Widok
Wlasnie wrocilam, u kuzyna wesele bylo calkiem fajne, ale dzieki temu przypomina mi sie sto roznych rzeczy ktore jeszcze musze zorganizowac.
Slub mieli przepiekny w bazylice w Jaroslawiu, tego to im naprawde zazdroszcze.
Znowu troche nerwow. W Hubertusie odmowili nam dorozki, bo nagle zrobilo sie za daleko dla koni. Moj sie wkurzyl zadzwonil i po 15 minutach wszystko zalatwil, ale uwazam ze to bardzo nieprofesjonalne jesli w umowie uwzglednia sie przejazd bryczka a pozniej probuje wykrecic. A dodac trzeba, ze to nie najtansza opcja w Starogardzie, oj ciagle jestem zla.
Slub mieli przepiekny w bazylice w Jaroslawiu, tego to im naprawde zazdroszcze.
Znowu troche nerwow. W Hubertusie odmowili nam dorozki, bo nagle zrobilo sie za daleko dla koni. Moj sie wkurzyl zadzwonil i po 15 minutach wszystko zalatwil, ale uwazam ze to bardzo nieprofesjonalne jesli w umowie uwzglednia sie przejazd bryczka a pozniej probuje wykrecic. A dodac trzeba, ze to nie najtansza opcja w Starogardzie, oj ciagle jestem zla.
No to bardzo nieladnie Marzena ze odmawiaja bryczki skoro macie w umowie.A jak formalnosci koscielne?Ja zaczynam od przyszlego tygodnia wszystko w kosciele zalatwiac,tylko dziwi mnie czy np.te spotkania z pania w poradni beda dostosowane do mnie czy tez do tej babki,bo mam prace zmianowa i nie zawsze moze mi pasowac a z pracy niestety nie da rady sie zwolnic czy cos w tym rodzaju,bo mysle ze z ksiedzem to jakos sie dogadamy.
Nilla powiem ze dla mnie tez byloby szkoda przeznaczyc tyle pieniazkow na samochod ktorym pojedziemy do slubu.Ale niestety duzo kasuja za tego rodzaju uslugi.Na poczatku chcialam jechac czarna dluga limuzyna bo znalezlismy ogloszenie ale jak zadzwonilismy pod numer ktory widnial na tablicy,gosciu tak niemile nas potraktowal ze od razu odmowilismy.Pozniej byla taka opcja ze bryczka pojedziemy,no i jak skontaktowalismy sie z panem ktory wynajmuje bryczki to nas zamurowala cena-dwa konie 2,5tys. a cztery konie-5tys.Stanowczo odpada.Za ten przejazd do kosciola i na sale to cala swoja pensje bysmy musieli przeznaczyc.No i w koncu znalezlismy bardzo fajne autko bardzo eleganckie,tam w restauracji Starogrod pan wynajmuje to autko za 600zl.Jest to Crysler 300C bodajze.Wejdz nilla na strone tej restauracji tam jest pokazane i rozne fotki.No chyba ze szukacie czegos innego.Mnie sie bardzo ten samochod podoba.I jest do naszej dyspozycji prawie caly dzien.
Nilla powiem ze dla mnie tez byloby szkoda przeznaczyc tyle pieniazkow na samochod ktorym pojedziemy do slubu.Ale niestety duzo kasuja za tego rodzaju uslugi.Na poczatku chcialam jechac czarna dluga limuzyna bo znalezlismy ogloszenie ale jak zadzwonilismy pod numer ktory widnial na tablicy,gosciu tak niemile nas potraktowal ze od razu odmowilismy.Pozniej byla taka opcja ze bryczka pojedziemy,no i jak skontaktowalismy sie z panem ktory wynajmuje bryczki to nas zamurowala cena-dwa konie 2,5tys. a cztery konie-5tys.Stanowczo odpada.Za ten przejazd do kosciola i na sale to cala swoja pensje bysmy musieli przeznaczyc.No i w koncu znalezlismy bardzo fajne autko bardzo eleganckie,tam w restauracji Starogrod pan wynajmuje to autko za 600zl.Jest to Crysler 300C bodajze.Wejdz nilla na strone tej restauracji tam jest pokazane i rozne fotki.No chyba ze szukacie czegos innego.Mnie sie bardzo ten samochod podoba.I jest do naszej dyspozycji prawie caly dzien.
No właśnie Marzenka coś za cicho mi tu było, a zapomniałam, że miałaś wesele kuzyna ;) Faktycznie Hubertus pojechał. tzn uważam, że skoro jest to daleko dla koni to powinni to wiedzieć już dawno a nie miesiąc przed ślubem!
mój P. szuka ciągle aut, ale tak sobie pomyślałam, czy nie poprosić jednego wujka z Niemiec, który będzie proszony na wesele, o jego samochód bo ma bardzo ładnego mercedesa. im bym dała na taksówkę ;) tego chryslera chyba kojarzę, nie wiem czy na baszcie nie jest jego reklama powieszona.
