Widok
Chyba lepiej ze nie ma 56 bo wtedy bys sie stresowala przez 56 :-).Ja kupilam sobie tabletki Kalms - pomaga,nieco przynajmniej jak wzielam 4 hehe.AAA no i poranny sobotni spacer po lesie z pieskami tez pomaga.W kazdym badz razie najwazniejsze zebys sie nie stresowala juz podczas samej imprezy.Wyznacz delegacje ,cokolwiek by sie dzialo niech mama tata czy swiadkowa zalatwiaja a ty masz sie cieszyc i bawic .Pozdrawiam i zycze wszystkiego najlepszego.
Ps.Moj maz sie ze mnie smieje ze teraz cierpie na po slubna depresje........... i chyba cos w tym jest bo wciaz na forum wlaze hehe.
Ps.Moj maz sie ze mnie smieje ze teraz cierpie na po slubna depresje........... i chyba cos w tym jest bo wciaz na forum wlaze hehe.
hej Kati!
czy wiesz, ze w poniedzialek minelysmy sie o godzine?
Rozmawialismy z panem Markiem o forum i to nawet dosc fajnie wyszlo - niby sie znamy a sie nie znamy - dowod na to, ze jednak niby to tylko forum a jednak az forum :)
W kazdym razie potwierdza sie to co mi wczesniej powiedzialas - wszystko gra, ustalenia bez zmian, a nawet pan Marek pamietal o roznych pierdolkach, ktorych nie pamietalismy, nie zapisalam a o ktorych rozmawialismy wczesniej.
Jak dla mnie na ten moment to strzal w dziesiatke - nie musze myslec jak bedzie bo bedzie dobrze.
Tak sobie powspominalam kolezanki, ktore po roznych salach robily wesela i szczerze mowiac na ten moment mam sporo czasu na inne rzeczy a samym weselem sie nie martwie....
za kilka dni opowiem jak bylo :)
czy wiesz, ze w poniedzialek minelysmy sie o godzine?
Rozmawialismy z panem Markiem o forum i to nawet dosc fajnie wyszlo - niby sie znamy a sie nie znamy - dowod na to, ze jednak niby to tylko forum a jednak az forum :)
W kazdym razie potwierdza sie to co mi wczesniej powiedzialas - wszystko gra, ustalenia bez zmian, a nawet pan Marek pamietal o roznych pierdolkach, ktorych nie pamietalismy, nie zapisalam a o ktorych rozmawialismy wczesniej.
Jak dla mnie na ten moment to strzal w dziesiatke - nie musze myslec jak bedzie bo bedzie dobrze.
Tak sobie powspominalam kolezanki, ktore po roznych salach robily wesela i szczerze mowiac na ten moment mam sporo czasu na inne rzeczy a samym weselem sie nie martwie....
za kilka dni opowiem jak bylo :)
czesc wlaze na forum z wieksza intensywnoscia szczegolnie teraz :-).ja juz sie chyba tych zdjec nie doczekam no ale przesle wam swoje :-).bylam w sobote menu ustalac.jest nowy manager no ale bardzo latwo sie bylo dogadac.w piatek wysylam tate zeby zaplacil.napisz co chcesz wiedziec i sie nie ma co denerwowac, w koncu to tylko wesele ktore sie ma raz w zyciu ( przewaznie) ;-)).Pozdro
Serdeczne gratulacje i dzieki za opisanie wesela .Moje odbedzie sie 6 wrzesnia rowniez w Piwnicy i mam nadzieje ze bedzie udane tak jak i Twoje:-).Mam tylko ogromna prosbe powniewaz tort bede zamawiac takze z zewnatrz i mam zamiar zmienic kilka rzeczy z ich standardowego menu czy moglabys przeslac mi jak wygladalo twoje menu?Bylabym rowniez wdzieczna jakbys przeslala kilka fotek zeby zobaczyc jak sala z ludzmi i dekoracja wygladala :-).Bede rowniez miala okolo 70 osob na weselu i balam sie nieco ze sala moze byc zbyt duza,nie mieliscie tego wrazenia podczas waszego wesela? Interesuje mnie rowniez na jaki czas przed weselem zostalo ustalone menu i ile oni pobieraja korkowego bo chyba mi mowili ale wylecialo mi z glowy :-).Bylabym bardzo bardzo wdzieczna za odpowiedzi no i pare fotek jesli bylaby mozliwosc przeslania ich na mojego prywatnego maila : katiies@wp.pl . Pozdrawiam








