Widok
Demi,
po krótce wygląda to tak - zgłszasz się na oddział (I piętro) i mówisz że chciałabyś dokonać kwalifikacji do porodu. Jesteś zaproszona do Izby Przyjęć - tam wykonuje się KTG i USG (lekarze sami muszą sprawdzić czy z maluszkiem wszystko jest ok) i wówczas masz wypełnianą kartę. Jeśli masz dodatkowe zalecenia dobrze abyś zabrała ze sobą kserówki takich dokumentów - jak również najważniejsze - ksero wyniku z posiewu. Od tego momentu chodzisz co tydzień na KTG - jeśli cokolwiek się dzieje lekarz wykonuje czy to USG czy badanie (albo jedno i drugie) i nic za to nie dopłacasz. Jedynie co istotne to nie otrzymujesz wydruków dla siebie ale są one wkładane do karty (co w obliczu tej sytuacji wydaje się być oczywiste).
Aha - i co ważne - na kwalifikacje musisz zgłosić się jak juz było wcześniej pisane od 8 do 13 w dni powszednie - bo tylko wówczas ją wykonują. I przewidzieć na to max godzinkę - chyba że ktoś inny ma robione USG lub KTG - no to wówczas więcej.
po krótce wygląda to tak - zgłszasz się na oddział (I piętro) i mówisz że chciałabyś dokonać kwalifikacji do porodu. Jesteś zaproszona do Izby Przyjęć - tam wykonuje się KTG i USG (lekarze sami muszą sprawdzić czy z maluszkiem wszystko jest ok) i wówczas masz wypełnianą kartę. Jeśli masz dodatkowe zalecenia dobrze abyś zabrała ze sobą kserówki takich dokumentów - jak również najważniejsze - ksero wyniku z posiewu. Od tego momentu chodzisz co tydzień na KTG - jeśli cokolwiek się dzieje lekarz wykonuje czy to USG czy badanie (albo jedno i drugie) i nic za to nie dopłacasz. Jedynie co istotne to nie otrzymujesz wydruków dla siebie ale są one wkładane do karty (co w obliczu tej sytuacji wydaje się być oczywiste).
Aha - i co ważne - na kwalifikacje musisz zgłosić się jak juz było wcześniej pisane od 8 do 13 w dni powszednie - bo tylko wówczas ją wykonują. I przewidzieć na to max godzinkę - chyba że ktoś inny ma robione USG lub KTG - no to wówczas więcej.
Z tego co ja wiem mąż dostanie fakturkę po - i można zapłacić i przelewem i gotówką. Jeśli przelewem - przed wypisem musisz pokazać dowód zapłaty.
Kamyk - ja mam to szczęście że w ogóle nie przejmuję się płatnością - to w naszym układzie należy do obowiązków Męża :) ja mam tylko myśleć o sobie i maleństwie a nie o pieniążkach i papierkach :)
Kamyk - ja mam to szczęście że w ogóle nie przejmuję się płatnością - to w naszym układzie należy do obowiązków Męża :) ja mam tylko myśleć o sobie i maleństwie a nie o pieniążkach i papierkach :)
Wrazenie bardzo pozytywne. Co tydzien mam przyjezdzac na KTG i konsultacje u mojego lekarza prowadzacego ciaze. Jak cokolwiek zacznie sie dziac to mam jechac do Swissmedu. Tez nie slyszalam zeby robili od razu CC jak sie jest po terminie. Zreszta bez konkretnych wskazan nawet w prv szpitalach nie sa tak sklonni do CC. Wiec nikt na sile nie tnie ;-)))