Widok
Cześć Dziewczyny. Ja również mam termin na 15maj. także może się spotkamy. Mam nadzieję że uda mi się urodzić w swissie tzn zakwalifikują mnie i dotrwam. Na 100% chce cesarkę, jak nie ze wskazań, bo miałam już jedną więc niby mój wybór, to na życzenie. Dużo moich znajomych tam rodziło i wszystkie zadowolone, więc póki co jestem zdecydowana. Pozdrawiam:)
do Sorha tak to był mój 1wszy poród, nie chodziłąm do szkoły rodzenia. Najważniejsze to zachować spokój. Przed porodem byłam strrrraszną przeciwniczką nacinania - uważałm że to barbrzyństwo. Podczas porodu położna nacięła mnie - to nic nie boli!!!!! jak zobczyłam nożyczki w jej rękach to modliłam się żeby ich w kńcu użyła!!! i chyba usłyszła moje myśli.i Aha polecam położną - anioła Joannę Miłosz która była ze mną podczas porodu. Nacięcie znacznie pomogło i przyspieszyło maleństwu wyjście na świat a mi przyniosło ulgę. Aha szycie też nie boli tak bardzo. Zaraz po porodzie normalnie siadałam.
Witam, ja rodziłam w grudniu 2009 w swissmedzie przez CC (to był mój drugi poród i druga cesarka). I polecam każdemu, kogo tylko stać na wydatek 5500 zł poród właśnie tam. Dlaczego? Już ktoś to wyżej opisywał, przede wszystkim za komfort psychiczny, za miłą "obsługę" - lekarz przychodzi, przedstawia się, pyta o samopoczucie, mówi o zleconych badaniach o ich wynikach itd. Jesli dziecko ma jakieś dodatkowe badania ( a tak było w moim przypadku, ze względu na podejrzenie wady serca i "skłonność" do cukrzycy) pani neonatolog o wszytskim zaraz po badaniach mnie informowała, zalecała co dalej itd. Wyszłam po 4 dobach do domu z zadowoleniem i świetnym samopoczuciem. Nie wspominam już o dodatkowym komforcie kobiety jakim są świetnie wyposażone sale, wygodne łóżka, jedzenie (które rzeczywiście wyglada jak śniadanie, obiad czy kolacja), czy Panie położne oraz pielęgniarki dziecięce, które w każdej chwili były do dyspozycji.
Opieka przed porodem zaczyna się ok. 36 tyg. ciąży - tzw kwalifikacja. I później w zależności od przypadku, lekarz decduje jak często nalezy pojawiać się na wizytach.
Opieka przed porodem zaczyna się ok. 36 tyg. ciąży - tzw kwalifikacja. I później w zależności od przypadku, lekarz decduje jak często nalezy pojawiać się na wizytach.
mam wykupiony prywatnie w swissie , pakiet 2 bardziej rozszerzony, u nich na stronie mozna zobaczyc co obejmuje nr 1 lub nr 2, kiedys moja firma wykupila mi go i bylo naprawde ok, wiec teraz juz prywatnie mam wykupiony. chyba na sam porod jest znizka 10 czy 5 %... a skladka miesieczna pakietu nr 2 to 200 zl, pierwszego chyba 100 zl.
ja mam tam wykupiony abonament i dzieki temu nie place z kazde zlecone badanie przez lekarza, do kazdego lekarza moge isc w ramach abonamentu i chyba jest jakas mala znizka na sam porod.. ale napewno nie ma wizyt darmowych w ramach oplaty za porod.. to pewne. W 36 tyg mozna sie zglosic na sama kwalifikacje z tego co wiem...
Nie chodzi o "darmowe" wizyty, tylko KTG po 36t.c., a czasem USG czy samolot. Do ginekologa prowadzącego musisz chodzić na własną rękę. Swissmed nie ma żadnej pewności, że będziesz u nich rodzić, więc faktycznie nie opłacałoby im się.
Może jest inaczej jeśli masz abonament w Swissmedzie, ale wydaje mi się że abonament nie obejmuje porodu.
Może jest inaczej jeśli masz abonament w Swissmedzie, ale wydaje mi się że abonament nie obejmuje porodu.
jakby cale prowadzenie tam ciazy bylo darmowe to z lekka by na tym nie zarobili - jedna wizyta gola to koszt ok 100 pln , usg jezcze wiecej, usg genetyczne jeszcze dodatkowo - policz ile jest takich wizyt w czasie ciazy :) wyszloby ze to 5500 to juz jest wyczerpane na same wizyty :) nikt tu do interesu doplacac nie bedzie...wszysyc by wtedy tam rodzili a nie o to chodzi
Czy jeśli kobieta decyduje się na poród w Swissmedzie, czy wizyty przed ciążą są płatne? Słyszałam, że prowadzenie ciąży u lekarza w swissmedzie jest bezpłatne, jeśli się tam będzie rodzić - ale jakoś nie chce mi się w to wierzyć.... Jeśli już decydować się na prowadzenie ciąży w swissmedzie, czy warto chodzić do lekarza stamtąd od razu czy np. w połowie ciąży??? Z góry dziękuję za odpowiedź:)