Widok

Prawa ciężarnych a chamstwo ludzi..

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Witam :)
Założyłam ten wątek bo zdaje się zjawisko o którym będzie mowa jest dość powszechne. Mianowicie znalazłam jakiś czas temu, ten oto temat na kafeterii:
http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=2149959&start=0

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zatytułowany jw :) I mimo, że nie jestem jeszcze mamą z ciekawością do niego zajrzałam i powiem, że wiele ciekawych jak i szokujących rzeczy jest się w stanie stamtąd dowiedzieć.. I tak mnie zastanowiło, jak to w zasadzie wygląda w trójmieście.. Czy Wy Kobietki też się spotkałyście z ogólnym brakiem szacunku do kobiet ciężarnych czy raczej nie mieliście z tym problemów? Bo z tego co widze, niewielu jest chyba takich co pomoże kobiecie ciężarnej/osobie schorowanej/lub po prostu starszej.
Pozdrawiam :)

Nie wiem czemu mi ucięło wypowiedź ;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
przyznam szczerze, że raz zdarzyło mi się ustąpić miejsca ciężarnej, ale dlatego, że tylko raz miałam taką sytuacje, raczej nie spotykam kobiet w ciąży a przynajmniej nie przypominam sobie
zdarzyło mi się za to parę razy w skmce, że pani z wózkiem zamiast wsiąść do przedziału tego od rowerów to sobie weszła centralnie na środek przedziału usiadła na brzegu zajmując 3 miejsca i miała generalnie wylane we wszytko, ludzie nie mogli przejść i się tylko wkurzali a nikt nie zwróci uwagi, bo przecież pani ma dzieckoooo.... wiecie ja rozumiem, że młode mamy są zmęczone i chcą sobie usiąść ale mam apel do mam podróżujących w skm - nie utrudniajcie życia innym ludziom pliiiiiis!
aha i jeszcze odnośnie tematu, to ja wierzę, że jeśli ktoś w młodości ustępował miejsca ciężarnym i chorym to w przyszłości jemu też bedą ustępować - karma
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja sie nie dziwie, ze nie wsiadla do przedzialu dla rowerow, bo jak sobie przypomne, kto w tych przedzialach najczesciej jezdzi (amatorzy piwka, ktorzy nie omieszkaja palic i zachowuja sie wulgarnie), to tez bym sie tam z wozkiem nie pakowala...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja zauwazylam nie tylko bedac w ciazy ale i teraz jak jade z malym komunikacja miejska ze czesciej ustepuja miejsca ludzie starsi niz mlodziez
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No tu można polemizować.. bo ja mam na przykład odwrotne wrażenie :) Zresztą są "starsi" i są paniusie miedzy 40 a 60 niektóre tak odwalone że gały na wierzch wychodzą i powiem Ci że to one zawsze najbardziej krzyczą o miejsce, o brak kultury wsród młodzieży ale same miejsca nie ustąpią w życiu! :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie no oczywiscie "paniusie w srednim wieku " nie ustepuja;) tylko sympatyczni staruszkowie.Czasem zadziwia mnie to jak starsi ludzie niby chodzacy o lasce pchaja sie do autobusu czy tramwaju,jakos wtedy zapominaja ze ich wszystko boli
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Taa i z takim zapałem rozpychają się torebkami, siatkami czy łokciami na boki, albo prawie włażą na Ciebie jak siedzisz żeby im tylko ustąpić :P

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mi nikt miejsca w tramwajach nie ustępował,w przychodni tylko raz kobieta ustąpiła mi miejsca no ale byłam już w 9 miesiącu.W kolejkach w sklepach to samo,nikogo nic nie interesuje przecież ciąża to nie choroba i stać trzeba nawet w upalny dzień.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zwykle siedzę w skm, bo jest miejsce ... raczej tylko dlatego, bądź mój mąż wraca z pracy i wtedy jak wsiadam na kolejnej stacji dosiadając się to mi ustępuje. Dzisiaj stałam, duszny dzień, ale chyba nikt specjalnie się nie przejmuje, oczywiście można przeprosić, poprosić o ustąpienie, ale chyba nie tak powinno to się odbywać. W większości siedziały kobiety, najpewniej zmęczone wracały z pracy... ja też wracałam po 8 godzinach pracy jestem w 28 tygodniu i z dnia na dzień chyba jest coraz ciężej...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja mam wrażenie, ze ludzie się boją, że im miejsce zajmę. Nie wiem o co chodzi ale dziś kolejny raz zamiast ustąpić mi kolejkę prędziutko podbiegli do kasy, do której się kierowałam, widząc, że nie poruszam się zbyt szybko... Wyglądam tak, że nikt nie może mieć wątpliwości...
I powiem wam, że najgorsze są kobiety w średnim wieku. One nadzwyczaj szybko zapominają jak to było. Dziwne to, ale tak jest.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mi też nie ustępowano miejsca. Pamiętam przed Świętami Wielkanocnymi (byłam już w widocznej ciąży) i stałam w kilometrowej kolejce po ciasto u Sowy, kiedy jedna z ekspedientek mnie zuważyła i poprosiła do kasy bez kolejki, odezwały się krzyki oburzenia. Pani sprzedająca powiedziała, że taka jest polityka firmy i komu się nie podoba, że ustępuje się ciężarnym, niech poszuka innej cukierni.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja musze powiedzieć na plus, że od jakiegoś czasu (powiedzmy....miesiac bo wcześniej jakby nikt brzucha nie widział a teraz nie da się nie zauważyć - ponad 100cm) ludzie w tramwaju i autobusie ustepuja mi miejsca, i to niezaleznie od wieku. Był chłopak koło 20 i babka koło 60, byłam mile zaskoczona. I to nie jak na nich się patrze tylko wstawali i mnie zaczepiali czy może usiądę. Co innego w sklepie...kasa z pierszeństwem nie ma znaczenia, pewnie jakbym zapyta ła to by mnie przepuścili ale jakoś tak mi głupio i generalnie staram się nie rzucać w oczy.... tylko w sklepie mnie śmieszy jak stoję w kolejce z koszykiem, przede mna kolejka a jak babka otworzy drugą kase to ludzie lecą...tylko raz mi się zdarzyło że ktoś powiedział że możę ja pierwsza. się rozpisałam....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No więc tak - ostatnio skorzystałam z kasy dla ciężarnych w Tesco. Jestem w 9 mc, co widać gołym okiem. Podeszłam do Pani stojącej przy kasie i powiedziałam: Jestem w ciąży, a to kasa dla ciężarnych, więc teraz moja kolej. Za nią tłum ludzi. Ojej, co ja się nasłuchałam! Że wchodzę bez pardonu itd. Kiedy poprosiłam kasjerkę o wstawiennictwo - milczała. Więc po co są takie kasy? Nie wiem. Dzisiaj znowu byłam w Tesco, a że nie nadaję się do słownych przepychanek stałam grzecznie w normalnej kolejce. Pan stojący tuż przede mną mnie przepuścił. Byłam mu bardzo wdzięczna. Już nie chodzi o to, czy było mi źle czy nie, ale po prostu za sam gest.

Co poza tym? Ostatnio pojechałam z tatą do przychodni przyszpitalnej w Redłowie. Ciasno, duszno i tylko dwie ławeczki obsiadłe przez ludzi starszych. Wśród chorych osoby towarzyszące. Nikt miejsca nie zaproponował. Raczej unikali mnie wzrokiem (na kogo wypadnie na tego bęc!). Śmiać mi się chciało.

I jeszcze coś, co mnie strasznie wkurza - przygladanie się brzuchowi. Mijam kogoś, patrzę mu w oczy, a on bezczelnie gapi się na mój brzuch. Halo! To takie dziwne zjawisko, czy jak? A do tego te komentarze, np. w Gildii. Mijam stoiska, a Panie obsługujące zaczynają sobie przypominać głośno i WYRAŹNIE, jak ciężki był ich poród, jak współczują jakieś koleżance itd. A co to mnie obchodzi? Mam ochotę krzyczeć!
www.trzeciwymiar.blox.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chciałabym jeszcze pochwalić sieć H&M. Gdziekolwiek się udałam, kasjerka wołała mnie bez kolejki. To bardzo miłe.
www.trzeciwymiar.blox.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mi w czasie całej ciąży 2 razy ustąpiono m-ca w autobusie, za jednym i drugim razem pan koło 50tki. Najbardziej rozwaliły mnie dwie sytuacje:
1 - jak w 8mym m-cu ciązy stałam w kościele godzinę do spowiedzi..i nikomu do głowy nie przyszło mnie przepuścić (heheh)
2 - dwa dni przed porodem stałam co chwilę kucając w długiej kolejce w sklepie, w końcu pół żartem pół serio zapytałam czy mnie nie przepuszczą bo chyba zaraz urodzę..oj, ale się nasłuchałam!!! że z takim brzuchem to się po sklepach nie chodzi, trzeba być odpowiedzialnym itd....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No tak nie chodzi się.. najlepiej się zabarykadować w domu ;) Albo jeszcze lepiej.. mieć służącą która odwali wszystko za nas ;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no przeciez,bedac w ciazy nie powinno sie wychodic z domu;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A już na pewno nie powinno się wpychać w kolejkach przed biedne Pańcie! hahha

