Widok
Potrzebna pomoc...
Drodzy Forumowicze!
Niektórzy już pewnie czytali i znają temat, który dzięki wsparciu Admina137 postanowiłam powtórzyć: mianowicie chodzi mi o pomoc dla Pani Elżbiety. Dzięki Wam przed Świętami Wielkanocnymi udało się sprawić by na twarzy dzieciaczków i Pani Eli pojawił się uśmiech. Pomogliście podarowując jej odzież, żywność, słodkości dla dzieciaczków i środki czystości. Za co po raz kolejny po stokroć dziękuje. Ubolewam tylko nad tym że nie jestem w stanie Was dziewczyny wymienić... Niestety sytuacja Pani Eli nie jest tak prosta jak mi się wcześniej wydawało-ale może zacznę od początku. Pani Ela ma czwórkę dzieci: dwie dziewczynki w wieku 9 i 12 lat oraz dwóch chłopców w wieku 6 i 16 lat.Ojciec jest alkoholikiem i nie bardzo interesuje się tym czy matka dzieci ma co do garnka włożyć czy nie. Nie mieszkają razem, czasami w weekend przychodził i rzucał na stół 50 zł ze słowami że nie ma więcej po czym wychodził i wracał pijany robiąc awantury. Pani Ela niedawno straciła matkę która z nimi mieszkała i została całkiem sama ze swoimi problemami. Na rodzinę nie może liczyć czego dowodem jest to że po śmierci mamy rodzeństwo jak sępy rzuciło się na mieszkanie w którym kobieta obecnie mieszka. Wcześniej nikt się mamusią nie interesował ale teraz skoro jest co dzielić wymagają by Pani Ela ich spłaciła jesli chce dalej mieszkać tam gdzie mieszka. Dzisiaj po raz kolejny została odroczona sprawa o alimenty ze względu na to że ojca dzieci aresztowali i mimo prośby pisemnej złożonej przez Panią Elżbietę o doprowadzenie go na rozprawę nie udało się, sprawa została odroczona aż do 20 sierpnia. Kobieta została z niczym. Dostaje zasiłek rodzinny ale wiadomo jakie to są pieniążki. Poza tym jest opiekunką mojej córeczki i stąd ma pieniążki na najpotrzebniejsze wydatki. Staram się jak mogę by jej pomóc ale to kropla w morzu potrzeb. Dlatego zwracam się do Was z prośbą o pomoc tej kobiecie i jej dzieciom. Każda forma pomocy jest dla nich ważna. Przede wszystkim w formie: żywności, odzieży, przyborów szkolnych, środków czystości i higienicznych, pomoc psychologiczna dla całej rodziny jak i pomoc finansowa. Dodam że mieszkanie Pani Eli jest w opłakanym stanie może komuś została jakaś farba po remoncie lub jakiekolwiek materiały remontowe które można wykorzystać na odświeżenie jej mieszkania. Sama niewiele jestem w stanie pomóc ale po pierwszej prośbie i pomocy jaką od Was otrzymałam postanowiłam że spróbuję jeszcze raz. Zdaję sobie sprawę że jest wiele rodzin które tej pomocy potrzebują ale często ludzie rozkładają ręce mówiąc "A co ja sam jeden mogę zrobić" Stąd też mój apel tutaj. Wiem że razem jesteśmy w stanie zdziałać wiele, wystarczy tylko chcieć. Również dzięki namowom Admina137 i Halewicza zdecydowałam się poprosić Was jeszcze raz o pomoc. Za każdą formę pomocy z góry dziękuję.
Hal z żoną byli osobiście u Pani Eli w sobotę zawieźć trochę zakupów, także mogą zaświadczyć jaka jest jej sytuacja.
