Widok
Podejscie do tematu fotelikow samochodowych....
Zalamalam sie. Jak ludzie blacho podchodza do tematu kupna fotelikow dla dziecka. Nie zwazaja na to czy ma testy ADAC, czy pasuja do auta tylko na to, czy dziecku bedzie w nim wygodnie, czy jest ladna tapicerka, czy wizualnie jest fajny.. itd, itd. O zgrozo! Nie zycze takim osobom, zeby przekonaly sie o nieslusznosci swoich wyborow w praktyce...:(
to jest chyba oczywiste że fotelik musi posiadać wszystkie atesty.
a skoro ktoś wydaje 1000 zł na fotelik to jest też logiczne że dobrze by było aby dziecku wygodnie się jeździło, co z tego że bedzie bezpiecznie jak dziecko w nim 5 minut nie wysiedzi bo coś może mu nie pasować, a jak już przeszliśmy kwestie bezpieczestwa i wygody to chyba można sobie wybrać kolor czy tapicerkę która pasuje do auta czy odpowiada dziecku i rodzicom
a skoro ktoś wydaje 1000 zł na fotelik to jest też logiczne że dobrze by było aby dziecku wygodnie się jeździło, co z tego że bedzie bezpiecznie jak dziecko w nim 5 minut nie wysiedzi bo coś może mu nie pasować, a jak już przeszliśmy kwestie bezpieczestwa i wygody to chyba można sobie wybrać kolor czy tapicerkę która pasuje do auta czy odpowiada dziecku i rodzicom
można kupic bardzo dobre foteliki za o wiele mniejszą kwotę niż 1,5 tys. zł
Polecam te strony:
http://fotelik.info/
Polecam te strony:
http://fotelik.info/
Sylwia:
zależy czego szukasz - foteliki montowane na isofix kosztują najczęściej powyżej tysiaka, mi zależało jeszcze aby było montowany tyłem do kierunku jazdy - tu już wyboru nie było - został tylko jeden który spełniał oba kryteria - w cenie powyżej 1,5 tysiąca zł, niestety ...
Kolor z kolei był dla mnie zupełnie nieistotny :)
zależy czego szukasz - foteliki montowane na isofix kosztują najczęściej powyżej tysiaka, mi zależało jeszcze aby było montowany tyłem do kierunku jazdy - tu już wyboru nie było - został tylko jeden który spełniał oba kryteria - w cenie powyżej 1,5 tysiąca zł, niestety ...
Kolor z kolei był dla mnie zupełnie nieistotny :)
isofix jest przede wszystkim zależny od auta ;), w swoim takiej możliwości zamontowania nie mam, więc już wszystkie z "górnej półki" mi odpadły ..
zresztą Ty nie chodzi o to kto jaki kupuje, jeśli kogoś stać i ma ochotę niech kupuje sobie i za 2 tysiaki fotelik, mi to rybka ;).
Chodzi mi tylko o to, że nie ma co się napędzać i mówić, że takie to drogie i KAŻDY fotelik to ponad tysiąc, bo naprawdę można w tej samej półce bezpieczeństwa znaleźć fotelik tańszy ;)
zresztą Ty nie chodzi o to kto jaki kupuje, jeśli kogoś stać i ma ochotę niech kupuje sobie i za 2 tysiaki fotelik, mi to rybka ;).
Chodzi mi tylko o to, że nie ma co się napędzać i mówić, że takie to drogie i KAŻDY fotelik to ponad tysiąc, bo naprawdę można w tej samej półce bezpieczeństwa znaleźć fotelik tańszy ;)
Tak, ja mowie o tych ponad 9kg. Kupilismy dobry fotelik, bo akurat nas stac, ale rozumiem ze niektorzy kupuja tansze, najlepsze na jakie moga sobie pozwolic w danej cenie. Ktos tu napisal o uzywanym foteliku samochodowym, a skad wiesz jaka ma przeszlosc i czy ten fotelik nie uczetniczyl w wypadku samochodowym? Wolalabym kupic tanszy nowy niz uzywany niewiadomo tak naprawde skad.
taaa koniecznie za tysiaka i wiecej.Sory ale puknijcie sie co niektore w glowe.
prosze
http://allegro.pl/maxi-cosi-priori-xp-9-18kg-2012-kolory-wys0zl-24h-i2420383185.html
prosze
http://allegro.pl/maxi-cosi-priori-xp-9-18kg-2012-kolory-wys0zl-24h-i2420383185.html
uzywany?!?to dopiero jestes zabawna, po foteliku z zewnatrz moze nie byc widac ze brał udział w stluczce -wypadku i wygladac jak nowy a w rzeczywistosci miec juz zmiazdzone flaki, tak naprawde po wiekszych stluczkach fotelik powinno sie wymienic(nawet jak dziecko nie jechalo w nim)
i kto Ci da pewnosc ze jest w 100% bezwypadkowy - no chyba ze bierzesz od bliskiej rodziny/znajomych.