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie też już brzuszek widoczny, ale też mam wrażenie że ludzie nie widzą tzn nie chcą widzieć żeby np. przepuścić w kolejce. Czuję się dobrze nic mi nie dolega i mogę sobie postać ale współczuję dziewczynom którym robi się np. słabo.
Pamiętam sytuację byłam w przychodni na badaniach( byłam na poczatku ciąży) kolejka do pobierania krwi ogromna...przyszła dziewczyna, na moje oko była już blisko rozwiązania, blada jak ściana bo zrobiło jej się słabo więc mówię żeby nie stała w kolejce tylko wchodziła od razu i wtedy te wszystkie babcie zaczęły jazgotać że młoda że może zaczekać ble ble ble więc ja długo nie zastanawiając się powiedziałam że one są stare i mają dużo czasu i moga poczekać:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mój brzusio też widoczny, ostatnio byłam w mega długiej kolejce na badania i babki gapiły się na brzuszek, cały czas obcinały mnie wzrokiem.
Oczywiście nikt mnie nie puścil, choć akurat jakąś kolkę miałam i trochę tam przykucałam, ale pal licho !
Najlpesze było to, ze jakiś stary dziad po prostu w momencie gdy mialam wchodzić pojawił się nie wiadomo skąd i wszedł przede mną.
Pielegniarki powiedziały, że go nie znają, ale powiedział im że jest lekarzem. Śmiały się że wyglądał tak, ze nigdy nie poszłyby się leczyć do takiego doktorka, bo raczej wyglądał jak rzeźnik :) hahahaa


image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeszcze jedna rzecz ostatnio rzuciła mi się w oczy...
Zjawisko szczególnie w centrach handlowych, knajpach i na ulicy. Ia kolesie i się gapią na mnie, do momentu aż ups... zauważą brzuszek. Jak im wzrok zjeżdza w dół na talię, automatycznie przerażenie i głowa w bok :) hahhaa
Mam mega ubaw z tego...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a co wy na to
Urząd Miejski w Gdyni. Rejestracja samochodów, 30 osób przede mną, ja w 9 mcu ciąży. Podeszłam do okienka i zapytałam się czy pani obsłuży mnie poza kolejnością (było duszno, gorący sierpień). usłyszałam odpowiedź, która zwaliła mnie z nóg i szczerze żałowałam że się o to zapytałam.
pani urzędniczka powiedziała że NIE MA TAKIEGO PRZEPISU!
nigdy nie korzystałam z żadnych ulg, zawsze stałam grzecznie w każdej kolejce zarówno w jednej jak i w drugiej ciąży, a tu taki chlastacz w policzek.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja w ciąży nie jestem ale widze jak to się odbywa właśnie i jest tak jak piszecie, generalnie ludzie mają wylane brzydko mówiąc na kobiety w ciąży, sama stałam niedawno na poczcie, za mną laska z dość pokaźnym brzuszkiem, było ciepło i kolejka w pip - jak to u nas, nikt jej nie zaproponował żeby poza kolejką podeszła do okienka, ja ją przepuściłam choć raptem to było tylko jedno miejsce - nie wiem skąd taka znieczulica, pewnie ciąża to nie choroba, ale czasem możnaby pomyśleć, że taka osoba może się czuć mniej komfortowo niż w normalnym stanie, przykre to
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
świete krowy nie jestescie moje panie i jezyk tez macie. tak ciezko kogos poprosic o przepuszczenie? nie kasjerke, ale ludzi tka samo jak wy stojace w kolejce. usmiech i poproszenie moga wiele. no ale wy wolicie swoje zale na forum wylewac i na ludzi gadac jacy to oni sa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O to tutaj chodzi, ze to powinien byc odruch, widzisz kobiete w ciąży-osobe schorowana itp = przepuszczasz/ustepujesz miejsca bo to im sie tak naprawde nalezy. Jedna w ciąży będzie sie czuła bardzo dobrze i nie będzie korzystać z tych "przywilejów" aż do rozwiązania, a druga mając jeszcze słabo zaznaczony brzuszek może się czuć bardzo źle. A ja ustępuje wszystkim którzy rzeczywiście wyglądają na potrzebujących czy jest to kobieta w ciąży czy zwykła nastolatka widać że coś z nią nie tak, czy babcia starowinka... Za to w życiu nie ustąpie miejsca takiej "Hot 40/50" która najgłośniej zawsze będzie dopominać się "o swoje" Tak jak zdaje się, napisała Agusia. A co do proszenia, to chyba powinno się odbywać kiedy np nikt nie zauważy, że do autobusu weszła kobieta ciężarna.. czy jest ktoś chociażby zamyślony i nie zwrócił uwagi kto stoi nad nim.. A nie jak też się często w takich przypadkach dzieje, zaraz zaczyna się dyskusja jaka to ta osoba jest niewychowana, niekulturalna i w ogóle to kto ją manier uczył bo przecież nie ustępuje. O, rozpisałam się :P

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moje obserwacje: bardzo często zdarza mi się, że gdy proponuję ciężarnej przepuszczenie w kolejce to odmawia.
Druga sprawa - wpychanie się ciężarnej bez słowa. Nie chodzi o to, że ona ma błagać, ale jakieś grzeczne odezwanie się do ludzi na pewno nie zaszkodzi. Może przez takie coś wiele osób reaguje w ten sposób.

Natomiast co do autobusów drażni mnie bardzo gdy widzę stojącą ciężarną a obok siedzi mamusia na jednym siedzeniu i małe dziecko na drugim. Czy ona nie może wziąć tego dziecka na kolana? No chyba, że przypomina sobie jak to ona była w ciąży i nikt jej nie ustępował.

Ja jestem taka dziwna, że gdy widzę wolne miejsce w autobusie najpierw rozglądam się, czy wokół mnie nie ma nikogo kto tego miejsca bardziej potrzebuje. Ale ja jako dziecko gdy było tłoczno zawsze siedziałam tylko na kolanach mamy albo taty.

A co do znieczulicy, w styczniu byłam chora, poszłam do lekarza i akurat nie było mojej lekarki rodzinnej. Do innych lekarzy kolejki po 20 osób. Po 10 minutach od momentu gdy usiadłam w poczekalni (bo dopiero wtedy uspokił mi się oddech) pytam czy mogę wejść z następną osobą zapytać czy lekarz mnie przyjmie. Myślicie że weszłam... po 3 godzinach zadzwoniłam do mamy, żeby po mnie przyszła bo do lekarza chyba nie wejdę a do domu nie mam siły iść. Powiedzenie tego zdania zajęło mi z dwie minuty. A ludzie... no cóż.
I pomyśleć, że po kilku tygodniach po tym doświadczeniu czekając na swoją kolej do lekarza nie miałam nic przeciw temu, żeby jakaś babka weszła przede mną zapytać, czy lekarz ją przyjmie.
Sorki, że częściowo nie na temat, ale chciałam tylko zaznaczyć że ludzie wobec siebie w większości są chamscy tak więc ciężarne olejcie to. Pierwszeństwo wam się należy, tylko odezwijcie się przy tym:). A jeśli ktoś was oleje mimo waszej uprzejmości miejcie to gdzieś i ruszajcie do przodu kolejki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gdybyś w opisanej przez siebie sytuacji była chamska, prawdopodobnie nie siedziałabyś tyle w poczekalni, a załatwiła sobie wizytę od razu. Czasem trzeba olać grzeczność, tym bardziej, że na łaskawość ludzi, z tego co tu czytam, nie ma co liczyć.
Kropusiu, ludzie są chamscy i nie dziw się, że ciężarne nie zawsze są milutkie. Ja wchodzę bez kolejki i bez przepraszającego spojrzenia wszędzie gdzie są oznaczenia, że kobiety w ciąży mają do tego prawo. W ciąży jestem tylko 9 miesięcy, w widocznej właściwie 4 - za długo z tych, pożal się Boże, licznych przywilejów i tak korzystała nie będę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to i ja napiszę :)


póki co jeszcze nie mam doświadczeń jako ciężarna - tzn. i tak jestem pokaźnych rozmiarów ;) teraz zaczyna być widać, że mam ciążowy brzuszek :)

w każdym razie - sama nie miałam nigdy problemów żeby ustąpić miejsce ciężarnej :) z babciami i dziadkami różnie bywało ;) a to dlatego, że jak widzę ich pędzących do autobusów itp. i walczących o siedzące miejsce - tacy tryskający siłą, zdrowiem itp. a później jak się nie uda - stoi taka i uderza Cię torebką po ramieniu... albo wózeczkiem przejedzie po stopie :P to zwyczajnie na złość nie ustąpię ;) (wiem-świnia jestem)

ale jeśli widzę starowinkę wsiadającą, ledwo trzymającą się na nogach - ale nie rozglądającą się za wolnym miejscem - to nie ma problemu :)
(kiedyś też jakaś inna 50-letnia "gwiazda" wykorzystała moment, że wstałam żeby podejść po staruszkę... i co zrobiłam - powiedziałam GŁOŚNO, że ja ustąpiłam miejsca TEJ pani i proszę wstać.)



kiedyś już pisałam, jak jednego "buraka" wychowywałam w banku ;)

(facet był za mną w kolejce, przyszła ciężarna dziewczyna i chciała stanąć na końcu - powiedziałam, że może podejść do kasy przede mną :) nadeszła moja/jej kolej - facet się wepchną więc nie delikatnie zwróciłam mu uwagę, że teraz kolej TEJ pani, on na to - że przecież ja miałam podejść,a siedzę :P więc powiedziałam, że przepuściłam ciężarną - i czy go nie uczyli, że ciężarnym ustępuje się miejsca? facet spąsowiał i odszedł od kasy)


i powiem tak - jestem na tyle bezczelną osobą, że będąc w sklepach w których są kasy pierwszeństwa - mam zamiar głośno upominać się o swoje i przypominać, że takie kasy są dla podobnych mi osób :)
jeśli ktoś będzie fukał - chętnie powiem co o tym myślę ;)


za jakieś 2 tygodnie czeka mnie wyprawa do AM na badania - ponoć są tam masakryczne kolejki do laboratorium :)
już mnie Lekarka uprzedziła, że mam się nie martwić - tylko od razu podejść do okienka, powiedzieć, że jestem w ciąży i dać skierowanie :)




kiedyś w autobusie byłam świadkiem takiej sceny - wszystkie miejsca zajęte, wsiada kobieta o kulach - nikt nie wstaje.
podeszła do miejsca oznaczonego - i powiedziała do siedzącej tam pani : czy jest pani inwalidką lub jest pani w ciąży?"
tamta, że nie...
na co ona - " a ja jestem inwalidką więc proszę ustąpić mi to miejsce"


