Widok

Poród na Klinicznej

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Dziewczyny, które tam rodziły! Napiszcie proszę wszystko co dotyczy tego szpitala:

1. Zabiegi przedporodowe - są? obowiązkowo?
2. Po porodzie - kiedy dostaje się dziecko?
3. W iluosobowych salach się leży PO.
4. Jak jest z ewentualnym dokarmianiem butelką?
5. Czy pomoc laktacyjna jest OK?
6. Co jest na minus co na plus - wg Was?
7. Środki przeciwbólowe - dają jakieś podczas porodu?
8. Aktywny poród czy raczej leżenie?
9. Ile kosztuje poród riodzinny?


Mam za sobą poród w wojewódzkim, Kliniczną biorę pod uwagę.

Fotografia:
[url]www.justyna-jazgarska.pl[/url]
I cała reszta:
[url]www.justyna-art.pl[/url]


popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
prosze bardzo :

1. Zabiegi przedporodowe -jezeli chodzi ci o golenie i lewatywe to nie jest to obowiązkowe .mnie nie golili ani nie miałam lewatywy
2. Po porodzie - kiedy dostaje się dziecko-dziecko dostajesz od razu jak zostaniesz zszyta
3. W iluosobowych salach się leży PO-lezałam w 4 osobowej ale sa tez 2 i 3 osobowe i płatne jedynki
4. Jak jest z ewentualnym dokarmianiem butelką- jak trzeba dostajesz mleko ze smoczkiem od połoznych zeby dziecko dokarmic
5. Czy pomoc laktacyjna jest OK- ja sobie chwale , babki były pomocne , same do nas przyszłty a potem były do naszych usług
6. Co jest na minus co na plus - ja w sumie nie mam minusów no może oprócz jedzenia kiepskie jest
7. Środki przeciwbólowe - dają jakieś podczas porodu- nie wiem ja nie kozystałam
8. Aktywny poród czy raczej leżenie- poród masz aktywny . ja skakałam na piłce i miałam gorący prysznic
9. Ile kosztuje poród riodzinny- nie wiem ja płaciłam tylko położnej


Mam za sobą poród w wojewódzkim, Kliniczną biorę pod uwagę.


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
z tego co widziałam na izbie przyjec na klinicznej to porod rodzinny kosztuje 200 zł bynajmniej taka była cena na kartce wywieszona. Rzeczywiscie jedzenie fatalne. Porodówka wyremontowana, klimatyzacja, ja tak odczułam jak leżałam na obserwacji 5 h.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja opisywałam swój poród na Klinicznej. Poszukaj po wątkach inf o tym szpitalu.
http://forum.trojmiasto.pl/read.php?f=16&i=96348&t=95159

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
1. Zabiegi przedporodowe - są? obowiązkowo?
NIE MA
2. Po porodzie - kiedy dostaje się dziecko?
NATYCHMIAST (w czasie szycia myją i ubierają dzieciaka)
3. W iluosobowych salach się leży PO.
RÓŻNIE - mozna dopłacić za "mniejszą ilośc koleżanek :)", ale nie będzie ci miał kto pomóc, a tak starsze mamy pomagają tym świezutkim (cos podać, przynieśc jedzenie itd.)
4. Jak jest z ewentualnym dokarmianiem butelką?
Twój wybór - wszystko jest (mleko, butelki)
5. Czy pomoc laktacyjna jest OK?
Dla mnie była OK, ale pewnie w zależności na kogo trafisz
6. Co jest na minus co na plus - wg Was?
- Mało jedzenia i ubożuchne, nie dają znieczulenia w trakcie
+ cała reszta
7. Środki przeciwbólowe - dają jakieś podczas porodu?
Poczas porodu nie, ale potem rozdają tableteczki
8. Aktywny poród czy raczej leżenie?
Jak najbardzie aktywny, porodówka super
9. Ile kosztuje poród riodzinny?
Chyba nic, ja nic nie płaciłam, po prostu przyjechałam z mężem i już :)

JAK DLA MNIE BYŁO SUPER, POLECAM
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
moją opinie o klinicznej już chyba każdy zna więc się lepiej nie wypowiem ;-)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
potwierdzam to co napisały Anka Gdynianka i pmmagdalena.

