesiącu ida na kilku-kilkunastodniowe zwolnienie!!!! ...Ciąża nie jest chorobą ale jest stanem w którym szczególnie trzeba na siebie uważać, cieszyć sie i odpoczywać.:)

Gdybym kochała to co robię nie zmarnowałabym ani chwili w domu, bo taka juz jestem...Jednak mając juz jedno dziecko i tak uważam ze sie wystarczająco przy nim napracuję ;)

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
U mnie było tak,że chciałam pracowac ale tak się fatalnie czułam, że nie byłam w stanie normalnie funkcjonować. O ciąży poinformowałam szefowa i powiedziałam,że czuje sie koszmarnie i że ide do lekarza i bycmoże pójde na troche na zwolnienie, bo nie moge pracowac tak jak powinnam. I rzeczywiście tak zrobiłam. Dostałam zwolnienie i zaraz po tym jak je zawiozłam do pracy to moja szefowa, która przy poprzedniej rozmowie nie robiła żadnych problemów zaczęła mnie wyzywać, krzyczeć na mnie, nie dała mi dojść do słowa."Powiedziałam jej wczesniej, że jak sie poczuje leopiej to wróce do pracy.Jednak po tym jak mnie potraktowała wyladowałam z nerwów w szpitalu i jak juz po 3 miesiacach poczułam sie lepiej to powiedziałam, że za żadne skarby nie wróce do pracy i byłam całą ciążę na zwolnieniu. Teraz jestem na wychowawczym i planuje kolejna ciążę. Wróće do pracy........ale tylko po to, żeby znów nabrać prawa do pełnoplatnego zwolnienia!!!! A potem to i tak umowajmi sie konczy.Za takie potraktowanie mnie nie ma mowy, żebym sie tam pokazała!!!! I wiem, że nie jestem jedyna dziewczyną, która z tego powodu idzie na zwolnienie i ja nie mam o to do nikogo żalu. Poza tym te 9 miesięcy to zaczarowany czas, w którym kobieta powinna miec czas tylko dla siebie i swojego dziecka i jeżeli kocha to co robi, to niech pracyje do samego porodu...a jeżeli praca nie jest szczytem jej marzeń, to niech idzie na zwolnienie.Pioświece trochemoich składek na to, żeby innej cięzarnej było w ciązy dobrze :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja pamiętam,że jak poszłam do lekarza i stwierdził ciąże, pierwsze o co spytał- chce pani zwolnienie. W szoku byłam:) i tak na każdej wizycie. To było przy pierwszej ciąży. Drugiej to troszkę bardziej skąplikowanie było.Ja dość długo pracowałam mimo,że to była bardzo stresująca robota ale wszyscy dookoła mnie wyganiali na zwolnienie. Ja też raczej nie neguję kobiet, krtóre chcą iść na l4 bo zwłaszcza w niektórych zawodach lepiej iść, niż potem żałować, bo coś sie stanie. Ja niestety należę do tych osób, które przeginają w drugą stronę bo mają skrupuły,że jak sobie inni poradzą a tu jednak trzeba zwolnić. To jest szczególny czas i każda kobieta ma prawo wziąć to zwolnienie i to w sumie jej sprawa.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja nie miałam ŻADNYCH skrupułów żeby iść na zwolnienie. Jestem kucharzem ( jakoś żadna mama nie napisała chyba jaki konkretnie zawód wykonuje) i nie wyobrażam siebie na kuchni, dźwiganie garów, wysokie temperatury, non stop na nogach, stres bo wszystko musi być na czas. I nie było u mnie mowy o przeniesieniu mnie na inne, lżejsze stanowisko. A na kuchni nikt Cię nie wyręczy więc dźwiganie jest nieuniknione....
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja również pójdę na zwolnienie w 3 mies.. Pierwszą ciążę miałam zatrucie, drugą wcześnie poroniłam. Pierwsze dziecko urodziłam jak miałam 22 lata, studiowałam, od państwa ledwo dostałam 42 zł mies.. Teraz pracuję bo lubię, jednak wiem, że wolę siedzieć z córcią w domu i spełniać się jako mama a nie wracać styrana po pracy nie mając chęci na nic i ciągły wybór obiad sprzątanie czy zabawa z dzieckiem, a w ciąży będzie jeszcze gorzej. Mam koleżanki, które w strachu przed utratą pracy chodziły do niej, a jak skończyła się umowa i dziecko się urodziło to nikt już nie pamiętał, że jest dobrą lojalną pracownicą, tylko do widzenia. A dla pracodawcy lepiej jak ciężarna pójdzie na l4 bo i tak za to nie płacą, a mogą znaleźć porządne zastępstwo, a będąc na zwolnieniu podatki tak czy siak płacimy.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Poszłam na zwolnienie od 4 miesiąca i nie żałuję, bo dziecko urodziło się zdrowe i wiem, że zrobiłam co mogłam żeby unikać stresów, szczególnie tych w pracy. Gdyby praca i pośpiech dnia codziennego wpłynął negatywnie na przebieg ciąży to bym sobie pluła w brodę, że bardziej o siebie nie dbałam. Zdrowie dziecka najważniejsze :-)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja rowniez poszlam na zwolnienie szybko bo od 8 tygodnia.
czy to znaczy,ze tak chcialam?
NIE!
Mialam ambicję pracowac do konca 7 miesiaca,ale organizm nie zawsze na to pozwala,
od samego poczatku czulam sie tak koszmarnie...ze nie bylam w stanie normalnie funkcjonowac,a co dopiero pracowac.
a najgorsze byly te straszne mdlosci.....non stop 24 na dobe...az plakalam z bezsilnosci.
Chodzilam do pracy,ale ledwo zylam.ciagle biegalam do lazienki,zadne srodki na mdlosci nie pomagały....i tak dalej i tak dalej.to tylko polowa dolegliwosci.wszystko minelo dopiero w polowie 6 miesiaca i co mialam wracac do pracy?
Tak wiec zanim ktos zarzuci ciezarnej,ze nie chce sie jej pracowac,to niech ruszy mózgiem i poczyta jak roznie organizmy reagują na stan ciaży.
Jak sie nie wie nic na ten temat,to sie takie głupie zarzuty robi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadzam się z Wami dziewczyny w 100%.:) Pozdrawiam :)

