Widok

PRACA CZY ZWOLNIENIE L4...DO WSZYSTKICH DZIEWCZYN PORUSZAJĄCYCH TEN TEMAT !!!

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Czytam forum od jakiegoś czasu, dziś miałam więcej czasu by przyjrzeć się niektórym wątkom i jestem w szoku że na forum, które powinno być wsparciem, służeniem pomocy a przede wszystkim ZROZUMIENIEM jest tyle "agresji" dotyczącej chodzenia na zwolnienia L4 podczas ciąży ?!
Przecież to indywidualna sprawa każdej z Nas, nikogo nie powinno interesować czy ktoś i z jakiego powodu idzie na zwolnienie, a tymczasem co chwile pojawiają się wypowiedzi w stylu: "ja pracowałam do 9 m", "jak można iść na L4", a najgorsze "CIĄŻA TO NIE CHOROBA" ! niektóre z Was powinny się poważnie zastanowić zanim napiszą coś tak płytkiego.
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 5
Ja poszłam na zwolnienie w 4 miesiącu ciąży. Praca biurowo-terenowa, ja bez prawka, więc dochodziły męczące dojazdy w obrębie całego województwa, praca pod presją terminów, planów, stresujący dyrektor i wystarczy... Pomimo iż czułam się dobrze, wolałam dmuchać na zimne. Starałam się o dziecko kilka lat i nie wybaczyłabym sobie gdyby coś mu się stało. Przełożony wiedział, że idę na zwolnienie i zdążyliśmy przeorganizować pracę i obowiązki. I cieszę się z perspektywy czasu, że to zwolnienie wykorzystałam, bo kto doceni moje zarzynanie się w imię dobra firmy kosztem dobra mojego dziecka?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadzam się z Tobą ~qq. Ja w ciąży też chodziłam do pracy pomimo L4. Myślałam, że jak mój szef zobaczy, że jestem codziennie, nie narzekam, nie marudzę to po urlopie macierzyńskim będę miała dalej miejsce pracy. A tu... jakie wielkie zdziwienie gdy pod koniec url. macierzyńskiego przychodzę pokazać się, porozmawiać i zobaczyć co i jak a tu szef mówi, że nie ma miejsca dla mnie bo księgowość przekazał do biura rachunkowego (jestem księgową) i chciałby to jakoś polubownie zakończyć!!!

Nie raz kłóciłam się, z mężem, mówił masz L4 siedź w domu, a ja nie naiwna, szłam do pracy z nadzieją, że będę miała pracę. Jakaś wielka porażka.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
W pierwszej ciąży pracowałam do 34 tyg. Oj jaka byłam dumna że ja moge.. nie wazne że wymiotowałam w kiblu, czułam się mega zmęczona czy ledwo dochodziłam do pracy.. pracowałam, bo uwazałam, że tak jest właściwie.. nigdy nie uslyszałam od pracodawcy jak się czuję, czy daję radę.. jak wróciłam z urlopu zostało mi 2 mce umowy, nie przedłużyli mi - bo nie (mimo że wczesniej obiecywali mi ta posadę)!

Teraz jestem w drugiej ciąży, 10 tydz.. od 13 tyg idę za zwolnienie, chcę się chociaz teraz cieszyć ciążą, a nie papierkami, pracą, i problemami firmy.. w pierwszej ciązy 2 tyg przed porodem dopiero urządzaliśmy pokoik i robilismy zakupy.. bo nigdy nie bylo czasu.. nawet nie pamietam kiedy to minęlo teraz wiem, że tak nie będzie!

wybór L4 czy praca to rzecz indywidualna - i osoby trzecie nie powinny się do tego mieszać!
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 5
kamila Twoja inteligencja aż mnie oślepia :o
Inteligentny człowiek nie ocenia i nie generalizuje innych :]
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Myślę że artykuł idealnie pasuje do wątku
http://praca.wp.pl/strona,2,title,Jak-oszukuja-przyszle-matki,wid,15352547,wiadomosc.html
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale jesteś
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie oszukujcie się, baby, co ida na zwolnienie na początku ciąży "bo tak" to osoby tępe, leniwe i mało ambitne...i krzyczcie, ze nie. Tak o was myślą opracodawcy i inni, co muszę popylać za was. Inna sprawa, jeśli ciąża jest zagrożona, natomiast w wielu przypadkach NIE JEST i l4 wynika z czystego lenistwa i braku ambicji. Zresztą jak się poczyta ten wątek to widać, większość z was obrończyń L4 musiało chyba z trudem pokończyć podstawówkę, bo błędy ortograficzne robicie gorsze niż trzecioklasista z przeciętnym świadectwem.

