Widok

Pażdziernikowe i Listopadowe mamusie #16

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
*Dwupaki*
Październik:
monika.gda - 01.10-*synuś*
sulusiowa - 2/4.10
zocha_ma 5.10 *córeczka*-Wojewódzki
malinka222 - 8.10*synuś*
alfaluna - 8,10 *synuś*
kaoma - 10.10 *córka*
Ania - 11/13.10 *synuś* Piotruś -Wejherowo
julianka29- 13.10- *synuś*
Daria - 13.10* synuś *
kwiatek2010 -14.10 *córeczka*Michalinka- Zaspa
gosia- 15.10
agnieszka23 - 17.10*córcia* Zosia
buzia-17.10 *córeczka*
o0oannao0o 21.10 *córcia*
Luiza - 22.10
gosik14 - 25.10 *synek*- Redłowo
paula2411 - 16.10/26.10 *córeczka* Nadia/Kornelia- Wejherowo
Bajka263 -26.10.
Oli_AG 27.10 *Córeczka*-Pola -Redłowo
rabitka- 27.10 *synuś*-Kliniczna
Venika - 27.10 *córcia*
domi25- 27.10 *synek*
kate- 29.10
paleyka -29.10
modliszzzka 30.10-5.11 *córcia*
ewciak 30.10 *córcia*
asia11- ??
Listopad:
majls- 3.11 *synek*-Wejherowo
IzUnIaK -5.11/9.11 synek Nikodem - Zaspa
Miśkaaa 20.11*synek* Tymon
balbinka27 -5.11 *synek* Adaś
rybcia6-10.11 *synek*
ola_83- 27.11
mimunia
słonko
No to dziewczyny zapraszam tutaj bo tam już troszke dużo :)))) miłego dnia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mi to by się przydała jakaś mała biegunka,bo u mnie to odwrotnie niestety.Ponoć jak się zbliża poród to pojawia się biegunka w celu naturalnego oczyszczenia organizmu.Wnioskuję z tego że do mojego porodu jeszcze trochę i raczej mały wcześniej nie wyjdzie.Może go przetrzymam do 10.10.Będzie ładna data:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
juz lece do nowego wątku :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Modliszzzka ja wczesniej miałam skórcze ale takie byle jakie i nie regularne, a wczoraj miałam dosłownie identyczne jak kiedyś przy Kingusi, stąd byłam pewna w 100% że to to, ale jak widac mój synuś gra sobie z mamusią w balona ;) Na odejście wód nie czekam, bo przy pierwszym porodzie mi nie odeszły i musieli pęcherz przebijać, więc i tym razem lekarz mi powiedział bym sie na to nie nastawiała.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=183620&c=1&k=16 zapraszam do nowego wątku :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
...wkradł sie mały chaos...
"...dla pierworódki mogą być one całkiem silne...Stwierdziłam, że poczekam na odejscie wód..." ->tak miało byc :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kwiatek mała może się krecić, ale raczej by to takich objawów nie dawało, może złapałas jakiegos wirusa jelitowego. Lepiej z tym podejśc do doktorka ogólnego, bo możesz sobie za bardzo wyjałowic i odwodnić organizm. Organizm jak oczyszcza sie przed porodem to raczej jest to w tym samym dniu co poród a nie na długo przed. Jak na razie pij dużo, wcinaj paluszki z solą i zafunduj sobie czekoladę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
MOnika, ja tez walcze ze skurczami od soboty...
W sobote mialąm przez 2 godziny, bardzo regularne co 3-4 minuty, a wczoraj przez 4 godziny...Gdyby nie to , że rodziłam juz raz i stwierdziłam, że jeszcze to nie są chyba te koncowe to pewnie pojechałabym do szpitala, bo dla pierwóródki mogą byc one całkiem silnetwierdziła,że poczekam na odejscie wód ale chyba nie moge tak zrobić... Nie chce lezec znow na patologii jak przy pierwszej ciązy, na szczescie dzis sie widze z moim lekarzem, niech sprawdzi czy wszystko sie trzyma i co z tymi skurczami... MOgą to byc przepowiadające ale nie powiem, jak na przepowiadające są dość konkretne.

Zocha, bardzo mi przykro...My tydzien temu pozegnalismy babcie, dziadek odszedł 8 miesięcy temu i teraz zabrał swoja ukochaną do siebie wiec wiem doskonale co czujesz...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam

U nas w porządku. Wczoraj troszkę gorzej się czułam, ale dziś jest znacznie lepiej.