a ja znam 2 szkoly kupowania fotelikow
1. kupuje po to zeby mandatu nie dostac
2 . kupuje po to zeby w razie czego dziecko bylo dobrze zabezpieczone.
no i w kazdym przedziale cenowym mozna kupic cos najlepiej wypadajacego w testach.
no i oby zadna z nas nie musiala sie przekonywac o
i kto Ci da pewnosc ze jest w 100% bezwypadkowy - no chyba ze bierzesz od bliskiej rodziny/znajomych.
a ja znam 2 szkoly kupowania fotelikow
1. kupuje po to zeby mandatu nie dostac
2 . kupuje po to zeby w razie czego dziecko bylo dobrze zabezpieczone.
no i w kazdym przedziale cenowym mozna kupic cos najlepiej wypadajacego w testach.
no i oby zadna z nas nie musiala sie przekonywac o
jolga:
czy to tak ciężko Ci z kimś dyskutować?
Naprawdę potrzebne są komentarze z rodzaju "puknijcie się w głowę". Rozumiem, że możesz mieć inne zdanie, że to internet, w pewien sposób jesteśmy dzięki niemu anonimowi ale to nie powinno wpływać na to że nie potrafimy chociaż w miarę kulturalnie odnosić się do drugiej osoby.
czy to tak ciężko Ci z kimś dyskutować?
Naprawdę potrzebne są komentarze z rodzaju "puknijcie się w głowę". Rozumiem, że możesz mieć inne zdanie, że to internet, w pewien sposób jesteśmy dzięki niemu anonimowi ale to nie powinno wpływać na to że nie potrafimy chociaż w miarę kulturalnie odnosić się do drugiej osoby.
"zgadza się - niestety foteliki dla dzieci powyżej 9 kg już sporo kosztują ...
Zresztą same nosidło plus baza to też koszt bliski tysiąca złotych''
"Maxi Cosi City to nosidło a nie fotelik, fotelik:) Te następne foteliki kosztują już ponad 1000 zł."
"zależy czego szukasz - foteliki montowane na isofix kosztują najczęściej powyżej tysiaka, mi zależało jeszcze aby było montowany tyłem do kierunku jazdy - tu już wyboru nie było - został tylko jeden który spełniał oba kryteria - w cenie powyżej 1,5 tysiąca zł, niestety ...
Kolor z kolei był dla mnie zupełnie nieistotny :''
dlatego napisalam o tym "magicznym" tysiaku
Zresztą same nosidło plus baza to też koszt bliski tysiąca złotych''
"Maxi Cosi City to nosidło a nie fotelik, fotelik:) Te następne foteliki kosztują już ponad 1000 zł."
"zależy czego szukasz - foteliki montowane na isofix kosztują najczęściej powyżej tysiaka, mi zależało jeszcze aby było montowany tyłem do kierunku jazdy - tu już wyboru nie było - został tylko jeden który spełniał oba kryteria - w cenie powyżej 1,5 tysiąca zł, niestety ...
Kolor z kolei był dla mnie zupełnie nieistotny :''
dlatego napisalam o tym "magicznym" tysiaku
moj znajomy policjant, mowi,ze 99% przezycia dziecka w wypadku to nie fakt posiadania takiego a nie innego fotelika, tylko ,ze dziecko jest zapiete w foteliku.JAKIMKOLWIEK!
ale gdy jest powazniejszy wypadek, taki fotelik nie uchroni, niestety.
nie wszytko jest zalezne od fotelikow tylko.
dlatego rozsadnie robia ludzie kupujac jakikolwiek fotelik, nawet uzywany,
Kazdy kupuje taki, na jaki go stac
ale gdy jest powazniejszy wypadek, taki fotelik nie uchroni, niestety.
nie wszytko jest zalezne od fotelikow tylko.
dlatego rozsadnie robia ludzie kupujac jakikolwiek fotelik, nawet uzywany,
Kazdy kupuje taki, na jaki go stac
zgadza się - te wypowiedzi poza jedną są mojego autorstwa - ale nic w nich nie dotyczy rodziców którzy kupują tańsze foteliki ...
I nic - wg mnie - nie jest powodem abym musiała się "stuknąć w łep".
Dla mnie bardzo ważne jest bezpieczeństwo, dlatego też kupując samochód kierowałam się głównie tym kryterium, podobnie wybierając fotelik.
Poza tym - każdy z nas - sam decyduje na co wydaje pieniądze - mnie np. nie stać na kolekcję ubranek z firmy next, ale to nie znaczy że będę obrażała tych, którzy je kupują. Skoro ich stać i im się one podobają to super, ich sprawa.
I nic - wg mnie - nie jest powodem abym musiała się "stuknąć w łep".
Dla mnie bardzo ważne jest bezpieczeństwo, dlatego też kupując samochód kierowałam się głównie tym kryterium, podobnie wybierając fotelik.