Ja też jestem w ciazy i pracuję. Dla chcącego nic trudnego. Lenia i braku inteligencji nie zasłaniajcie ciążą bo nikt na to sie nie nabierze.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2
a mnie zastanawia jedno- teksty w stylu "poszła na zwolnienie, mimo,że się dobrze czuła i teraz lezy brzuchem do góry i nic nie robi." Chciałabym tak potrafić. Jestem na zwolnieniu od paru dni (poszłam w 7mym miesiącu- nie dlatego,że miałąm zagrożona ciążę, ale dlatego,że nie wytrzymywałam tempa w pracy i bałam sie o dziecko) i jak do tej pory nie leżałam brzuchem do góry ani chwili. Jest tyle zrobienia, do przygotowania, cały dom do sprzątnięcia (u nas tez piwnica, bo tam będzie stał wózek). Kiedy niby miałam to zrobić? Jeszce trochę bym poczekała i rzeczywiście nie byłabym w stanie z tym brzuchem się zgiąc,czy energiczniej ruszać ;-)) Trzeba miec czas,aby wszystko przygotować na przyjście dziecka. Przecież to najważniejsze wydarzenie w naszym zyciu. Nie wyobrażam sobie opcji: praca do samego porodu i od razu potem rzucam się w wir opieki na dzieckiem. Jak dla mnie niewykonalne. Musze mieć czas, aby przeczytać kilka niezbędnych książek, posiedzieć godzinami przy komputerze i zamówić wszystkie potrzebne rzeczy, przygotowac mieszkanie. Dlatego leżenie brzuchem do góry na L4 trzeba chyba włożyć między bajki. Ja mam listę "zadań" na kilka tygodni na przód ;-)) ten czas jest po prostu potrzebny
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nie jest ok jak się idzie na zwolnienie "bo się nie chce pracować".

A jeszcze bardziej nie jest ok jak się na siłę siedzi w pracy ryzykując zdrowie dziecka!!

Jeśli zdrowie dziecka jest w jakimkolwiek stopniu narażone na szwank (fizyczna praca ale też choćby i często deprecjonowany stres!) to won na zwolnienie i leżeć na lewym boku choćby się waliło i paliło. Wiem coś o tym bo sama musiałam iść na zwolnienie i cholera mnie brała jak nie mogłam latem latać po ogrodzie z młotkiem i siekierą tak jak lubię i jak dziewczyny z pracy realizują jakieś wspólne zadania, a ja tylko siedzę w domu i ewentualnie wyjdę na krótkie zakupy (które ktoś musi przynieść bo ja nie mogę). Masakra! A jeszcze mi ludzie mówią: "ciesz się i odpoczywaj, spij i czytaj książki" - cholerka ale ile można! Ludzie uważają że to takie przyjemne...
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
a mi sie nasowa ze jednak, tak przez skore i na czuja jednak uwazacie ze nie jest to do konca ok bo taki watek sie pojawia wielokrotnie, zawsze ma duzo wpisow i zawsze sie dziewczyny tlumacza i bronia wiec jednak nie jest to normane i oczywiste. no i pojawiaja sie argumenty - jest ok ponaciagac panstwo przez 9 miesiecy bo bede jeszcze pracowac przez 30 i mi sie nalezy
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, decyzja tylko i wyłącznie należy do NAS.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
marnie - nie nie może Ci się nie podobać! Osoba, która korzysta ze zwolnienia lekarskiego również pracuje w tym kraju i płaci podatki oraz składki na ZUS z których to sa finansowane świadczenia zdrowotne. Twoja postawa to typowa postawa zwana pies ogrodnika - ja pracowałam do 7 mc, więc reszta tez musi. Otóż nie, nie musi i w większości przypadków nie może.
Z takim chorym podejściem do życia jak Twoje ten kraj zawsze będzie takim syfem, gdzie każdy każdemu wilkiem.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 3
angel78 wysłałam maila :)