Niektórzy już pewnie czytali i znają temat, który dzięki wsparciu Admina137 postanowiłam powtórzyć: mianowicie chodzi mi o pomoc dla Pani Elżbiety. Dzięki Wam przed Świętami Wielkanocnymi udało się sprawić by na twarzy dzieciaczków i Pani Eli pojawił się uśmiech. Pomogliście podarowując jej odzież, żywność, słodkości dla dzieciaczków i środki czystości. Za co po raz kolejny po stokroć dziękuje. Ubolewam tylko nad tym że nie jestem w stanie Was dziewczyny wymienić... Niestety sytuacja Pani Eli nie jest tak prosta jak mi się wcześniej wydawało-ale może zacznę od początku. Pani Ela ma czwórkę dzieci: dwie dziewczynki w wieku 9 i 12 lat oraz dwóch chłopców w wieku 6 i 16 lat.Ojciec jest alkoholikiem i nie bardzo interesuje się tym czy matka dzieci ma co do garnka włożyć czy nie. Nie mieszkają razem, czasami w weekend przychodził i rzucał na stół 50 zł ze słowami że nie ma więcej po czym wychodził i wracał pijany robiąc awantury. Pani Ela niedawno straciła matkę która z nimi mieszkała i została całkiem sama ze swoimi problemami. Na rodzinę nie może liczyć czego dowodem jest to że po śmierci mamy rodzeństwo jak sępy rzuciło się na mieszkanie w którym kobieta obecnie mieszka. Wcześniej nikt się mamusią nie interesował ale teraz skoro jest co dzielić wymagają by Pani Ela ich spłaciła jesli chce dalej mieszkać tam gdzie mieszka. Dzisiaj po raz kolejny została odroczona sprawa o alimenty ze względu na to że ojca dzieci aresztowali i mimo prośby pisemnej złożonej przez Panią Elżbietę o doprowadzenie go na rozprawę nie udało się, sprawa została odroczona aż do 20 sierpnia. Kobieta została z niczym. Dostaje zasiłek rodzinny ale wiadomo jakie to są pieniążki. Poza tym jest opiekunką mojej córeczki i stąd ma pieniążki na najpotrzebniejsze wydatki. Staram się jak mogę by jej pomóc ale to kropla w morzu potrzeb. Dlatego zwracam się do Was z prośbą o pomoc tej kobiecie i jej dzieciom. Każda forma pomocy jest dla nich ważna. Przede wszystkim w formie: żywności, odzieży, przyborów szkolnych, środków czystości i higienicznych, pomoc psychologiczna dla całej rodziny jak i pomoc finansowa. Dodam że mieszkanie Pani Eli jest w opłakanym stanie może komuś została jakaś farba po remoncie lub jakiekolwiek materiały remontowe które można wykorzystać na odświeżenie jej mieszkania. Sama niewiele jestem w stanie pomóc ale po pierwszej prośbie i pomocy jaką od Was otrzymałam postanowiłam że spróbuję jeszcze raz. Zdaję sobie sprawę że jest wiele rodzin które tej pomocy potrzebują ale często ludzie rozkładają ręce mówiąc "A co ja sam jeden mogę zrobić" Stąd też mój apel tutaj. Wiem że razem jesteśmy w stanie zdziałać wiele, wystarczy tylko chcieć. Również dzięki namowom Admina137 i Halewicza zdecydowałam się poprosić Was jeszcze raz o pomoc. Za każdą formę pomocy z góry dziękuję.
Hal z żoną byli osobiście u Pani Eli w sobotę zawieźć trochę zakupów, także mogą zaświadczyć jaka jest jej sytuacja.
"Kiedys traktowałam ludzi dobrze, dzisiaj z wzajemnością..."
Ewelina, jak możemy się umówić. Ja mam ubrania po swoich starszych dzieciakach, także będą dobre dla dzieci Pani Eli
Kupię trochę żywnosci, zaangażuję rodzinkę i w weekend mogę gdzies to dostarczyć, z resztą zadzwonię do Ciebie jak Amelia pójdzie spać.
Jaki rozmiar ubrań nosi Pani Ela ? Moja mama ma sporo rzeczy po sobie do oddania.
Kupię trochę żywnosci, zaangażuję rodzinkę i w weekend mogę gdzies to dostarczyć, z resztą zadzwonię do Ciebie jak Amelia pójdzie spać.