Poza tym - każdy z nas - sam decyduje na co wydaje pieniądze - mnie np. nie stać na kolekcję ubranek z firmy next, ale to nie znaczy że będę obrażała tych, którzy je kupują. Skoro ich stać i im się one podobają to super, ich sprawa.
a my mamy dla córki zwykły fotelik graco i uważam że chodzi o to żeby dziecko było zawsze zapięte w aucie w czasie jazdy i żeby jeździć ostrożnie i rozważnie a nie szaleć po ulicach i myśleć w razie czego dziecko ma super fotelik to nic mu nie będzie. ja nie raz na mieście widziałam mamuśki za kierownicą co wyprawiają a w aucie dziecko - wrrr....
też widziałam to i owo ;)
ile to razy dziecko skakało z tyłu po fotelu? nie przypięte :/
albo nachylało się (właściwie wieszało)na przednim fotelu :/
albo jechało na kolanach dorosłego... zaczynając od na oko noworodka, na kilkulatku kończąc (nawet pod Akpolem)
i wtedy się zastanawiam gdzie ci ludzie mają wyobraźnię?
nas w tej chwili też nie stać żeby kupić drogi fotelik, a za jakieś pół roku czeka nas zmiana.
wynaleźliśmy taki, który dobrze wypadł w testach ADAC, jest dla nas dostępny cenowo i nie ma isofixa(bo nasze auta go nie posiadają).
teoretycznie to, co dostaniemy za naszego Mobiego powinno pokryć koszt zakupu kolejnego fotelika ;)
ile to razy dziecko skakało z tyłu po fotelu? nie przypięte :/
albo nachylało się (właściwie wieszało)na przednim fotelu :/
albo jechało na kolanach dorosłego... zaczynając od na oko noworodka, na kilkulatku kończąc (nawet pod Akpolem)
i wtedy się zastanawiam gdzie ci ludzie mają wyobraźnię?
nas w tej chwili też nie stać żeby kupić drogi fotelik, a za jakieś pół roku czeka nas zmiana.
wynaleźliśmy taki, który dobrze wypadł w testach ADAC, jest dla nas dostępny cenowo i nie ma isofixa(bo nasze auta go nie posiadają).
teoretycznie to, co dostaniemy za naszego Mobiego powinno pokryć koszt zakupu kolejnego fotelika ;)
Wiekszosc nie patrzy. Dla mnie np. szokujace jest (bardzo czeste) podejscie rodzicow dziecipowyzej 4 lat, ktorzy foteliki zastepuja siedziskami pod pupe. Takie siedzisko jest dobre dla juz naprawde duzego dziecka, lub na przejazd taxi, podwiezienie po miescie, gdy nie ma mozliwosci zabrania fotelika. Ale wogole nie zabezpiecza dziecka w czasie wypadku. A rodzice oszczedzaja na bezpieczenstwie dzieci. Bo lepiej kase trzymac na fajniejsze rzeczy, typu nowy tv, czy kanapa.
Ja się zgadzam z white_rabbit - rodzice potrafią wziąć kredyt na nowy telewizor a dziecku kupić fotelik z markecie za 100 zł! nie przekonacie mnie że ten fotelik z marketu, nawet jak dziecko będzie dobrze zapięte zapewni dziecku bezpieczeństwo. często podejście jest takie że fotelik jest po to żeby nie dostać mandatu.
Jolga napisałaś:
taaa koniecznie za tysiaka i wiecej.Sory ale puknijcie sie co niektore w glowe.
Hmmm nie pamiętasz co pisałaś????
My mamy fotelik za ponad 1000 bo ja mam totalnego świra na punkcie bezpieczeństwa w aucie (mamy z bazą isofix). Oszczędzaliśmy na niego właściwie od urodzenia młodej bo wiedzieliśmy że następny fotelik, po nosidle, musi być sprawdzony, przetestowany i bezpieczny. I nie mamy głośników, mp3 i innych wodotrysków.
Moja mama kupiła dla młodej fotelik romera (bez bazy) do swojego auta od sąsiada (więc pewny) za 300 zł. więc jest tańsza opcja.
Jolga napisałaś:
taaa koniecznie za tysiaka i wiecej.Sory ale puknijcie sie co niektore w glowe.
Hmmm nie pamiętasz co pisałaś????
My mamy fotelik za ponad 1000 bo ja mam totalnego świra na punkcie bezpieczeństwa w aucie (mamy z bazą isofix). Oszczędzaliśmy na niego właściwie od urodzenia młodej bo wiedzieliśmy że następny fotelik, po nosidle, musi być sprawdzony, przetestowany i bezpieczny. I nie mamy głośników, mp3 i innych wodotrysków.
Moja mama kupiła dla młodej fotelik romera (bez bazy) do swojego auta od sąsiada (więc pewny) za 300 zł. więc jest tańsza opcja.
Agusia, to jeszcze nic, raz widziałam niemowlaka ok. 8 miesiecznego na kolanach u mamuśki prowadzącej samochód!
Wiercił się niemożliwie, ale ona twardo jechała.
