Widok
Pażdziernikowe i Listopadowe mamusie #11
*Dwupaki*
Październik:
monika.gda - 01.10-*synuś*
sulusiowa - 2/4.10
zocha_ma 5.10 *córeczka*
malinka222 - 8.10*synuś*
alfaluna - 8,10 *synuś*
kaoma - 10.10 *córka*
julianka29- 13.10- *synuś*
Daria - 13.10* synuś *
kwiatek2010 -14.10 *córeczka*Michalinka
gosia- 15.10
agnieszka23 - 17.10*córcia* Zosia
buzia-17.10 *córeczka*
o0oannao0o 21.10 *córcia*
Luiza - 22.10
gosik14 - 25.10 *synuś*
paula2411 - 26.10 *córeczka*
Bajka263 -26.10.
Oli_AG 27.10 Córeczka-Pola
rabitka- 27.10 *synuś*
Venika - 27.10 *córcia*
domi25- 27.10
kate- 29.10
paleyka -29.10
modliszzzka 30.10-5.11 *córcia*
ewciak 30.10 *córcia*
asia11- ??
Listopad:
majls- 3.11 *synek*
Miśkaaa 20.11
balbinka27 -5.11
rybcia6-10.11
ola_83- 27.11
mimunia
słonko
Zapraszam :)
Dziewczyny tamten wątek jest już troszke za długi,więc zapraszam do nowego :) Ja byłam dzisiaj na wizycie,i wreszcie poznałam płeć,no i będzie dziewószka,przytyłam łacznie 6kg malutka waży już 1300gr i nadal jest ułozona pośladkowo :) ogólnie bardzo sie ciesze ze z mała ok i slicznie rośnie,nastpna wizyta 01.09 i wtedy ostatnie dokładniejsze badanka a narazie musze podleczyc pęcherz i jakas drobna infekcje,miłego dnia buuziaki
Październik:
monika.gda - 01.10-*synuś*
sulusiowa - 2/4.10
zocha_ma 5.10 *córeczka*
malinka222 - 8.10*synuś*
alfaluna - 8,10 *synuś*
kaoma - 10.10 *córka*
julianka29- 13.10- *synuś*
Daria - 13.10* synuś *
kwiatek2010 -14.10 *córeczka*Michalinka
gosia- 15.10
agnieszka23 - 17.10*córcia* Zosia
buzia-17.10 *córeczka*
o0oannao0o 21.10 *córcia*
Luiza - 22.10
gosik14 - 25.10 *synuś*
paula2411 - 26.10 *córeczka*
Bajka263 -26.10.
Oli_AG 27.10 Córeczka-Pola
rabitka- 27.10 *synuś*
Venika - 27.10 *córcia*
domi25- 27.10
kate- 29.10
paleyka -29.10
modliszzzka 30.10-5.11 *córcia*
ewciak 30.10 *córcia*
asia11- ??
Listopad:
majls- 3.11 *synek*
Miśkaaa 20.11
balbinka27 -5.11
rybcia6-10.11
ola_83- 27.11
mimunia
słonko
Zapraszam :)
Dziewczyny tamten wątek jest już troszke za długi,więc zapraszam do nowego :) Ja byłam dzisiaj na wizycie,i wreszcie poznałam płeć,no i będzie dziewószka,przytyłam łacznie 6kg malutka waży już 1300gr i nadal jest ułozona pośladkowo :) ogólnie bardzo sie ciesze ze z mała ok i slicznie rośnie,nastpna wizyta 01.09 i wtedy ostatnie dokładniejsze badanka a narazie musze podleczyc pęcherz i jakas drobna infekcje,miłego dnia buuziaki
no tak na usg fajnie jest być we 2, ja też miałam taką sytuację że z powodu choroby gin wizyta z usg 4d musiała być przełożona i przez tą zmianę też byłam sama, na szczęście miałam krótki filmik z badania więc to troszkę rekompensowało tatusiowi jego nieobecność (ale do dziś jestem ciekawa jak byśmy zareagowali gdybyśmy oboje w tym samym momencie dowiedzieli się o płci dzidziusia). ja za kilka dni idę na usg 32 tygodnia więc tym razem idziemy we dwójkę. może Tobie paula uda się jeszcze pójść z T na kolejną wizytę z usg i wtedy obejrzy sobie waszą córeczkę :) a co do płci to jak chcesz tatusiowi zakomunikować? chcesz T powiedzieć czy np wręczysz mu paczuszkę z najbardziej różowymi butkami w sklepie? albo może jeszcze inaczej? ;-)
Nie robie nic specjalnego,poprostu kupiłam rózwe body z napisem "Jestem Waszą Kochaną Córunia" i rózowe butki no i wysle mu fotke mailem,niestety na nastepne usg tez bede musiała isc sama bo T tez najprawdopodobniej nie bedzie :( szkoda bo był ze mna w sumie tylko na jednym usg,no ale cóz taka praca,a skoro chcemy zeby Nasza niunia miała wszystko i zeby Nam tez niczego nie brakowało to musimy sie z tym jakoś pogodzic :P na szczescie T popracuje tylko jeszcze jakies 10/9 tyg czyli jeszcze 1/2 rozłaki a potem zostanie juz z Nami :)
*Dwupaki*
Październik:
monika.gda - 01.10-*synuś*
sulusiowa - 2/4.10
zocha_ma 5.10 *córeczka*
malinka222 - 8.10*synuś*
alfaluna - 8,10 *synuś*
kaoma - 10.10 *córka*
julianka29- 13.10- *synuś*
Daria - 13.10* synuś *
kwiatek2010 -14.10 *córeczka*Michalinka
gosia- 15.10
agnieszka23 - 17.10*córcia* Zosia
buzia-17.10 *córeczka*
o0oannao0o 21.10 *córcia*
Luiza - 22.10
gosik14 - 25.10 *synuś*
paula2411 - 26.10 *córeczka*
Bajka263 -26.10.
Oli_AG 27.10 Córeczka-Pola
rabitka- 27.10 *synuś*
Venika - 27.10 *córcia*
domi25- 27.10
kate- 29.10
paleyka -29.10
modliszzzka 30.10-5.11 *córcia*
ewciak 30.10 *córcia*
asia11- ??
Listopad:
majls- 3.11 *synek*
Miśkaaa 20.11*synek* Tymon
balbinka27 -5.11
rybcia6-10.11
ola_83- 27.11
mimunia
słonko
Miśkaaa pozwoliłam sobie dopisac. No i oczywiście Gratulacje :)
Październik:
monika.gda - 01.10-*synuś*
sulusiowa - 2/4.10
zocha_ma 5.10 *córeczka*
malinka222 - 8.10*synuś*
alfaluna - 8,10 *synuś*
kaoma - 10.10 *córka*
julianka29- 13.10- *synuś*
Daria - 13.10* synuś *
kwiatek2010 -14.10 *córeczka*Michalinka
gosia- 15.10
agnieszka23 - 17.10*córcia* Zosia
buzia-17.10 *córeczka*
o0oannao0o 21.10 *córcia*
Luiza - 22.10
gosik14 - 25.10 *synuś*
paula2411 - 26.10 *córeczka*
Bajka263 -26.10.
Oli_AG 27.10 Córeczka-Pola
rabitka- 27.10 *synuś*
Venika - 27.10 *córcia*
domi25- 27.10
kate- 29.10
paleyka -29.10
modliszzzka 30.10-5.11 *córcia*
ewciak 30.10 *córcia*
asia11- ??
Listopad:
majls- 3.11 *synek*
Miśkaaa 20.11*synek* Tymon
balbinka27 -5.11
rybcia6-10.11
ola_83- 27.11
mimunia
słonko
Miśkaaa pozwoliłam sobie dopisac. No i oczywiście Gratulacje :)
Miśka, gratuluje synka :) ja dzis zaczynam SR jestem ciekawa a maż już sie doczekać nie może, chyba wkońcu do nas zaczyna dochodzić ze to dziecko w brzuchu to jednak jest prawdziwe i kiedyś z niego wyjdzie. Nasz remont miał się zakończyć dzisiaj-było to termin ostatecznej ostatecznośći na małe "kosmetyczne" poprawki. mieli uszczelnić sylikonem przestrzeń obok kafelek-ale nie wzieli silikonu, domalować kawałek sufitu ale pomylili farby i wzieli inny odcień bieli, mieli odciąc dwa kabele wystajace z sufitu a zrobili takie zwarcie że skończylo sie na dziurach w suficie w czarnej otoczce z dymu i zwarciem w mieszkaniu. Dodam ze firma sprawdzona i już kilka razy coś u nas robili, tylko ze wtedy byli inni robotnicy, którzy naprawde potrafili robić a nie tylko marudzić ze sie nie da i koniec kropka. musimy sie spotkac z ich szefem bo generalnie to mi powinni zapłacić ze użyczyłam im mieszkania na szkolenie umiejętności. Paranoja jakaś. kolejny dzien zdominowany nerwami :/
paula to super pomysł ja zrobiłam podobnie (różowe ubranko i tycie różowe skarpeteczki) z tym, że dałam przyszłemu tatuśkowi osobiście :)
Miśka gratulacje, Tymek to super imię, bardzo mi się podoba :)
kaoma dalej trzymam kciuki, nie daj się. z tego co piszesz to już bliżej końca niż dalej :)
kwiatek ja robiłam usg 4d w 24 tygodniu a teraz w 32 będę już miała 2d, zastanawiałam się czy może nie zaszaleć i znowu nie pooglądać niuni w 3d ale z drugiej strony mamy teraz tyle wydatków, że kolejne 150zl żeby zaspokoić ciekawość i widzimisię to chyba niepotrzebne szaleństwo, zwłaszcza że normalne usg pokrywa mi ubezpieczenie medyczne z pracy.
Miśka gratulacje, Tymek to super imię, bardzo mi się podoba :)
kaoma dalej trzymam kciuki, nie daj się. z tego co piszesz to już bliżej końca niż dalej :)
kwiatek ja robiłam usg 4d w 24 tygodniu a teraz w 32 będę już miała 2d, zastanawiałam się czy może nie zaszaleć i znowu nie pooglądać niuni w 3d ale z drugiej strony mamy teraz tyle wydatków, że kolejne 150zl żeby zaspokoić ciekawość i widzimisię to chyba niepotrzebne szaleństwo, zwłaszcza że normalne usg pokrywa mi ubezpieczenie medyczne z pracy.
No i już się dowiedziałam wszystkiego w związku z moim wynagrodzeniem. Dostałam tylko część od pracodawcy a resztę ma mi przesłać ZUS.
Kaoma z tego co pamiętam, to Ty wypełniałaś taki formularz, aby ZUS przesyłał Ci pieniążki na konto. Czy składałaś to osobiście w ZUSie? Czy nadal dostarczasz L4 pracodawcy, czy już bezpośrednio do ZUSu?
Kaoma z tego co pamiętam, to Ty wypełniałaś taki formularz, aby ZUS przesyłał Ci pieniążki na konto. Czy składałaś to osobiście w ZUSie? Czy nadal dostarczasz L4 pracodawcy, czy już bezpośrednio do ZUSu?