Jaki rozmiar ubrań nosi Pani Ela ? Moja mama ma sporo rzeczy po sobie do oddania.
Dziewczyny wielkie dzięki za chęć pomocy! Jestem w pracy i nie bardzo mam kiedy odpisać ale postaram się jakoś z ładem i składem... Pani Ela nosi rozmiar L a jej dzieci: najstarszy chłopak jest wysoki i nosi rozmiar M lub XL w zależności od rozmiarówki, chłopiec 6 lat rozmiar 130, dziewczynki jedna 146 druga 150-160 wymiary podaję tak około jak to usłyszałam od Pani Elżbiety. Kasiu myślę że to świetny pomysł z tym zgłoszeniem do fundacji. Skontaktuję się z Tobą po pracy. Tak jak napisałam wyżej dosłownie wszystko jest potrzebne.
"Kiedys traktowałam ludzi dobrze, dzisiaj z wzajemnością..."
nascimento, dobrze by było zrobić listę potrzebnych produktów, aby się nikt nie dublował i aby później nie uległy zepsuciu. Potem zrób listę i wpisz każdego, kto się zadeklaruje na danych zakres (żywność, odzież, chemia, itd.). Potem paczki można wysłać pocztą, a gdy komuś pasuje i nie jest za daleko, to może przecież podrzucić do Gniewina.
Pilnuj proszę pani Eli w kwestiach urzędowych (PUP i Sąd!), ja też ją będę pilnować telefonicznie:)
p.s. ciekawe, co za dwa barany zminusowały Twój wątek - trzeba być wyjątkową ćwikłą aby negować taką akcję.
Pilnuj proszę pani Eli w kwestiach urzędowych (PUP i Sąd!), ja też ją będę pilnować telefonicznie:)
p.s. ciekawe, co za dwa barany zminusowały Twój wątek - trzeba być wyjątkową ćwikłą aby negować taką akcję.
i pewnie znajdą się takie komentarze" wiele takich rodzin" . " sporo ludzi potrzebuje takiej pomocy" itp...
ale dlaczego nie możemy pomóc 1 rodzinie z pośród 10000 potrzebujących?
jak dla mnie to zawsze coś. Uśmiech dziecka które nie jest głodne, ma nowy ciuszek czy nawet zabawkę to BEZCENNE.
i właśnie chcę pomóc dla tego jednego uśmiechu (nioo 4tech :):)
wiec forumowiczki, forumowicze...bierzemy się do dzieła
ale dlaczego nie możemy pomóc 1 rodzinie z pośród 10000 potrzebujących?
jak dla mnie to zawsze coś. Uśmiech dziecka które nie jest głodne, ma nowy ciuszek czy nawet zabawkę to BEZCENNE.
i właśnie chcę pomóc dla tego jednego uśmiechu (nioo 4tech :):)
wiec forumowiczki, forumowicze...bierzemy się do dzieła
ja bym mogła ofiarowac ubrania dla Pani Eli po sobie, mam sporo, które zalegają w szafie, więc chętnie oddam. Tylko nie mam jak dowieźć. Jeśli ktoś będzie jechał do Pani Eli i może odebrać przesyłkę z gdyni głownej lub Osowy proszę napisać to przekażę rzeczy. Pani Ela może je sama nosić lub sprzedać może na allegro i zawsze jakiś grosik z tego wpadnie.
Zaraz napiszę przykładową listę potrzebnych rzeczy... Do MM jeśli chcesz pomóc i obawiasz się że zostanie Twoja pomoc przekazana osobom które tak naprawdę tego nie potrzebują to zapraszam Cię do kontaktu na pw. Możemy się umówić, przejść do Pani Eli i dzieciaczków... Jak jest napisane wyżej Halewicz osobiście był u nich i widział jakie mają warunki. Jeśli jednak tylko próbujesz wszcząć dyskusję czy przepychanki słowne lepiej sobie odpuść temat ponieważ to naprawdę nie na miejscu...
"Kiedys traktowałam ludzi dobrze, dzisiaj z wzajemnością..."