Dziewczyny czy macie może problem z biegunką? Przepraszam, że pytam o tak delikatną kwestię:) ale od co najmniej 5 dni latam do toalety tylko jak coś zjem. Luźne stolce, biegunka już mnie po prostu męczą. Nawet w nocy mnie budzi nagły ból jelit i bieg do toalety. Nie wiem co jest grane... czyżby mała uciskała jelita, albo organizm się oczyszcza... Naprawdę nie jest to komfortowe uczucie.

pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej dziewczyny, jakaś cisza dzisiaj ?
W nocy o mało juz nie szykowałam się do szpitala.
O 1.00 obudziałm się bo dostałam skórczy, które trwały prawie do 3.30 i były regularnie co 22 minuty, stąd już byłam pewna że to już, ale niestety po tym ostatnim o 3.30 powtórki nie było i zasnełam. Przez to wszytsko nie słyszelismy z mężem 3 budzików i biedak zaspał do pracy. Miał na 6.30 a obudził go telefon od szefa o 8.00, czy dzisiaj szanownie zaszczyci ich w pracy ;) Kurcze, czuje się troche rozczarowana, bo myslałam, że może synek na pierwszy dzień jesieni wybrał sobie date urodzin. No ale jeszcze do konca dnia jeszcze troche czasu , więc może, może..... :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zocha, współczuję Ci ogromnie.Sama pamiętam jeszcze dzień, w którym mój ukochany dziadek odszedł i było to straszne :( Ale wierzę w to, że nasi najbliżsi czuwają nad nami z góry i pomagają nam, otaczają opieką. Wiele razy czułam bliskość mojego śp ojca w trudnych chwilach i wierzę, że mi pomógł.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja dziś nawet mniej dennie się czuje, nie to żeby zaraz jakaś euforia, ale przynajmniej nie jestem przybita.

Niestety jeden z kotów nam się pochorował ( mamy 3 takie podwórkowo-domowe), drugi dzień nic nie jadł i taki smętny, więc wysłałam moją połowę do weterynarza z nim, bo ja to wolałam się w takie miejsce nie pchać. Okazało się, że go robaki męczą, o tyle dla nas było to zaskakujące, bo wszystkie zostały odrobaczone, a tu taka niemiła niespodzianka. Biedak teraz siedzi w domu, w piwnicy i walczy z robalem.

Mojemu mężczyźnie strach zajrzał w oczy i zaczął się dopytywać, dlaczego ja jeszcze nie jestem spakowana do szpitala:D i że jak zostawię to na ostatnią chwilę, to on biedak będzie musiał mi wszystko dowozić. Przechodzimy ostatnio starcia "wyprawkowe", bo on ze swoim doświadczeniem uważa się za nieomylny autorytet, tak jakby moje zdanie w ogóle się nie liczyło.

Zocha trzymaj się dzielnie!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zocha moje kondolencje.
U nas dzisiaj imieniny T,wiec skoczymy sobie wieczorkiem do kina i moze na jakas kolacyjke,tak mnie sennośc ostatnio dopada ze na niczym nie moge sie skupic :(
ogolnie jakoś spokojnie podchodze do tematu i juz nie moge doczekac sie porodu,miłego popołudnia kobietki :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A zmieniając temat to faktycznie nie jestem rozpieszczajacą mamusią, raczej jestem bardziej twardsza i wymagajaca niż mój mąż, bo w końcu to jest córcia tatusia, więc u nas tatuś ją rozpieszcza ;) Zawsze byłam przeciwna rozpieszczaniu synków i mamusiowania im do 30-tki, bo taka ślepa miłość tylko im w życiu zaszkodzi a nie pomoże, a poza tym wychowuje się syna nie dla siebie lecz dla innej kobiety - przykre ale prawdziwe, niektórym mamom ciężko jest sie z tym pogodzić, a dla niektórych jest wrecz to niemozliwe i wydłużają ta pepowinę ile mogą. Znam osobiście takie przypadki kiedy mamusia 32 - letniemu chłopu myje plecki i głowe, bo sam nie moze, bo mu piana do oczu naleci i beda go oczka szczypać !!!!! Szkoda tylko , ze jeszcze klejnotów mu nie myje, bo pewnie sam to zrobi nie dokładnie !!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zocha trzymaj się kochana, ja również przy Kindze to przeszłam, tyle, że mój dziadek zmarł kilka dni po jej narodzinach, też było ciężko bo już od dłuższego czasu stracił kontakt z otoczeniem. Nawet na pogrzeb nie mogłam pojechac by go pożegnac, bo po porodzie nie doszłam jeszcze do siebie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziękuję dziewczynki za miłe słowa, na śmierć bliskich żaden czas nie jest odpowiedni ale teraz wydawało mi się to wyjątkowo trudne bo parę tygodni temu nie zakładałam nawet, że dziadek nie pozna mojej niuni. ale życie pisze swój scenariusz i tak jak piszesz kwiatek, wierzę, że dziadek czuwa nad nami z góry.