Dziękuje dziewczny,co do usg w 32 tyg. ja ide do swojej lekarki,mam do niej na tyle zaufanie ze mam nadzieje ze wszystko bedzie ok.U mnie danie prezęciku osobiscie by nie przeszło bo tatus dzisiaj ledwie co dzwonił to już pytał czy wiem :) oczywiscie zadowolony jak bąk,tylko ze z młodej nie zrobi drugiego Kubicy tak jak sobie marzył jakby był synek,no ale cóz,przy nastepnym postaramy sie o synka :) może sie uda :):):) żałuje tylko ze nie dostałam dla Niego żadnej fotkimałej,ale i tak by za duzo nie zobaczył,bo oprócz pipki i tyłka to na jednym zdieciu nic sie nie dało zobaczy a i główke tylko z góry było widac :) Ja już dzisiaj rozmawiałam z moja gin o anty po porodzie i raczej na 100% zdecyduje sie na wkładke miedziana,którą moge spokojnie u niej założyc :) Miłego popołudnia mamusie :D
Gratuluję dziewczyny!!!
Jak Wam minął dzień? Ja chyba jestem nienormalna, ale bardzo mi ta pogoda odpowiada :) Może to przez ciąże i te męczące upały. Dziś byłyśmy z Małą na dworze dopóki się nie rozpadało, a potem oglądałyśmy sobie deszcz przez okno :) Fajna pogoda, jak nie trzeba się ruszać z domu.
Jak Wam minął dzień? Ja chyba jestem nienormalna, ale bardzo mi ta pogoda odpowiada :) Może to przez ciąże i te męczące upały. Dziś byłyśmy z Małą na dworze dopóki się nie rozpadało, a potem oglądałyśmy sobie deszcz przez okno :) Fajna pogoda, jak nie trzeba się ruszać z domu.
*Dwupaki*
Październik:
monika.gda - 01.10-*synuś*
sulusiowa - 2/4.10
zocha_ma 5.10 *córeczka*
malinka222 - 8.10*synuś*
alfaluna - 8,10 *synuś*
kaoma - 10.10 *córka*
julianka29- 13.10- *synuś*
Daria - 13.10* synuś *
kwiatek2010 -14.10 *córeczka*Michalinka
gosia- 15.10
agnieszka23 - 17.10*córcia* Zosia
buzia-17.10 *córeczka*
o0oannao0o 21.10 *córcia*
Luiza - 22.10
gosik14 - 25.10 *synuś*
paula2411 - 26.10 *córeczka*
Bajka263 -26.10.
Oli_AG 27.10 Córeczka-Pola
rabitka- 27.10 *synuś*
Venika - 27.10 *córcia*
domi25- 27.10
kate- 29.10
paleyka -29.10
modliszzzka 30.10-5.11 *córcia*
ewciak 30.10 *córcia*
asia11- ??
Listopad:
majls- 3.11 *synek*
Miśkaaa 20.11*synek* Tymon
balbinka27 -5.11
rybcia6-10.11 *synek*
ola_83- 27.11
mimunia
słonko
Październik:
monika.gda - 01.10-*synuś*
sulusiowa - 2/4.10
zocha_ma 5.10 *córeczka*
malinka222 - 8.10*synuś*
alfaluna - 8,10 *synuś*
kaoma - 10.10 *córka*
julianka29- 13.10- *synuś*
Daria - 13.10* synuś *
kwiatek2010 -14.10 *córeczka*Michalinka
gosia- 15.10
agnieszka23 - 17.10*córcia* Zosia
buzia-17.10 *córeczka*
o0oannao0o 21.10 *córcia*
Luiza - 22.10
gosik14 - 25.10 *synuś*
paula2411 - 26.10 *córeczka*
Bajka263 -26.10.
Oli_AG 27.10 Córeczka-Pola
rabitka- 27.10 *synuś*
Venika - 27.10 *córcia*
domi25- 27.10
kate- 29.10
paleyka -29.10
modliszzzka 30.10-5.11 *córcia*
ewciak 30.10 *córcia*
asia11- ??
Listopad:
majls- 3.11 *synek*
Miśkaaa 20.11*synek* Tymon
balbinka27 -5.11
rybcia6-10.11 *synek*
ola_83- 27.11
mimunia
słonko
Nasza mała generalnie jest bardzo spokojna. Kopie, porusza się z 3-4 razy w ciągu dnia, takimi seriami, ale liczę ruchy i jest ok, bo w każdej serii jest ich ponad 10 (mówi się, że w ciągu godziny powinno być 10). Ruchy małej nie są bolesne, ale ostatnio tak śmiesznie się porusza, jakby z prawego na lewy bok:) Codziennie natomiast ma czkawkę - to jest naprawdę "śmieszne" odczucie:) Od 28 tygodnia mała ułożona jest główką do dołu, ciekawe czy w 32 tyg. na wizycie nadal będzie tak ułożona.
Co do pogody - bardzooooo nam odpowiada;)
pozdrawiamy
Co do pogody - bardzooooo nam odpowiada;)
pozdrawiamy
Hej dziewczyny!Ja dziś w domku na wolnym.Zaraz biorę się za moją sałatkę,mniam:-)Jestem w domku sama,mężuś w pracy do 17-stej.Mój maluszek jest teraz naprawdę aktywny,praktycznie non stop daje o sobie znać jak nie kopniaczkami to czkawkę.Faktycznie ma ją prawie codziennie,czasem kilka razu w ciągu dnia:-)Już nie mogę się doczekać porodu,żeby w końcu przytulic moje maleństwo.Czy Wy też macie już takie odczucia?
ja też się nie moge doczekać żeby bobaska wziąć na ręce :) Mała od 3 dni poprostu szaleje, mam wrażenie że non stop ale jak zaczne liczyć to przerwy są gdzieś 3 godzinne. Najgorzej było przed weekendem była tak spokojna że odchodziłam od zmysłów że jest coś nie tak. Wczoraj byłam na SR i oglądaliśmy oddział i pokoje. Szczerze przyznam że się przeraziłam, niecierpie szpitali choćby było tam naprawde "domowo". Mam nadzieje ze w dniu porodu otoczenie będzie najmniej ważne. Miłego dnia.
czesc dziewczynki.
Mi ta pogoda rowniez bardzo pasuje:) Mój maluszek jest bardzo ruchliwy, nieraz to juz brzuch mnie boli od tych kopniakow:)
Dzis kupilismy wozek, bo fajna promocja w mama i ja:)
ogolie tez juz bym chcialy aby Oliwier byl z nami, no ale jeszcze troszke.
Jutro do lekarza - mam nadzieje ze wszystko ok.
spokojnej nocki:)
Mi ta pogoda rowniez bardzo pasuje:) Mój maluszek jest bardzo ruchliwy, nieraz to juz brzuch mnie boli od tych kopniakow:)
Dzis kupilismy wozek, bo fajna promocja w mama i ja:)
ogolie tez juz bym chcialy aby Oliwier byl z nami, no ale jeszcze troszke.
Jutro do lekarza - mam nadzieje ze wszystko ok.
spokojnej nocki:)
Ja też bym chciała już Naszą małą na swiecie ale niestety jeszcze trzeba poczekac :) ale mam nadzieje ze rozpakuje sie max do 38 tyg , no bo w sumie to teraz sie zastanawiam jak ja mam sie stawiac do szpitala wedle terminu OM 26/27.09 czy USG na 26.10... i tu jest zagadka :P wiec najlepiej po środku czyli koło 10.10 :):) Spokojnej nocki kobietki
Cześc Dziewczyny! Ja od kilku dni nie mogę znalezc swojego miejsca. Brzuch mnie boli albo stasznie kłuje w boku. Spac ciezko nie wiem jak się ułozyc bo brzuch ciągnie. Zaczynam czuc jak brzuch naprawde mocno się rozciąga więc zakupiłam sobie droższe kremy na rozstępy. Mała moja ogólnie jest spokojna tak często i mocno nie kopie ale czuje jak rośnie z dnia na dzień. Za tydzien idę do lekarza i mam nadzieje, że wszystko jest dobrze i moze juz sie odwróciła główką. Mam pytanie do Was tą czkawkę bo ja nic u siebie takiego nie wyczułam jakie to jest uczucie jak maluszek ma czkawkę?
Venika ja odczuwam to jako jednostajne ruchy jakby mini uderzenia/kopniaczki o takiej samej mocy i w takich samych odstępach czasu. trudno to opisać ale myślę że sama się zorietnujesz że to właśnie to :)
ja odczuwam właściwie czkawkę maleńkiej tylko jak siedzę lub leżę spokojnie, w ruchu jakoś jeszcze nie zarejestrowałam, może wtedy tak się nie skupiam na r******h ale bardziej na czynnościach które wykonuje i to dlatego.
ogólnie jest dosyć zabawnie i nawet ostatnio niunia zaczęła czkać jak tatuś ją głaskał i też ją poczuł :) szczęśliwy był jak świnka w deszcz :)
piękna pogoda za oknem, miłego dnia mamusie :)
ja odczuwam właściwie czkawkę maleńkiej tylko jak siedzę lub leżę spokojnie, w ruchu jakoś jeszcze nie zarejestrowałam, może wtedy tak się nie skupiam na r******h ale bardziej na czynnościach które wykonuje i to dlatego.
ogólnie jest dosyć zabawnie i nawet ostatnio niunia zaczęła czkać jak tatuś ją głaskał i też ją poczuł :) szczęśliwy był jak świnka w deszcz :)
piękna pogoda za oknem, miłego dnia mamusie :)
Witamy
Ja z kolei czkawkę opisałabym jako rytmiczne "pukanie" dziecka:) Faktycznie nawet jak mąż przyłoży rękę do brzusia to czuje:) Mega śmieszne odczucie:)
Co do terminu porodu z OM mamy 20.10., ale już podczas pierwszego USG, gdzie były wykonywane pomiary i trwa to do tej pory termin jest na 14.10:) Czyli tym drugim terminem się sugerujemy. Mój dr mówił,że czasem nie czeka do 40 tyg. tylko zależnie od dojrzałości dziecka, ilości wód, stanu łożyska umawia się na cc, gdy są wskazania w 38/39 tyg. ciąży- zwykle w poniedziałki bo tak ma dyżur. Jeśli byłby to 4.10 to nasza druga rocznica ślubu, a 11.10 dzień przed urodzinami mojego brata:)
Zobaczymy albo lekarz zadecyduje, albo mała sama;) Oby nie za wcześniej.
pozdrawiam
Ja z kolei czkawkę opisałabym jako rytmiczne "pukanie" dziecka:) Faktycznie nawet jak mąż przyłoży rękę do brzusia to czuje:) Mega śmieszne odczucie:)
Co do terminu porodu z OM mamy 20.10., ale już podczas pierwszego USG, gdzie były wykonywane pomiary i trwa to do tej pory termin jest na 14.10:) Czyli tym drugim terminem się sugerujemy. Mój dr mówił,że czasem nie czeka do 40 tyg. tylko zależnie od dojrzałości dziecka, ilości wód, stanu łożyska umawia się na cc, gdy są wskazania w 38/39 tyg. ciąży- zwykle w poniedziałki bo tak ma dyżur. Jeśli byłby to 4.10 to nasza druga rocznica ślubu, a 11.10 dzień przed urodzinami mojego brata:)
Zobaczymy albo lekarz zadecyduje, albo mała sama;) Oby nie za wcześniej.