Przyznam się, że dla mnie najistotniejsza jest cena. Nie mogę sobie pozwolić na drogi fotelik (nawet taki za 500 zł byłby za drogi). I to nie dlatego, że chce zaoszczędzić na bezpieczenstwie a kupić za to coś innego świadomie narażając dziecko.
Dlatego wolę kupić lepszy, bezpieczniejszy, a używany i zmieścić się w swoim przedziale cenowym.
Kolor - absolutnie nie istotny.
Ale zgadzam się z osobami, ktore mówią, że skoro wybrany przez nas fotelik ma te wszystkie atesty, pasuje do samochodu i jest wygodny to można sobie jeszcze pofisiować i wybrać kolor, w końcu po coś ta kolorystyka jest taka bogata.
Wiercił się niemożliwie, ale ona twardo jechała.
Przyznam się, że dla mnie najistotniejsza jest cena. Nie mogę sobie pozwolić na drogi fotelik (nawet taki za 500 zł byłby za drogi). I to nie dlatego, że chce zaoszczędzić na bezpieczenstwie a kupić za to coś innego świadomie narażając dziecko.
Dlatego wolę kupić lepszy, bezpieczniejszy, a używany i zmieścić się w swoim przedziale cenowym.
Kolor - absolutnie nie istotny.
Ale zgadzam się z osobami, ktore mówią, że skoro wybrany przez nas fotelik ma te wszystkie atesty, pasuje do samochodu i jest wygodny to można sobie jeszcze pofisiować i wybrać kolor, w końcu po coś ta kolorystyka jest taka bogata.
tak napisałam , ale nie stuknij się w łep!
uważasz ze popukac się w głowę to jest wielka obraza?
jesli aż tak bardzo Was wszystkie ten zwrot uraził to przepraszam.
ale same wyskakujecie z tymi cenami jakby tylko cena miała zapewnić dzieciom bezpieczeństwo a potem prostujecie ze jednak są tańsze. Ja nikogo nie oceniam niech każdy wychowuje i dba o swoje dzieci z własnym sumieniem.
Są bardzo dobre foteliki za mniejsze kwoty i tyle w tym temacie.
uważasz ze popukac się w głowę to jest wielka obraza?
jesli aż tak bardzo Was wszystkie ten zwrot uraził to przepraszam.
ale same wyskakujecie z tymi cenami jakby tylko cena miała zapewnić dzieciom bezpieczeństwo a potem prostujecie ze jednak są tańsze. Ja nikogo nie oceniam niech każdy wychowuje i dba o swoje dzieci z własnym sumieniem.
Są bardzo dobre foteliki za mniejsze kwoty i tyle w tym temacie.
Ja sprzedalam uzywany fotelik Romera z Isofixem za 750zl, nowy kupilam za 1500zl. Nigdy nie mielismy zadnej stluczki nawet; o wypadku nie wspominajac. Fotelik byl jeszcze na gwarancji. Takze mozna kupic uzywany za cene sporo ponizej 1000zl z najwyzszymi ocenami bezpieczenstwa.
Fotelik nie mial zadnych bajerow, jedyne co dodalismy do wersji podstawowej to lepsze obicie, takie jak alcantra, zeby sie synek nie pocil.
Wczesniej mielismy tanszy fotelik, sprzedalam za mniej niz pol ceny, ponizej 300zl, tez byl na gwarancji.
Nie wszystkie uzywane foteliki sa brudne, powypadkowe i po 2, czy 3 dzieci. A ceny maja bardzo niskie, bo wybor jest duzy i sa marketowe styropiany za 300zl nowe.
Fotelik nie mial zadnych bajerow, jedyne co dodalismy do wersji podstawowej to lepsze obicie, takie jak alcantra, zeby sie synek nie pocil.
Wczesniej mielismy tanszy fotelik, sprzedalam za mniej niz pol ceny, ponizej 300zl, tez byl na gwarancji.
Nie wszystkie uzywane foteliki sa brudne, powypadkowe i po 2, czy 3 dzieci. A ceny maja bardzo niskie, bo wybor jest duzy i sa marketowe styropiany za 300zl nowe.
podobnie jak Nyzosia foteliki samochodowe to moj bzik jesli chodzi o bezpieczenstwo itp. dla tego jak mlody jezdzil jeszcze w nosidle to juz czytalam o nastepnym i jak zobaczylam ile kosztuje fotelik montowany tylem na isofixie (jakies 1300) to wiedzialam ze bedzie trzeba odlozyc na niego pieniadze zanim faktycznie nadejdzie czas na zmiane.
Moje osobiste zdanie - majac dziecko trzeba planowac do przodu a nie z dnia nadzien zastanawiac sie jaki fotelik kupic... i pomijam skrajne przypadki kiedy nie ma sie na pieluchy itp. ale szlag mnie trafia jak mamuska ma na wyjscie z kolezankami lub na papierosy, nowe ciuchy lub wydaje na markowe zabawki a marudzi ze magiczny :) 1000 zł to za duzo na fotelik dla jej dziecka.
