Widok

Poród w Redłowie - aktualne opinie

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Witam, jestem w 9 mcu ciąży i wielkimi krokami zbliża się "godzina 0" :) Nastawiam się na poród na Klinicznej, ale z racji tego że bliżej mi do Redłowa - to gdyby trzeba było jechać natychmiast pewnie tam wyląduję. Znalazłam kilka opinii ale niezbyt świeżych - są tu mamusie, które rodziły w Redłowie w tym roku? Słyszałam że jest / był tam remont. Jak wygląda pierwsza faza porodu - każą leżeć pod KTG czy można się ruszać?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
rodzilam 3 dni temu bez znieczulenia.
jestem bardzo zadowolona.
porod pierwsza klasa, polozna tylko dla mnie, nie nacinala bez powodu (prosilam zeby tego nie robila, jesli nie trzeba), elastyczna odnosnie tego jak chce lezec itd.
doswiadczona, czulam ze jestem w rekach specjalisty
po porodzie-troche malo czasu dla taty i malucha- 2 godz
opieka po porodzie bdb i lekarze i pielegniarki
maly ulewal w nocy, to pielegniarki wziely go do siebie na kilka godz bo balam sie zasnac- same zaproponowaly
byl ospaly to zrobili ekstra badanie krwi
zaszczepiony, wybadany, ja w formie
jesli ma sie dobre nastawienie i wyraznie informuje o tym z czym ma sie trudnosci, co by sie chialo to wszystko jest super
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czy w Redłowie spożywanie lekkich pokarmów i płynów w czasie porodu jest dozwolone? Oczywiście, jeśli nie ma wskazań do cesarki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie można nic jeść...miałam krakersy i nawet ich mi nie pozwolono zjeść
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja rodzilam w redlowie w czerwcu 2011r, I opinie jaka moge wystawic opiece w tym szpitalu to negatywna!!!Nikomu bym nie polecila tego szpitala. To byl moj pierwszy porod i napewno ostatni w tym szpitalu. Uwazam ze niektore kobiety pomylily sie z zawodem, Panie polozne bezczelne, bez serca, bez jakiekolwiek wspolczucia. Ja wchodzac na sale zapytalam czy jesli bedzie taka potrzeba to czy dostane choc minimalne znieczulenie uslyszalam tak oczywiscie jesli bedzie pani potrzebowac to cos podamy, a gdy zaczely sie konkretne bole i mozna powiedziec ze blagalam o to znieczulenie panie bez wzruszenia odpowiedzialy mi cytuje doslownie: Czy nie wiedziala pani ze porod boli?powinna pani chodzic do szkoly rodzenia to by sie pani rodzic nauczyla oraz jedna odparla mi ze urodzila 4 dzieci to wie ze to nie jest nic strasznego ze wie oczym mowi itd. moglabym wypisywac tyle ze by wyszlo kilka stron czego "milego" sie nasluchalam na porodowce. Oczywiscie gdy urodzilam to panowala grobowa cisza i nikt nawet nie raczyl mi powiedziec co z dzieckiem czy wszystko dobrze i czy to dziewczynka wiec musialam sama dopytywac a odpowiedzi byly takie jak by zakare te panie tam byly, W tym samym czasie urodzila inna babeczka a ja lezalam na sali gdzie waza mierza dzieci i polozyli moje i jej dziecko obok siebie gdzie nie mialy jeszcze opasek na raczkach. i pani sobie tak chodzila zostawiajac dzieciatka same,a gdyby pozniej zapomniala ktore dzieciatko jest czyje??? szkoda slow...pozniej lezalam na sali 3 osobowej wszystko pieknie ladnie gdyby nie panie od tak zwanej laktacji ktore wiedza wszystko, naprawde wszystko (nie tylko o laktacji)bardzo dobrze i takie slowa ktore padaly z ich ust to ja nie moglam uwierzyc ze kobiety na takim oddziale potrafia byc tak okropne (chcialam podkreslic ze to nie tylko do mnie ale i do tych 2 kolezanek obok rowniez) kazda z nich poucza inaczej i jak karmisz sposobem jednej za godzine przyjdzie druga i tak cie zjedzie jak ty dziecko karmisz i tak wkolki, robia z czlowieka debila ze tak powiem, Ja tylko czekalam az wyjde do domu, Wiadomo szpital to nie wczasy ale uwazam ze dla kazdej z nas ktora rodzi po raz pierwszy porod wydaje sie straszny itd wiec opieka powinna byc troszke milsza a nie tylko czlowieka zganic jaki on jest beznadziejny i ponizac... Nigdy wiecej redlowo!!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Nic się jak widzę nie zmieniło od 2009 roku. Słuchawki od pryszniców już są? Piguły dalej palą na izbie przyjęc nocami?