pozdrawiam
Gosik u mnie tez pazdziernik imprezowy - moja siostra, szwagierka, tesciu - urodzinki i ja imieniny, a teraz młody jeszcze się w to wpakuje:)
Własnie wrócilam od lekarza - wszystko ok, wazy 1783g:D Niestety od poczatku pazdziernika moj lekarz jest na urlopie przez miesiac, wiec raczej nie uda na niego trafic:((
co do terminu to u mnie OM - 11.10.10, a USG 13.10.10 wiec zblizone:)
Własnie wrócilam od lekarza - wszystko ok, wazy 1783g:D Niestety od poczatku pazdziernika moj lekarz jest na urlopie przez miesiac, wiec raczej nie uda na niego trafic:((
co do terminu to u mnie OM - 11.10.10, a USG 13.10.10 wiec zblizone:)
U mnie z terminem było tak:jak się dowiedziałam o ciąży to położna wyliczyła mi na podstawie cyklu(28 dni)termin na 26 września.Nie wzięła jednak pod uwagę że moje cykle są dłuższe ok.32-33 dni.Potem z pierwszego usg w Polsce wyszło że będzie na 05.10.Z kolei podczas następnego(według rozmiarów płodu)data porodu przesunęła się na 08.10.Tego się trzymam.a jak będzie zobaczymy.Mi też podoba się data 10.10.10:-)
ciekawe jak to jest z tymi terminami bo mi przy 1 usg wyszedł termin aż 5 dni późniejszy niż ten wg OM a każde kolejne usg wskazywało już tylko różnicę ok 2-3 dni, a dodam że z różnych względów na początku ciąży miałam usg robione co wizytę. moje cykle były zawsze 28dniowe, regularne jak w zegarku, tak jak przy pigułkach anty. więc teoretycznie przesunięcie 2-3 dni jest ok ale już o 5 dni to chyba jakby dużo przy tak regularnych cyklach nie sądzicie?
ciekawe jaka niunia nam się pokaże na usg w przyszłym tygodniu :) ciekawa jestem ile już waży i mierzy chociaż jak się dowiedziałam na zajęciach sr to ta waga którą podają w trakcie ciąży wg usg może się wahać aż o +/-500 g a czasem nawet więcej bo aparat wylicza tylko średnią wg wielkości główki, obwodu brzuszka i długości kości udowej. stąd nigdy tak naprawdę nie wiadomo czy tak naprawdę bobo urodzi się duże czy malutkie, aż nie pokaże się na świecie :)
ciekawe jaka niunia nam się pokaże na usg w przyszłym tygodniu :) ciekawa jestem ile już waży i mierzy chociaż jak się dowiedziałam na zajęciach sr to ta waga którą podają w trakcie ciąży wg usg może się wahać aż o +/-500 g a czasem nawet więcej bo aparat wylicza tylko średnią wg wielkości główki, obwodu brzuszka i długości kości udowej. stąd nigdy tak naprawdę nie wiadomo czy tak naprawdę bobo urodzi się duże czy malutkie, aż nie pokaże się na świecie :)
Hej kobietki :) to w takim razie ja jestem rekordzistka z tego co widze :) ze swoimi 4 tyg różnicy :) U Nas 1 usg pokazywało 28.10 nastepne 26 a potem to róznie raz 27 raz 28 a na koniec 26 :):) a jak bedzie sie okaże :P U mnie ogolnie cykle bardzo nieregularne od 60-90 dni nie raz 45 to chyba najkrótsze,ale pewna jestemjednego ze data wedle usg jest prawdłowa,chociaz wolałabym zeby mała wyskoczyła troszke szybciej :) Miłego dnia:):):):)
*Dwupaki*
Październik:
monika.gda - 01.10-*synuś*
sulusiowa - 2/4.10
zocha_ma 5.10 *córeczka*
malinka222 - 8.10*synuś*
alfaluna - 8,10 *synuś*
kaoma - 10.10 *córka*
julianka29- 13.10- *synuś*
Daria - 13.10* synuś *
kwiatek2010 -14.10 *córeczka*Michalinka
gosia- 15.10
agnieszka23 - 17.10*córcia* Zosia
buzia-17.10 *córeczka*
o0oannao0o 21.10 *córcia*
Luiza - 22.10
gosik14 - 25.10 *synuś*
paula2411 - 26.10 *córeczka*
Bajka263 -26.10.
Oli_AG 27.10 Córeczka-Pola
rabitka- 27.10 *synuś*
Venika - 27.10 *córcia*
domi25- 27.10
kate- 29.10
paleyka -29.10
modliszzzka 30.10-5.11 *córcia*
ewciak 30.10 *córcia*
asia11- ??
Listopad:
majls- 3.11 *synek*
Miśkaaa 20.11*synek* Tymon
balbinka27 -5.11
rybcia6-10.11 *synek*
ola_83- 27.11
mimunia
słonko
Venika my mamy to samo :) napewno rozmyślamy miedzy Nadią a Lenką,a co Nam jeszcze wpadnie do główki to nie wiem :) Mi sie strasznie podoba też Hania ale T by sie kojarzyła z jego zmarła żona :( wiec odpada,no i w sumie nie wiem jakie jeszcze imię :D:D
Październik:
monika.gda - 01.10-*synuś*
sulusiowa - 2/4.10
zocha_ma 5.10 *córeczka*
malinka222 - 8.10*synuś*
alfaluna - 8,10 *synuś*
kaoma - 10.10 *córka*
julianka29- 13.10- *synuś*
Daria - 13.10* synuś *
kwiatek2010 -14.10 *córeczka*Michalinka
gosia- 15.10
agnieszka23 - 17.10*córcia* Zosia
buzia-17.10 *córeczka*
o0oannao0o 21.10 *córcia*
Luiza - 22.10
gosik14 - 25.10 *synuś*
paula2411 - 26.10 *córeczka*
Bajka263 -26.10.
Oli_AG 27.10 Córeczka-Pola
rabitka- 27.10 *synuś*
Venika - 27.10 *córcia*
domi25- 27.10
kate- 29.10
paleyka -29.10
modliszzzka 30.10-5.11 *córcia*
ewciak 30.10 *córcia*
asia11- ??
Listopad:
majls- 3.11 *synek*
Miśkaaa 20.11*synek* Tymon
balbinka27 -5.11
rybcia6-10.11 *synek*
ola_83- 27.11
mimunia
słonko
Venika my mamy to samo :) napewno rozmyślamy miedzy Nadią a Lenką,a co Nam jeszcze wpadnie do główki to nie wiem :) Mi sie strasznie podoba też Hania ale T by sie kojarzyła z jego zmarła żona :( wiec odpada,no i w sumie nie wiem jakie jeszcze imię :D:D
Mieliśmy w tamtym roku przygotowaną listę imion która nam się podobała:)
Jednak już jak zaszłam w ciążę i zastanawialiśmy się nad imieniem dla maleństwa braliśmy pod uwagę imiona głównie dla chłopców, bo każdy mówił mi "będzie chłopiec".
Z imieniem dla chłopca zadecydowaliśmy, że Wojtuś (wcześniej bardzo chciałam Konrad, po moim śp. Dziadku- miał być Wojtuś Konrad:):)
Dla dziewczynki było trudniej bo tylko Alicja podobało się nam obojgu. Mąż naciskał na imię Aleksandra, które mega mi się nie podobało i nagle natchnęło mnie na Michalinkę. Nie znałam żadnej Michasi, ale tak mnie wzięło na to imię, że nie było dyskusji. Gdy się okazało na USG połówkowym, że dziewczynka od razu było imię Michalinka (apropos okazało się, że tak miała na imię prababcia mojego męża, o czym w ogóle nie wiedzieliśmy, bo babcia wspominała tylko imię swojej drugiej mamy:) Tak widocznie miało być z imieniem naszej córeczki:):)
Jednak już jak zaszłam w ciążę i zastanawialiśmy się nad imieniem dla maleństwa braliśmy pod uwagę imiona głównie dla chłopców, bo każdy mówił mi "będzie chłopiec".
Z imieniem dla chłopca zadecydowaliśmy, że Wojtuś (wcześniej bardzo chciałam Konrad, po moim śp. Dziadku- miał być Wojtuś Konrad:):)
Dla dziewczynki było trudniej bo tylko Alicja podobało się nam obojgu. Mąż naciskał na imię Aleksandra, które mega mi się nie podobało i nagle natchnęło mnie na Michalinkę. Nie znałam żadnej Michasi, ale tak mnie wzięło na to imię, że nie było dyskusji. Gdy się okazało na USG połówkowym, że dziewczynka od razu było imię Michalinka (apropos okazało się, że tak miała na imię prababcia mojego męża, o czym w ogóle nie wiedzieliśmy, bo babcia wspominała tylko imię swojej drugiej mamy:) Tak widocznie miało być z imieniem naszej córeczki:):)
Michalina baaardzo mi się podoba :) ale tylko mi :( myślałam też o Uli. podobają nam się obojgu imiona klasyczne więc nie wiem jakie wybierzemy ostatecznie ale prawdopodobnie dopiero po narodzinach jak zobaczymy maleńką to wybierzemy jej (z kilku które nam się podobają) takie imię które będzie do niej najlepiej pasowało
Venika, u mnie w bloku był kiedyś chłopak, który miał imie po swoim ojcu Waldek, żadna rewelacja i jedno co z ich domu pamiętam, że jak mama woła Waldek to on się zawsze pytał....ja????? czy tata?
u nas gdyby była dziewczynka, to od dawna miała byc Iza, gdyby był chłopczyk miał byc Adam, ale jak lekarz powiedział, na 100% chłopczyk, to jakoś Adam przestał mi pasować do brzucha i od razu wpadło mi imie Tomek, a mojemu mężowi tez sie spodobało. i chyba tak zostanie.
u nas gdyby była dziewczynka, to od dawna miała byc Iza, gdyby był chłopczyk miał byc Adam, ale jak lekarz powiedział, na 100% chłopczyk, to jakoś Adam przestał mi pasować do brzucha i od razu wpadło mi imie Tomek, a mojemu mężowi tez sie spodobało. i chyba tak zostanie.
Gdybym miała mieć synka to z chęcią dałabym mu na imię po jego ojcu, poprostu kojarzy mi się ze wszystkim co najlepsze. tak mi sie dzisiaj nic nie chce że nie wiem co mam z sobą zrobić :/ niecierpie takich dni, nie mam sily zmobilizowac się do czegokolwiek, siedze jeszcze w pizamie i coś czuje ze zostane tak do wieczora.nawet moj kot wygląda jak martwy. wiem że niektóre z was mają koty, jak myslicie jak one zareagują na dziecko? moja gdy w domu pojawiaja sie jakies dzieci znajomych to sie puszy, syczy i generalnie robi się mega nerwowa. nawet jak za płotem biega jakies dziecko sąsiadów to ona nie wyjdzie tylko siedzi i się patrzy morderczym wzrokiem. Teraz jak zrobilismy pokoj to ciągle mam tam zamknięte drzwi bo wchodzi i kładzie sie w łóżeczku. No i troche się boje bo wiadomo jak dziecko będzie spało w pokoju to przeciez przy otwartych drzwiach zebym slyszała jak zapłacze. Czytałam że trzeba przyniesc ze szpitala jakis ciuszek albo pieluszke z zapachem dziecka zeby sie zwierze zapoznało ale czy to pomoże?
Kaoma, może lepiej zostaw właśnie otwarte drzwi, nie kotek się oswaja. Moja kotka, po pojawieniu się dziecka zaczęła załatwiać się na kanapie, jak tylko na chwilę została sama :(
Co do imienia, to Tomek mi się podoba, ale fakt, że jest już wujek Tomek (mój brat) i dziadek Tomek (tata męża) i wszyscy mi odradzają. Podoba mi się też Antoni, ale mam już Marysię.