:)


i chyba tak trzeba :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moja koleżanka wkurzała się, bo jak była w 9 miesiącu to w kościele ludzie ustępowali jej miejsce. Ona nie mogła siedzieć, było jej niewygodnie w takiej pozycji i duszno. Chciała stać i jak jej ustępowali to głupio było odmówić. Taki paradoks :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i jeszcze odnośnie gapienia się na brzuszki :P


przyznam, że sama to robię :P

kiedyś - z przerażeniem(gdy dzieciom mówiłam stanowcze NIE), później z zazdrością - bo tez tak chciałam :)
a teraz - jakoś tak w ramach solidarności ;)


poza tym bardzo lubię ciążowe brzuszki i uważam, że ciężarne kobiety wyglądają pięknie :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gdybym była chamska, gdybym... była lekko chora i po grzecznym zapytaniu innych została olana weszłabym po prostu z pierwszym pacjentem, bo na chamstwo odpowiadam chamstwem, ale wtedy nie miałam siły się ruszyć, co było raczej naturalne przy jak się okazało 40 stopniach gorączki. Moja mama była zresztą w szoku, że wciąż czekam, bo wie że jak co do czego to jestem pyskata, ale gdy mnie zobaczyła zrozumiała...
Analogicznie bigbeat, jeśli ciężarne nie zawsze są milutkie tak samo ludzie mogą zacząć zachowywać się w stosunku do ciężarnych. Nie wiem, tak myślę. Ktoś wyżej napisał o uśmiechu. Może zacząć od tego. Z podwójną przyjemnością jestem miła dla ciężarnej, która emanuje radością.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja ostatnio będac na pobraniu krwi tez miałam ciekawą sytuację:)
Przyszedł facet ok 30 i zauwazył ze siedzą cieżarne w tym ja i głosnym tonem powiedział ze panie w ciązy powinny wejsc bez kolejki na co kobieta moze koło 50 odparła mu ze tu są 4 panie w ciazy po czym on ją skwitował że wszystkie 4 powinny wejść bez kolejki z kolei pani mu odparła, że kobiety w ciązy mają teraz czas i mogą siedzieć pozniej jak będą mieć dzieci to się będą spieszyć. Wszystkich nas zamurowała jak kobieta w takim wieku ktora przypuszczam, że też była matką mogła cos takiego palnąć. Ehhh takich przypadków jest mnóstwo a jakbym zaczęła sie tu rozpisywac to by mi forum brakło:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
w 9 mcu ciąży byłam w przychodni na badaniach, miałam tylko zostawić mocz, więc wejscie do gabinetu na niecałą minutę. Zapytałam czy zostanę przepuszczona, wszyscy ( jakieś 4 osoby) z uśmiechem się zgodziły poza... panią, która ostentacyjnie głaszcząc się po płaski brzuchu powiedziała, ze ona też jest w ciąży i że mnie nie przepusci. Potem zaczeła z brzuchem rozmawiać, zeby upewnić wszysrkich, ze na pewno ktoś tam jest. Na poczcie w dłuuugiej kolejce emerytów świeżo po mszy w Popielec (twarze znane z kościoła) nikt mnie nie przepuscił ( 8 mc), a gdy pani otworzyła specjalnie dla mnie okienko próbowali się wepchnąć przede mnie.
To nie o to chodzi, żeby się prosić, kłócić i upominać o swoje. Tylko fajnie by było, gdybyśmy nie musiały walczyć o takie drobiazgi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kropusiu, ale przecież wszyscy tu piszą, że ludzie są dla ciężarnych nieprzyjemni, gapią się, nie przepuszczają w kolejce itd.
Uśmiecham się do ludzi wchodząc im wkolejkę w kasie oznaczonej dla kobiet w ciąży. Nie odwzajemniają. :-D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
teraz takie czasy sa, kazdemu do domu sie spieszy wiec nie chce wpuscic nikogo do kolejki, wraca zmeczony z pracy dlatego siedzi.
nie dziwie sie im, ciaza to nie choroba
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Taa, za to głupota to choroba. Nieuleczalna.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Są ludzie i ludziska.
Przypomniała mi się sytuacja z jakiejś kolejki kiedy to mi się oberwało już nie pamiętam za co. Pamiętam, że zamiast kłócić się z babą powiedziałam do osoby, która stała ze mną, że żal mi tej pani, bo musi mieć jakieś poważne problemy, że niech sobie jeszcze pogada to jej ulży. Nic więcej nie powiedziała.
Kiedyś w autobusie jakaś babka coś na mnie bo było wolne miejsce i ona chciała się do niego dostać, a ja powiedziałam że nie mogę w tej chwili puścić poręczy bo jest zakręt. Ale miała do powiedzenia... Na następnym przystanku koło niej siadła babka z pieskiem i ja zaczęłam z nią rozmawiać, a tamta cały czas się produkowała. Gdy wychodziłam z autobusu tamta dalej siedzi czerwona z nerwów a ja spokojnie, że życzę jej miłego dnia. Ta z tym psiakiem zaczęła się śmiać, a i ja do dziś gdy sobie to przypomnę mam ubaw.
Może kiedyś wypróbujcie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wczesna jesień, kolejka w aptece, wszyscy prychają, kaszlą i rozsiewają zarazki. Musiałam kupić witaminę D. Mój mały akurat nie spał, więc nie mogłam zostawić go przed apteką, bo byłby płacz, nie chciałam też długo przebywać z nim w pomieszczeniu pełnym zarazków. Najpierw grzecznie poprosiłam, wytłumaczyłam, że dziecko jest zdrowe i nie chcę, żeby coś załapało a mam do kupienia tylko jedną rzecz. Nikt mnie nie przepuścił, więc się wepchałam i zażądałam obsłużenia mnie poza kolejnością.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bycie miłym jak ktoś jest chamski to niezła metoda żeby się odstresować. Wprawdzie nie byłam wtedy w ciąży, ale jechałam kiedyś w nocy kolejką, kupowałam bilet u pani kolejarz. Z przodu składu zacinały się drzwi i pani musiała je odblokowywać na każdej stacji. Ja miałam wysiadać, a ona coś zaczęła smęcić że każdemu musi otwierać, a co to się wysiadać zachciało itp. No ale otworzyłą te drzwi, na co ja wysiadając posłałam jej pięęękny "szczery" uśmiech, powiedziałam głośno "Dziękuję!" i życzyłam miłej pracy. Ludzie mieli bekę, a pani mina zrzedła ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja jestem w 8 miesiącu, czyli już widać brzusio, ale tylko raz jedna Pani w tramwaju ustąpiła mi miejsca. Miałam nawet taką sytuacje jak już chciałam usiąść to zostałam prze wredną babę odepchnięta.
A co do kolejek w sklepach jak raz podeszłam w kasie gdzie jest pierwszeństwo dla kobiet w ciąży i osób niepełnosprawnych (oczywiście poprosiłam z uśmiechem czy mogę, w kasie gdzie o to nie powinnam prosić) to się jeszcze tyle nasłuchałam, że się wpycham, że ho ho. Moim zdaniem jeżeli jest taka kasa dla kobiet w ciąży, to nie powinni stawać w takiej kolejce osoby, które tak nie powinny. To są przecież kasy, w których nie powinnam prosić aby mnie ktoś przepuścił.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale się uśmiałam czytając Wasze wypowiedzi ! Chociaż wcale mi do śmiechu nie jest. Ja jestem na początku ciązy, także te cudowne sytuacje jeszcze przede mną.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
w autobusie prawie nikt nie ustepuje miejsca, zdarzaja sie wyjatki i to glownie mlodzi mezczyzni. na poczcie w zeszlym tyg mloda mamusia przepuscila mnie, sama z wlasnej woli a cala reszta starszych pan zaczela krzyczec ze moje miejsce jest na koncu kolejki bo kazdy czeka...dodam ze podeszlam do innego okienka gdzie babeczka konczyla prace ale jak zauwazula ze sie do niej zblizam to postawila tabliczke " okienko nieczynne"...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie ma to jak babska solidarność ;P

a przecież te nieuprzejme flądry powinny nas rozumieć...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja zawsze i wszedzie w tym temacie bede wychwalac panów oraz nastolatków.tylko oni potrafia ustapic miejsca w autobusie czy skmce,przepuscicw kolejce na poczcie czy w banku,a panowie to wręcz usmiechaja sie zyczliwie na widok ciezarnej kobietki.
Niestety plec przeciwna juz nie jest tak nastawiona czego chyba nigdy nie zrozumiem....
A juz najgorsze sa kobiety w wieku srednim kolo 50tki oraz strasze tzz.babcie...,emerytki itp.
Te to niedosc ze nie ustąpią chocby kobita miala brzuch wystajacy na kilometr(pomijam takie naprawde starsze babuszki,bo oczywiste,ze zdrowie juz im nie pozwala na dluzsze stanie),to jeszcze patrzą w taki sposob na ciezarną,jakby ta biedulka jakas zbrodnie popelnila lub patrza z politowaniem jakby chcialy powiedziec"oj to sie dziewczyna wpakowala" :P
Dlatego jak byc w ciazy,to krecić sie tylko w okolicy panów ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kiedyś czekałam w kolejce do onkologa, razem ze mną czekało kilka kobiet po usunięciu piersi. Tam nikt się nie kłócił, byłam w szoku. To było niesamowite widzieć radość kobiet, które przeszły taką chorobę. Nie narzekały, że spotkało je coś takiego tylko cieszyły się życiem. Powiem wam, że dodały mi otuchy gdy czekałam na wynik. Gdyby taka serdeczność panowała w kontaktach międzyludzkich byłoby pięknie.