Zawsze da się oszczędzić nnp. na swoich przyjemnościach, kupowanych ubrankach - ja w ramach oszczędności przerzuciłam się na czytanie książek elektronicznych aby nie topic kasy w empiku (a duuuzo tam przepuszczałam)
Moje osobiste zdanie - majac dziecko trzeba planowac do przodu a nie z dnia nadzien zastanawiac sie jaki fotelik kupic... i pomijam skrajne przypadki kiedy nie ma sie na pieluchy itp. ale szlag mnie trafia jak mamuska ma na wyjscie z kolezankami lub na papierosy, nowe ciuchy lub wydaje na markowe zabawki a marudzi ze magiczny :) 1000 zł to za duzo na fotelik dla jej dziecka.
Zawsze da się oszczędzić nnp. na swoich przyjemnościach, kupowanych ubrankach - ja w ramach oszczędności przerzuciłam się na czytanie książek elektronicznych aby nie topic kasy w empiku (a duuuzo tam przepuszczałam)
dzizas i znowu to samo....nie kazdy moze odlożyć 1300zł na fotelik!!! piszesz głupoty bo jeżeli uda się komuś odłożyc 600 czy 700zł na fotelik to w takiej kwocie spokojnie mozna kupić bardzo dobry fotelik!!!!!!!
wrzucasz wszystkich do jednego gara tyle Ci powiem, są owszem rodzicie tacy jak piszesz ale są też tacy(i tych jest napewno dużo wiecej) którym jest zwyczajnie cięzko odkładać takie sumy. I nie mów ze oszczedzają na bezpieczenstwie swoich dzieci bo to nieprawda.
wrzucasz wszystkich do jednego gara tyle Ci powiem, są owszem rodzicie tacy jak piszesz ale są też tacy(i tych jest napewno dużo wiecej) którym jest zwyczajnie cięzko odkładać takie sumy. I nie mów ze oszczedzają na bezpieczenstwie swoich dzieci bo to nieprawda.
ja pierdziele...chyba jasne i oczywiste jest to...że każda matka swojemu dziecku nieba przychyli i chce dla niego jak najlepiej, tak?
jeśli kogoś stać na to by odkładać....i kocha swoje dziecko, to odłoży tą kase...jeśli ktoś ma bardziej złożoną sytuacje...to kupi to na co go stać...i pewnie tez ta kasa bedzie "odłożona".
jeśli kogoś stać na to by odkładać....i kocha swoje dziecko, to odłoży tą kase...jeśli ktoś ma bardziej złożoną sytuacje...to kupi to na co go stać...i pewnie tez ta kasa bedzie "odłożona".
Jolga a ty umiesz czytac ze zrozumieniem bo chyba nie
- czy ja napisałam że każdy ma odkładać 1300 ? NIE - napisałam że łatwiej byłoby im odłożyć na fotelik planując pół roku wczesniej, jakby taki rodzic zrobił rozeznanie co jest na rynku, ile kosztuje - może da się kupić w rodzinie coś taniej itp. a nie z dnia na dzien stawac przed faktem ze trzeba wydac pieniadze bo wtedy faktycznie ciezko wytrzasnac wieksze pieniadze (BTW to fotelik recaro polaric montowany tylem na isofixie można za 900 zł kupic)
- czy ja napisałam ze wszystcy sa tacy - NIE ale to ze rozwalaja mnie Ci ktorzy wydaja kase na pitoly zamiast pomyslec troche wczesniej
- i nigdzie nie narzucam nikomu kupowanie konkretnego fotelika za konkretne pieniadze ale no coz "uderz w stół a nożyce się odezwą"
- czy ja napisałam że każdy ma odkładać 1300 ? NIE - napisałam że łatwiej byłoby im odłożyć na fotelik planując pół roku wczesniej, jakby taki rodzic zrobił rozeznanie co jest na rynku, ile kosztuje - może da się kupić w rodzinie coś taniej itp. a nie z dnia na dzien stawac przed faktem ze trzeba wydac pieniadze bo wtedy faktycznie ciezko wytrzasnac wieksze pieniadze (BTW to fotelik recaro polaric montowany tylem na isofixie można za 900 zł kupic)
- czy ja napisałam ze wszystcy sa tacy - NIE ale to ze rozwalaja mnie Ci ktorzy wydaja kase na pitoly zamiast pomyslec troche wczesniej
- i nigdzie nie narzucam nikomu kupowanie konkretnego fotelika za konkretne pieniadze ale no coz "uderz w stół a nożyce się odezwą"
powiedźcie mi tylko dziewczyny, bo ja czegoś serio nie rozumiem ...
jaka jest różnica między jednym DOBRYM fotelikiem za np. 600 złotych, a drugim DOBRYM fotelikiem za 1500 zł, jeśli obydwa w testach wypadają tak samo i za bezpieczeństwo uzyskują 4 ...
to znaczy, że ten droższy mimo takich samych wyników, nagle cudownie jest lepszy??
jaka jest różnica między jednym DOBRYM fotelikiem za np. 600 złotych, a drugim DOBRYM fotelikiem za 1500 zł, jeśli obydwa w testach wypadają tak samo i za bezpieczeństwo uzyskują 4 ...
to znaczy, że ten droższy mimo takich samych wyników, nagle cudownie jest lepszy??
