Widok

Poród i nie ma nikogo w domu

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Co zrobić gdy zaczęło się rodzić i nie ma nikogo w domu czy można wezwać karetkę czy jechac taksówka ? Czy trzeba brać wszystkie rzeczy do porodu ze sobą czy później może je ktoś dowieść , bo się zastanawiam co zrobić gdy zacznę tak rodzić i czy dam radę te wszystkie rzeczy nieść jak zacznie się akcja porodowa, czy ktoś miał taką sytuację ?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
Przede wszystkim zapytaj lekarza w jakiej sytuacji powinnaś wezwać pogotowie, np. Gwałtowne odejście wód ?jeśli wszystko odbywa się zwyczajnie, to zdążysz dojechać taksówką lub Z kimś bliskim. Jeśli martwisz się rozmiarami torby, to przygotuj dwie:mała z minimum rzeczy i większą, która ktoś Ci dowiezie. Poród zwykłe trwa dość długo, ale też może być różnie oczywiscie. W razie W zwykle w szpitalach są i ubranka dla dzieci i koszule dla poloznic, więc najważniejsze to dokumenty i wyniki badan.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mnie właśnie może być tak że wody odejdą bo takie porody miała moja mama i siostra i niby wtedy nie ma co czekać tylko odrazu do szpitala trzeba jechać
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 6

Pędzić do szpitala trzeba, gdy wody odejdą ZIELONE. Gdy wody odejdą przejrzyste, nie ma co szaleć. Jeśli skurcze są mocne i regularne, pędzimy do szpitala. Jeśli skurczy nie ma, czekamy na skurcze i spokojnie się pakujemy. Porozmawiaj z lekarzem lub położną. Poza tym pierwszy poród trwa najczęściej dłuuuuugie godziny, więc raczej mało prawdopodobne jest, że urodzisz w taksówce ;)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0

W taksówce to pewnie nie urodze :p pytam tylko bo różnie może być , najgorzej to chyba zacząć rodzić w największym korku przedświątecznym gdy ciężko dojechać do szpitala albo w sylwestra gdy nie da się zamówić taksówki bo wszystkie wcześniej zarezerwowane ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3

mi 2x odeszły wody (nie zielone) i pamiętałam jak położna mówiła, że mam 1-1,5h na dojechanie do szpitala. W takim też czasie się tam stawiałam ;)
chociaż sądząc po czasie, jaki potem odsiedziałam na izbie przyjęć zanim przyszedł lekarz i zrobili jakieś badania....to chyba nie miało aż takiego znaczenia żeby dotrzeć w godzinę
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mi wody odeszły po 7 rano, w szpitalu byłam około 9, wywoływanie porodu rozpoczęło się około 10. W Wielkiej Brytanii z kolei w ogóle za wywoływanie w takiej sytuacji zabierają się dopiero po około dobie czy dwóch, więc chyba nie ma co dramatyzować. Na pocieszenie słyszałam o kilku bardzo szybkich porodach, kiedy nawet rodząca nie zdążyła wyjść z domu, mimo że nie była sama. I na ogół wtedy taki szybki poród odbywa się bez komplikacji.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja od pierwszych skurczy zdążyłam sie jeszcze spróbować pospać, potem prysznic, dopakowanie torby, śniadanie, jak skurcze były co 3 minuty pojechaliśmy do szpitala a tam jeszcze 4 h czekania na lekarza o 11 nas przyjeli a urodziłam o 18.30 pomimo skurczy co 3 minuty od 6 rano i to jeszcze po oksytocynie. Więc czasu zazwyczaj jest sporo :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mnie uczono, że od odejścia przejrzystych wód trzeba się w ciągu 5 godzin stawić w szpitalu. Spokojnie dasz radę dojechać taksówką, nawet w korkach. I bez przesady z torbą, przecież nie będzie w niej miała cegieł... Początek porodu nie wygląda jak w filmach, że kobieta nie może chodzić i drze się w niebogłosy... Skurcze to po prostu większy ból niż przy miesiączce, nogi nie odmówią współpracy, spokojnie.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

U mnie poród zaczął się przed terminem, dość niespodziewanie, po prostu obudziłam się z uczuciem jakbym miała eksplodować, usiadłam na łóżku, rzeczywiście coś jakby strzeliło i zaczęły się lać te wody (nie można ich powstrzymać, inaczej niż w przypadku moczu i są bardzo ciepłe). I od tego momentu zdążyłam w wannie ogolić całe nogi i co tam trzeba wyżej, ubrać się, wziąć torbę... Bez żadnego trudu zeszłam z trzeciego piętra i przejechałam z siostrą samochodem. Miałam wkładkę na którą sączyły się te wody. Potem czekanie w szpitalu, badania, godziny leżenia, czekanie, czekanie a jednak dzień zleciał jak z bicza trzasnął.
A potem to już mniejsza o... akurat u mnie trzeba jednak było przeprowadzić cesarkę.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ilopa, musisz wziąć wszystko, jak będziesz wzywała taxę, to nie mów, że do rodzącej, bo zdarza się, że odmawiają. Karetkę wezwać możesz, ale wtedy musisz być pewna, że rodzisz, a z tym różnie bywa. Jak wody odejdą, to obowiązkowo do szpitala, muszą podać antybiotyk Tobie. Mi od odejścia wód do porodu minęło 12 godzin, po godzinie od odejscia była w szpitalu i nie wypuścili już do domu, choć akcja mega słaba, ale "drogi rodne już otwarte" i może dojśc do zakażenia, wiec szpital po odejściu wód jak najszybciej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Po co niby ten antybiotyk???
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

antybiotyk podaja matce, jeśli od odejścia wod jest długa przerwa do porodu, chodzi o to, że otwierają się drogi rodne i może dojśc do jakiegoś zakażenia bakteriami, żeby chronić dziecko podają antybiotyk dożylnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

biznes - jaki ?? (21 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

Znacie Dr Karinę Kulikowską-Ciecieląg (21 odpowiedzi)

jak w temacie :) jakie macie doświadczenia, opinie?

Jakie krzesło do biurka (10 odpowiedzi)

Jakie krzesło polecacie dla starszaka, który niebawem wybiera się do szkoły, więc więcej czasu...

do góry