Aha i jeszcze dodam taką rzecz odnośnie głównego tematu. Ja sama mam brzuszek z nadwagi i nie jeden raz zdarzyło się, że podejrzewano mnie o ciążę. Raz nawet ustąpiono mi miejsca:) Mam ten sam problem, bo czasem trudno poznać czy ten brzuszek to ciąża czy po prostu brzuszek i wtedy nie wiem co robić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
podziekowac i stac dalej albo korzystac;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale chodzi mi jak się zachować wobec takiej babki no bo jeśli to tylko otyłość...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hmm....no ja mialam na mysli brzuszki takie juz bardzo widoczne....7-9 miesiac.wczesniej to spokojnie da sie wystac w tym autobusie;)...
a tak powazniej...nawet jesli nie ejstes pewna czy to ciaza czy nie,to poprostu ustąp...najwyzej kobitka odmówi,ale Ty bedziesz miec"czyste sumienie";)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
brzuszek ciążowy, jeżeli jest już zaawansowana ciąża to jest widoczny i to zgaleka nie ważne czy kobieta jest szczupła czy otyła. W pierwszych niesiącach to może być problem, ale to i u szczupłych dobrze nie widać
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie zgadzam sie.czesto tez widuje kobiety..dziewczyny mlode...ktore wygladaja jakby byly w 5-6 miesiacu ciazy,a one sa poprostu......grubsze.....:P...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale ja też nie mówię o początkach, tylko jak już jest ciężko, stać w kolejce czy zatłoczonym autobusie. W 7-9 miesiącu to już widać nawet jak dziewczyna jest grubsza.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
w 7-9 to tak.
napisalam w 5-6 :DDD
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiadomo, że chodzi o taki brzuszek jeszcze dosyć mały, ale i z takim chyba lepiej się siedzi niż stoi...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja jestem w 8 m-cu i mam już spory brzuszek. Jak na razie to tylko 2x ustąpiono mi miejsca w autobusie.....To były panie....Reszta tzn młodzież i mężczyźni odwracają wzrok....

Odnośnie wizyt u lekarza ginekologa, to też zgadzałam się jeśli pani zapytała czy może wejść i zapytać czy ją lekarz przyjmie, ale tak był do momentu gdy siedziałam w poczekalni, duszno jak diabli, kolejka się już 30 min przeciągnęła....Pani chciała wejść i zapytać, a została już na badanie..... Po prostu myślałam,że ją uduszę!!!!! To ja z Wejherowa do Gdańska telepie się na wizytę, którą z wielkim trudem udało mi się umówić telefonicznie miesiąc wcześniej, a taka sobie wchodzi bez kolejki..... Na ostatniej wizycie było tak samo, tylko,że pani już z brzuszkiem....Zapytała czy może wejść a do lekarza była kolejka tylko 2 osoby ( ja i inna ciężarna) Powiedziałam,że się nie zgadzam, bo panie zamiast tylko zapytać to od razu zostają....Jak lekarz zaczął wołać to stanęłyśmy obie i tamta z żalem,że nie chcę jej przepuścić....Powiedziałam,że wizytę miałam umówioną już m-c wcześniej, znowu jest opóźnienie no i płacę za ta wizytę( miała być z NFZ, ale limity się skończyły).... Weszłam, a ona została....Trudno jak człowiek sam się o swoje nie zatroszczy, to na pewno nikt tego za niego nie zrobi.....Smutna rzeczywistość....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja w 7 miesiacu wygladala juz jak jeden wielki sloń,a zona mojego kuzyna jest w 9 miesiacu i ledwo co widac ciaze:D
reguly nie ma:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
~alinka dziecko :)

pomimo, ze to tylko anonimowe forum, to pomysl najpierw zanim sprzedasz jakąś swoją złotą mysl ;)
Mimo wszystko miłego dzionka życzę
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja akurat nigdy nie mialam okazji ustąpić ciężarnej, bo rzadko takie spotykam w tramwajach/autobusach, sklepach itp. A jak już widze to akurat ja stoje, a jak siedze to te ciężarne są daleko ode mnie i kto inny im ustępuje.
Nigdy nie widziałam żeby ciężarnej z dużym widocznym brzuchem ktoś nie ustąpił, raczej to robią, oczywiście przeważnie starsze osoby, bo te młodsze, zwłaszcza nastolatki mają wywalone, choć zdarzają się wyjątki.

Mi jeszcze nikt nie ustąpił miejsca, dlatego że mam bardzo mały brzuszek, jak mam jakąś luźną bluzeczke to ludzie sobie pewnie myślą ze za dużo zjadłam :P a jak coś powiedzmy obcisłego to wyglądam jakbym była w 3/4 mc a nie w 7.
Teraz jakbym zobaczyła w np tramwaju jakąś ciężarną, gdybym siedziała a ona by stała obok mnie, to bym jej nie puściła, bo ja też bym chciała posiedzieć, a bym nie wiezdiała w jakim mc ona jest, bo może mieć dużo większy brzuch niż ja a być powiedzmy w 5mc. No chyba że bym widziała kobiete z dużym brzuszkiem która "ledwo co się trzyma na nogach", to wtedy bym pewnie ustapiła miejsca :) bo słyszałam że pod koniec ciąży ciężko jest utrzymać równowagę...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak byłam w ciąży (dwa razy) to ani w komunikacji miejskiej, ani w sklepach, nawet w H&M czy Cukierni Sowa, ani w wydziale komunikacji Urzędu Miejskiego mnie nie puszczali bez kolejki. To znaczy, nie domagałam się też tego, nie prosiłam, piszę tylko, że nie doświadczyłam takiego zwykłego ludzkiego odruchu. W drugiej ciąży jak byłam, to zawsze mi towarzyszył synek w wózku. Więc teoretycznie byłam podwójnie uprzywilejowana, choć zdaję sobie spawę z tego, że nie ma żadnego przepisu mówiącego o uprzywilejowaniu kobiety w ciąży. W regulaminie ZTM też jest mowa o niepełnosprawnych itp., ani słowa o ciężarnych. A o kasach uprzywilejowanych nie chce mi się nawet pisać. Tylko ciśnienie mi rosło, jak się "przepychałam", w drugiej ciąży sobie odpuściłam, bo musiałabym się "pchać" jeszcze z wózkiem.

Na palcach jednej ręki mogę policzyć sytuacje "uprzejme":
1. Byłam z babcią w zusie, bęben jak nie wiem, młoda dziewczyna ustąpiła mi miejsca siedzącego. Babcia nie chciała, żebym ja jej ustąpiła.
2. W tramwaju stojąca obok mnie babka zbulwersowała się i "kazała" młodemu dziewczęciu siedzącemu wstać. Było mi głupio, ale skorzystałam, byłam 3 tygodnie przed terminem porodu. Koniec grudnia.
3. Na stacji benzynowej pan przepuścił mnie w kolejce do kasy.
4. W kolejce do biura obsługi klienta kerfura przepuścił mnie pan stojący przede mną. I tak postaliśmy ładnych parę minut.
5. W Mama i ja przepuściła mnie do kasy młoda mama :-).

A tak niewiele trzeba, żeby komuś pomóc, wystarczy żyzliwość i dobre chęci.
Fotografia:
[url]www.justyna-jazgarska.pl[/url]
I cała reszta:
[url]www.justyna-art.pl[/url]


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A i jeszcze coś. Najgorsze samopoczucie miałam w pierwszym i trzecim trymestrze, więc nie piszcie, że dopiero w 7 czy 9 miesiącu ciężarna może się kiepsko czuć. Ja na początku ciąży, w maju/czerwcu (a rodziłam w styczniu) 3 razy wysiadałam z tramwaju jadąc do Gdańska Głównego ze Stogów bo mi słabo było.
Fotografia:
[url]www.justyna-jazgarska.pl[/url]
I cała reszta:
[url]www.justyna-art.pl[/url]


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja zawsze kiedy mam okazje to ustapie ciezarnej albo przepuszcze ja przed siebie. No chyba, ze nie widac, ze jest w ciazy... najczesciej takie sytuacje dotycza kolejki na poczcie albo w hipermarkecie.
Tak samo ZAWSZE jak widze kobiete z wozkiem i malym dzieckiem ktora probuje zejsc lub wejsc na wysokie schody, np. przy skm, to pomagam. Choc powiem Wam, ze mialam przed wyjazdem taka sytuacje, ze w Rumi chciala zejsc do skm pani z dzieckiem za reke i drugim malutkim w wozku. Podchodze do niej i pytam "moze pani pomoge?" - a ona do mnie krotko - NIE!. Normalnie jakby mnie ktos obuchem walnal!! Oczywiscie nie musiala przyjmowac mojej pomocy, ale kurcze sposob w jaki to powiedziala...az mnie zmrozilo..

Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Justyna, coś tam w regulaminie ZTM o ciężarnych JEST ;) :

§ 10
1. W pojeździe są wydzielone i oznaczone znakiem graficznym (piktogramem) miejsca dla:
1. osób z dzieckiem na ręku oraz kobiet w ciąży,
2. inwalidów (osób niepełnosprawnych),
3. wózków dziecięcych.

2. Osoby wymienione w ust. 1 pkt 1 i 2 posiadają pierwszeństwo w zajmowaniu wydzielonych miejsc.

3. W przypadku przewożenia przez pasażera bagażu innego niż wózek dziecięcy
w miejscu określonym w ust. 1 pkt 3, pasażer taki obowiązany jest do zwolnienia tego miejsca na każde żądanie pasażera z wózkiem dziecięcym i przestawienia przewożonego bagażu z zachowaniem postanowień § 14.

