Widok
mam wykupiony prywatnie w swissie , pakiet 2 bardziej rozszerzony, u nich na stronie mozna zobaczyc co obejmuje nr 1 lub nr 2, kiedys moja firma wykupila mi go i bylo naprawde ok, wiec teraz juz prywatnie mam wykupiony. chyba na sam porod jest znizka 10 czy 5 %... a skladka miesieczna pakietu nr 2 to 200 zl, pierwszego chyba 100 zl.
Witam, ja rodziłam w grudniu 2009 w swissmedzie przez CC (to był mój drugi poród i druga cesarka). I polecam każdemu, kogo tylko stać na wydatek 5500 zł poród właśnie tam. Dlaczego? Już ktoś to wyżej opisywał, przede wszystkim za komfort psychiczny, za miłą "obsługę" - lekarz przychodzi, przedstawia się, pyta o samopoczucie, mówi o zleconych badaniach o ich wynikach itd. Jesli dziecko ma jakieś dodatkowe badania ( a tak było w moim przypadku, ze względu na podejrzenie wady serca i "skłonność" do cukrzycy) pani neonatolog o wszytskim zaraz po badaniach mnie informowała, zalecała co dalej itd. Wyszłam po 4 dobach do domu z zadowoleniem i świetnym samopoczuciem. Nie wspominam już o dodatkowym komforcie kobiety jakim są świetnie wyposażone sale, wygodne łóżka, jedzenie (które rzeczywiście wyglada jak śniadanie, obiad czy kolacja), czy Panie położne oraz pielęgniarki dziecięce, które w każdej chwili były do dyspozycji.
Opieka przed porodem zaczyna się ok. 36 tyg. ciąży - tzw kwalifikacja. I później w zależności od przypadku, lekarz decduje jak często nalezy pojawiać się na wizytach.
Opieka przed porodem zaczyna się ok. 36 tyg. ciąży - tzw kwalifikacja. I później w zależności od przypadku, lekarz decduje jak często nalezy pojawiać się na wizytach.
do Sorha tak to był mój 1wszy poród, nie chodziłąm do szkoły rodzenia. Najważniejsze to zachować spokój. Przed porodem byłam strrrraszną przeciwniczką nacinania - uważałm że to barbrzyństwo. Podczas porodu położna nacięła mnie - to nic nie boli!!!!! jak zobczyłam nożyczki w jej rękach to modliłam się żeby ich w kńcu użyła!!! i chyba usłyszła moje myśli.i Aha polecam położną - anioła Joannę Miłosz która była ze mną podczas porodu. Nacięcie znacznie pomogło i przyspieszyło maleństwu wyjście na świat a mi przyniosło ulgę. Aha szycie też nie boli tak bardzo. Zaraz po porodzie normalnie siadałam.
Cześć Dziewczyny. Ja również mam termin na 15maj. także może się spotkamy. Mam nadzieję że uda mi się urodzić w swissie tzn zakwalifikują mnie i dotrwam. Na 100% chce cesarkę, jak nie ze wskazań, bo miałam już jedną więc niby mój wybór, to na życzenie. Dużo moich znajomych tam rodziło i wszystkie zadowolone, więc póki co jestem zdecydowana. Pozdrawiam:)
jak dla mnie poród naturalny jak i cesarskie cięcie - to ciążko mówić że jakiś jest lepszy lub gorszy - oba są dla kobiety czymś strasznym i robią niezłą dewastacje z ciałem
no ale czego się nie robi dla dziecka:)
całkiem możliwe że sie spotkamy w swiss medzie jak nie będę miała obsunięcia z terminem porodu - ja nastawiam się na natrualny poród
kiedy wybierasz się na kwalifikacje?
no ale czego się nie robi dla dziecka:)
całkiem możliwe że sie spotkamy w swiss medzie jak nie będę miała obsunięcia z terminem porodu - ja nastawiam się na natrualny poród
kiedy wybierasz się na kwalifikacje?
a ja wlasnie ogladalam np filmy odnosnie porodow domowych w roznych pozycjach i nie wydaje mi sie do rzeznia czy meczarnia...i pozniej nie ma sie masakry z cialem... przynajmniej widze to po kolezankach ktore rodzily. Ja mam nadzieje na naturalny porod przy znieczuleniu ewentualnie...chodzilyscie moze do SR w swiss?
