Widok

Położna - Zaspa !!!

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Dziewczyny pomóżcie- jestem w 37tc, miałam położną z polecenia na Zaspie, jednak w moim terminie ma oblężenie w pracy i poza i niestety nie może mi towarzyszyć. Jeśli któraś z Was miała wykupioną położną na Zaspie i spisała się na medal dajcie znać. Mam takiego stresa że szok !!!
Mój mail m.kwasnik@onet.eu
Z góry dzięki !!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, jak to jest z tą Zaspą? Jak się zarezerwuje jedynkę po porodzie, to może tam być mąż, czy nie? Znalazłam tylko sprzeczne informacje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziekuje :))) a wracajac do tematu poloznej to i tak kazdy wybiera tak jak uwaza za sluszne :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aleksandra, nowy dzidziuś w drodze??? Gratuluję!

P.S. I fajne, że przynajmniej w niektórych szpitalach jeszcze jest wybór - te które nie widzą potrzeby rodzenia z dodatkową opieką - nic nie płacą, ale te które mają taką potrzebę - mogą umawiać się z położną. Szkoda, że nie można robić tego całkowicie oficjalnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tez tak uwazam Asiulka :))) dla mnie to niepotrzebny wydatek oplacanie poloznej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Położne na zaspie mogą przychodzić do porodu w momencie gdy nie mają dyżuru ale słyszałam, że położne ze szpitala Wojewódzkiego nie mogą - jak nie ma ich w grafiku na dyżurze to nie mogą być przy porodzie. Prawdopodobnie dlatego, że jak by cos się działo złego przy porodzie i np. cały zespół medyczny obecny przy porodzie jest odpowiedzialny za kobiete i dziecko - a tu nagle jakaś położna której nie ma w grafiku - "a co Pani tu robi? - Pani nie miała prawa przebywac podczas porodu" i do kogo tu pretensje - kogo winić - szpital miał na porodówce personel którego nie miało być??
A domyslam się, że położne wykupione biorą kase na lewo i nie podpisują z rodzącą umowy a tymbardziej dodatkowej umowy ze szpitalem.
Uważam ,ze wykupienie położnej to czysta paranoja, szpital to nie hotel, trzeba urodzić i tyle takie życie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Płaciłam 500. I nie żałuję. Położna zadbała nawet o to, żeby zostawiono dla mnie obiad, podgrzala go i przyniosła, potem spradziła, czy dobrze byłam zszyta i jak się goję, potem też wpadała i sprawdzała, czy wszystko u mnie ok. Niby to drobiazgi, ale bardzo były ważne dla mojego samopoczucia.