4. Osoby określone w ust. 1 pkt 1 i 2 oraz przewożące dzieci w wózkach dziecięcych mają pierwszeństwo w korzystaniu z wind znajdujących się na stacjach metra.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moja śmieszna historyjka jaka mnie spodkała gdy byłam w ciąży siedze w tranwaju prze de mna i za mna kobiety z dziećmi na kolanach a ja po środku z brzuchem wpada starsza kobitka do tranwaju dosłownie sciaga mnie z siedzenia i głośno żąda abymn jej ustąpiła bo ona jest niedowidzaca "nie bede przeciez kazała ustapic sobie miejsca kobietyą z dziecmi " wiec ja niczego sobie donośnym głosem a ja to co nie mam dziecka w ciąży jestem ale stare pruchno wredne babsko nic na to az w koncu usiadła bo i tak zaraz miałam wysiadac . usiadła wyciagnela jakies pismo napisane jakimś drobniutkim maczkiem , którego ja sama zdrowym okiem nie mogłam dopatszec i zaczełą czytac taka była niedowidzaca .


Nie mam szacunku do takich starych mocherów na zakupy po rynkach i po super marketach maja siłe latać siaty tachac ale w tranwaju to juz musza usiaśc szkoda słów . One myśla że jak sa stare to im wszystko wolno ale nie pomysla ze młoda osoba moze być chora no bo przecież tylko one maja prawo chorować

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja muszę pochwalić mężczyzn, w każdym wieku. Gdy byłam w ciąży, tylko jedna kobitka ustąpiła mi miejsca w tramwaju. Po za tym zawsze jakiś facet był dla mnie miły. Kobitki .... wiadomo. Chyba, jak ktoś już wcześniej napisał, odbijają sobie to, że im nikt nie pomagał, jak były w ciąży. Mężczyźni przepuszczali mnie w kolejce w sklepach i na poczcie. Czasem nawet rozmawiali ze mną głośno, jak to teraz jest ciężko młodym mamom itp :)

Teraz, gdy wchodzę gdzieś z wózkiem, też mężczyźni pomagają mi przytrzymując drzwi itp. Mężczyźni i młode mamy, albo kobitki w ciąży :) Starsze panie już nie raz patrzyły jak męczę się z drzwiami do przychodni i lekceważyły. No cóż, może nie miały siły :) Starość nie radość :P

Ostatnio miałam ubaw, bo do autobusu pomogli mi wejść kolesie z ogólniaka. Sami chwycili wózek i powiedzieli "pomożemy". Potem siedli za mną i słyszałam jak rozmawiają "laska się dzieciaka zrobiła, ciekawe z której budy jest" !!! Nie wyprowadzałam ich z błędu, po co mają wiedzieć, że "staruszce" pomogli :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mnie prawie wszyscy, w tym obcy w tramwajach i kolejkach, traktowali bardzo uprzejmie. Zazwyczaj. Zdarzyły się również ze trzy niemiłe sytuacje, ale wtedy wystarczyło kpiąco, ale spokojnie powiedzieć "przepraszam, pan też jest w ciąży?" (do faceta stojącego do kasy "z pierwszeństwem") albo "mam nadzieję, że było warto i jest teraz pani z siebie dumna" (do babska, które wskoczyło przede mnie do kolejki).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale powiem wam,że nikt nie zdaje sobie sprawy,że taka ciężarna może np zasłabnąć.....A wtedy są już lamenty, no tak bo nikt nie raczył ustąpić...A jak ktoś zemdleje w autobusie, tym bardziej ciężarna to wzywają karetkę.....Autobus czeka na jej przyjazd.....I co wszyscy którym tak bardzo się spieszyło i tak muszą czekać aż tą osobę zabierze pogotowie......No cóż, niestety czasami myślenie BOLI !!!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ludzie, którzy nie są w ciąży też mogą "np zasłabnąć" zemdleć!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadza się!!!! Ale kobieta w ciąży to już nie jedna, osoba a DWIE!!!!!!!
Tak trudno to zrozumieć?????
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jak napiszesz jeszcze więcej wykrzykników i znaków zapytania to na pewno zrozumiem, haha
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale jesteś odważna.....Nawet się nie zalogowałaś....Widać,że nigdy nie byłaś/łeś w ciąży..... Życzę tobie abyś miał/a okazję się przekonać..... Ehhhhhh szkoda słów.... Jak to było.."Syty, głodnego nie zrozumie..." Bez komentarza, szkoda nerwów na takie bezmyślne osoby...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zalogowamie swiadczy o odwadze?? dobre
niektorzy nie maja tyle wolnego aby siedziec i zakladac konto na forumczasu ,co baby w ciazy na wymuszonych zwolnianiach lekarskich
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mocne !
A jednak mają czas, żeby te baby obrażać ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Napiszę ci tylko tyle...
Życzę ci abyś zaszła w ciążę za pierwszym razem, czuła się w niej wyśmienicie przez całe 9 m-cy i mogła pracować do dnia porodu..... No i skoro wszystko będzie ok to możesz zawsze stać w autobusie czy skm... Przecież ciąża to nie choroba, tylko "bajka" bez dolegliwości... Żałosne...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja dziś ustąpiłam miejsca ciężarnej z dużym brzuszkiem bo żadna z tych starych ........ oczywiście nie raczyła dziewczynie ustąpić :( a jak rozpięłam płaszcz i pokazał się moj brzuszek to patrzyły się na mnie jak na dziwoląga.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale zaraz, życzysz mi tego wszystkiego bo się nie zalogowałam czy co? a może to nie mi życzysz? już się pogubiłam
a i jeszcze co do logowania, oczywiście, że to nie świadczy o odwadze tudzież jej braku, przecież to, że sobie wymyślę jakiś nick nic nie zmieni w mojej wypowiedzi
a trotce życzę trochę więcej relaksu, dzidzie nie lubią, jak się mamy denerwują
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mamy na tyle nieuprzejme społeczeństwo, że niezalogowana osoba również kiedyś tego doświadczy i może wówczas zmieni zdanie na temat leniuchów w ciąży wymuszających zwolnienia ;-). Zmykam do mojej "dzidzi" (a nawet dwóch, taka leniwa byłam, że sobie dwie sztuki machnęłam).
Fotografia:
[url]www.justyna-jazgarska.pl[/url]
I cała reszta:
[url]www.justyna-art.pl[/url]


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Znaku ~ Złość urodzie szkodzi, czemu tak jad przez Ciebie przemawia?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Będziesz kiedyś w ciąży to sama zobaczysz jak jest fajnie i może zmienisz zdanie w niektórych kwestiach...Nie każda ciąża przebiega książkowo... Więc nie mając pojęcia w temacie nie wypowiadałbym się....To tyle w temacie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
alinka na drugie masz lucy?
zdecyduj się wreszcie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czy przez przypadek ciążę nazywa się "stanem odmiennym", a kobietę w ciąży brzemienną? W organizmie kobiety zachodzi w ciągu tych dziewięciu miesięcy wiele zmian utrudniających jej funkcjonowanie i dlatego powinna być traktowana inaczej, lepiej, z przywilejami.