No i Jak by to było: Maria i Antoni, tak trochę pompatycznie ;(
Poza tym mam popularne nazwisko więc już w ogóle odpada. Jest jeszcze Mikołaj. To imię właściwie wszystkim powinno kojarzyć się pozytywnie :)
Nie jesteśmy zdecydowani i pewnie do urodzenia małego się nie zdecydujemy. Najbardziej zdecydowaną osobą w naszej rodzinie jest Marysia, za nas wszystkich ;))
Co do imienia, to Tomek mi się podoba, ale fakt, że jest już wujek Tomek (mój brat) i dziadek Tomek (tata męża) i wszyscy mi odradzają. Podoba mi się też Antoni, ale mam już Marysię.
No i Jak by to było: Maria i Antoni, tak trochę pompatycznie ;(
Poza tym mam popularne nazwisko więc już w ogóle odpada. Jest jeszcze Mikołaj. To imię właściwie wszystkim powinno kojarzyć się pozytywnie :)
Nie jesteśmy zdecydowani i pewnie do urodzenia małego się nie zdecydujemy. Najbardziej zdecydowaną osobą w naszej rodzinie jest Marysia, za nas wszystkich ;))
Co do kotków,mój jak przyszła do Nas córka sasiadki to odrazu uciekł i tylko obserwował,nie puszył sie ani nic podobnego,ja pewnie gdyby był synek tez bym sie upierała przy Tomku po tacie,bo bardzo mi sie podoba i dobrze kojarzy,ale T raczej by sie nie zgodził :P a ze bedzie dziewczynka,o której w sumie myslelismy od zawsze to teraz nie wiem,a zawsze strasznie mi sie imie Nadia podobało,a teraz jakoś tak nie wiem.... zastanawiam sie czy do nazwiska bedzie pasowac :P
My z imieniem też mamy problem, męzowi podobają się inne i mi też. Ja najchętniej nazwałabym synka Tomek (widze ze nie tylko mi sie podoba :)) Nasz Dominik chciałby brata Wiktora więc już obiecałam że na drugie tak damy młodszemu. Ale co z pierwszym? Jedyne imię które nam pasuje, chociaż jeszcze nie jesteśmy na 100% przekonani to Aleksander.
Co do nadania imienia po rodzicach, to mam koleżankę, Anię. Ma ona mamę Anię i jedną ze swych córek (pierwszą) również nazwała Ania.
Ja, po dłuższym namyśle też nadałam Maryśce na drugie po sobie, czyli jest Maria Małgorzata. Ale nie dlatego, żeby miała po mnie(nigdy mi się moje imię nie podobało). Pasuje i zapełnia lukę między imieniem Maria i nazwiskiem. Ja nie mam drugiego imienia, a zawsze chciałam mieć.
Jak się dziś czujecie mamusie? Mnie głowa boli, chyba przez pogodę, bo mój organizm bardzo reaguje na warunki atmosferyczne.... Dobrze, że się nie rozpuszczam na deszczu ;)
Ja, po dłuższym namyśle też nadałam Maryśce na drugie po sobie, czyli jest Maria Małgorzata. Ale nie dlatego, żeby miała po mnie(nigdy mi się moje imię nie podobało). Pasuje i zapełnia lukę między imieniem Maria i nazwiskiem. Ja nie mam drugiego imienia, a zawsze chciałam mieć.
Jak się dziś czujecie mamusie? Mnie głowa boli, chyba przez pogodę, bo mój organizm bardzo reaguje na warunki atmosferyczne.... Dobrze, że się nie rozpuszczam na deszczu ;)
Też mam kota i to kocura więc niby gorzej ale ogolnie jest wytrzymały poki co na dzieci jak jakies do nas przychodza. Raz sie tylko zdenerwował jak przyszedł moj 4-letni chrześniak i krzyczał mu w uszy szturchał to ten go podrapał. Nie spodobało mi się to na kota nakrzyczałam ale z drugiej strony mały sam sie prosil a mowilam mu po stokroc zeby tak mu nie robił. Przeciez to tylko zwierze a nie zabawka. Napewno bedzie kot zdzwiony ze ktos nowy jest w domu i płacze. Wiec mu pokaze ale bedę bacznie obserwowac zeby dziecku nic nie zrobil ani sie nie zblizał za blisko. Dziecko dla mnie najważniejsze w koncu
mi dla dziewczynki wciąż podoba się Konstancja i np.Alicja ale m. stanowczo sie nie zgodził, zresztą dlugo szukaliśmy kompromisu i w końcu nam sie udalo. Dużo bylo tez imion które odpały odrazu bo miałam skojarzenia z jakimiś dziwnymi ludźmi :) Nie wiemy jeszcze jak dać małej na drugie, ja uważam że specjalnie nie jest potrzebne ale gdyby już mialo być to bede upierać sie przy Teresie. Tak miała na imie moja ś.p ukochana babcia, która miała też 3 koleżanki o tym samym imieniu i wszystkie z nich to wg.mnie święte kobiety więc i skojarzenia pozytywne.
Wklejam link z najpopularniejszymi imionami w 2009 roku:
http://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/406165,100_najpopularniejszych_imion_dla_dzieci_w_2009_roku.html
To dla niezdecydowanych, takich jak ja :)
http://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/406165,100_najpopularniejszych_imion_dla_dzieci_w_2009_roku.html
To dla niezdecydowanych, takich jak ja :)
U nas też już wybrane
Zofia Aleksandra
mojej mamie sie nie podoba no ale cóż musi się z tym pogodzić.Jest zazdrosna bo myśli że Aleksandra to po jej mamie (bo chciałaby żeby po niej było ale mi nie leży Zofia Ewa ) ale jej tłumaczę że wcale tak nie jest po prostu ładnie współgra z imieniem i nazwiskiem.
Zofia Aleksandra
mojej mamie sie nie podoba no ale cóż musi się z tym pogodzić.Jest zazdrosna bo myśli że Aleksandra to po jej mamie (bo chciałaby żeby po niej było ale mi nie leży Zofia Ewa ) ale jej tłumaczę że wcale tak nie jest po prostu ładnie współgra z imieniem i nazwiskiem.
Moi rodzice też na początku kręcili nosem w związku z imieniem.Myśleli że będzie jakieś proste,typowo polskie.Dalsza rodzina nie wie jeszcze o imieniu dla naszego synka i na pewno będzie zdziwiona.Szczególnie obawiam się reakcji babci,bo ona pewnie nawet takiego imienia nie zna.Cóż,decyzja podjęta,będzie mały Dorianek:-)
Dziewczyny życzę miłej soboty,zbieram się do pracy.Strasznie mi się nie chce:-(
Dziewczyny życzę miłej soboty,zbieram się do pracy.Strasznie mi się nie chce:-(
Moja mama też kręciła nosem na imię dla wnuczki, ale cóż jej nie musi się podobać w końcu to moje dziecko. A po numerach jakie wyprawiała przed naszym weselem postanowiłam olewać jej "nie zgadzanie się" na cokolwiek i terror psychiczny. Swoją drogą często mysle o tym jak to będzie jak urodzi się dziecko bo generalnie moja mama pomimo młodego wieku i wykształcenia jest poprostu niereformowalna. Może to głupi przykład ale mój kot był u niej przez jakiś okres i pomimo że zostawiłam jej i specjalne jedzenie i liste rzeczy których kot jeśc nie moze, to ona wszystko totalnie olewała a potem miała pretensje do kota i do mnie. W każdym razie cokolwiek mówie a jej zdanie się rożni tzn.ze ja robie źle, ona wie lepiej. i już zaczeły sie problemy na temat szpitalu w którym chce rodzić, sposobu rodzenia, imienia. Poporostu mam obawy że będzie się wtrącała i robiła po swojemu, i skończy sie tak jak przed ślubem tysiącem awantur i wychłodzeniem stosunków na jakiś długi czas. Czasem mam ochote krzyknąć jej w twarz, że to nie jej dziecko i nie jej życie więc niech sie odczepi i da mi spokój. też tak czasem macie?
Kaoma ja naszczeście z moja tak nie mam bo nie mam z nia kontaktu od poczatku ciązy, i mimo iż nie wyglada to najlepiej ja jakoś nie czuje sie z tym specjalnie żle,w sumie nie mam kontaktu prawie z niki odemnie z rodziny,i tez nie narzekam,a w sumie narzekam tylko jak zostaje sama bo tak zawsze dla zabicia czasu by sie kogos odwiedziło,no ale niestety a rodzina T za daleko bo albo okolice alszynki albo az za pruszczem wiec nie chce mi sie za bardzo az tak daleko wyruszac. Ja ogolnie jakis słaby mam dzisiaj dzień a jeszcze na wieczór sie z T pokłóciłam i to juz w ogóle przelało szale :P teraz siedze ogladam jakies durne seriale i modle sie zeby jak najszybciej był poniedziałek mimo iz nie wiem czy T wróci bo moze sie przesunac do srody to jakoś wychodz z założenia ze nowy tydziń nowe nadzieje :P A dziewczyny macie już ta brazowa kreseczke na brzuszku? U mnie po niej jeszcze ani śladu..., ale sie rozpisałam ...
Ja znów weszłam w fazę rozchwiania emocjonalnego, raz płaczę a raz tryskam pozytywną energią.
Nie narzekam na kontakty z moją mamą, a wręcz przeciwnie od kiedy nie mieszkamy razem jest dużo lepiej. Widujemy się raz na tydzień-dwa, jest dobrze, nie ma co psuć.
Czułam się dziś mało ciekawie od rana ciągnęło mnie w dole brzucha a każde poruszenie dzidzi sprawiało tylko większy dyskomfort. Do tego zęby stały się bardzo wrażliwe i nie ma dnia, aby mi nie dokuczały;/
Nie narzekam na kontakty z moją mamą, a wręcz przeciwnie od kiedy nie mieszkamy razem jest dużo lepiej. Widujemy się raz na tydzień-dwa, jest dobrze, nie ma co psuć.
