Widok

Poronienie a łyżeczkowanie

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
7 tc. Tygodniowe plamienie mimo brania no-spy i duphastonu zakonczylo sie wczoraj poronieniem. Juz 3 dni temu dowiedzielismy sie, ze serce naszego malenstwa nie bije, poziom beta hcg tez zmalal. Dostalam silniejszego krwawienia i skurczy - polozylam sie w szpitalu - kazali czekac, gdyz w weekend nie robi sie takich zabiegow i trzeba poczekac na rozwoj sytuacji, zeby sie 'samo oczyscilo'. po nocyw spzitalu wszystko sie zatrzymalo. Wypisalam sie na wlasne zadanie do domu. Wczoraj wieczorem dostralam silnych skurczy i krwawienia. Poronilam. I kosmowke i jajo plodowe... Krwawienie sie ustabilizowalo. Skrzepy pojawiaja sie juz coraz rzadziej. Ciesze sie, ze doszlo do tego w domu. Ze moglam stracic malenstwo przy boku meza, we wlasnej lazience. Jutro ide na kontrolne usg. Prawdopodobnie obejdzie sie bez lyzeczkowania. Na szczescie. Czy ktoras z was miala podobne doswiadczenie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dokładnie- ja też się "ujawniłam" dopiero 2 tygodnie temu - czyli w 14 t.c. - bo mnie też lekarka nastawiała na najgorsze... trzymajcie się dziewczyny
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny ja przechodziłam przez to 4x. Zawsze było łyżeczkowanie...Nic przyjemnego ale jak to mówią najgorszy pierwszy raz.
Aby nie zwariować przy kolejnych ciążach nie nastawiałam się dopóki lekarz nie powie że jest ok, niestety on tego nie mówił. I pomimo że nie jest to przyjemne uczucie i dla duszy i ciała przez to że nie napalałam się tak to rozczarowanie było mniejsze....A jeszcze jak przyjechałam na pogotowie usłyszałam od lekarza kto mi kazał przyjechać? Szok ty tu krwawisz, boli cię brzuch a oni takie bzdety pytają! Odpowiedziałam lekarzowi że nudziło mi się w domu , nie miałam co robić z wolnym czasem to pomyślałam że wpadnę do szpitala.....Nigdy więcej patologia w Redłowie!!!!!!!! Teraz jestem w 5 mc ciąży pierwszy raz tak wysoko. Zmieniłam lekarza i jak na razie wszystko ok, ale bywają dni że sobie wkręcam.... Trzymajcie się i życzę wszystkim małych różowych bobasków....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja byłam w podobnej sytuacji :(. Samoistne poronienie w 12 tyg. Kilka dni wcześniej byłam na usg pokazało tam puste jajo płodowe. Te usg robiłam w piątek a w niedzielę od 17 dostałam skurczy takie jak przy miesiączce a ok 22 w domu poroniłam.O 23 pojechałam do szpitala i po północy miałam robiony zabieg. Rano mnie już wypisali.
Hania 83, trzymaj się. Znam ten ból.
Cztery miesiące później dowiedziałam się o ciąży i teraz mam słodką córeczkę
- nauka jazdy konnej, spacerki dla dzieci na kucach
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiecie, to nie jest takie proste......ja rodzince powiedzialam dopiero w 9 tyg. (po pierwszym usg - 8tc - piekne bijace serducho), w pracy - chcialam byc w porzadku- na poczatku 13 tygodnia - wydawalo sie, ze wszystko w porzadku, badania idealne, wg gina wszystko ok, koniec 13 tygodnia- standardowe usg genetyczne - i szok....ciaza obumarla pod koniec 8 tyg. - poronienie chybione, łyżeczkowanie.....jak bedę w nastepnej dluuuuugo sie nie ujawnie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja rozumiem... Czasami, jak kobietki czekają na to swoje upragnione dziecko i w końcu się udaje, to z radości i euforii najchętniej powiedziałyby o tym całemu światu. Skoro mają taką potrzebę to czemu mają tego nie robić? W głębi serca boją się, że mogą poronić, bo niestety zawsze jakieś ryzyko jest, ale jest też i nadzieja. I czemu nie spojrzeć na to pozytywnie dzieląc się dobrą nowiną i licząc na to, że wszystko się dobrze skończy?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mialam podobnie pierwsza ciaze poroniłam w 6 tyg. w pażdzierniku a teraz w pon. poroniłam drugą tez w 6tyg.robie wszystkie badania prolaktyna ,genetyczne toxo,cytomeg.różyczka i ok ktora miala tak samo?niewiem co mam robic czy starac sie o trzecie a jak bedzie tak samo jakie jeszcze badania zrobic w tyg.jade na ciala obce do akademi m.prosze pomuzcie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej. moze zrob badania na tarczyce. ja swoja pierwsza ciaze stracilam w 4tyg;( okazalo sie, ze wine ponosila tarczyca. najgorsze jest to, ze przed podjeciem prob o dziecko robilam podstawowe badania czyli TSH, FT3 I FT4 ale one byly w normie.. wiec radze udac sie od razu do endokrynologa, ktory zleci fachowe badania.. ja mam niedoczynnosc ukryta..
zycze powodzenia i nie poddawaj sie!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzieki robilam badania na tarczyce i wyszla dobrze moze do trzech razy sztuka heheh
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tutka nie poddawaj sie. jezeli nic nie znajda to nie ma zadnych przeszkod zeby probowac. ewentualnie popros o zrobienie badan genetycznych twoich i meza, kariotyp zeby zobaczyc czy nie ma zadnych problemow chromosalnych u was co moze nie byc problemem dla was ale ujawniac sie przy dziecku. powodzenia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Znacie Dr Karinę Kulikowską-Ciecieląg (21 odpowiedzi)

jak w temacie :) jakie macie doświadczenia, opinie?

Jakie krzesło do biurka (10 odpowiedzi)

Jakie krzesło polecacie dla starszaka, który niebawem wybiera się do szkoły, więc więcej czasu...

biznes - jaki ?? (21 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

do góry