Argument, że każdy człowiek może zemdleć jest śmieszny i nie ma co się denerwować na twórcę tej 'genialnej' wypowiedzi. Idąc torem takiej logiki na Ostry Dyżur należy przyjąć osobę z bólem gardła zamiast z głęboką raną kłutą szyi - przecież każdy z nich może umrzeć.
Ja tam niczego dobrego nie życzę i nie wróżę... ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mi raz się zdarzyło w laboratorium podejść bez kolejki (tylko oddać mocz, więc był to moment) i to tylko dlatego, że właśnie wywiesili kartkę, że kobiety w ciąży, dzieci i niepelnosprawni czy jakoś tak obsługiwani są poza kolejką, ale nawet pani co przyjmowała dziwnie na mnie spojrzała, a ludzie oczywiści obrzucili mnie takimi spojzeniami, że brak słow, mi się tylko śmiać chciało. Ok ciąża to nie choroba, ale trochę rzyczliwości by się przydało. Dzisiaj np byłam w urzędzie i chyba pol godziny stałam w kolejce, bo oczywiscie nawet gdzie usiasc nie było i ani nikt mi miejsca nie ustąpił, nie wspominając o tym, że mogliby mnie przepuscic w kolejce. Ale wiemy jacy są ludzie, więc w sumie uważam, że w sumie w takich miejscach to samipracownicy widząc kobietę z brzuszkiem, powinni prosić bez kolejki. Fajnie i miłoby było ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mój teść mając nogę w gipsie o kulach wsiadł do autobusu i zajął pierwsze lepsze wolne miejsce na kolejnym przystanku wsiadła dziewczyna płaska że aż głowa boli i do mojego teścia mówi"czy mógłby pan wstać bo ja jestem w ciąży"mój teśc spojrzał na nią i mówi no koleżanko to chyba 15 minut temu zaszłaś w tę ciążę bo innego wyjscia nie widze hehe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Brawa dla płaskiej koleżanki! :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
alinka to na 100% facet.wypowiedź iscie męska hehe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
lucy to tez facet.zapewne ten sam hehe:P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to ta sama osoba. ten sam IP
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
otóz to .i dam sobie glowe uciac ze to facet haha.zabawny jest naprawdę;P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratuluje tescia!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Byłam z mężem na majówce i odwiedziliśmy miasteczko country "Western City Mrongoville" poszliśmy sobie na obiad w tym miasteczku do "Mexico bar", w lokalu widniał taki napis (cyt) "NAGANIACZE BYDŁA I KOBIETY W CIĄŻY OBSŁUGIWANI SĄ POZA KOLEJNOŚCIĄ" :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to się uśmiałam, niezłe hehehe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
żenada:/
wspolczuje temu kto to wymyslił.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pewnie jakiś naganiacz bydła ;))))))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kochane panie, oczywiście, że złość urodzie szkodzi, ale po niektórych wypowiedziach wnioskuję, że same o tej zasadzie zapominacie, bo widzę, że wy się bardziej złościcie niż ja, np "życzę ci, żebyś zaszła w ciążę od razu i sobie stała w skmce i pracowała do dnia porodu, ciąża to "bajka" itd, rozumiem, że w tym nie widać jadu?
może niektóre z was poczuły się urażone wypowiedzią dot. wykrzykników, ale cóż... moja pani profesor zawsze powtarzała, że ludzie, którzy używają więcej niż jednego wykrzyknika/ znaku zapytania mają problemy emocjonalne i jakoś nie potrafię się z nią nie zgodzić ;)
zdaję sobie sprawę ze zmian zachodzących w organizmie podczas ciąży i nigdzie nie napisała, że paniom w ciąży nie powinno się ustępować miejsca ani przepuszczać ich w kolejkach itp.
dla mnie argument, że każdy może zemdleć wcale nie jest śmieszny, tym bardziej, że byłam świadkiem takiej sytuacji (i nie były to panie w ciąży) ani razu nie była potrzebna karetka, na szczęście, czy twierdzę, że paniom w ciąży się to nie zdarza? NIE, dla mnie po prostu sposób, w jaki trotka tego stwierdzenia użyła był bardzo.. hmm jak to ująć, teoretyczny? ekstremalny? na zasadzie - nikt nie ustępuję miejsca ciężarnej - ona mdleje - wzywają karetkę - autobus staje - wszyscy dopiero po fakcie zaczynają żałować, że jej nie ustąpili... oczywiście, że tak może być i pewnie nie raz już tak się zdarzyło
odnoszę po prostu wrażenie, że niektóre panie tutaj piszące wychodzą z założenia, że ludzie powinni im ustępować (no i mają racje) ale niech się nie patrzą na mój brzuch, niech nie opowiadają o swoich ciążach i porodach bo mnie to nie obchodzi a ci co nie ustępują to sobie w ogóle sprawy nie zdają, że takie ciężarne to mogą na przykład zemdleć
jeśli wasza ciąża nie przebiega łagodnie to podejdźcie do kogoś i powiedzcie "przepraszam, jestem w ciąży a strasznie źle się czuję i boję się, że zemdleję czy mógłby mi pan/i ustąpić miejsca? będę bardzo wdzięczna" czy coś w ten deseń i jestem przekonana, że w 99% nawet jeśli ta osoba, którą prosicie wam nie ustąpi to ktoś inny to zrobi
myślenie nie boli, ale proszenie innych o przysługę również
a jeszcze do bigbeat, trochę przekombinowałaś z tym ostrym dyżurem bo wiesz, od bólu gardła się nie umiera, a jakbym z kolei postawiła przed tobą 10 osób to nie byłabyś w stanie określić, czy ktoś z nich zemdleje i jeśli tak, to kto
ale cieszę się, że rozśmieszyła ciebie moja wypowiedź, mnie również często śmieszą wypowiedzi innych ludzi na tym forum obojętnie od tego, czy są zalogowani czy nie
pozdro dziewuszki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
indie jaki ty masz smakowity suwak mmmmmmmmmmmmm mniam mniam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja już nie w ciąży, ale mam kontuzję i nie mogę używać jednej nogi :) W związku z tym kuśtykam z prędkością 5 metrów na minutę i nie da się ukryć, że coś mi dolega. a w poczekalni u ortopedy siedzi sobie na ławeczce 10 osób, w czym tylko 5 chorych, reszta to osoby towarzyszące, a ustępuje mi miejsca facet z kulą, reszta ani drgnie. DNie skorzystałam, bo on był starszy, ale stanie na jednej nodze wykończyło mnie na maxa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niesamowity prawda?? :D Taki smaczno-wiosenny heheh
Taki mały OT ;P

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Większość to już ma chyba taką mentalność.. Że jemu się bardziej należy bo był pierwszy itd.. A do tego jest "chory/biedny/stary/głodny/zmęczony" itepe itepe..

A co do kobiet w ciąży, czy nie jest może tak, że ludzie potrafią być nieuprzejmi jeśli widzą, że idzie jakas drobna, wyglądająco sympatycznie kobietka.. która na pewno głosu nie podniesie i o swoje się nie upomni.. lub wygląda tak słabo, że nawet jakby chciała to nie zareaguje? A z kobietą z pewną siebie miną nikt nie będzie nawet dyskutował tylko się grzecznie odsunie?:p

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Falka~
Jedyną osobą, która tu ostro przekombinowuje jezdeś ty. ;-)
No co za bezedury wypisujesz permanentnie już. :-)
Gdyby ludzie myśleli jak Ty nie ustąpili by miejsca starowince tylko młodemu chłopu, bo on może nie wygląda, ale zemdleć lub zasłabnąć też może. No na oko faktycznie trudno stwierdzić które pierwej padnie w upale (może młody coś przygrzał, a starowinka ma regułę i zdrowo żyje więc kto wie!).
A z tymi wykrzyknikami i pytajnikami... Toż to jakieś wierzenia z Bangladeszu... Oj falka, falka, popłynęłaś.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Muszę wrócić do tematu, bo niektórzy nie potrafią czytać ze zrozumieniem.... Po pierwsze nie każda kobieta znosi ciąże książkowo, po drugie widząc kobietę w ciąży nie masz pojęcia jak długo ona starała się w nią zajść, ile leków musiała przyjąć na podtrzymanie itp.. Więc osoba, która nie ma pojęcia nie powinna się wypowiadać....Twierdzę,że może być jakiś nastolatek który ma np 40 st gorączki i także należy mu się miejsce siedzące bo źle się czuje. Ale ludzie na logikę taka ciężarna nosi w sobie bezbronne dziecko i wydaje mi się że jak już ma baaaaaaaardzo duży brzuch to wypada ustąpić jej miejsca. A to co pisałam "życzę ci..." Chodziło o to że widać,że nie masz kompletnie pojęcia o czym piszesz i życzę tobie abyś faktycznie nie musiała przechodzić przez mdłości, wymioty itp skoro stawiasz ciężarną na równi z innymi ludźmi, abyś zaszła za pierwszym razem ( poczytaj wątek testy owu) bo dziewczyny starają się po kilkanaście miesięcy aby zajść, no i z tym pracowaniem aż do porodu, bo twierdzisz,że w ciąży siedzą leniwe babki na " lewych" L-4....Więc abyś i ty nie była tą leniwą babką pracuj aż do porodu..... A skoro twoja ciąża będzie książkowa to nie powinnaś mieć żadnych dolegliwości więc nie potrzebujesz aby ktoś ustąpił ci miejsca bo świetnie będziesz się czuła..... A niektórzy kierowcy jeżdżą jak " z workami ziemniaków" To tyle koniec dyskusji bo nie warto stresować się na wieczór osobami, które niby jakąś wiedzę wyniosły ze szkoły, ale jak widać to pusta teoria..... Mało życiowa jak na temat wątku...Życzę wszystkim mamusiom także przyszłym spokojnego wieczoru i jak najmniej tak bezsensownych i pustych wątków...Dobranoc
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
1.tak jak napisałam wiem, że organizm w ciąży się zmienia i nie każdy znosi tę sytuację dobrze
2. jestem za ustępowaniem miejsc ciężarnym
3. to nie ja pisałam o lewych zwolnieniach i leniwych ciężarnych, więc już nie wkładajcie mi w usta nie moich słów
4. nie będę czytać wątków owu bo nie widzę powodu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"zalogowamie swiadczy o odwadze?? dobre
niektorzy nie maja tyle wolnego aby siedziec i zakladac konto na forumczasu ,co baby w ciazy na wymuszonych zwolnianiach lekarskich"


To twoje słowa....wymuszone zwolnienia=lewe L-4.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie wierzę, nabijasz się? to nie moje słowa! sprawdź sobie nr IP
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kochana, Lucy vel Alinka, to nie ta sama osoba co ~Falka.. czytajcie uważnie! ;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tylko alinka z małej litery!!!
nie pomylcie mnie kiedyś :)) bo jeszcze mi się oberwie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
chamstwo chamstwem ale jest jeszcze cos takiego jak nasze nastawienie typu "to mi się należy bo jestem w ciazy" może nad tym też powinnyśmy popracować?? Sama źle znosilam ciążę wiec wiem co to kolejka, czy przejazdzka autobusem z w 9m-cu.., kiedys bylo inaczej, chyba wiecej "szacunku" dla brzuszków...nie mowie ze to dobrze ze panuje jakas taka smieszna znieczulica.. ale kazdy kij ma dwa konce...

pozdrawiam i milego dnia!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czytam to co piszecie i jestem zaskoczona... Ilekroć widzę ciężarną ustępuję jej miejsca, przepuszczam w kolejce. Raczej często mi się to zdarza i przyznam, że nigdy nie spotkałam się z dezaprobatą osób z kolejki stojących za mną kiedy mówię, żeby pani w ciąży weszła przede mnie. Cóż, gdybym była świadkiem takiej sytuacji jak piszecie pewnie ostro bym opieprzyła marudów, chociaż sama w ciąży nie jestem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Temat zupełnie inny - ciężarne powinny być pod ochroną, ale młode mamusie z wózkami zachowują się jak święte krowy. Dwie z wózkami, idące obok siebie w osiedlowym sklepiku czy nawet supermarkecie i zajęte rozmową, blokujące całe przejście i nie reagujące na "przepraszam" to niestety norma i utrapienie. Dopiero w tym momencie widać podejście "mi się należy bo ja mam dziecko".
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Alinka", Ty jesteś Alina ;))

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
raz mi się oberwało, dlatego teraz się odcinam od tych wypowiedzi ;)))
pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja kiedyś chodziłam o kulach - dwóch, terz mi nikt nigdy nie ustąpił miejsca, ani w autobusie ani nigdzie, a jak miałam nogę w gipsie jako nastolatka i jechałam autobusem to jeszcze mi się oberwało że starszym nie ustępuję miejsca, tak więc przyzwyczajona jestem i nie sądzę że zmieni się coś od kiedy jestem w ciąży :) co nie znaczy że nie chciałabym zostać miło potraktowana jak będę dzwigać dużego brzucha ;)
co do mamusiek z wózkami to powiem szczerze że też bardzo mnie wkurzają, w wielu przypadkach zachowują się jak święte krowy,
mam cichą nadzieję że sama nigdy taka nie będę
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011


DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oi matko nie wiem jakim cudem udało mi się napisać terz,
aż głupio dla tego od razu się poprawiam, oczywiście miało byc też ;)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011


DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Byłam świadkiem jak babeczka w ciąży na poczcie poprosiła panią z okienka, czy by jej nie obsłużyła poza kolejnością. Pani z okienka odmówiła... Wpuścili ją ludzie z kolejki.