Słuchać tego się nie da , a autorka wątku założyła wątek w jakim celu ? Żeby znów rozpętała się burza na forum ?
Dziewczyny pewnie że bezpieczeństwo dzieci przede wszystkim ale nie każdy może pozwolić sobie na odkładanie pieniędzy bo co miesiąc...
Po za tym pomyślcie o tym ze są tacy co nie mają co do gara włożyć żeby dzieci nakarmić , że są tacy rodzice co zabijają , katują swojej dzieci a wy nad fotelikami się rozwodzicie .
Zajmijcie się czymś naprawdę ważnym i jak wam zależy na bezpieczeństwie dzieci to pomyślcie co robicie za kierownicą -to odniesie lepszy efekt niż stłuczka z najdroższym fotelikiem .
Dziewczyny pewnie że bezpieczeństwo dzieci przede wszystkim ale nie każdy może pozwolić sobie na odkładanie pieniędzy bo co miesiąc...
Po za tym pomyślcie o tym ze są tacy co nie mają co do gara włożyć żeby dzieci nakarmić , że są tacy rodzice co zabijają , katują swojej dzieci a wy nad fotelikami się rozwodzicie .
Zajmijcie się czymś naprawdę ważnym i jak wam zależy na bezpieczeństwie dzieci to pomyślcie co robicie za kierownicą -to odniesie lepszy efekt niż stłuczka z najdroższym fotelikiem .
no jasne, że nie, jeśli Ciebie, kogokolwiek innego stać, na fotelik droższy, "fajniejszy wizualnie", "lepszy" to ja się bardzo cieszę i wcale nie zazdroszczę, jeśli o to chodzi ;)
mi wystarczy to co mam, o ile wiem, że kupiłam fotelik bezpieczny a nie styropian z marketu ;)
rozchodziło się tylko o to, że od początku wątku jest nacisk na to, że im droższy tym lepszy i że tylko fotelik za ponad tysiaka może spełniać te wszystkie normy, a przecież wiemy, że tak nie jest ..
mi wystarczy to co mam, o ile wiem, że kupiłam fotelik bezpieczny a nie styropian z marketu ;)
rozchodziło się tylko o to, że od początku wątku jest nacisk na to, że im droższy tym lepszy i że tylko fotelik za ponad tysiaka może spełniać te wszystkie normy, a przecież wiemy, że tak nie jest ..
Sylwia o zazdrości to aluzja to kogoś innego :)
Jak najbardziej chodzi tu o to aby fotelik w pierwszej kolejności był bezpieczny i uwierz nasz fotelik nie jest bajerancki bo kosztowal tyle ile kosztowal. Kierowalam sie wlasnie bezieczenstwem i w klasie fotelikow do 18 kg montowanych tylem na isofixie ceny zaczynaja sie niestety wysoko. Nie neguje kupna tanszego fotelika jesli jest bezpieczny ale jesli mamuska ktora jest wstanie oszczedzic na fotelik inny niz supermarketowy a narzeka ze taka czy owaka cena za bezpieczenstwo dziecka jest zbyt wysoka albo jak woli kupic cos mniej bezpiecznego bo pasujej jej kolor to wybacz ale kilka brzydkich slow mi sie na usta cisnie.
Ide usypiac Mlodego wiec milej dalszej dyskusji :)
Jak najbardziej chodzi tu o to aby fotelik w pierwszej kolejności był bezpieczny i uwierz nasz fotelik nie jest bajerancki bo kosztowal tyle ile kosztowal. Kierowalam sie wlasnie bezieczenstwem i w klasie fotelikow do 18 kg montowanych tylem na isofixie ceny zaczynaja sie niestety wysoko. Nie neguje kupna tanszego fotelika jesli jest bezpieczny ale jesli mamuska ktora jest wstanie oszczedzic na fotelik inny niz supermarketowy a narzeka ze taka czy owaka cena za bezpieczenstwo dziecka jest zbyt wysoka albo jak woli kupic cos mniej bezpiecznego bo pasujej jej kolor to wybacz ale kilka brzydkich slow mi sie na usta cisnie.
Ide usypiac Mlodego wiec milej dalszej dyskusji :)
Tu nie chodzi o cenę a o wybór z głową. Niestety jest tak że np. foteliki z isofixem kosztóją ponad te magiczne 1000 zł. ale ten sam model fotelika bez bazy można kupić poniżej 1000 zł. ja jednak bardziej wierzę w te z bazą.
