Widok
Kasiu - przykro mi. Czasem tak bywa. Też poroniłam pierwszą ciążę. Wolałam myśleć o tym jako o naturalnej selekcji - że być może dziecko byłoby chore, może poroniłabym później itd - a tak natura/organizm sam wiedział co robi. (moja Mama poroniła 3 ciąże zanim się urodziłam)
Starałam się o tym nie myśleć, nie roztkliwiać, nie rozczulać - tylko żyć dalej. Bodaj 3 czy 4 m-ce później zaszłam w drugą ciążę ;) Efekt widoczny na suwaczku.
Trzymaj się. Będzie lepiej.
Starałam się o tym nie myśleć, nie roztkliwiać, nie rozczulać - tylko żyć dalej. Bodaj 3 czy 4 m-ce później zaszłam w drugą ciążę ;) Efekt widoczny na suwaczku.
Trzymaj się. Będzie lepiej.
kasiu, bardzo mi przykro, wiem, że w gdyni w redłowie jest specjalistyczne stowarzyszenie http://www.punkt.zielonamysl.pl/dlakogo.html
zajmują się nie tylko przygotowaniem do macierzyństwa ale też wszelkimi problemami związanymi z ciązą pod względem psychologicznym
zajmują się nie tylko przygotowaniem do macierzyństwa ale też wszelkimi problemami związanymi z ciązą pod względem psychologicznym