Baby drą się na cały korytarz rodząc? Drzwi są pootwierane od sal porodowych?

"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
Trochę się zmieniło jednak - odnośnie palenia to ustawowo się to musiało zmienić ;> Nikt tam nie pali, słuchawka od prysznica była na pewno w drugiej połowie 2010r. a baby drzeć się będą zawsze.

Podczas porodu nie możesz jeść bo co to znaczy, że "nie ma wskazań do cesarki"? Jeśli by były, to bys nie leżała ze skurczami na porodówce podjadając. A druga rzecz, nawet jeśli początkowo nie masz wskazań, to w każdej chwili może się okazac, że wskazania się zrobiły. I są to nagłe sytuacje, np. dziecku zacznie gwałtownie spadać tętno podczas akcji porodowej i trzeba będzie ciąć.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to dobrze że chociaż prysznice są ok...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ponury baby sie drą na cały korytarz jak rodzą dlatego chyba zamykaja sale. A w pisarni wszystko otwarte i dalej jest burdel?

Uważajcie na jedna pielęgniarke od dzieciaczków, jak ma dyżur w nocy to bez zapytania mamy o zgode dokarmia dziecko sztucznym, spedziłam tam w listopadzie ponad tydzien, moją 2 razy nakarmiła mimo ze mowilam ze mam nawał pokarmu, dziewczyną z sali tez jak dzieciaczki brała do badań to przynosiła "napełnione sztucznym". poza tym bardzo niedelikatna w stosunku do dzieci... Nie wiem jak sie nazywa niestety, taka ok.50 lat, niska, ciemne włosy i mówi jako jedyna do wszystkich na 'ty"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zaden szpital nie jest idealny
jak chcesz znieczulenie to u nich nic nie dostaniesz
mozna jechac se znieczulac na kliniczna
trzeba sie dobrze nakrecic
ja sie nastawilam na ruch, bol i szybki porod
im bardziej boli tym dzidzius jest blizej
dla mnie nfz powinien dac znieczulenia w kazdym szpitalu

maska z gazem powinna być dawana dzien dobry
inne specyfiki powinny być dostępne, jeśli mama sobie tego zażyczy
sa panie, ktore zakladaja, ze urodza same
sa tez inne, ktorym sama mysl o dostepnym znieczuleniu przynosi ulge
wiedzialam ze nie bede miala znieczulenia, wiec sie duzo ruszalam i synek przyszedl na swiat bardzo szybko
na parterze babki sa troche flegmatyczne, ale to dlatego ze maja duzo na glowie
papierki, ktg, lewatywy, dowody...
dla mnie ta ich budka powinna stac tuz przed sala porodowa, bo bylam juz tak blisko ze ledwo wjezdzalam na gore
na samej sali porodowej bylam 40 min i synek juz byl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a jak jest teraz z wyprawka dla malucha?? trzeba miec wlasne kosmetyki i ubranka, a co z kocykiem, rozkiem??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Słyszałam wiele opinii na temat tego szpitala i niestety wszystkie negatywne, włącznie z ostatnia kiedy rodziła tam moja koleżanka. Poród odebrała tylko położna ani jeden lekarz do niej nie zajrzał. I oczywiście wszystko było dobrze jak było dobrze dopóki się nie okazało ze mała ma pęknięty obojczyk. po dwoch godzinach od porodu kazali jej wstac z lozka i przeniesc sie do innej sali w koszuli brudnej od krwi i z gloym tylkiem ze sie tak wyraze brzydko. Powiedziala mi ze w duchu dziekowala Bogu ze rodzila bardzo rano i na korytarzu nikogo nie bylo bo takiego upokorznia by nie zniosla. Co do stanu lazienek to tez pozostawia to wiele do zyczenia. Dzien w ktorym wyszla z tego koszmarnego szpitala byl najlepszym w jej zyciu. Ogolem ja decydujac sie na porod napewno wybiore inny szpital. Oczywiscie ile ludzi tyle opinii ale o tym szpitalu nie mowi sie najlepiej.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale horrory!!! nie wiem jak to się dzieje że jedni są zadowoleni a inni mają takie historie..