Czułam się dziś mało ciekawie od rana ciągnęło mnie w dole brzucha a każde poruszenie dzidzi sprawiało tylko większy dyskomfort. Do tego zęby stały się bardzo wrażliwe i nie ma dnia, aby mi nie dokuczały;/
hej dziewczynki, ja mam dziś dzień leniucha, na nic nie mam ochoty:/ i też dopadła mnie jakaś huśtawka nastrojów..
ja muszę przyznać że jestem szczęściarą, bo moja mama jest dla mnie prawdziwą przyjaciółką, jest co prawda daleko ale mamy gorącą linię na telefonie kilka razy tygodniowo i staram się z nią widzieć tak często jak to możliwe, przynajmniej raz w miesiącu. ja bardzo liczę na jej pomoc po urodzeniu maleństwa.
nie zazdroszczę tym z was którym rodzice się wtrącają i przez to wkurzają i wszystko psują, w takiej sytuacji też chyba bym unikała kontaktu z rodziną gdyby mieli mnie irytować zamiast być dla mnie wsparciem i razem ze mną cieszyć się moim szczęściem :/ czasem chyba niektórzy rodzice nie rozumieją lub zapominają że ich dzieci są już dorosłe i żyją własnym życiem.
paula ja też właśnie nie mam tej linii, chociaż zauważyłam że mam na brzuchu troszkę więcej włosków niż wcześniej. niunia już chyba jest całkiem spora bo czuję ją niemal cały czas :) cudne uczucie, nawet jak czasem troszkę za mocno fiknie lub się wyciąga tak że mam wrażenie że mój brzuch już jest napięty tak maksymalnie że bardziej się już nie da a mała siłaczka dalej się przeciąga :)
z jednej strony chciałabym żeby już był październik a z drugiej strony cieszę się że jeszcze 2 miesiące będę czuła tą małą wiercipiętkę w brzuszku:) będzie mi na pewno brakowało tego uczucia po porodzie
ja muszę przyznać że jestem szczęściarą, bo moja mama jest dla mnie prawdziwą przyjaciółką, jest co prawda daleko ale mamy gorącą linię na telefonie kilka razy tygodniowo i staram się z nią widzieć tak często jak to możliwe, przynajmniej raz w miesiącu. ja bardzo liczę na jej pomoc po urodzeniu maleństwa.
nie zazdroszczę tym z was którym rodzice się wtrącają i przez to wkurzają i wszystko psują, w takiej sytuacji też chyba bym unikała kontaktu z rodziną gdyby mieli mnie irytować zamiast być dla mnie wsparciem i razem ze mną cieszyć się moim szczęściem :/ czasem chyba niektórzy rodzice nie rozumieją lub zapominają że ich dzieci są już dorosłe i żyją własnym życiem.
paula ja też właśnie nie mam tej linii, chociaż zauważyłam że mam na brzuchu troszkę więcej włosków niż wcześniej. niunia już chyba jest całkiem spora bo czuję ją niemal cały czas :) cudne uczucie, nawet jak czasem troszkę za mocno fiknie lub się wyciąga tak że mam wrażenie że mój brzuch już jest napięty tak maksymalnie że bardziej się już nie da a mała siłaczka dalej się przeciąga :)
z jednej strony chciałabym żeby już był październik a z drugiej strony cieszę się że jeszcze 2 miesiące będę czuła tą małą wiercipiętkę w brzuszku:) będzie mi na pewno brakowało tego uczucia po porodzie
moja wazy ok 1300 teraz juzm moze 1400 a i tak czuja ja całuy czas prawie,moze dlatego ze jeszcze sie nie obruciła,aco do wtracania u mnie wrecz na odwrót nie chce sie zagłebiac ale bardziej chodzi o to ze kazdy ma wszystko w dupie a jak juz cos powie to tak jakby wszystkie rozumy pozjadał :/ no ale ja w sumie od15 roku zycia w domu nie mieszkam pierw szkoła z internatem,a po powrocie do trójmiasta na dwa miesiace przed 18 juz pracowałam i wynajmowałam mieszkanie,a dwa miesiace po 18 poznałam T i w sumie miesiac pózniej już mieszkalismy razem,wiec w sumie mi sie jakoś udało :) a ja sie dzisiaj rozpisuje hehe :P
to widze że dzisiejsza sobota generalnie jakaś do du**, też pstrykam ciągle tym pilotem i nic mnie nawet nie interesuje. męza nie ma, kot poszedła na polowanie a ja siedze i czuje sie jakbym wpadła do czarnej dziury. Dzisiaj mam w miare umiarkowany humor, ale czasem są takie dni że juz sama nie wiem czemu płacze. Ostatnio kot przyniósł do domu małą myszke, która tak strasznie piszczała że myślałam ze pęknie mi serce. Potem oczywiście kot znowu zwiał na dwór a mąz musiał złapać ta biedną myszke. Normalnie mysz kończyła żywot w jakiś tragiczny sposób a teraz musiał złapać mysz do wiaderka bo normalnie wpadłam w histerie że ma myszy nie zabijać tylko wypuścic. A jeszcze wracając do mamy to wiem ze wszystko by zrobiła i oddała dla mnie ale poprostu poglądy na życie mamy tak inne, że sie nie da osiągnąć żadnego kompromisu bo nie i koniec. ide sie kąpać i smarować brzuchol, boje się ze mi zostanie fałda pomarszczonej skóry. Dobrej nocki dziewczyny i obyśmy jutro miały lepsze humory niz dzisiaj.
*Dwupaki*
Październik:
monika.gda - 01.10-*synuś*
sulusiowa - 2/4.10
zocha_ma 5.10 *córeczka*
malinka222 - 8.10*synuś*
alfaluna - 8,10 *synuś*
kaoma - 10.10 *córka*
julianka29- 13.10- *synuś*
Daria - 13.10* synuś *
kwiatek2010 -14.10 *córeczka*Michalinka
gosia- 15.10
agnieszka23 - 17.10*córcia* Zosia
buzia-17.10 *córeczka*
o0oannao0o 21.10 *córcia*
Luiza - 22.10
gosik14 - 25.10 *synuś*
paula2411 - 26.10 *córeczka*
Bajka263 -26.10.
Oli_AG 27.10 Córeczka-Pola
rabitka- 27.10 *synuś*
Venika - 27.10 *córcia*
domi25- 27.10 *synek*
kate- 29.10
paleyka -29.10
modliszzzka 30.10-5.11 *córcia*
ewciak 30.10 *córcia*
asia11- ??
Listopad:
majls- 3.11 *synek*
Miśkaaa 20.11*synek* Tymon
balbinka27 -5.11
rybcia6-10.11 *synek*
ola_83- 27.11
mimunia
słonko
Witamy ponownie :) ja dzisiaj już troszke ;epszy humor :D i mam nadzieje ze tak zostanie mimo iz T ten wyjazd sie juz na 100 % przesunoł :( masakra jak ja pomyśle ze mam jeszcze do środy sama siedziec to aż mi nie dobrze... Miłego dnia :):):)
Październik:
monika.gda - 01.10-*synuś*
sulusiowa - 2/4.10
zocha_ma 5.10 *córeczka*
malinka222 - 8.10*synuś*
alfaluna - 8,10 *synuś*
kaoma - 10.10 *córka*
julianka29- 13.10- *synuś*
Daria - 13.10* synuś *
kwiatek2010 -14.10 *córeczka*Michalinka
gosia- 15.10
agnieszka23 - 17.10*córcia* Zosia
buzia-17.10 *córeczka*
o0oannao0o 21.10 *córcia*
Luiza - 22.10
gosik14 - 25.10 *synuś*
paula2411 - 26.10 *córeczka*
Bajka263 -26.10.
Oli_AG 27.10 Córeczka-Pola
rabitka- 27.10 *synuś*
Venika - 27.10 *córcia*
domi25- 27.10 *synek*
kate- 29.10
paleyka -29.10
modliszzzka 30.10-5.11 *córcia*
ewciak 30.10 *córcia*
asia11- ??
Listopad:
majls- 3.11 *synek*
Miśkaaa 20.11*synek* Tymon
balbinka27 -5.11
rybcia6-10.11 *synek*
ola_83- 27.11
mimunia
słonko
Witamy ponownie :) ja dzisiaj już troszke ;epszy humor :D i mam nadzieje ze tak zostanie mimo iz T ten wyjazd sie juz na 100 % przesunoł :( masakra jak ja pomyśle ze mam jeszcze do środy sama siedziec to aż mi nie dobrze... Miłego dnia :):):)
czesc dziewczynki. Widze ze nie tylko ja mam takie wahania nastrojów - normalnie az mi zal mojego meza. Jak zaczne to skonczyc nie moge.
Dla mnie moja mama to tez moja najlepsza przyjaciolka - niestety mieszka kawalek ode mnie, ale goraca linia tez jest. Bardzo zaluje ze nie mieszka blizej - czasami w tej ciazy strasznie mi jej brakuje, a podejrzewam ze po porodzie jeszcze bardziej odczuje ta odleglosc:( Ale mam w koncu cudownego meza wiec damy rade:D
Ja juz linie mam od konca 6 miesiaca i wloskow tez wiecej:)
Milej niedzieli dziewczynki:)
Dla mnie moja mama to tez moja najlepsza przyjaciolka - niestety mieszka kawalek ode mnie, ale goraca linia tez jest. Bardzo zaluje ze nie mieszka blizej - czasami w tej ciazy strasznie mi jej brakuje, a podejrzewam ze po porodzie jeszcze bardziej odczuje ta odleglosc:( Ale mam w koncu cudownego meza wiec damy rade:D
Ja juz linie mam od konca 6 miesiaca i wloskow tez wiecej:)
Milej niedzieli dziewczynki:)
Hej dziewczyny :)
Ja własnie wróciłam z zakupów i chociaz tym sobie humorek polepszyłam :) byłam w galerii rumia i kupiłam sobie 2 pary spodni każda po 37 zł przeconione z 159 :) w CA i jeszcze sweterek u nich za 39 zł :) ogolnie za kazda z tych rzeczy dostałam bon na 10zł i wykożystałam go w drogeri natura i kupiłam lubemu perfum mexxa który tez piedziesiatka była przeceniona chyba z 99zł na 69 a jeszcze odjeli mi 30 za bony wiec sie opłacało,teraz to niestety padam :( Miłego dnia kobietki :)
Ja własnie wróciłam z zakupów i chociaz tym sobie humorek polepszyłam :) byłam w galerii rumia i kupiłam sobie 2 pary spodni każda po 37 zł przeconione z 159 :) w CA i jeszcze sweterek u nich za 39 zł :) ogolnie za kazda z tych rzeczy dostałam bon na 10zł i wykożystałam go w drogeri natura i kupiłam lubemu perfum mexxa który tez piedziesiatka była przeceniona chyba z 99zł na 69 a jeszcze odjeli mi 30 za bony wiec sie opłacało,teraz to niestety padam :( Miłego dnia kobietki :)
dziewczyny polecam wam film życie przed życiem http://vod.onet.pl/zycie-przed-zyciem,5782,film.html może w wolnej chwili obejrzycie :)
milej niedzieli
milej niedzieli
Witam
Piszę z innego komputera. My mieszkamy sami ale moi rodzice mieszkają od nas ok.5 minut piechotką, na tym samym osiedlu. I całe szczęście:) Bo kontakt zwłaszcza z mamą mam genialny, po prostu najlepsza przyjaciółka:) Odwiedzam ich kiedy tylko się da;) Moja mama od początku miała nadzieję, że będzie dziewczynka (brat ma synka):):) Mam nadzieję, że ze swoją mała też będę mieć taki kontakt:)
Co do liniii na brzuchu, mam bardzo niewyraźną, z natury jestem ciemną blondynką, czytałam, że im ciemniejsza karnacja tym ta linia jest bardziej widoczna.
Podobnie jak Zocha_m też ostatnio stwierdziłam, że po porodzie będzie brakowało mi ruchów małej w brzuszku:) Generalnie jest spokojna, czasem "bawi się" o mój pęcherz:)
Pozdrawiam
Piszę z innego komputera. My mieszkamy sami ale moi rodzice mieszkają od nas ok.5 minut piechotką, na tym samym osiedlu. I całe szczęście:) Bo kontakt zwłaszcza z mamą mam genialny, po prostu najlepsza przyjaciółka:) Odwiedzam ich kiedy tylko się da;) Moja mama od początku miała nadzieję, że będzie dziewczynka (brat ma synka):):) Mam nadzieję, że ze swoją mała też będę mieć taki kontakt:)
Co do liniii na brzuchu, mam bardzo niewyraźną, z natury jestem ciemną blondynką, czytałam, że im ciemniejsza karnacja tym ta linia jest bardziej widoczna.
