Widok
mi się podobają, lubię nietypowe obrączki
co prawda na zdjęciu katalogowym wyglądają inaczej, tak zwyczajniej, więc w realu jak dla mnie na plus
ale z tą ceną to trochę przesada, w sensie rozrzutu między wyceną a ceną faktyczną
chociaż nie dziwi mnie, że komplet kosztował ponad 2 tys., bo takie kombinowane obrączki są w takich cenach
mam pytanko jeszcze, to jest białe i różowe/czerwone złoto?
bo bardzo ciekawy odcień
i czy mogłabyś przypomnieć, gdzie kupowaliście obrączki i czy cena zależała od rozmiaru?
co prawda na zdjęciu katalogowym wyglądają inaczej, tak zwyczajniej, więc w realu jak dla mnie na plus
ale z tą ceną to trochę przesada, w sensie rozrzutu między wyceną a ceną faktyczną
chociaż nie dziwi mnie, że komplet kosztował ponad 2 tys., bo takie kombinowane obrączki są w takich cenach
mam pytanko jeszcze, to jest białe i różowe/czerwone złoto?
bo bardzo ciekawy odcień
i czy mogłabyś przypomnieć, gdzie kupowaliście obrączki i czy cena zależała od rozmiaru?
tak wyglądały w katalogu:

Uploaded with ImageShack.us
a tak wyglądają na żywo:

Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us
co do ceny...podchodzę do tego tak, że będę je nosiła całe życie. gdyby o było co innego, jednorazowa rzecz, odmówiłabym przyjęcia. czekam na słowa krytyki ;)

Uploaded with ImageShack.us
a tak wyglądają na żywo:

Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us
co do ceny...podchodzę do tego tak, że będę je nosiła całe życie. gdyby o było co innego, jednorazowa rzecz, odmówiłabym przyjęcia. czekam na słowa krytyki ;)
jestem :) ostatnia godzina w pracy zawsze luźniejsza :)
co do dnia wczorajszego. wspomnę, że Pan wstępnie wycenił nam obrączki na 1500-1600zł. no i po zapłaceniu 300zł zaliczki wczoraj pojechaliśmy po odbiór. wywnioskowaliśmy że pan, który przyjmował a potem wydawał obrączki, to inna osoba, która do nas dzwoniła. czekaliśmy, aż po telefonie usłyszeliśmy "ja byłem pewien, że umawialiśmy się na sobotę 11:00". a właśnie umawialiśmy się na niedzielę, bo sobota nam nie pasowała. a że jesteśmy przyjezdni zgodził się. no i wyciąga pudełeczko, ale mnie żołądek bolał :P ale patrzymy, wow. bardzo nam się spodobały. moja jest za duża, ale narazie wstrzymuje się ze zmianą rozmiaru, choć mi chyba w wakacje palce nie puchną ;)
no i Pan mówi..."300zł zaliczki...do dopłaty pozostaje...2000zł" !!! a ja od razu grzecznie, ale mówię, że przecież umawialiśmy się na inną kwotę. to jest 700zł różnicy! no i znowu telefon do kogoś..."ok wydam Państwu obrączki, dowieziecie resztę jak będziecie mieli, jak przyjedziecie w sierpniu zmniejszyć itp". no w szoku byłam. trochę nas facet przekręcił, ale że nam się bardzo spodobały to się nie kłóciliśmy, bo pewnie niejedna osoba by powiedziała, że nie przyjmuje i tyle. zarzuciłam mu również, że kilkukrotnie rozmawialiśmy przez telefon, a nikt nas o fakcie płatności nie poinformował. nie dostałam paragonu, bo wczoraj była niedziela, ale mam kwitek z podpisem i pieczątką. co jak co, obrączki są solidnie zrobione, grube, mój P. jest bardzo zadowolony, choć ta jego jest ogromna:P
co do dnia wczorajszego. wspomnę, że Pan wstępnie wycenił nam obrączki na 1500-1600zł. no i po zapłaceniu 300zł zaliczki wczoraj pojechaliśmy po odbiór. wywnioskowaliśmy że pan, który przyjmował a potem wydawał obrączki, to inna osoba, która do nas dzwoniła. czekaliśmy, aż po telefonie usłyszeliśmy "ja byłem pewien, że umawialiśmy się na sobotę 11:00". a właśnie umawialiśmy się na niedzielę, bo sobota nam nie pasowała. a że jesteśmy przyjezdni zgodził się. no i wyciąga pudełeczko, ale mnie żołądek bolał :P ale patrzymy, wow. bardzo nam się spodobały. moja jest za duża, ale narazie wstrzymuje się ze zmianą rozmiaru, choć mi chyba w wakacje palce nie puchną ;)
no i Pan mówi..."300zł zaliczki...do dopłaty pozostaje...2000zł" !!! a ja od razu grzecznie, ale mówię, że przecież umawialiśmy się na inną kwotę. to jest 700zł różnicy! no i znowu telefon do kogoś..."ok wydam Państwu obrączki, dowieziecie resztę jak będziecie mieli, jak przyjedziecie w sierpniu zmniejszyć itp". no w szoku byłam. trochę nas facet przekręcił, ale że nam się bardzo spodobały to się nie kłóciliśmy, bo pewnie niejedna osoba by powiedziała, że nie przyjmuje i tyle. zarzuciłam mu również, że kilkukrotnie rozmawialiśmy przez telefon, a nikt nas o fakcie płatności nie poinformował. nie dostałam paragonu, bo wczoraj była niedziela, ale mam kwitek z podpisem i pieczątką. co jak co, obrączki są solidnie zrobione, grube, mój P. jest bardzo zadowolony, choć ta jego jest ogromna:P