Ja rodziłam w 2010 roku w Redłowie. dwa tygodnie przed porodem przeleżałam na patologii. I nie narzekam. Personel super - szczególnie położne na porodówce. rewelacyjne. dzięki nim i ich doświadczeniu urodziłam dużą córkę (4100g z wielką głową:) dość szybko i bez popękania! były na każde nasze zawołanie - rodziłam z mężem. po porodzie przenieśli mnie na łóżko i na łóżku zawieźli na położniczy. tam położne zajęły się młodą żebym ja mogła się wykąpać. Prysznic miał słuchawkę:))))
Jedyne do czego mogę się przyczepić to brak doradczy laktacyjnego. Nikt specjalnie się nie zainteresował moim problemem z karmieniem mimo że prosiłam - choć słabo trafiłam bo porodówka i położnictwo było totalnie zapełnione więc położne latały w amoku żeby wszystkich obrobić.

Tak więc jak kiedyś zdecyduje się na drugie dziecko to spokojnie mogę jechać rodzić do Redłowa.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
jak ja rodziłam synka w 2010 to tez nie bylo nikogo od laktacji ale ja rodziłam w Boze Cialo wiec personel okrojony, natomiast 4 miesiace temu jak lezalam z córeczka to 2 razy dziennie na sale przychodziła babeczka od laktacji i siedziała jak długo bylo potrzeba
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja rodziłam we wrześniu 2011 roku i jestem na maxa zadowolona i drugi raz też wybrałabym Redłowo! Zaczynając od opieki na izbie przyjęć a byłam tam o 4 rano. Panie były bardzo miłe i fachowo udzielały mi odpowiedzi jak o coś pytałam a miałam stresa gdyż był to mój pierwszy poród. Na porodówce można było iść pod prysznic, chodzić po korytarzu, a na sali dostałam piłkę i mogłam chodzić do woli. Byłam podłączona pod ktg a jak chciałam wyjść to mnie odłączano. Położne do rany przyłóż tym bardziej, że zachaczyłam o dwie zmiany ( o 7 była zmiana dyżuru). Jak mała się urodziła odrazu ją dostałam i udzielono mi wszelkich informacji a mąż jak zajęto się mną to poszedł z córcią na mierzenia i pierwsze badania. Po porodzie byliśmy na sali około 2 godzin a potem na wózku przewieziono mnie do sali poporodowej. Byłyśmy we czwórkę i tak jak najpierw nie byłam z tego faktu zadowolona tak później byłam szczęśliwa, dopatrywałyśmy swoich dzieci jak któraś chciała wyjść pod prysznic czy nawet rozprostować nogi. Położne super a babka od laktacji rewelacja. Akurat miałam problem bo moja córcia tylko z jednej piersi ciągneła a z drugiej nie chciała i babeczka była ze mną ponad pół godziny aż w końcu znalazłyśmy odpowiednią pozycję i młoda zassała! Jedyny minus brak łazienek i toalet w pokojach żeby się spokojnie wykąpać. A to że na sale nikt nie może wchodzić dla mnie plus bo taki maluch może wszystko złapać, a po drugie goście jak jesteś padnięta... a niektórzy nie mają wyczucia ( moja przyjaciółka rodziła w Wejherowie i do jej sąsiadki z sali non stop ktoś przychodził masakra.. ). W każdym szpitalu są plusy i minusy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja juz 3 razy lezalam na patologii w ciazy i jestem nastawiona pozytywnie na personel. Połozne super. Gorzej z utrzymaniem czystosci... W lazienkach syf straszny, ciagly brak papieru i recznikow papierowych.. Juz niedlugo zobacze jak to jest na porodowce ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witajcie!