Podobnie jak Zocha_m też ostatnio stwierdziłam, że po porodzie będzie brakowało mi ruchów małej w brzuszku:) Generalnie jest spokojna, czasem "bawi się" o mój pęcherz:)
Pozdrawiam
Cześć dziewczyny po dłuuuuugiej przerwie :) Dopiero wczoraj wróciliśmy po 3 tygodniowym urlopie. Czuje ulge, że jestem już w domu, bo od tygodnia codziennie mam skurcze macicy, na szczęście nie regularne, więc wcześniejszym porodem sie nie martwię, ale jakos spokojniejsza psychicznie będe w domu. Mały daje czadu;) Jest tak ruchliwy i silny, ze jestem już troche zmęczona tą gimnastyką, ale z drugiej strony przynajmniej wiem, ze z nim wszystko ok i na pewno brak aktywnosci bardzo by mnie zaniepokoił. Postanowiłam że w tym tygodniu już przygotuję torbe do szpitala, tak na wszelki wypadek- niech juz czeka w razie jakiejś niespodzianki. Niestety stale nie mamy imienia dla małego.......
Dzisiaj nie obudziłam się sama jak to zwykle bywa tylko moja coreczka mnie obudziła, tak się ruszała i kopała w brzuszku. Z dnia na dzien brzuch mam coraz większy(widze w lustrze) i mała jest coraz silniejsza. Pewnie w 9mies bede niezle miała wywalony brzuszek a teraz tak swędzi dlatego go smaruje i smaruje
ja też dzisiaj w lepszym humorze :) ufff to dobrze bo wieczorkiem mamy imprezke rodzinną i pewnie większość czasu spędze dziś przy garach :) Obejrzałam film- zycie przed życiem, rewelacja. i jak go oglądałam wczoraj to strasznie żal mi sie zrobiło kobiet które musiały dokonać aborcji, nie wiem skąd tak mnie naszło żeby o tym pomyslec. Moja mała pewnie też rano by mnie budzila ale wyprzedza ją zawsze sąsiadka która tAk stuka obcasami że caly blok się "trzęsie". Czuje że dziś będzie bardzo miły dzień :) wam tez takiego życze.
Ja dziś kolejny dzień w pracy.Już nie mogę się doczekać wolnego we wrześniu.Naprawdę jestem już zmęczona pracą,nie mam czasu na nic,bo wracam późno i marzę tylko żeby się położyć i zrelaksować.Moja mama uważa że za mało odpoczywam.Nadrobię niedługo:-)Torby jeszcze nie pakuję,mam takie nieregularne skurcze jakby na okres kilka razy dziennie,ale to chyba normalne.Pozdrawiam!
U mnie kolejne podejście remontowe, bałagan na całego. Klejenie, wiercenie, stukanie..gr.r.r...
Od rana mi duszno, chodzę i robię przeciągi. Brzuch mi wywaliło w weekend i zaczynam przypominać słonia. W piątek mam wizytę, na wadze jak nic znów +1,5kg;/
Postanowiłam zaangażować moją mamę w szycie poszewek na kołderki, na starcie niepotrzebne są mi powłoczki na jaśki. Na allegro znalazłam sklep z materiałami, sami też szyją pościel. Za metr wychodzi 10zł, na jedną kołderkę będzie potrzeba 2 metry.
Miłego dnia!
Od rana mi duszno, chodzę i robię przeciągi. Brzuch mi wywaliło w weekend i zaczynam przypominać słonia. W piątek mam wizytę, na wadze jak nic znów +1,5kg;/
Postanowiłam zaangażować moją mamę w szycie poszewek na kołderki, na starcie niepotrzebne są mi powłoczki na jaśki. Na allegro znalazłam sklep z materiałami, sami też szyją pościel. Za metr wychodzi 10zł, na jedną kołderkę będzie potrzeba 2 metry.
Miłego dnia!
mu nas pokoik już gotowy mebelki ustawione i teraz się wietrzą. wybrałam się dziś na małe zakupy ze względu na wciąż powiększający się brzuch:)) w terranowie w centrum gda mega wyprzedaż koszule i spodni. a Zoska szaleje od soboty aż czasami mam wrażenie że zaraz wyskoczy:) no i skurcze też niestety dokuczają.
Wiele z Was pisze o skurczach.... ja nic takiego nie odczuwam:/ Może nie potrafię tego rozpoznać....
Zapowiada się pracowity tydzień, siedzenia przed kompem- jeszcze tylko jeden rozdzialik i pół i gotowe:) Ach ta moja praca ....
W sobotę wybieramy się z mężem na wesele - zapowiada się super;)
pozdrawiamy
Zapowiada się pracowity tydzień, siedzenia przed kompem- jeszcze tylko jeden rozdzialik i pół i gotowe:) Ach ta moja praca ....
W sobotę wybieramy się z mężem na wesele - zapowiada się super;)
pozdrawiamy
Mnie 2miesiące temu łapały w nocy mocne skurcze łydek więc lekarz kazał mi brac 2razy dziennie asparagin (magnez+potas bez recepty) bo mowil ze przez upały wypłukuje wszystko z organizmu i dlatego tak jest. Od tamtego czasu juz nic mnie nie łapie. Dzisiaj byłam w Akpolu i dostałam wariacji jak zoabczyłam te wszytskie akcesoria dzieciece. Juz nie moge sie doczekac jak corcia bedzie z nami....
Kwiatek ja tez do grona nielicznych naleze ktore to zadnych skurczow nie odczuwa.
wciaz jestem aktywna zawodowo ( a pracuje glownie fizycznie) i owszem niebezpiecznie szyjka sie skraca i rozwarcie sie robie, ale nie ma to absolutnie przelozenia na twardniejacy brzuch czy bole brzucha- gdyby mi towarzyszyly pewnie zwolnilabym tempo
wciaz jestem aktywna zawodowo ( a pracuje glownie fizycznie) i owszem niebezpiecznie szyjka sie skraca i rozwarcie sie robie, ale nie ma to absolutnie przelozenia na twardniejacy brzuch czy bole brzucha- gdyby mi towarzyszyly pewnie zwolnilabym tempo
Wczoraj miałam skurcze, przynajmniej tak mi sie wydaje ze to było to. Pojechalismy na zakupy, troche pochodziłam-może z 45min do auta już ledwo dosżłam. Miałam okropny ból w podbrzuszu, taki jak na miesiączek ale dużo silniejszy, co 10/15min skurcze tak silne ze poprostu plakalam z bolu, oblewał mnie zimny pot, dreszcze, wzielam nospe, leżałam. mineło po 3h, bałam sie okropnie a jeszcze bardziej się bałam jechać do szpitala-może powinnam ale lezałam w tym łóżku jak sparaliżowana. Już tak kiedyś miałam, jak byłam gdzies moze w25tyg.ale tamto to było nic w porównaniu z tym co wczoraj. zapytam sie jutro poloznej czym mogło to byc wywołane, może coś mi doradzi bo wizyta dopiero za tydzień.
U mnie tez skurcze to porządek dnia. Nie są bolesne - raczej niekomfortowe:P Wczoraj jakos tak mnie naszło, że to już 8 miesiac i Młodemu moze sie zachciec wychodzic a ja nic nie mam, wiec pojechałam kupić wyprawke do szpitala. Jeszcze kilka drobiazgow i chyba spakuje torbę. Będę spokojniejsza. Czy któraś z ponownych mam moze doradzic co wziac i w jakiej ilosci - bede rodzic w Wejherowie:)
Kaoma oszczedzaj się:)
Kaoma oszczedzaj się:)
Daria, ja w sumie nie rodziłam w Wejherowie, ale myslę, że wyprawka we wszystkich szpitalach jest prawie identyczna a ewentualne różnice są tak znikome, że śmiało możesz posłużyć się standardowymi wyprawkami dostępnymi na portalach dziecięcych, bo nawet jak czegos nie wykorzystasz w szpitalu, to na pewno zużyjesz to później w domku :)
Ledwo w niedziele wróciłam z mężem z urlopu a tu badanie moczu wczoraj, krew dzisiaj no i dzisiaj też pod wieczór wizyta u doktorka "dowcipnego" ;) A właśnie.... dzisiaj rano byłam w AMG na pobraniu krwi i przeżyłam szok...... po 5 miesiącach w końcu nie musiałam czekać co najmniej 2- 3 godzin w poczekalni. Przede mną były tylko 3 osoby ( a nie 43 lub 53) i co chwile słyszałam albo od pielęgniarek przechodzących obok lub po prostu od innych oczekujących, że moge wejść bez kolejki !!!!! Oczywiście nie weszłam, bo głupotą dla mnie byłoby przepychać się o 3 miejsca tylko dla zasady, że mogę, co innego byłoby gdyby dzisiaj faktycznie bylyby standardowe kolejki w poczekalni, to już prędzej bym z tego skorzystała. Śmiać mi sie chce, bo tak jak wcześniej na to czekałam by ktoś zauważył, że jestem w ciąży (mimo, iż była bardzo widoczna), tak teraz uznałam, że chyba wyglądam już jak bomba przed eksplozją skoro tak rzucam sie w oczy;)
Ja bede brac:
- jednorazowe majtki poporodowe
- wkładki laktacyjne
- podkłady poporodowe
- rożek dla malucha
- 3 pary body, kaftaniki , czapeczka bawełniana i jedna grubsza, i ciepły śpiwór na wyjscie ze szpitala
- kosmetyki dla maluszka: pampy, oliwka, krem do pupy
w wejherowie daja chyba spirytus do pępuszka
- piżamy 2 lub3 na zmiane
- szlafrok
- moje jakies tam ciuchy w tym stanik do karmienia
- laczki do kąpieli
hm... nie wiem co dalej moze cos zapomniałam
- jednorazowe majtki poporodowe
- wkładki laktacyjne
- podkłady poporodowe
- rożek dla malucha
- 3 pary body, kaftaniki , czapeczka bawełniana i jedna grubsza, i ciepły śpiwór na wyjscie ze szpitala
- kosmetyki dla maluszka: pampy, oliwka, krem do pupy
w wejherowie daja chyba spirytus do pępuszka
- piżamy 2 lub3 na zmiane
- szlafrok
- moje jakies tam ciuchy w tym stanik do karmienia
- laczki do kąpieli
hm... nie wiem co dalej moze cos zapomniałam
ja rodze w Koperniku w Gdańsku i dla siebie oprócz tego co jest wyżej zabieram:
- podkłady higieniczne na prześcieradło, bo zdarzają się przecieki podkładów poporodowych a w niektórych szpitalach mają problem ze zmianą później prześcieradła, więc lepiej uważać
- na pewno krem na popękane brodawki, bo zanim mały się nauczy łapać, to potrafi nieźle pokąsać a ból jest wtedy jak jasny gwint
- ręczniki ciemne kąpielowe
- wode niegazowaną
- może to śmieczne ale pomadkę ochronną, bo w szpitalach jest ciepło i usta koszmarnie wysychają ( oblizywałam się na okrągło by je zwilżyć)
- papier toaletowy, bo czasem jest go brak
- sztućce i kubek
a dla małego rożka mieć nie muszę, bo akurat dają, tak samo jak ubranka, tyle tylko że musze zabrać komplet na wyjście, jednak swoje musze dodatkowo zabrać:
- 2 pieluchy tetrowe i 1 flanelową
- rekawiczki niedrapki
- 2 pary skarpetek
- kosmetyki: krem do pupy, oliwka, płyn do kąpieli, husteczki, pampersy
- podkłady higieniczne na prześcieradło, bo zdarzają się przecieki podkładów poporodowych a w niektórych szpitalach mają problem ze zmianą później prześcieradła, więc lepiej uważać
- na pewno krem na popękane brodawki, bo zanim mały się nauczy łapać, to potrafi nieźle pokąsać a ból jest wtedy jak jasny gwint
- ręczniki ciemne kąpielowe
- wode niegazowaną
- może to śmieczne ale pomadkę ochronną, bo w szpitalach jest ciepło i usta koszmarnie wysychają ( oblizywałam się na okrągło by je zwilżyć)
- papier toaletowy, bo czasem jest go brak
- sztućce i kubek
a dla małego rożka mieć nie muszę, bo akurat dają, tak samo jak ubranka, tyle tylko że musze zabrać komplet na wyjście, jednak swoje musze dodatkowo zabrać:
- 2 pieluchy tetrowe i 1 flanelową
- rekawiczki niedrapki
- 2 pary skarpetek
- kosmetyki: krem do pupy, oliwka, płyn do kąpieli, husteczki, pampersy
Jak to jest z tymi kosmetykami dla dziecka? Ja będę rodzić na Zaspie. Słyszałam, że np. na Klinicznej nie kąpią codziennie maluchów, także takie kosmetyki (oprócz chusteczek, pampersów) byłyby zbędne. Najlepsze do pupy to podobno maść pośladkowa, którą stosują w szpitalach. Pytałam w aptece i każdy lekarz może wypisać receptę na tę maść (robiona w aptece).