jak dla mnie było tam ok, a leżałam 7 dni, bo synek miał żółtaczkę. Faktycznie jedzenie nie jest zbyt dobre, ale jakies koszmarne też nie jest.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja jestem tydzień po cesarce:
- ogolono mnie, ale to wymóg do cięcia, lewatywy nie zrobiono, choć prosiłam,
- dziecko zobaczyłam po wyjęciu z brzucha, a później zdaje się za trzy godziny,
- po cesarce każą wstawać na drugi dzień i zostawiają ci dziecko,
- babki od laktacji bardzo pomocne, cierpliwe i wierzą w to, co robią,
- dzieci dokarmiane są Bebiko 1 gotowa mieszanka w płynie,
- leżałam w sali 2 osobowej.
Moje uwagi:
- rodziłam 10 godzin, niestety nie udało się i miałam cięcie, personel na porodówce i podczas zabiegu wspaniały. Byłam wspierana, motywowana i często uspokajana,
- personel na poporodówce koszmar: nie mogłam doprosić się zmiany kroplówek, nie byłam w stanie zajać się dzieckiem, a mimio chciano zostawić mi je na noc,
- kiedy poprosiłam o przysłanie pani z poradni laktacyjnej, dowiedziałam się, że nie jestem kobietą, bo nie umiem przystawiać dziecka do piersi,
- pani od laktacji bardzo pomocna,
- jedzenie okropne, choć trudno mi było spróbować, gdyż stawiano je na parapecie, a ja nie mogłam sie podnieść,
- wniosek końcowy: JAK NAJSZYBCIEJ DO DOMU!
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
To chyba nie ważne jaki szpital ale jak najszybciej do domu ;-). Nigdzie nie będzie jak w domku we własnym łóżku ;-)

image

image
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki za wszystkie odpowiedzi!

Fotografia:
[url]www.justyna-jazgarska.pl[/url]
I cała reszta:
[url]www.justyna-art.pl[/url]


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a czy studenci sa przy porodzie rodzinnym. Mam nadzieję że nie, a jeśli są to czy można poprosić żeby wyszli czy nie bardzo?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie nie było. ale raz byli na obchodzie hihi, chłopak był strasznie skrępowany :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gwarantuję Wam dziewczyny, że obecność studentów przy porodzie będzie Wam obojętna:) Oczywiście można zastrzec, że nie życzycie sobie. Mi akurat bardzo pomogły i dotrzymywały towarzystwa trzy fajne studetki:)

image
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
mi wisiało ile osób jest na sali a był moment ze było ich z 1o

po za tym studenci tez musza sie jakos uczyc zeby nasze dzieci miały lekarzy dobryvh


popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jak rodziłam w wojewódzkim to była przy porodzie praktykantka - nie wiedziałam że jest praktykantką aż do momentu szycia, kiedy to dużo pytań zadawała lekarzowi :-). Była bardzo sympatyczna i zajmowała mnie rozmową :-). Potwierdzam - podczas porodu wisi rodzącej ile jest osób na sali. Przed porodem było to dla mnie nie do pomyslenia.

Fotografia:
[url]www.justyna-jazgarska.pl[/url]
I cała reszta:
[url]www.justyna-art.pl[/url]


popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
ja rodzilam tam 2 tygodnie temu i ODRADZAM!!!
Sala porodowa faktycznie wyremontowana super. jesli chodzi o opieke to tak naprawde byla tylko jedna babeczka ktora okazala serce i byla bardzo pomocna przez cala zmiane reszta zachowywala sie rutynowo. generalnie dobrze ze maz byl ze mna bo na sale babeczki tylko zagladaly na "pol minuty" sprawdzic moj stan, ewen kroplowke. rodzilam 3 dni wiec bole zabieraly mi sily i ciezko bylo wstac do wc czy pod prysznic gdyby nie maz nie poradzilabym sobie. porod w sumie proponuja aktywnie ale o pilke musialam prosic nikt nie tlumacczyl co robic. gdy sie zaczely parte musiala drzec sie aby ktos laskawie do mnie przyszedl niestey akurat byla zmiana(totalna porazka) po porodzie nie moglam urodzic lozyska okropna polozna co chwila grzebala we mnie i niecierpliwila sie ze nic nie idzie kazala mi przec choc widziala ze mdlalam i nie dam rady w koncu inicjatywe przejął lekarz ktory mnie wylyzeczkowali i pozszywal. jesli chodzi o oplate bezczelnie polozna upomniala sie o 200 zl zaraz po tym jak mnie zszyli i podali dziecko.
pieka poporodowa tragedia. lezalam w zakrwiawionej poscieli 24 h nie moglam sie doprosic o zmiane twierdzili ze jest niedziela a w weekendy jest malo czystej poscieli maz przywiozl mi z domu moja wlasna posciel i mielismy w nia przebrac łózko ale salowe lub polozne wpadly na pomysl ze w tym prudnym łózku przewiaza mnie z sali 2 osobowej do 4osobowej maz nie wytrzylam zrobil dym zazadal platnej 1. oczywiscie padla cena i sugestia czy oby nas stac!!
w platnej 1 co chwilke ktos przychodzil i pytal czy nic nie potrzebuje a w szafie znalazlam zapasowa czysta posciel.
jesli chodzi o pomoc przy dziecku. jak ktos laskawie przyjdzie do pokoju to owszem gdy poprosisz zapytasz pomoze ale wizyty za czesto sie nie zdarzaja,
pomoc laktacyjna wspaniala . przychodzla do mnie pani bogumila aniol nie kobieta- gleboki uklon w jej strone.
lekarze co to inna opinia diagnoza porazka!
oddzial neonatologiczny- dziewczyny opiekuja sie dziecmi na 5 lekarze hmm trafilam na pania kolodziejczyk kobiecie sie nie spieszy nie ceni cudzego czasu nieprzyjemna i lubi na wszelki wypadek faszerowac dzieci atybiotykami - z tego co sie okazalo u innej matki nie zawsze slusznie, wypis dostalam od niej z duza laska miala go zrobic o 13 dostalismy o 15 (o 13 powiedziala mezowi ze nie jadla jeszcze sniadania)dodatkowo usiala na debinki pojechac z dzieckiem zrobic sg u lekarza z ktorym ona nas umowila- kobieta na tyle bezczelna ze zeszla do nas i wyskoczyla z tekstem ze temu kelarzowi trzeba powiedziec "dziekuje"
izolatki dla dzieci- 2 ostatnie doby kacperka przeniesiono do izoltki aby na neonatologi zwolnic miejsce dla innych dzieci i tu opieka okropna do tego stopnia ze gdybysmy nie dostali wypisu w sobote to bylismy gotowi zabrac go na zadanie.
ja natomiast dostalam antybiotyk na penicylinie na ktora jestem uczulona!!
ech to tak w skrocie .moze troche haotycznie ale synek mi poplakuje i zerkam co chwila na niego.

zastanow sie czy chcesz tam rodzic. ja czulam sie jak prosie u rzeźnika!

image

popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
dodam jeszcze ze wpisano nieprawdziwe dane w ksiazecze szczepien odnosnie porodu. ja rodzilam od czwartu do soboty do 19:30 a wpisano mi ze porod trwal 4 godziny parte 15 min:(

image

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
eh, kurcze, a ja chcialam tam rodzic;(...Coraz czesciej cos slysze na ta Kliniczna;/

image

image

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Faktycznie położniczny jest do bani. Mi wystarczyło 3 dni tam leżenia na obserwacji na patologii by zorientować się co i kiedy. Prawdą jest to że kliniczna ociąga się z decyzjami co do cc. Ale jak już zdecydują to niema chwili wahania. Tyle i jest kobiet rodzących tyle jest i opinii o tych dwóch oddziałach. Ja chciałam rodzić na zaspie ale zmieniłam zdanie. I będę rodzić na klinicznej. Przestałam przejmować się opiniami. Są róźne kobiety i różne porody. Także głowa do góry :).
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wlasnie zdecydowalam sie na kliniczna.Chcialaby jednak otrzymac zneiczulenie oponowe, wiem,ze jest teraz ciezko z tym znieczuleniem.Chcialabym oczywiscie za nie zaplacic.Czy rodzil ktos tak z znieczuleniem?Czy byl duzy problem?prosze o odpowiedz.pozdrawiam Agnieszka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Oszczędzanie pieniędzy (9 odpowiedzi)

Witam, zastanawiam się jaki procent zarobków lub ile konkretnie przeznaczacie na oszczędności czy...

Dobry ortodonta (44 odpowiedzi)

dla osoby dorosłej, wada zgryzu, znacie kogoś?

dr Jarosław Nosowicz - neurochirurg - opinie (16 odpowiedzi)

Czy ktoś miał okazję poznać Pana Doktora? Jak wrażenia?

do góry