Jedno jest pewne, zamiast L4 na ciąze powinno zostać ustanowione np. Zwolnienie Ciążcowe C->i wtedy nikt by sie nas nie czepiał ze traktujemy ciąze jako chorobę-> nie my ja tak traktujemy tylko nasze cudowne Państwo ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja pracowałam 6,5 m-ca, zdążyłam po zamykać wszystkie tematy, przygotować zastępstwo itd. Puźniej chciałam trochę odpocząć przystopować, bo pracując nie miałam możliwości cieszyć się ciążą. A nie pracować do puźnych popołudni stać w korkach i użerać się z ludźmi, pomimo że byłam na zwolnieniu jeździłam do pracy raz w tygodniu i byłam pod tel. i meilem. Dzięki takiemu uczciwemu podejściu mój szef po porodzie do mnie zadzwonił i powiedział że czeka na mnie za rok, bo teraz maleństwo jest najważniejsze. Teraz mała ma 5 miesięcy a ja zaczynam już tęsknić do pracy, ale to już inny temat. W każdym razie cieszę się że te 3 m-ce spędziłam w domku odpoczywając i robiąc coś dla siebie zarazem nie paląc za sobą mostów.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
dokladnie nie palic mostow.
jednak mozna pracowac. barwo
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oczywiście że można pracować...w pierwszej ciąży pracowałam do 9 miesiąca iii byłam przeszczęsliwa...:) i wierzę ze jest dużo takich przyszłych mamuś-> i są to głownie mamy spodziewające się pierwszego dziecka...

powiedzmy sobie szczerze, kobiety które mają juz jednego maluszka a zachodzą w drugą ciąże narażone są tym bardziej na trudności-nie łatwo zająć sie maleństwem, domem,pojsc jeszcze do pracy -> kobietom w ciązy tez sie nalezy odpoczynek i nie poiwnny byc oceniane negatywnie gdy zdecyduja się na L4 w drugiej ciąży...:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
do dziewczyn, ktore sa nastawione przeciwko zwolnieniom.
myslicie, ze tylko przez ciezarne rosna podatki? a co powiecie o wiezniach, kto ich utrzymuje? o bezrobotnych dziadach, ktorzy sa na zasiłkach a mogli by isc do pracy? troche mnie wstrzasnelo po przeczytaniu tego tematu. jestem na zwolnieniu i gdybym mogla pracowac to i tak bym poszla na l4, bo jest to jedyny czas w zyciu kobiety, w ktorym moze sobie odpoczac i spelniac sie jako mama w domu przy 1 dziecku i miec za to placone.
jeszcze jedna mysl mi przeszla wlasnie, a moze niektore z was uciekaja do pracy, bo nie daje rady sobie z wychowaniem malego broja?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja mam szefa tyrana. Stresują się samą myślą o nim...jestem w 6-tym tyg. ciąży i noszę zaświadczenie w torebce. Jedno jego wykroczenie i sajonara...i guzik mnie obchodzi on i opinie innych.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, a co wy macie w ogóle za problem? :)
Po co te tłumaczenia, co kto robi, gdzie pracuje, jak się czuje ... ?
Ciąża to czasem 9mcy na powiedzmy 30 lat pracy, więc czy to naprawdę tak dużo?
Nigdy nie wnikałam w to, czemu moje koleżanki idą od razu na zwolnienie, czy przechodzą ciążę dobrze, czy źle, po prostu - to była ICH sprawa, a ja przejmowałam ich obowiązki i ok. Nawet jeśli było ciężko, to jakoś nie widziałam powodu żeby zaraz je obrażać czy oceniać.

