Widok
Miałam wesele w Zaścianku w lipcu 2011, w sali myśliwskiej. Gości było ok. 80. Dla wszystkich starczyło miejsca i przy stołach, i na parkiecie:) Co prawda zbyt wiele jedzenia nie spróbowałam, bo z nerwów miałam ściśnięty żołądek:P Ale goście baaardzo chwalili, że smaczne, dużo i ładnie podane. Na poprawinach miałam okazję trochę więcej skosztować i stwierdzić, że mieli rację:D Sala prezentowała się pięknie, mimo że może w ciągu dnia nie jest jakaś powalająca. Schludne stoły, białe obrusy, przystrojone krzesła... no i ładne oświetlenie - to wszystko robi swoje. Co do pań z obsługi, naprawdę się uwijały, brudne naczynia znikały natychmiast.
Z panią kierowniczką współpracowało nam się super, była baaardzo wyrozumiała dla naszych nerwów i nie irytowało jej to, że co chwilę zmieniamy zdanie;) A na koniec pozwoliła nam ćwiczyć popołudniami pierwszy taniec na sali. Jednym słowem cały czas szła nam na rękę. Mieliśmy może ze dwa małe zgrzyty, ale uważam, że nasze wesele było bardzo udane.
Nie wierzę ,że ktoś był AŻ TAK niezadowolony z wesela w Zaścianku, że NIC mu nie smakowało, a obsługa była beznadziejna. Jestem pewna, że to antyreklama...
Z panią kierowniczką współpracowało nam się super, była baaardzo wyrozumiała dla naszych nerwów i nie irytowało jej to, że co chwilę zmieniamy zdanie;) A na koniec pozwoliła nam ćwiczyć popołudniami pierwszy taniec na sali. Jednym słowem cały czas szła nam na rękę. Mieliśmy może ze dwa małe zgrzyty, ale uważam, że nasze wesele było bardzo udane.
Nie wierzę ,że ktoś był AŻ TAK niezadowolony z wesela w Zaścianku, że NIC mu nie smakowało, a obsługa była beznadziejna. Jestem pewna, że to antyreklama...
A kiedy mieliście wesele może jakieś zdjęcia bo coś to nieprwdopodobne co piszecie miałam wesele tydzień temu i było rewelacyjnie jedzenie super wystrój rewelacja czystość nienaganna obsługa bez zastzrezeń Pani Beata osoba niezwykła jest tam od zawsze kucharz kreatywny co do jakości potraw oraz ilości żadnych uwag dzik rewelacja mieliśmy tez wyroby wiejskie które robią sami moi rodzice sa wymagajacy pod tym względem byli zaskoczeni jakością poprostu wysmienite Polecamy wszystkim osobiscie nie wydaje mi się aby ta opinia była prawdziwa proszę się podpisać wtedy jest to wiarygodna opinia a tak to kto wie czy to nie konkurencja albo jakiś zwolniony pracownik .
Witamy wszystkich zainteresowanych.Po przeczytaniu wielu Waszych opinii dodam tylko,że szukaliśmy właśnie takiego klimatycznego na uboczu lokalu weselnego,wybraliśmy więc Zaścianek i jesteśmy niestety a szkoda bo mial to być wyjątkowo udany dzień bardzo rozczarowani.Można by napisać wiele,ale ograniczymy się do kilku najważniejszych spraw: jedzenie, a to bynajmniej jest bardzo ważna kwestia na weselu znacznie było go mniej niż w ustalonym menu kontakt z obsługą bardzo ograniczony,goście nasi niestety często upominali się czy to o gorące napoje czy o wymianę nakrycia czy tez o naszą interwencje w tym temacie,szybkość podawania dań też pozostawiała wiele do życzenia, wystrój sali inny niż ustalaliśmy bardzo ponury i mało akcentów weselnych to tak pokrótce.Zaznaczamy,że nie jesteśmy jacyś nadzwyczaj wymagający i czepialscy i nie chcemy nikogo ani zrażać ani zachęcać do tego miejsca bo być może po prostu mieliśmy pecha, ale radzimy się zastanowić nad wyborem i nie ograniczać się tylko do opinii z internetu
Tu się z tobą absolutnie zgadzam, z właścicielką ciężko się dogadać ale jedzenie ilość, jakość i forma podania rewelacja. Tak samo obsluga sprawna i bardzo pomocna. A właścicielke trzeba sobie ustawić czyli :wszystkie ustalenia na piśmie przecież po to są umowy. Polecam wszystkim którym odpowiada klimat tego miejsca.
W zaścianku są dwie sale (w osobnych budynkach), mniejsza nowoczesna tak na 60 osób i wieksza klasyczna na wiecej osób. Zascianek i Pan Tadeusz nalezy do jednej właścicielki.
Ja miałam wesele w Zascianku (we wrzesniu 2009) i mogę polecić.