Mnie wizyta w kościele czeka po 4.06. wtedy też się zacznie. ja na szczęście nie mam problemów by wyskoczyć w pracy więc myślę, że jakoś dam radę. gorzej z moim P., który musi dojechać do Starogardu.
mój P. szuka ciągle aut, ale tak sobie pomyślałam, czy nie poprosić jednego wujka z Niemiec, który będzie proszony na wesele, o jego samochód bo ma bardzo ładnego mercedesa. im bym dała na taksówkę ;) tego chryslera chyba kojarzę, nie wiem czy na baszcie nie jest jego reklama powieszona.
Mnie wizyta w kościele czeka po 4.06. wtedy też się zacznie. ja na szczęście nie mam problemów by wyskoczyć w pracy więc myślę, że jakoś dam radę. gorzej z moim P., który musi dojechać do Starogardu.
Ta kobieta w kosciele sw Wojciecha jest do dogadania. Zadzwonilam zaproponowalam dzien i godzine i nie bylo problemu. Ksiadz tez mowil, ze moze sie dostosowac, wiec mysle Darunia, ze nie bedziesz miala zadnego problemu.
Pani z Hubertusa powiedziala, ze po ostatnim weselu postanowili zmienic odleglosc dojazdu bryczka, ale uwazam, ze to nie jest w porzadku jesli probuja cos zrobic wstecz. Zdecydowalismy sie na nich, bo miala byc kompleksowa obsluga, a ze ja nie moge liczyc na niczyja pomoc wiec zaryzykowalam, a tu tak nieladna niespodzianka, mam nadzieje, ze ostatnia.
Pozdrawiam
Pani z Hubertusa powiedziala, ze po ostatnim weselu postanowili zmienic odleglosc dojazdu bryczka, ale uwazam, ze to nie jest w porzadku jesli probuja cos zrobic wstecz. Zdecydowalismy sie na nich, bo miala byc kompleksowa obsluga, a ze ja nie moge liczyc na niczyja pomoc wiec zaryzykowalam, a tu tak nieladna niespodzianka, mam nadzieje, ze ostatnia.
Pozdrawiam
jeszcze dobrze ze mamy takich wporzadku ksiezy w naszym kosciele nie?zawsze mozna sie jakos dogadac...ja tylko nie znam wszystkich co maja slub tego samego dnia zeby jakos dogadac sie w sprawie dekoracji kosciola.oj anka malo czasu nam zostalo,a stres coraz wiekszy pewnie co?dzisiaj w koncu kupilismy ubranie dla mojego pana
jakoś to się da, musi się dać :))) ale wiem, że dużo rzeczy jeszcze do załatwienia, a czasu coraz mniej... moja sukienka dopiero będzie w lipcu, a nad garniturem jeszcze się zastanawiamy... a księża fakt "pozytywni" :) ja też jeszcze nic nie wiem o parach, ale jak pójdziemy na spotkanie z proboszczem to wezmę do nich numery. szczerze mówiąc to kręcę się z tymi dokumentami, które mamy przynieść...
Powiem Ci szczerze ze ja tak samo,ale jak bylam ostatnim razem w biurze to zapisalam sobie to co jest potrzebne,tylko nie wiem kiedy placi sie za slub?Mi juz zostaly tylko takie formalnosci.A gdzie masz wesele?Ja mam sukienke wypozyczona i ide w lipcu na przymiarke:-)a przed weselem odbiore po ewentualnych przerobkach.Zostal mi welon do kupienia i bolerko jedynie bo tak reszte mam.Moze ty mi podpowiesz o podarku dla rodzicow,masz jakis ciekawy pomysl?
Wesele mamy w Polmosie. za ślub to chyba przy sporządzaniu protokołu się płaci, ale nie wiem i też nie wiem ile się płaci. Ja sukienkę kupuję, no ale musiałam zamówić żeby był odpowiedni rozmiar, no i trzeba czekać... ale buty już mam :) nie mamy też obrączek i chyba czas najwyższy się za nimi rozejrzeć :) zaproszenia rozdane teraz tylko czekamy na potwierdzenie... alkohol i napoje kupione... jeszcze został mi welon i bolerko no i poza tym to tak jak pisałam wcześniej garnituru, no i pewnie w trakcie mi się przypomni,że czegoś nie załatwiłam :))) a z podarunkiem dla rodziców to nie bardzo pomogę, bo my chyba nie będziemy mieli podziękowań,bo moi rodzice nie żyją... ale podobają mi się skrzyneczki z grawerem, a w środku to co kto lubi z %, albo medale "najlepsza mama na świecie" czy coś w tym stylu :-))