Ja oprócz rzeczy, które wymieniłyście zabiiorę ze sobą szczepionkę Engerix dla małej, zamiast Euvaxu.
pozdrawiam
Ja oprócz rzeczy, które wymieniłyście zabiiorę ze sobą szczepionkę Engerix dla małej, zamiast Euvaxu.
pozdrawiam
Z tego co wiem Engerix od kilku lat jest najlepszą i najbezpieczniejszą szczepionką p/WZW B. Wskazują na to badania no i stosowanie tej szczepionki. W ostatnim czasie trójmiejskie szpitale szczepiły noworodki Euvaxem (chiński, więcej rtęci, mniej bezpieczny) bo taki przetarg widocznie wygrali. Głośno było o tym na forum poczytajcie.
Wiem, że nawet ginekolog może wypisać receptę na Engerix B, bierzecie ze sobą do porodu albo ktoś z rodziny dostarcza byle w 1 dobie życia dziecka bo tak szczepią. Ceny nie znam, sama byłam szczepiona dobrych kilka lat temu i mimo, że jestem narażona zawodowo na WZW B to póki co szczepienie jest skuteczne:)
Pamiętajcie tylko, żeby jak kupicie szczepionkę, trzymać ją w lodówce.
Wiem, że nawet ginekolog może wypisać receptę na Engerix B, bierzecie ze sobą do porodu albo ktoś z rodziny dostarcza byle w 1 dobie życia dziecka bo tak szczepią. Ceny nie znam, sama byłam szczepiona dobrych kilka lat temu i mimo, że jestem narażona zawodowo na WZW B to póki co szczepienie jest skuteczne:)
Pamiętajcie tylko, żeby jak kupicie szczepionkę, trzymać ją w lodówce.
Tak właśnie zrobiła moja znajoma, która ostatnio rodziła na Klinicznej. Miała receptę, mąż wykupił po porodzie i jej dostarczył. położne nie robiły żadnego problemu. Natomiast ponoć jeśli kupi się wcześniej tę szczepionkę (aby uniknąć sytuacji, że w najbliższej aptece przy szpitalu brak) to dobrze mieć torbę taką do przenoszenia rzeczy schłodzonych. Tak słyszałam:) Ja o receptę poproszę mojego ginekologa lub endokrynologa. Na pewno wypiszą:)
Tak sobie właśnie wspomniałam poprzedni pobyt w szpitalu i teraz jestem ciekawa jak bedzie tym razem :) Poprzednio malutką zabrali na oddział noworodkowy i przynieśli mi ją po 4 godzinach od porodu kiedy już się zaczełam niepokoić, że "gdzies mi wcięło dziecko" ;) , bo jak sie okazało smacznie spała i dzięki temu miałam czas by również się zdrzemnąć i odpocząć po porodzie. W ogóle Kinga była jak aniołek, spała w dzień po 3-4 h, najadła się, otworzyła na chwilkę oczki i dalej szła spać...... a teraz z malutkim pewnie będzie inaczej i przyjdzie mi "dyżurować" 24 h na dobę ;)
Z tymi kosmetykami w różnych szpitalach właśnie jest różnie, niektóre mają własne, a inne nie, więc lepiej się dowiedziec konkretnie jaki zwyczaj panuje w danym szpitalu. A co do kapieli to wiem, ze niektóre szpitale odeszly od standardowych kapieli na rzecz tzw "mycia na sucho", czyli wycierania husteczkami nefralgicznych miejsc po to by jak najdłużej dziecko było w mazi poporodowej w której się rodzi, która tworzy bariere antybakteryjna dla skórki maluszka. Wczesniej tego nie było, jak byłam z małą w szpiotalu, ale w czerwcu moja siostra rodziła i od niej wiem, że pierwszą prawdziwą kąpiel "zaliczyli" dopiero w domu.
w wojewódzkim z tego co wiem z kosmetyków dla bobo trzeba mieć tylko pampersy bo reszta jest dostępna w szpitalu, podobno położne do mycia i tak nie używają przyniesionych przez mamę kosmetyków tylko swoje.
ja na SR prowadzonej przez położne z wojewódzkiego dostałam listę rzeczy, które musimy zabrać do szpitala:
DOKUMENTY:
-dowód osobisty,
-książeczka RUM,
-legitymacja ubezpieczeniowa z ważną pieczątką lub zaświadczenie o odprowadzaniu składek do ZUS (ważne 30 dni),
-karta ciąży,
-wyniki badań.
TORBA DLA MAMY:
-podkłady poporodowe (min 3 paczki),
-woda do picia w małych butelkach,
-ręczniki,
-kapcie/klapki plus klapki pod prysznic,
-przybory toaletowe,
-koszula do porodu (raczej nie jakaś super nowa a najlepiej taka jakaś której nam nie szkoda potem wywalić),
-koszula do karmienia,
-szlafrok,
-wkładki lakt, biustonosz do karmienia,
-sztućce, kubek.
TORBA DLA DZIECKA:
-ubranka: 2 pary śpioszków, 2 pary kaftaników, niedrapki (chociaż jeśli ktoś chce to w szpitalu można korzystać ze szpitalnych i wziąć tylko jeden komplet na wyjście),
-min. 10 pampersów,
-czapeczka,
-rożek (tak jak z ciuszkami można korzystać ze szpitalnego a mieć swój ewentualnie na wyjście),
-wata,
-mokre chusteczki,
-2-3 pieluchy tetrowe,
no i tak jak pisałam żadnych kosmetyków panie proponowały nie brać bo położne w szpitalu używają i tak tylko szpitalnych (nie wiem czy dobrze kojarzę ale do mycia chyba używają oilatum), plus kremy na odparzenia i takie tam też dostaje się w szpitalu.
tyle jeśli chodzi o wojewódzki, może którejś z was ta lista pomoże skompletować co trzeba, aha i położne się śmiały że jak już panowie dowożą mamie ciuchy na przebranie na wyjście to uczulić ich żeby zabrali buty bo często zapominają podobno :):):):) a na klapki jesienią może już być trochę za zimno ;)
ja na SR prowadzonej przez położne z wojewódzkiego dostałam listę rzeczy, które musimy zabrać do szpitala:
DOKUMENTY:
-dowód osobisty,
-książeczka RUM,
-legitymacja ubezpieczeniowa z ważną pieczątką lub zaświadczenie o odprowadzaniu składek do ZUS (ważne 30 dni),
-karta ciąży,
-wyniki badań.
TORBA DLA MAMY:
-podkłady poporodowe (min 3 paczki),
-woda do picia w małych butelkach,
-ręczniki,
-kapcie/klapki plus klapki pod prysznic,
-przybory toaletowe,
-koszula do porodu (raczej nie jakaś super nowa a najlepiej taka jakaś której nam nie szkoda potem wywalić),
-koszula do karmienia,
-szlafrok,
-wkładki lakt, biustonosz do karmienia,
-sztućce, kubek.
TORBA DLA DZIECKA:
-ubranka: 2 pary śpioszków, 2 pary kaftaników, niedrapki (chociaż jeśli ktoś chce to w szpitalu można korzystać ze szpitalnych i wziąć tylko jeden komplet na wyjście),
-min. 10 pampersów,
-czapeczka,
-rożek (tak jak z ciuszkami można korzystać ze szpitalnego a mieć swój ewentualnie na wyjście),
-wata,
-mokre chusteczki,
-2-3 pieluchy tetrowe,
no i tak jak pisałam żadnych kosmetyków panie proponowały nie brać bo położne w szpitalu używają i tak tylko szpitalnych (nie wiem czy dobrze kojarzę ale do mycia chyba używają oilatum), plus kremy na odparzenia i takie tam też dostaje się w szpitalu.
tyle jeśli chodzi o wojewódzki, może którejś z was ta lista pomoże skompletować co trzeba, aha i położne się śmiały że jak już panowie dowożą mamie ciuchy na przebranie na wyjście to uczulić ich żeby zabrali buty bo często zapominają podobno :):):):) a na klapki jesienią może już być trochę za zimno ;)
Ja tam akurat tez należe do tych co żadnych skurczy nie mam,zastanawia mnie tylko to co w karcie ciąży jest tak gdzie pisze szyjka,dziewczyny moze wy pomożecie, bo raz mam tam 2p/1p/3p i nie wiem zbytnio o co chodzi,chociaz lekarka nie straszy ze szyjka sie skaraca,ani nic podobnego, jeśli chodzi o poród to mi sie ostatnio mała sniła ze za szybko urodziłam i mała wazyła tylko 1800 gr,ale wszystko było ok, ja nadal sie zastanawiam czy rodzic wWejherowie czy w redłowie a jeśli chodzi o torbe to nawet sie jeszcze nie zastanawiałam... ja chyba jakaś dziwna jestem :P miłego dnia mamusie :)
Ja to dzisiaj pisze jakbym analfabeta była :P
Monika faktycznie szybko Ci poszło :P Ja mam nadzieje ze my w tym albo w przyszłym tygodniu zrobimy jeszcze jakies dodatkowe zakupy dla małej o ile czas pozwoli,bo T znowu ma byc raptem tylko tydzien w domu,już mnie normalnie szlak trafia z tymi jego wyjazdami,a wszególności na ta jego firme :/ masakra
Monika faktycznie szybko Ci poszło :P Ja mam nadzieje ze my w tym albo w przyszłym tygodniu zrobimy jeszcze jakies dodatkowe zakupy dla małej o ile czas pozwoli,bo T znowu ma byc raptem tylko tydzien w domu,już mnie normalnie szlak trafia z tymi jego wyjazdami,a wszególności na ta jego firme :/ masakra
Ja jestem właśnie po wizycie u doktorka, mały waży 1900 g, super wystawiał języczek :)
Ja mam zamiar rodzić w wojewódzkim i tam teraz nie kąpią dzieci więc kosmetyków do i po kąpieli mieć nie trzeba. A reszta to tak jak dziewczyny piszą i nie zapomnijcie o wodzie mineralnej bo ja przy poprzednim porodzie nie wzięłam i było ciężko.