zmienię temat bo nie chcę Was obarczać moimi smutami, Wy macie się teraz cieszyć i dużo śmiać, żeby dzidzie urodziły się szczęśliwe i wesołe ;)

pospałam rano (bo noce mam bezsenne już od dawna) i czuję się już trochę lepiej, może mleko,miód, czosnek i sok malinowy zaczynają działać. dziś zamówiłam już ostatnie rzeczy dla bobasa i czekam teraz na przesyłki, zestaw pieluszek wielorazowych, razem z ekologicznym proszkiem do prania, frotkowe pokrowce na przewijak, biustonosze do karmienia i w zasadzie tym samym skończyłam chyba kompletować całą wyprawkę :)

w poniedziałek mam wizytę u gin i prawdopodobnie ostatnie usg, na którym zobaczę córeczkę przed porodem. wczoraj odstawiłam leki podtrzymujące i przeciwskurczowe i cisza, nic się nie dzieje, leżę co prawda w łóżku, ale skurczy BH brak, żadnych oznak zbliżającego się porodu więc prawdopodobnie leki wciąż działają i dobrze. chcę donosić dzidzię do terminu żeby była całkiem gotowa do narodzin:)

pozdrowienia dziewczynki i miłego dnia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zocha,moje kondolencje.Rozumiem Twój smutek.Pamiętam jak mój dziadek zachorował.Jak wyjeżdżaliśmy z mężem mieszkać do Uk to tak się ze mną serdecznie pożegnał,co było do niego nie podobne,bo nie lubił okazywać uczuć.Mieliśmy przyjechać po 3 miesiącach,a kilka tygodni po przyjeździe do Anglii rodzice zadzwonili że dziadek zmarł.Nie mogłam w to uwierzyć.Wciąż mi go bardzo brakuje i żałuję że nie będzie mógł zobaczyć swojego pierwszego prawnuka.Pewnie patrzy na nas z góry i opiekuje się nami.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zocha_ma bardzo współczuję.... Dobrze, że udało ci się spędzić czas z dziadkiem. Teraz macie kochającego opiekuna "tam w górze" i na pewno będzie nad wami czuwał. Trzymaj się dzielnie i pomyśl, że już niebawem utulisz swoje ukochane maleństwo.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zocha bardzo wspólczuje. Masz teraz ciężki okres ale trzymaj się dla dzidzi. Juz niedługo będziecie razem.

Kwiatek może uda się się jakoś ustawic ten termin cc żeby twój mąż był. Ja 11paź idę na ostatnią wizytę i jak na usg nie wyjdzie że córa się odwróciła to mam miec cc 22paź w piątek i to jest 40 tydzień właśnie. Tak jest najlepiej dla dziecka. Czuje że malutka dalej ma główkę na moim pępkiem więc od dzisiaj mam miesiac do cc. Odliczam czas
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej dziewczynki ja wciąż 2w1. nie piszę bo mam ciężki okres, mój dziadek trafił w krótkim czasie do szpitala, potem hospicjum i wczoraj go pożegnaliśmy na zawsze :( teraz czeka nas jeszcze pogrzeb.. więc same rozumiecie, nie miałam głowy do pisania, a czasami nawet czasu bo spędzałam go z dziadkiem.

dodatkowo się pochorowałam i staram się leczyć miodem, sokiem z malin i czosnkiem ale to trwa. jesień :/

czytam forum od czasu do czasu i trzymam kciuki za wasze dobre samopoczucie w końcówce :) dobrej nocy i miłego dnia mamusie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Być może się zaczęło.Ciekawe czy będę jakieś wrześniowe mamuśki.Zobaczymy która pierwsza urodzi.Spokojnej nocki:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

dom czy mieszkanie??? (436 odpowiedzi)

zaczynam juz myslec o własnych czterech katach ale ceny mieszkań jak i budowy domu mnie...

Jakie zabawki edukacyjne polecacie? (34 odpowiedzi)

Chcę kupić jakieś zabaweczki Amelce ale nie mogę się zdecydować co jej kupić, za dużo tego...

do góry