Ja ze względu na dwie poprzednie cc mam zaleconą następną. Trochę szkoda bo tym razem myślałam o naturalnym ale nie da rady. Zresztą moja sytuacja jest trochę bardziej skomplikowana. W lutym 2009 robiłam plastykę brzucha w swissmedzie i teraz aby wszystko było ok muszę zrobić kolejną cesarkę. Operować będzie Wójcik ale chirurg plastyk(Jankau- super gość) będzie odsłaniał mięśnie i wszystko zszywał. Tak bym nie wyglądała jak "potwór" :)
Co do samych cc to nie jest to takie straszne w swissmedzie dostaje się sporo przeciwbólowych leków i powrót do formy jest zdecydowanie łatwiejszy, wiem coś o tym bo w 2003 rodziłam w Grecji (prywatnie w razie wątpliwości) przez cc tam jest taka filozofia że kobieta lepiej się goi jak nie dostaje za dużo leków więc tylko dostałam 1 zastrzyk przeciwbólowy jak tylko zeszło znieczulenie. To był dopiero koszmar. Ból był taki że na samą myśl mam dreszcze. Więc nawet gdyby dawali mało leków to zawsze to coś niż męki na żywca. Mogę śmiało powiedzieć, jako weteranka cc :) że 1 doba jest trudna później to już jest w miarę dobrze. Dla kogoś kto rodzi pierwsze dziecko dochodzi do tego jeszcze adrenalina i chęć zajęcia sie dzidzią co bardzo ułatwia wstanie z łóżka. Moja 1 cc była w Redłowie i w porównaniu z 2 to była bajka. Teraz nie mam odwagi po porodzie w Grecji ryzykować brakiem dostępu do leków:) no i ta nieszczęsna plastyka brzucha zamyka temat porodu na NFZ.
Zresztą miałam już próbkę opieki w swissmedzie w lutym i zdecydowanie jest tam super. Leki na dzwonek, jedzenie extra i wszyscy są bardzo mili. Tak więc do zobaczenia w maju.
Co do samych cc to nie jest to takie straszne w swissmedzie dostaje się sporo przeciwbólowych leków i powrót do formy jest zdecydowanie łatwiejszy, wiem coś o tym bo w 2003 rodziłam w Grecji (prywatnie w razie wątpliwości) przez cc tam jest taka filozofia że kobieta lepiej się goi jak nie dostaje za dużo leków więc tylko dostałam 1 zastrzyk przeciwbólowy jak tylko zeszło znieczulenie. To był dopiero koszmar. Ból był taki że na samą myśl mam dreszcze. Więc nawet gdyby dawali mało leków to zawsze to coś niż męki na żywca. Mogę śmiało powiedzieć, jako weteranka cc :) że 1 doba jest trudna później to już jest w miarę dobrze. Dla kogoś kto rodzi pierwsze dziecko dochodzi do tego jeszcze adrenalina i chęć zajęcia sie dzidzią co bardzo ułatwia wstanie z łóżka. Moja 1 cc była w Redłowie i w porównaniu z 2 to była bajka. Teraz nie mam odwagi po porodzie w Grecji ryzykować brakiem dostępu do leków:) no i ta nieszczęsna plastyka brzucha zamyka temat porodu na NFZ.
Zresztą miałam już próbkę opieki w swissmedzie w lutym i zdecydowanie jest tam super. Leki na dzwonek, jedzenie extra i wszyscy są bardzo mili. Tak więc do zobaczenia w maju.
Nataluś ja też mam nadzieję spotkać się z tobą. Z tego co wiem to wszystkich kwalifikują tz. te które dotrwają do 35tc:) Oczywiście dochodzi do tego jeszcze zdrowie dzidzi ale po usg 3d większość z nas wie czy dzidzia jest zdrowa czy nie. To są właściwie dwa czynniki decydujące. Więc Nataluś do zobaczenia:)
No Donia to raczej do zobaczenia:) Ja już rozmawiałam z moją lekarką i da mi skierowanie na cesarkę do swiss. Także super. A do swiss się wybiorę na początku kwietnia bo ogólnie jestem z wejherowa i do gdańska jeżdżę do lekarza i jak będę wracać z wizyty to wjadę do swiss od razu, będę wtedy gdzieś ok 34 tydzień. Jak mi powiedzą że za szybko na kwalifikacje to chociaż pooglądam oddział i dam znać jak było:) Buziaki.