Widok
Cześć dziewczyny! Może jeszcze któraś tutaj zagląda i coś doradzi :)
Ostatnia miesiączkę miałam 21.10 cykle zwykle 24dni na progesteronie albo i szynciej. W tym miesiącu czysto i w dzień spodziewwnej miesiączki test negatywny :( w 26 dniu cyklu pojawiło się delikatne plamienie, jasno różowe widoczne na papierze. Dzisiaj (27 DC) troszkę mocniejsze z bólami jakby miesiączkowymi ale też tylko na papierze.. czy są jakieś szanse, że owulacja się przesunęła i to implantacja? Czy któraś z was tak miała? Nie chcę się nakręcać, bo w tym miesiącu nawet troszkę odpuściłam myślenie o dzizi.. a tu taka niespodzianka..
Ostatnia miesiączkę miałam 21.10 cykle zwykle 24dni na progesteronie albo i szynciej. W tym miesiącu czysto i w dzień spodziewwnej miesiączki test negatywny :( w 26 dniu cyklu pojawiło się delikatne plamienie, jasno różowe widoczne na papierze. Dzisiaj (27 DC) troszkę mocniejsze z bólami jakby miesiączkowymi ale też tylko na papierze.. czy są jakieś szanse, że owulacja się przesunęła i to implantacja? Czy któraś z was tak miała? Nie chcę się nakręcać, bo w tym miesiącu nawet troszkę odpuściłam myślenie o dzizi.. a tu taka niespodzianka..
u mnie krwawienie implantacyjne trwalo dwa dni zywej krwi i dwa jasno brazowe delikatne plamienie.Bylo bezbolesne.Wystapilo w7,8 dniu po owulacji.Po plamieniu testy wychodzily lekko pozytywne a dzien przed terminem prawdziwego okresu wyszedl juz mocno pozytywny.Nastepnie od terminu miesiaczki bole okresowe tak z piec razy dziennie,najgorzej wieczorem,myslalam sobie wtedy ze chyba jednak dostane ten okres hehe. PO trzech tyg przeszly. A mdlosci mialam nie mocne ale pamietam ze wystapily tak okolo 5,6 tyg ciazy,mdlilo mnie i nie moglam zjesc moich ulubionych potraw.Najwczesniejszy objaw to chyba nadwrazliwe piersi i uderzenia goraca,szybsza przemiana materii tak kolo tydzien czasu, chyba byla burza hormonalna.
Dziwne, że lekarz Wam pozwolił starać się o dziecko miesiąc po łyżeczkowaniu. Po takim zabiegu trzeba odczekać minimum 3 miesiące, a najlepiej pół roku bo endometrium jest uszkodzone i musi się zagoic. Do tego hormony muszą się ustabilizować.
Taka szybką ciąża, o ile w ogóle to ciąża może być bardzo trudna do donoszenia, może dojść do poronienia, odklejania łożyska, krwiaków, do tego hustawka hormonów może źle wpłynąć na dziecko i Ciebie.
Taka szybką ciąża, o ile w ogóle to ciąża może być bardzo trudna do donoszenia, może dojść do poronienia, odklejania łożyska, krwiaków, do tego hustawka hormonów może źle wpłynąć na dziecko i Ciebie.
Ta wysoka beta nie zeszła do końca po poronieniu i lyzeczkowaniu więc założyłam, że nie możliwym jest abym miała w ogóle owulacje. Dzien później miałam wizytę ktrl u ginekologa o powiedział że jest pecherzyk i mogła być lub będzie owu. Dzień później stwierdziliśmy z mężem że próbujemy. Tydzień po tym, czyli od tej środy do dzisiaj mam lekkie plamienia które nijak nie przypominają moich @. Trochę pobolewa podbrzusze ale nie tak jak zawsze przy @. W poniedziałek idę zrobić beta hcg żeby sprawdzić czy spadło czy może rośnie..