Sama jestem teraz na zwolnieniu, na które poszłam nie dlatego, że mi się "należy" tylko dlatego, że "mogłam". Mój wybór, a że pracuję z osobami dojrzałymi, to dla nikogo to nie był problem. Wręcz przeciwnie. Mój pracodawca załatwił na moje miejsce zastępstwo i kazał mi odpoczywać i zająć się sobą. I co w tym złego? :)
A to co robiłam i czy to lubię czy nie itp - nie ma nic do rzeczy.
Absolutnie nie rozumiem takiej zawiści wobec kobiet, które będąc na zwolnieniu, o zgrozo - dobrze się czują!
No i co z tego? :) Ich szczęście i wszystkiego najlepszego - jak najwspanialszej ciąży, żeby było co wspominać, bo to czasem tylko 9mcy na całe życie.
A te które teraz muszą za nie pracować, zastępować? nie przejmujcie się, jeśli macie dobrego pracodawcę - z pewnością to zauważy i doceni, a w przyszłości być może i wy będziecie przeżywać 9 wspaniałych miesięcy "wakacji" z waszym brzuszkiem.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
stopkrotka...

kurtyna.... oklaski.......!!!!!!!!

AMEN :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja przechodzę nawet z urlopu wychowawczego na L4 ;), bo po macierzyńdskim do pracy nie mam zamiaru juz wracać, zreszta zapewne i tak umowy by mi nie przedłużono i robię to bez większych skrupułow. Zdążyłam już się nasłuchac że okradam Państwo, że kombinuję -ehh i co z tego. Niektórzy mogą sobie tylko pogadać i w tym ich siła ;)
Nie przejmujcie się dziewczyny, to tylko kilka miesięcy, a zapewne i tak jeszcze spędzimy w pracy min. z 20-30 lat, więc jak te 9 miesięcy ma się do tego okresu??
Spokojnych ,szczęsliwych ciąż...:), tego sobie również sama życzę :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Modliszzzka, czy mogłabyś napisać do mnie maila, potrzebuję pomocy w sprawie wychowawczego i l 4.moj mail: angel7810@wp.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
co innego ewidentne wykorzystywanie ciazy jako pretekst do zwolnienia: bo nie chce mi się pracować a co innego pojscie na zwolnienie bo np. brakuje sił i jest się zmeczony. Jestem w 29/30 tyg ciązy i nadal pracuję - w ciągu tych kilku miesięcy byłam kilka razy na zwolnieniu (tygodniowym lub dwu) przede wszystkim po to aby odpoczać - wiadomo człowiek szybciej się meczy a złe samopoczucie mamy nie wplywa dobrze na rozwój dziecka; Nie chciałam iśc na zwolnienie od 3m do końca bo uwazałam, pomijając fakt bycia nie fair wobec pracodawcy, że nie jest mi to potrzebne (co innego jakby coś się działo z moją ciążą); w pracy, jak już ciezko mi było wysiedzieć (pracuję w IT, przed komputerem) poprosiłam o skrócenie czasu przed kompem - teraz pracuje 4h i wychodzę do domu - mam nadzieję że do połowy kwietnia jeszcze tak wytrzymam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja również byłam na zwolnieniu w czasie ciąży.Pomijając fakt,że moja praca stanowi zagrożenie dla zdrowia kobiety i dziecka w tym stanie to i tak poszłabym na zwolnienie.
Przede wszystkim mam takie prawo i niech nikt nie chrzani o podatkach i tym,że inni musieli za mnie pracowac bo wcześniej to ja pracowałam przez prawie 10 lat bardzo sumiennie i również te podatki płaciłam oraz pracowałam za 2 gdy np. 2-3 koleżanki zaszły w ciążę prawie w tym samym czasie i poszły na L4.
Poza tym nie zaszłam łatwo w ciążę i donoszenie i urodzenie zdrowego dziecka to była sprawa najważniejsza na świecie i nie liczyło się nic więcej.
Ciąża to nie choroba a i owszem ale nie generalizujmy,każda przebiega inaczej,każda kobieta czuje się inaczej i każda ma inne priorytety natomiast takie jest prawo,że każdej 100% płatne zwolnienie w ciąży się należy i każda z nas ma prawo wyboru,które należy uszanowac.
Więcej w ciąży nie będę więc te 9 miesięcy spędzonych na błogim lenistwie i przygotowywaniu się do macierzyństwa było pięknym okresem w moim życiu.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Jakie zabawki edukacyjne polecacie? (34 odpowiedzi)

Chcę kupić jakieś zabaweczki Amelce ale nie mogę się zdecydować co jej kupić, za dużo tego...

dom czy mieszkanie??? (436 odpowiedzi)

zaczynam juz myslec o własnych czterech katach ale ceny mieszkań jak i budowy domu mnie...

do góry