Jedzenie było przepyszne (wszyscy chwalili), obsługa uwijała się jak w ukropie. Ale nie mogłam dogadać się z szefową. Raz mówiła tak, za drugim razem zupełnie inaczej. Np. na poczatku mówiła, ze sa pokoje 2 osobe, jak goście przyjadą, zameldują sie w recepcji, zapłaca i dostają kluczyk, potem okazało się, że jednak muszę zarezerwować i zapłacić za pokoje wcześniej, a tak w ogóle to nie ma pokojów 2 osobowych. Powiedziała też, ze nie musimy kupować kwiatów do przystrojenia strojów, dopiero tydzień przed weselem powiedziała ze jednak trzeba. Na ostatnią chwilę powiedziała też że za przystrojenie krzeseł trzeba zapłacić. Na tydzień przed weselem okazało sie też że poprawiny beda trwały tylko 6 godz i jeżeli chcemy wejść 10 minut wczesniej na salę na 10 minut wczesniej bedziemy kończyć. Gdyby nie te niedomówienia to wszystko byłoby super. Goście miło wszystko wspominają, bo jedzenie było zarombiste.
Ja miałam wesele w Zascianku (we wrzesniu 2009) i mogę polecić.
Jedzenie było przepyszne (wszyscy chwalili), obsługa uwijała się jak w ukropie. Ale nie mogłam dogadać się z szefową. Raz mówiła tak, za drugim razem zupełnie inaczej. Np. na poczatku mówiła, ze sa pokoje 2 osobe, jak goście przyjadą, zameldują sie w recepcji, zapłaca i dostają kluczyk, potem okazało się, że jednak muszę zarezerwować i zapłacić za pokoje wcześniej, a tak w ogóle to nie ma pokojów 2 osobowych. Powiedziała też, ze nie musimy kupować kwiatów do przystrojenia strojów, dopiero tydzień przed weselem powiedziała ze jednak trzeba. Na ostatnią chwilę powiedziała też że za przystrojenie krzeseł trzeba zapłacić. Na tydzień przed weselem okazało sie też że poprawiny beda trwały tylko 6 godz i jeżeli chcemy wejść 10 minut wczesniej na salę na 10 minut wczesniej bedziemy kończyć. Gdyby nie te niedomówienia to wszystko byłoby super. Goście miło wszystko wspominają, bo jedzenie było zarombiste.
Hej, nie brałam od niej numeru, bo ta Pani powiedziała, że i tak sama będzie się odzywać miesiąc przed i na spotkania zapraszała na miesiąc przed i 2 tygodnie przed - wtedy wszystko będzie ustalane. I nie mamy co się martwić bo ona wszystkim w zaścianku się zajmie. Menu jest ustalane z nią itp, więc nawet jak coś jest nie tak to wtedy będziemy się kontaktować... więc narazie spokój i cisza do tak 1,5 miesiąca przed.
Podziele się moją relacją. Byłam w Zaścianku w ten weekend na imprezie firmowej i zachwycił mnie on jeszcze bardziej. Klimat na prawdę fajny. A jak światła zostały przygaszone to już w ogóle super. Do tego te wielke bule z świeczkami robiły super efekt. Stoły ładnie przybrane - bule plus kwiaty i to wystarczyło bo jak zaczęli jedzeni znosić to troszkę tego było. Jedzenie bardzo fajne przystrojone i do tego pyszne! Dzik pierwsza klasa - ludzie chodzili po dokładki a były spore porcje. Pierogi, bigos wszystko na prawdę dobre. Aż się zdziwiłam, że bigos aż tak dobry jak u mamy:)
Obsługa bardzo się spisała. Było 160 osób a dziewczyny wszystko ogarnęły. Co chwile podchodziły i pytały się czy zabrać talerz do czyszczenia albo filiżanki po kawie - potem dokładały nowe czyste. Bałam się, że kominek będzie przeszkadzać ale jak się siedzi tymi stołami ułożonymi pod ścianą to widać jak luzie się bawią. A tym bardziej ludzie byli bardziej odważni bo częściowo zasłonięci - wygibasy na sali rządziły. Ah mimo muzyki można było spokojnie porozmawiać bo ten kominek oddzielał głośną muzykę:)
Jestem bardzo zachwycona zaściankiem, jedzeniem i obsługą. Bardzo dużo plusów - minusów nie widzę.
Niektórzy mogą obawiać się kafelek na podłodze ale one są antypoślizgowe i w szpilkach da się tańczyć i biegać - a potem na bosaka jest przyjemnie w stopy...
to tyle:) tylko czekać na swoje wesele...
Obsługa bardzo się spisała. Było 160 osób a dziewczyny wszystko ogarnęły. Co chwile podchodziły i pytały się czy zabrać talerz do czyszczenia albo filiżanki po kawie - potem dokładały nowe czyste. Bałam się, że kominek będzie przeszkadzać ale jak się siedzi tymi stołami ułożonymi pod ścianą to widać jak luzie się bawią. A tym bardziej ludzie byli bardziej odważni bo częściowo zasłonięci - wygibasy na sali rządziły. Ah mimo muzyki można było spokojnie porozmawiać bo ten kominek oddzielał głośną muzykę:)
Jestem bardzo zachwycona zaściankiem, jedzeniem i obsługą. Bardzo dużo plusów - minusów nie widzę.
Niektórzy mogą obawiać się kafelek na podłodze ale one są antypoślizgowe i w szpilkach da się tańczyć i biegać - a potem na bosaka jest przyjemnie w stopy...
to tyle:) tylko czekać na swoje wesele...