Nastawiam się na poród w czerwcu w Redłowie.

Co trzeba zabrać do szpitala w Redłowie ?
Dają podkłady poporodowe i zmieniają podkład na łóżku ? Koszule swoje czy szpitalne dają, a jak z pierwszymi ciuszkami dla maluszka ?

Mam nadzieje, że poradzicie co tam zabierać ...
Pozdrawiam wszystkie oczekujące i mamusie które już mają swoje słoneczka przy sobie!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Podkłady poporodowe są- czyli pocięta lignina. Koszulę weź swoją, ciuszki dla maluszka tez musisz mieć ze sobą. Podklady na łóżku zmieniają..a przede wszystkim weź ze sobą dużo cierpliwości i zdrowego rozsądku i nie daj się paniom od laktacja. Każda radzi co innego, nie bój się dokarmiać sztucznym a nawet i polecam dokarmianie byle maluszka przybierał na wadze, to szybciej Cię do domu wypiszą. A nie ma to jak w domu - na spokojnie w rodzinnej atmosferze;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
młoda mamusiu może nie radź koleżance dokarmiać jak nie wiesz w jaki sposób chce karmić swoje dziecko. Po 3 dniach dokarmiania ciężko maluszka przestawić a pokarm się zbiera. Jak dziecko nie spada więcej niż bodajże 500g to wypuszczają do domu normalnie.

Co zabrać do szpitala ? najlepiej udaj się do szpitala, tam mają karteczki co trzeba zabrać :) dadzą Ci i spokojnie z listą spakujesz sobie torbę :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Malutka22, dokarmiać czyli karmić swoim i jak by spadało na wadze dokarmiać sztucznym:) w domu łatwiej na spokojnie nauczyć się i poznać się z maluszkiem i pokarmu więcej się pojawia bo stres związany ze szpitalem odchodzi. spadek wagi liczy się w %, maluszek może stracić do 10% swojej wagi początkowej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki za podpowiedz, co zabrać.
W zasadzie jestem gotowa, chociaż poród przewidywany na 14 czerwca :) Wezmę wszystko co może mi się przydać, na szpital i ich asortyment nie liczę :P Ważne żeby zajęli się dzieckiem po urodzeniu i mieli w razie czego inkubator w gotowości i odpowiednich specjalistów. Dziecka sztucznym pokarmem dokarmiać nie zamierzam, chyba że lekarz zaleci z jakieś przyczyny. Porodu się nie boję, dam radę :) Ważne dla mnie jest aby w razie czego zajęli się moim maleństwem a ja sobie poradzę, dorosła jestem w końcu :D :)))

PS: Ja liczę głównie na siebie i swoją intuicję, nie liczę na ciotki doradzaczki w szpitalu i na zajmowanie się mną jak w 3gwiazdkowym hotelu. Szpital to nie hotel i SPA :) Jeden poród mam za sobą i doświadczeń z lekarzami że hej, dlatego już nic mnie nie zdziwi! Jak zle zajmą się moją dzidzią albo zignorują moje sugestie to pogryzę ;/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Koszulki z nadrukiem (19 odpowiedzi)

Poszukuje strony na allegro( sama nie moge znalezc od godziny) , gdzie mozna zakupić te koszulki...

tapety (33 odpowiedzi)

Wiecie może gdzie w 3miescie można kupić fajne tapety i jest naprawde duzy wybór - castorama,...

Jakiej firmy kosmetyki dla niemowląt używacie? (68 odpowiedzi)

Pytanie do mamuś, które mogę polecić konkretną firmę i produkty, których faktyczne używają. Ja...

do góry