Mnie rozwala:
- kupowanie fotelików w marketach
- wożenie dzieci na kolanach - ja mam stresa nawet jak wiozę młodą w autobusie na kolanach
- nie dociąganie pasów w fotelikach - bo dziecku będzie ciasno i niewygodnie!
Ten ostatni punkt mnie rozwala na maksa...
Mnie rozwala:
- kupowanie fotelików w marketach
- wożenie dzieci na kolanach - ja mam stresa nawet jak wiozę młodą w autobusie na kolanach
- nie dociąganie pasów w fotelikach - bo dziecku będzie ciasno i niewygodnie!
Ten ostatni punkt mnie rozwala na maksa...
A czemu nie, jeśli kogoś stać? Ja kupiłam fotelik za grubo ponad tysiąc, bo uważałam, że taki będzie najbezpieczniejszy. Jeśli miałoby to chociaż odrobinę zwiększyć szansę mojego dziecka na odniesienie jak najmniejszych obrażeń w ewentualnym wypadku, to uważam, że warto wydać na to każde pieniądze. Samochód mamy może nie super szpanerski i wypasiony (zresztą wcale mi taki do szczęścia nie potrzebny), ale chyba bezpieczny. Jeździmy spokojnie.I nie żadne "szybko ale bezpiecznie", tylko zgodnie z przepisami i ograniczeniami prędkości. Chociaż wiem, że jak będziemy mieli pecha, może nas np zabić jakiś śpieszący się idiota i wtedy największa ostrożność i najdroższy fotelik nić nie pomogą.
Aha, ale za to nie kupuję drogich, markowych ciuchów ani dla siebie, ani dla dziecka. Nie używam też żadnego super modnego wózka za wiele tysięcy z ekstra, oczywiście oryginalnymi, dodatkami z limitowanych kolekcji. Chociaż stać mnie na to i mogłabym, gdybym miała taką potrzebę.
Każdy wydaje pieniądze na to, co uważa za słuszne.
Aha, ale za to nie kupuję drogich, markowych ciuchów ani dla siebie, ani dla dziecka. Nie używam też żadnego super modnego wózka za wiele tysięcy z ekstra, oczywiście oryginalnymi, dodatkami z limitowanych kolekcji. Chociaż stać mnie na to i mogłabym, gdybym miała taką potrzebę.
Każdy wydaje pieniądze na to, co uważa za słuszne.
Renni moje jest w scislej czolowce najbezpieczniejszych aut, ale tak szczerze mowiac wiekszosc aut, w ktorych mozna zamontowac isofix jest duzo bezpieczniejsza od tych, w ktorych nie mozna. Po prostu nowsze samochody maja wiecej zabezpieczen.
Oprocz samej marki znanej z bezpieczenstwa mamy kilka poduszek powietrznych i kurtyny boczne, abs i kilka innych zabezpieczen.
Bezpieczenstwo jest najwazniejsze.
Oprocz samej marki znanej z bezpieczenstwa mamy kilka poduszek powietrznych i kurtyny boczne, abs i kilka innych zabezpieczen.
Bezpieczenstwo jest najwazniejsze.
Tak, tylko wszystko działa tak jak powinno przy odpowiedniej prędkości... Pasy bezpieczeństwa działają tylko do 90 km/godz potem możesz je śmiało odpiac bo zapiete zrobią ci większa krzywdę... Poważnie ;)
Testy podobnie robione są z prędkością max 100 km/godz
My mamy besafe izi 3x fotelik, na taki w tym przedziale cenowych było nas stać, podobnie jesli chodzi o samochód, mamy citroena c5 tourer, gdybym miała wiecej kasy kupilabym lepszy fotelik i lepsze auto, gdybym mogła rzucilabym wszechświat do nóg mojego dziecka..i gdybym mogła schowalabym go przed całym złem...ale wszystko w granicach możliwości ;););)
Testy podobnie robione są z prędkością max 100 km/godz
My mamy besafe izi 3x fotelik, na taki w tym przedziale cenowych było nas stać, podobnie jesli chodzi o samochód, mamy citroena c5 tourer, gdybym miała wiecej kasy kupilabym lepszy fotelik i lepsze auto, gdybym mogła rzucilabym wszechświat do nóg mojego dziecka..i gdybym mogła schowalabym go przed całym złem...ale wszystko w granicach możliwości ;););)
ja myślę ze to jest niestety sprawa psychiki.
Jeżeli ktoś nigdy nie miał wypadku ani stłuczki to nadal żyje myśleniem "ok, zdarza się, ale nie mi wiec po co fisiowiać z jakimiś testami i innymi pierdami?
Natomiast jak ktoś już stłuczkę/wypadek ma za sobą i sie niezłego stracha najadł to już do tematu podchodzi zupełnie inaczej, tak jakby wypadek miał się zdarzyć niemalże na pewno i teraz chodzi o to żeby zapewnić sobie i dziecku na maksa bezpieczny samochód.