W czasie porodu moja położna była rewelacyjna, przynosiła mi materac, piłkę, pokazywała różne ćwiczenia, nawet robiła herbatę,... Czułam, że ktoś bardzo o mnie dba i pilnuje najdrobniejszych szczegółów - mój poród, choć niełatwy dla mnie, głównie dzięki takiej opiece wspominam jako coś pięknego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Jósti", zapraszam Cię do wpisywania się w każdym wątku, w którym kiedykolwiek wdawałam się w dyskusje. W końcu jesteś najlepszym, żywym dowodem, że zawsze mam rację :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny a ile kosztuje taka położna na zaspie ? nie miałam tam wykupionej położnej i trafiłam na super babeczkę :) a pytam z ciekawości bo może teraz sobie wykupię ...mam jeszcze triche czasu ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
lariso-nie ma co dyskutowac a Aghatą...
Myśl po swojemu i rób po swojemu:D. Niektórzy tak mają,ze chcą wszystkich umoralniać i nie wiedziec czemu wydaje im się,ze wiedzą jaka jesteś,co myslisz,jak myślisz...itp.
pozdrawiam:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wybierajac połozna do porodu...ona poświęca Ci swój wolny czas i swoją dyspozycyjność tak jak piszesz "w każdej porze dnia i nocy".To nie sa wtedy jej godziny pracy tylko wolny czas....
Chciałabyś,żeby ktos w wolnym czasie dzwonił do Ciebie,odrywał Cie od rodziny,czasem od stołu w święta??Zastanów się co piszesz-za to chyba można zarobic dodatkowe pieniądze,prawda??
Wiem,że wywołam burzę tym postem.
Sama chciałam mieć położną tylko dla siebie do porodu ale z racji tego,że miałam termin na 25 grudnia to w rozmowie z położną ona sobie zastrzegła,że ma wolne świeta pierwszy raz od 3 lat,ma małe dzieci i jeśli w święta zadzwonię ,że poród sie zaczyna ona po prostu nie przyjedzie do mnie bo ważniejsza jest dla niej rodzina....czasem zrozumcie to dziewczyny-ja sie nie obraziłam.Na szczęście urodziłyśmy razem przed swiętami,"moja "połozna była akurat na swoim dyżurze i powiedziała ze o kasie nie ma mowy bo teraz jest w pracy i ma dyżur,nie przyjechała w czasie wolnym i nasza umowa kasowa nas nie dotyczy.....
Bo to jej godziny pracy.Wrażenia super,zajmowała sie mną super,tak jak pacjentką obok-bo miała nas dwie pod opieką....
Myslę,że to uczciwe podejście ale pewnie nie każda taka jest...
Nazwisk i imion nie wymieniam bo uważam,że nie jest to najlepszy pomysł.Jedno jest pewne...TO BYŁA KOBIETA-ANIOŁ :)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Piernik, a jednak mozna sie zabezpieczyc w 100 procentach. Ja mialam wynajeta polozna na Zaspie czego nie zaluje wcale, bo naprawde czulam sie pewnie i bezpiecznie. Polozna od razu postawila sprawe jasno, jesli bedzie miala dyzur lub jesli akurat moj porod wypadnie w czasie weekendu to bedzie ze mna rodzic jej kolezanka. Dlatego nie rozumiem gadania ze zabiera sie cos tym ktore nie placa, bo to wyglada wrecz przeciwnie. Kiedy ja rodze z wynajeta polozna ta na dyzurze nie musi dzielic czasu pomiedzy mnie i inna rodzaca, a naprawde porodow na Zaspie jest bardzo duzo..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chodzi mi o to, że opłacona położna nie robi niczego ponad to, co każda położna na dyżurze czynić powinna. Skoro ktoś wymienia takie oczywistości jak przystawianie dziecka do piersi? Część kobiet boi się czytając takie teksty, że zostaną pozostawione samym sobie na tych porodówkach. A tak nie jest.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no właśnie paranoja ... nie wiem skąd wy bierzecie te wnioski, że jak ktos będzie miał swoją DODATKOWĄ osobe do pomocy, to że inne na tym ucierpią?...
papilio1@op.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie? to się już jakaś paranoja robi. Że jak nie zapłacę za położną to mi dziecka do piersi nie przystawią?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agatha - nie dzwoniłam do "naszej" położnej, mam cesarkę ...
papilio1@op.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeśli nie wykupię położnej, to inne/inna poświęcając mi mniej czasu spowoduje, że będę rodzić dłużej?!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja rodziłam w październiku ze swoją " wynajętą położną".Dwa dni leżałam na patologi gdzie zdecydowano na wywołanie we worek.w pon wieczorem dzwonie do swojej położnej, która zaczyna dyżur o 19.00 - bada mnie , daje coś na skrócenie szyjki i ja wracam na patologie a za dwie godziny już zaczyna się coś dziać wiec zabiera mnie na porodówke, gdzie leże aż do rana - całą noc była ze mną,badała mnie ,monitorowała,rozmawiała i odpowiadała na wszystkie pytania.Rano kończy dyżur podaje oksytocyne i się zaczyna i tak jest ze mną do rozwiązania,potem pomaga przyłożyć małego do piersi i odwiedza mnie kilka razy podczas jak leże w szpitalu.Ja zdecydowałam sie ponieważ bardzo bałam się porodu.tego że nie dam sobie rady a ona mi bardzo pomogła. jak bede rodzić drugi raz napewno też do niej zadzwonie.płaciłam 500zł
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czytam ten watek ale w konc się zakręciłam, to ile kosztuje położna konkretnie na Zaspie? wszystkie kosztują tyle samo czy każda ustala to sama? i czy podpisuje się z nią jakąś umowę? czy ona np. trzma miejsce jeśli zadzwonie że rodzę a w szpitalu jest tłum rodzących?? dzięki z góry za informację :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
proszę o namiary na położna za zaspie, czuje sie troche bezradna i zgubiona, od niedawna mieszkam w Gdańsku i całkowicie nie wiem do kogo sie zwrócić dianadrouze@gmail.com
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja rodziłam rok temu na zaspie, długo się zastanawiałam nad położną ale w końcu wzięłam i teraz a w sumie juz po porodzie wiem, ze bylo warto. Porod nie postepowal wiec zdecydowano sie na oxycotyne, gdyz wody juz dawno odeszly, zazwyczaj poolna podlancza kroplowke i idzie do innej pacjentki, ale ze mialam swoja to byla przy mnie. Kilka minut po podaniu oxy malemu zaczelo blyskawicznie spadac tętno, wiec odazu zakrecono kroplówke dostalam tlen telefon po lekarza i cesarka, gdyby nie moja polozna nie wiem co by bylo z moim synkiem, zanim mąż by znalazl polozna a ta by wykonala procedure którą opisalam powyzej, teraz wiem, ze te kilka stówek to niema co zalowac i przy drugim porodzie napewno nie bede sie tak wahać jak przed pierwszym porodem czy oplacic swoja polozna.
pozdrawiam i zycze udanych rozwiazan:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Jak odzyskać kaucję za mieszkanie? (12 odpowiedzi)

Witam. Wynajmowałem mieszkanie, wpłaciłem kaucję 2500zł, po wyprowadzeniu się właściciel zaczął...

Dietetyk Agata Szczerkowska zdecydowanie odradzam (8 odpowiedzi)

Witam, kiedyś odchudzałam się z panią Agatą i efekty były super - w 3 miesiące schudłam bez...

do góry