A mamy z wózkami, no cóż zdarzają się takie, które mają problem z oceną szerokości chodnika w stosunku do szerokości dwóch wózków jadących koło siebie, ale bez przesady, ile jest takich mam, może 10%. Ogólnie mamy z wózkami są OK ;-).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
lucy vel alinka..
hehhehhehhee to jednak ta sama osoba..smieszna zresztą:P
nadal twierdze,ze to facet:PPP
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A mnie wkurza parkowanie samochodów na chodnikach tak że z wózkiem nie idzie przejechać,codziennie jakiś palant albo paniusia tak sobie parkuje,patrzy tylko żeby dupę schować a całą resztę ma gdzieś.A co mnie obchodzi jej zaparkowany na chodniku samochodzik?raz dzwoniłam na straż miejską,nie można było się dodzwonić,no to na policję,ta przyjęła zgłoszenie ale nie przyjechała.To jakaś porażka w tym kraju.Teraz powiedziałam że wycieraczki będę łamać za takie chamstwo.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oj, czasem nie da się inaczej zaparkować. :-(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zgadzam się :/
a jeżeli jest dopuszczalne parkowanie na chodniku to nie masz za wiele możliwości interwencji,
cóż nasze Państwo nie bardzo jest przystosowane do potrzeb mam z wózkami, niepełnosprawnych jak również posiadaczy samochodów
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011


DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a wciecie so mnie wkurza, jak wejda do autobusu gdzie jest napisane wozek x1 cztery mamuski z wozkami. i wielce obrazone na caly swiat jak ktos chce sie przedostac do wyjscia. czytac pewnie nie nie potrafia ze tylko 1 wozek wchodzi do autobusu. najgorzej jest z dojazdem na te zadupiaste osiedla gdanska kowale, piec wzgorz itd raz jechalam do znajomej, to w autobusie bylo kongo. 4 wozki ani wyjsc ani przejsc, na dodatek mamuski jakies znerwicowane, niemile.
ach szkoda gadac!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja rozumiem,wiem jak jest ciężko z zaparkowaniem,bo sama jeżdzę ale jak można zostawić pół metra na przejście pieszym,a co jak jedzie niepełnosprawny?Jak inaczej nie można to się nie parkuje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wkurzające ale mnie to nie dziwi, jak spieszy Ci się do domu czy np. do lekarza, chcesz wejść do autobusu a tu już jest jedna babka z wózkiem, to co będziesz czekać na następny 20 min ? a jak przyjedzie i też już będzie babka z wózkiem to będziesz czekać za przeproszeniem do usranej śmierci ?
to są sytuacje nierozwiązywalne
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011


DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Salambo i Bigbeat zobaczycie jak się jeżdzi wózkiem jak miejsca brakuje na przejazd i zobaczymy czy te samo zdanie będziecie mieli o takich chamach.Bo jak dla mnie to chamstwo,brak kultury podobnie jak parkowanie na kopertach.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a czy zdarzyło sie wam ,żeby ktoś wam ustapił miejsca w kolejce do kasy pierwszeństwa w tesco. ja ostatnio miałam taka sytuacje,że ochroniarz kazał mi isć jako pierwszej pokazał co jest u góry narysowane ludziom, a mimo tego i tak były głupie docinki.Ja się o to nie prosiłam, staliśmy z narzeczonym normalnie w kolejce.Jakby nie ochroniaz to każdy udawałby,ze znaku nie widzi, a jest naprawdę duży, aj widziałam, nawet narzeczony zasugerował dosc głośno a ty nie powinnas isc pierwsza nikt sie nieruszył.Czułam sie dobrze wiec mogłam postac ale ochroniarz ktory nie słyszał nawet narzeczonego zareagował - co dla mnie było miłym zaskoczeniem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Noo właśnie, nie można mieć pretensji do parkujących na chodnikach czy kobiet z wózkami w autobusach... To już jest zasługa wspaniałomyślnie nam panujących, że mamy takie a nie inne warunki.

Też bym pewnie była "znerwicowana" gdyby połowa ludzi w autobusie na mnie warczała lub krzywo patrzyła, bo chcę z dzieckiem pojechac np. do lekarza a w pojeżdzie ciasno i nie daj Bóg, rzadko jeździ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
niestety jak sie nie ma auta to trzeba kozyctac z komunikacji miejskiej, ale z rozsadkiem a nie na chama wpychac sie.
raz widziałm jak obcokrajowcy wsiedli i postwili torby na podlodze na nastepnym przystanku wpada mamuska z wozkiem i im na te torby najezdza, nic nie mowiac zeby sie przesuneli itd. brak kultury i tyle! mi nie raz po stopach wozkiem przejechala, i co... nawet przepraszam nie uslyszalam. wkurzaja mnie taki matki polki. mam dziecko to moge wszystko a innych mam w du***
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aniu, no cóż - dla Ciebie to jest chamstwo a dla kogoś może sprawa życia i śmierci, żeby tam zaparkować... Cieszę się, że rzadko bywam w Gdańsku Głównym, bo tam jest głównie problem ze znalezieniem miejsca.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie rozumiem,a po co masz czekać na następny autobus?A co Ty taka niewyrozumiała dla matek z dziećmi jak sama zaraz matką będziesz?nie każda ma auto,więc troszkę zrozumienia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
bo brak niektorym kultury, taka jest prawda. czasami trafi sie na normalne kobiety ale w wkiekszosci sa nie mile i nie kulturalne
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Życia i śmierci?żeby wejść do sklepu?a ciekawe jakby auta nie mieli?umarliby wtedy?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Surin, jak widać każdy ma problem - mamuśki wózkowe z samochodami, jeżdzący komunikacją miejską z mamuśkami wózkowymi, nieciężarni z ciężarnymi, którym się "należy"...
Najlepiej zniknąć - wtedy się nikomu nie przeszkadza. ;-)
Tematem była chamówa względem ciężarnych a nie bolączki typu "Ta dzisiejsza młodzież..." ;-) No ale rozumiem, że niektórzy muszą pomarudzić. ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aniu, może własnie jakaś młoda mama musiała zaparkować pod apteką, żeby kupić środek przeciwgorączkowy dla dziecka. Nie wiem gdzie się kręcisz z tym wózkiem po ulicach... :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ciezarne tez nie sa lepsze. u mnie na uczelni jest pare takich pan. w czasie przerw lataja tu i tam, zakupy, lazenie po centrach handlowych a juz w chwili wejscia na sale na egazmin zaczyna sie sapanie, omdlewanie, jaka to ona biedna itp. i zerkaja tylko na wykladowcow co oni na to, a noz zalicza semestr. zenada! a na przerwie dalej runda po sklepach.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
:-D To dobrze świadczy o Twojej uczelni. ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To ja też pomarudzę...
Nie mam zamiaru rozumieć kierowców. Jeśli nie ma gdzie zaparkować niech jeden z drugim jeździ komunikacją miejską. Korona mu z głowy nie spadnie i nie będzie tracił czasu na szukanie miejsca do parkowania.
A tak ogólnie najbardziej wkurza mnie nie parkowanie na chodnikach w ogóle bo chodnik chodnikowi nie równy, tylko wjeżdżanie na metrowej szerokości chodnik w taki sposób, że pieszy ma problem przejść a co dopiero kobieta z wózkiem. Może niech kierowcy najpierw zrozumieją pieszych...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aniu 27 nie wiem czy przeczytałaś ze zrozumieniem moją wypowiedź, ona była napisana właśnie z perpsektywy mamy z wózkiem :)
a na kopercie nigdy nie zaparkowałam,
mam taka naturę, że staram się patrzeć na sprawy z każdego punktu widzenia i to że sama niedługo będę prowadzić wózek nie przeszkadza widzieć mi chamstwa i samolubności niektórych mam z wózeczkami,
ani braku kultury kierowców chociaż tez takim jestem,
zaś co do cięzarnych uważam że każda powinna być potraktowana z należytym szacunkiem ze względu na stan, chociaż sama czuje się dobrze i nie korzystam z przywilejów
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011


DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kropusiu, a jeśli ktoś dojeżdża do pracy do Gdańska z jakiejś dziury zabitej dechami i tylko autem może dotrzeć? Ma się przeprowadzić, bo mu jakaś wkurzona mamuśka połamie wycieraczki?
To chyba bardziej się opłaca kupić te wycieraczki hurtem na zaś. :-)))
I pytanie - gdzie Wy się wozicie, że tak zaparkowane są chodniki doszczętnie? Bo jeden samochód na chodniku to na pewno nie powód do narzekań.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Trochę trudno uwierzyć w to, co piszecie, z mojego "podwórka" to raczej nie ma takich sytuacji,żeby ktoś odmówił pomocy ciężarnej- ja tez ustępuje miejsca, nie pcham się do uprzywilejowanej kasy i taszcze wózki,ale nie dlatego,ze traktuje przyszłe matki z jakąś nabożną czcią czy względami- po prostu tak mnie wychowano, to taka mała kulturka na codzień.