Ja mam zamiar rodzić w wojewódzkim i tam teraz nie kąpią dzieci więc kosmetyków do i po kąpieli mieć nie trzeba. A reszta to tak jak dziewczyny piszą i nie zapomnijcie o wodzie mineralnej bo ja przy poprzednim porodzie nie wzięłam i było ciężko.
dzieki dziewczyny, dopisalam brakujace rzeczy do listy zakupów. Jezszcze sie nie pakuje, ale chce juz miec wszystko w domku "jakby co".
dzis zamowilam fotelik, zaraz jeszcze lozeczko i materacyk zamowie. Jakos tak dziwnie sie boje ze maly serio nie wytrzyma tych 2 miesiecy jeszcze - tez tak macie...?
dzis zamowilam fotelik, zaraz jeszcze lozeczko i materacyk zamowie. Jakos tak dziwnie sie boje ze maly serio nie wytrzyma tych 2 miesiecy jeszcze - tez tak macie...?
No pewnie!!!!! Cały czas mam takie dziwne uczucie, że urodzę szybciej, mimo, iż nic racjonalnie tego nie zapowiada. Oooooooooo......... nawet teraz jak pisałam malutki zrobił fikołek o 360 stopni, tak jakby chciał dac znać, ze jednak jest gotowy do szybszego wymarszu. Uuuuuuuuuuu...... ale kopniaka zaliczyłam bolesnego .......
Venika w OBI jest bardzo duzy wybór kolorów. Jak mogę tylko Tobie polecić to raczej nie wybierajcie jakiś wzorów misiowych czy tez generalnie motywów dzieciecych, bo na prawde szybko takie się znudzą WAM i dziecku, które rośnie w ekspresowym tempie. Lepiej poszaleć z kolorem. Moja siostra np. najpierw miała tapetę z misiami, później malutka miała etap koników, więc były tapety z konikami, a teraz w OBI znalazla biało zieloną w piękne duże kwiaty (pasuje do zielonego dywanu) i żałowała tylko, że wczesniej takiej nie było, bo zmiana tapet jest i kosztowna i pracochłonna a lepiej miec taką uniwersalną a np. zmienić kolor firanki czy np. po prostu kupić raz takie a raz inne piankowe motywy z postaciami disneya i nakleic je na szafeczki.
Kwiatek możesz już prać śmiało :) Lepiej zrobić to teraz jak masz ochote i czujesz się na siłach, niż później jak bomba zegarowa przed eksplozją wisieć nad żelaskiem i prasować wszystko co poprane ;) ubrankom w szafkach nic się nie stanie. Tez nie ma co szaleć z tą sterylnością wszystkiego (za pierwszym razem ostrzegała mnie pediatra), bo można wychować jedynie małego alergika i tak wystarczy prać rzeczy maluszków w specjalnych proszkach czy płynach do 3-4 miesiąca, a później można już w zwykłych z dodatkiem płynu zmiękczającego.
ja też już część ciuszków mam upraną i powoli będę prała resztę, ja ze względu na mój stan muszę niestety rozłożyć prasowanie na raty więc chcę zacząć to robić wcześniej. a pranie jak najbardziej możesz już teraz robić i układać jeśli masz gotowy pokoik, zwłaszcza że jest ładna pogoda i będzie ci schło szybciutko na zewnątrz :)
Ja jeszcze nie spakowana, też jeszcze mi daleko do tego. Zocha, może do tej samej sr chodziłyśmy, bo mi też o butach trąbili, żeby ojcu przypomnieć!
Jeśli chodzi o torby, to wygodniej w 2 mniejsze się spakować, tzn osobno my i nasze maluszki. A jeśli chodzi o majty poporodowe to polecam te siatkowe wielokrotnego użytku, bo te jednorazowe są beznadziejne.
Co do innych rzeczy, to już nie będę powielać. Ja rodziłam w redłowie więc dla dziecka tylko chusteczki i pampki plus ciuszki.
Radzę wziąć coś do poczytania, jakieś gazetki i ten krem na brodawki, o którym Monika pisała też.
Ja nigdy w życiu tyle wody nie wypiłam co przez okres pobytu w szpitalu. Mama i mąż codziennie mi przynosili po parę butelek (tych 1,5L) i wszystko wypijałam. Nie bierzcie smakowych. Mi raz mama przywiozła i pielęgniarka tylko z tekstem: "chyba nie zamierza Pani tego pić?" Ponoć coś słodkiego warto wziąć, bo po porodzie się (czy też w trakcie) bardzo chce, ale u mnie się nie sprawdziło.
A, no i jak się Was pytają o lewatywę to się zgadzajcie. Ja się tego trochę bałam, ale nie jest to straszne.
Rodzicie z mężami/chłopakami, czy bez?
Ja pierwszy raz z mężem rodziłam, ale w końcu i tak mnie pocięli. Po długich godzinach... Tak więc mąż mi się przydał. Teraz "planuję" szybko urodzić ;) Zapowiedziałam mężowi, że nie chcę z nim.
Jeśli chodzi o torby, to wygodniej w 2 mniejsze się spakować, tzn osobno my i nasze maluszki. A jeśli chodzi o majty poporodowe to polecam te siatkowe wielokrotnego użytku, bo te jednorazowe są beznadziejne.
Co do innych rzeczy, to już nie będę powielać. Ja rodziłam w redłowie więc dla dziecka tylko chusteczki i pampki plus ciuszki.
Radzę wziąć coś do poczytania, jakieś gazetki i ten krem na brodawki, o którym Monika pisała też.
Ja nigdy w życiu tyle wody nie wypiłam co przez okres pobytu w szpitalu. Mama i mąż codziennie mi przynosili po parę butelek (tych 1,5L) i wszystko wypijałam. Nie bierzcie smakowych. Mi raz mama przywiozła i pielęgniarka tylko z tekstem: "chyba nie zamierza Pani tego pić?" Ponoć coś słodkiego warto wziąć, bo po porodzie się (czy też w trakcie) bardzo chce, ale u mnie się nie sprawdziło.
A, no i jak się Was pytają o lewatywę to się zgadzajcie. Ja się tego trochę bałam, ale nie jest to straszne.
Rodzicie z mężami/chłopakami, czy bez?
Ja pierwszy raz z mężem rodziłam, ale w końcu i tak mnie pocięli. Po długich godzinach... Tak więc mąż mi się przydał. Teraz "planuję" szybko urodzić ;) Zapowiedziałam mężowi, że nie chcę z nim.
Ja nadal w trakcie remontu, we wrześniu przemeblowania, przenosiny....najgorsze, że znów stałam się taka drażliwa..gr.rr.. gdybym mogła wszystko zrobić sama już dawno bym się z tym uporała, a tak ciągnie się to jak flaki z olejem.
Szukam pomysłu na czym po za karniszami można zawiesić rolety rzymskie, będę wdzięczna jeśli któraś z Was ma jakiś pomysł. Karnisze całkowicie odpadają z powodu skosów.
Szukam pomysłu na czym po za karniszami można zawiesić rolety rzymskie, będę wdzięczna jeśli któraś z Was ma jakiś pomysł. Karnisze całkowicie odpadają z powodu skosów.
Dzieki dzieczyny za rady do obi napewno pojade zobaczyc tapety zwłaszcza ze teraz sa promocje na tapety widziałam w gazetce. Prac bede we wrzesniu po remoncie i wtedy wszystko uprasuje i pochowałam do szaf bo narazie jest za wczesnie zakurzy mi się to wszystko. Chciałabym rodzic z mężem ale on ma obawy (nie znosi szpitali, krwi itd.) Ja tez nie chce go zmuszac ale wyjdzie to pewnie chwile przed porodem czy bedzie ze mna. Gosik a dlaczego nie chcesz rodzic z mężem?
wydaje mi się że wystarczy je wyprać w temp. 40 lub nawet 30 stopni. w końcu nie są brudne tylko trzeba z nich sprać chemię z zakładu produkcyjnego i transportu. ja prałam już część ciuszków jakiś czas temu i w takich temperaturach nic się nie działo z ubrankami nawet kolory są wciąż jak nowe. prałam chyba w 40 stopniach.
Gosik a czemu pieluszki kupujesz od razu 2? czy 1 są za małe na większe dzieci? bo wszędzie piszą żeby kupować te newborn ale w końcu Ty masz doświadczenie :)
Gosik a czemu pieluszki kupujesz od razu 2? czy 1 są za małe na większe dzieci? bo wszędzie piszą żeby kupować te newborn ale w końcu Ty masz doświadczenie :)
Cześć dziewczyny. Wczoraj byłam na wizycie i w końcu dobra wiadomość - malutki sie przekręcił i siedzi główką w dół- oby mu tylko tak zostało, bo lekarz już się bał, że poród pośladkowy będzie sie szykował. Generalnie jeszcze ma miejsce i może sie przekręcać jeszcze dowolnie ale podobno to już dobry znak, że po tak długim czasie ułożenia pośladkowego jednak się obrócił. Chłopak jest wieeeeelllllkkkiiiiiiiiiii.......... i w porównaniu z Waszymi maluszkami w podobnym tygodniu to kolos ;) bo waży już 2500 kg. Tak więc co do pieluszek to na pewno kupię już 2 bo mały spokojnie zapowiada się na ponad 4000 kg. Tak samo z ubrankami - cieszę sie, że większość ubranek mam na rozmiar 62, bo tych w rozmiarze 56 może nie mieć okazji założyć ;)
ja kupuje pieluchy 1, bo i tak nie wierze w wagi usg, moja Ania miała ponoć wazyć 3,5 kg, a po kilku godzinach ja się urodził była o 700 g lżejsza i miała 2860. ja 1 kupuje pampersy, a potem z lidla toujrus.
co do ciuchów, bede je prała we wrześniu w 40 st w lovely, a potem ok. 4-5 miesiąca bede wprowadzała nasz zwykły proszek, tak zrobiłam przy Ani i na spokojnie przeszła tą zmianę bez alergii.
torbę dość dużą spakuje ok 32 tc i bede miała tam osobno ciuchy dla noworodka zaraz po urodzeniu.
co do ciuchów, bede je prała we wrześniu w 40 st w lovely, a potem ok. 4-5 miesiąca bede wprowadzała nasz zwykły proszek, tak zrobiłam przy Ani i na spokojnie przeszła tą zmianę bez alergii.
torbę dość dużą spakuje ok 32 tc i bede miała tam osobno ciuchy dla noworodka zaraz po urodzeniu.
Monika.gda to super ze mały już sie przekrecił :) faktyczni duży chłopak od mojej małej o 2x wiekszy :P ale mi do ciepie brakuje praktycznie 4 tyg :) ja na tym wykresie wagi z usg mam ze do końca mała może ważyc nawet 4,5 kg wiec tez malutka raczej nie bedzie,mojej siostry mała miała ważyc 3,600 a urodziła sie 4,100 wiec coś czuje ze i moja bedzie nie wiele mniejsza jak nie wieksza :) ja troche chatke ogarnełam,teraz kawka,potem kąpiel i po malutku bedzie sie trzeba zbierac :) miłego popołudnia