Jakbym wiedziała, że prędzej czy później będziemy mieli wypadek to bym nawet wzieła fotelik na raty, oby był najbezpieczniejszy z możliwych.
Ale co z tego jak ludzie kupują bezpieczny fotelik jak jest nieprawidłowo zamontowany (albo w ogóle nie zamontowany, tylko postawiony na siedzeniu), nieprawidłowo założone pasy na dziecko (np. niedociągnięte, albo dziecko wyciąga rączki - to niech sobie wyciąga), zamontowany na przednim siedzeniu przy poduszkach powietrznych, niedopasowany do samochodu, itp. itd)
Jeżeli ktoś nigdy nie miał wypadku ani stłuczki to nadal żyje myśleniem "ok, zdarza się, ale nie mi wiec po co fisiowiać z jakimiś testami i innymi pierdami?
Natomiast jak ktoś już stłuczkę/wypadek ma za sobą i sie niezłego stracha najadł to już do tematu podchodzi zupełnie inaczej, tak jakby wypadek miał się zdarzyć niemalże na pewno i teraz chodzi o to żeby zapewnić sobie i dziecku na maksa bezpieczny samochód.
Jakbym wiedziała, że prędzej czy później będziemy mieli wypadek to bym nawet wzieła fotelik na raty, oby był najbezpieczniejszy z możliwych.
Ale co z tego jak ludzie kupują bezpieczny fotelik jak jest nieprawidłowo zamontowany (albo w ogóle nie zamontowany, tylko postawiony na siedzeniu), nieprawidłowo założone pasy na dziecko (np. niedociągnięte, albo dziecko wyciąga rączki - to niech sobie wyciąga), zamontowany na przednim siedzeniu przy poduszkach powietrznych, niedopasowany do samochodu, itp. itd)
a nja uważam, ze jesli nkogos stac na auto to powinno go byc stac na zapewnienie dziecku bezpieczenstwa. Cena fotelika przy cenie za samochod to naprawde maly wydatek. Predzej bym jadla chleb z maslem ale kupilabym dziecku dobry fotelikj. Jesli kogos nie stac na fotelik to niech nie kupuje samochodu
to nie jest kwestia tego ze jesli nie stac cie na samochod to niestac cie na dziecko. Samochod nie jest w zyciu dobrem koniecznym tylko wygoda dla nas wiec jesli stac nas na wygode to powinnobyc nas stac na zapewnienie dziecku bezpieczenstwa. Nie jest tez wazne zeby samochod kosztowal kilkadziesiat tysiecy ale nie wyobrazam wozic dziecko samochodem za 1500zl bo niestety nie bedzie onb spelnial zadnych wymogow bezpieczenstwa. Wiec albo mnie stac na bezpieczny samochod i fotelik albo chodze pieszo
Sie rozpętała burza, że hoho.
A ja napiszę tylko tyle, że mój brat jak był mały jeździł w styropianowym (wsiadła duża siostra i połamała).
Dla swojego dziecka kupiłam taki fotelik, który nie kosztował 1000 zł ma 4 * bez iso jak większość z listy i nie ma żadnej różnicy bo jest lepszy w niż niejeden 4* z iso i czy kosztował 300 600 czy 1800
A każdy kieruje się przy wyborze fotelika różnymi względami. My na przykład tym, żeby pasował do różnych aut bo często zmieniamy pojazdy służbowe.A i dodam że mój oprócz tego, że jest bezpieczny to jeszcze czadersko wygląda. I co jestem złą mamą bo tez mi na tym zależało?
Nie nam jest rozliczanie innych z sumienia. Każdego indywidualna sprawa czy sta czy nie. Czy odkładać czy nie. Czy wozić na kolanach (stupid). Debili nie brakuje. A jak kogoś to strasznie bulwersuje że musi się nad tym uzewnętrzniać na forum to gratuluje braku poważniejszych problemów życiowych, że musi szukać ich u obcych.
A ja napiszę tylko tyle, że mój brat jak był mały jeździł w styropianowym (wsiadła duża siostra i połamała).
Dla swojego dziecka kupiłam taki fotelik, który nie kosztował 1000 zł ma 4 * bez iso jak większość z listy i nie ma żadnej różnicy bo jest lepszy w niż niejeden 4* z iso i czy kosztował 300 600 czy 1800
A każdy kieruje się przy wyborze fotelika różnymi względami. My na przykład tym, żeby pasował do różnych aut bo często zmieniamy pojazdy służbowe.A i dodam że mój oprócz tego, że jest bezpieczny to jeszcze czadersko wygląda. I co jestem złą mamą bo tez mi na tym zależało?
Nie nam jest rozliczanie innych z sumienia. Każdego indywidualna sprawa czy sta czy nie. Czy odkładać czy nie. Czy wozić na kolanach (stupid). Debili nie brakuje. A jak kogoś to strasznie bulwersuje że musi się nad tym uzewnętrzniać na forum to gratuluje braku poważniejszych problemów życiowych, że musi szukać ich u obcych.