Ja byłam głupia że charowałam jak wół w pierwszej ciązy do 9 miesiąca, po czym jak chciałam wrócić do niej , gdy synek miał 8 miesięcy postawiono mnie przed faktem drastycznego obniżenia mojej pensji do prowizji (zabrano niemałą podstawę), więc teraz nie mam żadnych ale to żadnych skrupułów...I inni mogą się dwoić , troić wypisywać opinie na ten temat, przedstawiać siebie ciężarne heroski jako lojalne wobec pracodawcy - i po co?? Po to aby przyjśc do domu po kilku godzinach pracy i pomarudzić mężowi jak to już się nie ma sił na nic??
Rozumiem kobiety, które pracują bo lubią ale zapewne ich postów tutaj nie ujrzymy, bo te kobiety nie sa zawistne o inne, one naprawdę chodzą do pracy tylko i wyłącznie dla siebie. ;) . A te panie które strasznie ten temat gryzie widocznie są bardzo nieszczęsliwe ze do tej pracy muszą uczęszczać ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja poszłam na zwolnienie w 2 miesiącu bo nie chciało mi się pracować i nie czuje się z tego powodu gorsza.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja również byłam na zwolnieniu w czasie ciąży.Pomijając fakt,że moja praca stanowi zagrożenie dla zdrowia kobiety i dziecka w tym stanie to i tak poszłabym na zwolnienie.
Przede wszystkim mam takie prawo i niech nikt nie chrzani o podatkach i tym,że inni musieli za mnie pracowac bo wcześniej to ja pracowałam przez prawie 10 lat bardzo sumiennie i również te podatki płaciłam oraz pracowałam za 2 gdy np. 2-3 koleżanki zaszły w ciążę prawie w tym samym czasie i poszły na L4.
Poza tym nie zaszłam łatwo w ciążę i donoszenie i urodzenie zdrowego dziecka to była sprawa najważniejsza na świecie i nie liczyło się nic więcej.
Ciąża to nie choroba a i owszem ale nie generalizujmy,każda przebiega inaczej,każda kobieta czuje się inaczej i każda ma inne priorytety natomiast takie jest prawo,że każdej 100% płatne zwolnienie w ciąży się należy i każda z nas ma prawo wyboru,które należy uszanowac.
Więcej w ciąży nie będę więc te 9 miesięcy spędzonych na błogim lenistwie i przygotowywaniu się do macierzyństwa było pięknym okresem w moim życiu.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
co innego ewidentne wykorzystywanie ciazy jako pretekst do zwolnienia: bo nie chce mi się pracować a co innego pojscie na zwolnienie bo np. brakuje sił i jest się zmeczony. Jestem w 29/30 tyg ciązy i nadal pracuję - w ciągu tych kilku miesięcy byłam kilka razy na zwolnieniu (tygodniowym lub dwu) przede wszystkim po to aby odpoczać - wiadomo człowiek szybciej się meczy a złe samopoczucie mamy nie wplywa dobrze na rozwój dziecka; Nie chciałam iśc na zwolnienie od 3m do końca bo uwazałam, pomijając fakt bycia nie fair wobec pracodawcy, że nie jest mi to potrzebne (co innego jakby coś się działo z moją ciążą); w pracy, jak już ciezko mi było wysiedzieć (pracuję w IT, przed komputerem) poprosiłam o skrócenie czasu przed kompem - teraz pracuje 4h i wychodzę do domu - mam nadzieję że do połowy kwietnia jeszcze tak wytrzymam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Modliszzzka, czy mogłabyś napisać do mnie maila, potrzebuję pomocy w sprawie wychowawczego i l 4.moj mail: angel7810@wp.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja przechodzę nawet z urlopu wychowawczego na L4 ;), bo po macierzyńdskim do pracy nie mam zamiaru juz wracać, zreszta zapewne i tak umowy by mi nie przedłużono i robię to bez większych skrupułow. Zdążyłam już się nasłuchac że okradam Państwo, że kombinuję -ehh i co z tego. Niektórzy mogą sobie tylko pogadać i w tym ich siła ;)
Nie przejmujcie się dziewczyny, to tylko kilka miesięcy, a zapewne i tak jeszcze spędzimy w pracy min. z 20-30 lat, więc jak te 9 miesięcy ma się do tego okresu??
Spokojnych ,szczęsliwych ciąż...:), tego sobie również sama życzę :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
stopkrotka...

kurtyna.... oklaski.......!!!!!!!!

AMEN :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, a co wy macie w ogóle za problem? :)
Po co te tłumaczenia, co kto robi, gdzie pracuje, jak się czuje ... ?
Ciąża to czasem 9mcy na powiedzmy 30 lat pracy, więc czy to naprawdę tak dużo?
Nigdy nie wnikałam w to, czemu moje koleżanki idą od razu na zwolnienie, czy przechodzą ciążę dobrze, czy źle, po prostu - to była ICH sprawa, a ja przejmowałam ich obowiązki i ok. Nawet jeśli było ciężko, to jakoś nie widziałam powodu żeby zaraz je obrażać czy oceniać.

Sama jestem teraz na zwolnieniu, na które poszłam nie dlatego, że mi się "należy" tylko dlatego, że "mogłam". Mój wybór, a że pracuję z osobami dojrzałymi, to dla nikogo to nie był problem. Wręcz przeciwnie. Mój pracodawca załatwił na moje miejsce zastępstwo i kazał mi odpoczywać i zająć się sobą. I co w tym złego? :)
A to co robiłam i czy to lubię czy nie itp - nie ma nic do rzeczy.
Absolutnie nie rozumiem takiej zawiści wobec kobiet, które będąc na zwolnieniu, o zgrozo - dobrze się czują!
No i co z tego? :) Ich szczęście i wszystkiego najlepszego - jak najwspanialszej ciąży, żeby było co wspominać, bo to czasem tylko 9mcy na całe życie.
A te które teraz muszą za nie pracować, zastępować? nie przejmujcie się, jeśli macie dobrego pracodawcę - z pewnością to zauważy i doceni, a w przyszłości być może i wy będziecie przeżywać 9 wspaniałych miesięcy "wakacji" z waszym brzuszkiem.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

powrot z zagranicy a praca w Polsce? (200 odpowiedzi)

dziewczyny czy ktoras z Was wrocila z zagranicy i znalazla prace w Polsce???

dom czy mieszkanie??? (436 odpowiedzi)

zaczynam juz myslec o własnych czterech katach ale ceny mieszkań jak i budowy domu mnie...

Jakie zabawki edukacyjne polecacie? (34 odpowiedzi)

Chcę kupić jakieś zabaweczki Amelce ale nie mogę się zdecydować co jej kupić, za dużo tego...

do góry