Z drugiej strony gdybym była w ciaży i miała podobne dolegliwości jak tu opisujecie i dodatkowo jeszcze działo by się to w upalny dzień, to na pewno nie narażałabym się na długie stanie w kolejkach w sklepie albo jezdzenie autobusem. Czasami po takiej wycieczce z ZKM albo po niemiłosiernie gorących CH, nawet zdrowy człowiek moze nabawić się choroby. Po co sie narażać...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Haha, Panama. No czasem nie ma komu zawieźć czy zanieść(?) nas do lekarza na przykład, a też nie każdego stać na sprowadzenie sobie lekarza ze sprzętem do USG do domku. :-)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dobrze, dobrze,ale w skrajnych wypadkach kiedy( jak opisujecie) jest Wam bardzo słabo, niedobrze, kręci się w głowie, to moze warto zadzwonić po taxi albo poprosić kogoś znajomego z samochodem, jezeli nie macie swojego?

Chyba lepiej zabulić 3 dychy niż paść w zatłoczonym autobusie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja nieco odbiegajac od uprzejmosci jakei sobie serwuja panie i panowie powroce do tematu i powiem ze majac juz widocznu spory brzuszek czesto spotykałam sie z pomoca innych. Pani z okienka na poczcie sama wolałal mnie bez kolejki zebym podeszła i ludzie w komunikacji miejskiej zawsze ustępowali mi miejsca. Czasem nawet mnie to nieco krepowało bo sie swietnie czułam i nie było takiej potrzeby. Groteskowo ja akurat miałam taką ciąze ze w czasie gdy miałam juz duzy brzuszek czułam sie swietnie pełna energi i spokojnie mogłam stac te pare minut a wtedy akurat wszyscy ustepowali mi miejsca. Niestety na poczatku ciazy kiedy to jeszcze nic nie było widac bardzo czesto robiło mi sie slabo i nie byłam w stanie ustac 15 minut w tramwaju musiałam wysiasc posiedziec na ławeczce i poczekac na nastepny bo jakos nie miałam odwagi powiedziec komus zeby wstał bo jestem w ciazy :) ( moze powinnam ale nie potrafiłam) Groteskowe jest tylko to ze potrzebowałam tego miejsca znacznie bardziej gdy nie było tego widac i nikt nie ustepowal mi miejsca:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ok, dobrze już dobrze, jak cuś to zadzwonię. :-)
Ale co z tymi, którzy trzech dych ani wolnych znajomych z autem nie mają? Możemy tak rozważać w nieskończoność...
Kobity w ciąży powinny być pod ochroną i tyle. A że trafi się jakaś chamka? Normalne, w każdej grupie społecznej mamy chamów. Ale byłoby nudno bez nich. :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
fakt zdarzyło mi sie wracac taxi od lekarza ale jak sie zle czułam, ale w autobusie tez chyba podstawowe normy dobrego wychowania nakazuja ustapic miejsca ciezarnej, ja ostatnio mimo swojego stanu ustepowałam staruszce - widac,ze kobieta ledwie weszła i nikt sie nie ruszył, ddopiero jak ja sie ruszyłam, to jakis facet sie ruszył i nie musiałam wstawac.:(((
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bigbeat dlatego cały czas uważam, że fakt że świetnie sobie radzę korzystając z komunikacji miejskiej czyni mnie swego rodzaju bohaterką w dzisiejszych czasach:)
Ja chodzę do lekarza na piechotę, no tak ale przychodnię widzę z okien mieszkania.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to kiepsko, jezeli nie ma się wolnych 3 dych w czasie ciąży- strach myśleć co bedzie potem, bo o ile dobrze kojarze,dziecko to spory wydatek:)

W kazdym razie życzę Mamom dużo kultury w autobusie i nie tylko:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam mieszane uczucia co do znieczulicy ludzi na ciąże. Pomimo że mam bardzo blisko do TESCO, raczej chodzę do mniejszych sklepów, gdzie nie ma kas pierwszeństwa, jeszcze nie zdarzyło mi się zeby ktokolwiek mnie przepuścił. Zresztą nawet jesli chodzi o TESCO, często te kasy są zamknięte. Jeśli się gorzej czuje, ide do punktu obsługi klienta, i proszę o otworzenie kasy na co ostatnio czekałam 20 minut !

Najgorsza sytuacja jaka mnie chyba spotkała to 3 maja. Spadłam ze schodów, i zerwałam staw skokowy. Nogę miałam jak banie, więc pojechałam do Wojewodzkiego. Tam posadzili mnie na wozek inwalidzki i kazali stanac pod gabinetem. Ludzi pełno jeden lekarz, który lata pomiedzy oddzialem a izba przyjec. Przyszla staruszka, i oznajmila ze wchodzi bez kolejki bo jest inwalidką. Na co ja opryskliwie jej odpowiedzialam ze jesli ktokolwiek ma wejsc poza kolejnoscia, to ja, bo jestem w ciazy, na co uslyszalam ze ciaza nie choroba, a ja noga boli. Tak jakby nikogo tam nic nie bolalo. Lekarz tez znieczulica. Tak jak pojechalam do szpitala o godzinie 16, tak wrocilam do domu z gipsem o 24.

Odnosnie autobusów, to staram się jezdzic z mężem, który jak ktos nie chce ustąpic miejsca, i odwraca glowe (bo w wiekszosci tak robia) poprostu na caly tramwaj czy autobus, glosno komentuje takie zachowanie, lub poprostu odzywa sie do ludzi, ze moze by ktos laskawie ustapil. Coz, moj maz nie wyglada zbyt przyjazdnie, wiec nikt sie jeszcze nie odwazyl sprzeciwic.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
panama - a jak akurat robi im się słabo kiedy to już są w autobusie, tramwaju itp ? a np nie mają kasy żeby zadzwonić, a tym bardziej żeby sobie taxi pojechac? Nie każdego przecież na to stać.
A np skąd ktoś ma wiedzieć kiedy to się źle poczuje? Przeciez można w domu, przed wyjściem czuć się bardzo dobrze, a dopiero po jakimś czasie to sie może zmienic.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak jak łamaniem prawa jest niepozostawienie 1,5 metra wolnego chodnika podczas parkowania tak i łamaniem prawa jest wyrywanie wycieraczek ;-). Znam temat z dwóch stron i wiecej do powiedzenia nie mam :-).
Fotografia:
[url]www.justyna-jazgarska.pl[/url]
I cała reszta:
[url]www.justyna-art.pl[/url]


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bigbeat a podjedz na szeroką to zobaczysz jak parkują,tylko nie zaparkuj tak jak oni albo weż na zapas wycieraczki,hi,hi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
:-)) No wiedziałam, że Gdańsk! Nie znoszę tam jeździć, wszędzie samochody! :-D
Jak na razie chyba muszę kupować zapasowe zderzaki bo strasznie słabo parkuję. ;-) Ale miejsce zostawiam, mam nawyk jeszcze z kursu na prawko - ćwiczyłam się w pakowaniu właśnie w Gdańsku Głównym.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ciekawe co byś zrobiła jak co ulica to auto na całym chodniku zaparkowane a policja?pisałam wyżej jak olewa.Mam przelecieć z wózkiem,bo jakaś damólka musi podjechać do butiku?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Takie gadanie o prawie a jak sobie wózek uszkodzę przez owy pojazd to moze mam mu sprawę założyć że to przez niego bo tak zaparkował.Trzeba poprostu oduczać ludzi chamstwa a jak policja nie wlepia mandatów to może wydatek w postaci nowych wycieraczek da komuś do myślenia?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kultura bije od Cibie jak od tycj ludzi co zle parkuja. wstyd!
zab za zab? myslisz, ze to cos zmieni
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rilaks ;-). Szeroka jest paskudną ulicą ;-). Miałam na swojej drodze kilka dupowato zaparkowanych samochodów i powiem Ci, że nie wciskałabym się pomiędzy furę a mur jeśli groziłoby to zniszczeniem wózka. W ogóle to komicznie musiałoby to wyglądać, takie przeciskanie się ;-). A zamiast wyrywania wycieraczek proponowałabym moze jakis "sympatyczny" liścik za wycieraczką.
Fotografia:
[url]www.justyna-jazgarska.pl[/url]
I cała reszta:
[url]www.justyna-art.pl[/url]


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A u nas na osiedlu chodnik zajęty, nie da się przejść a co dopiero z wózkiem. Nawet na przejściach dla pieszych stają, tak więc wózkiem jak ktoś jedzie to hop pod krawężnik. A parkingi są, ale puste, bo z parkingu przecież daleko do klatki i nie jest to tak, że ktoś chce tylko wypakować zakupy..... Najlepsze jest to, że po jednej i drugiej stronie ulicy stoją, z ledwością jeden samochód się zmieści, a jak drugi jedzie z naprzeciwka to jeden na cofkę.... Dopiero jak się coś stanie i nie będzie mogła dojechać karetka czy strasz pożarna to będzie lament i dochodzenie kto jest winien...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Matko Boska, dzie Wy mieszkacie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja w Gdańsku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ciekawe jak byś zatem przeszła Justyno,może Ty masz skrzydła,ja nie.A może trzeba zacząć po ulicy chodzić,nie wiem.A z tym listem może i pomysł ale czy to zadziała na kogoś kto nie jest wychowany?wątpię.Rozumiem że przed wyjściem z domu muszę przygotować sobie kilka listów,jak ja czasem w biegu wychodzę z małym.Albo wiem,dziś napiszę jutro wsunę pod wycieraczkę.Myślę że mandat byłby lepszym rozwiązaniem,wkońcu ktoś się uczył na policjanta i bierze za to kasę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wzieliby sie za to gdyby ktos wyzej postawiony zbudowal strzezony parking w Gdansku. ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czytam, czytam, miałam sie nie udzielać, ale jednak sie odezwę.
Tak naprawdę, nie ma znaczenia czy ktoś jest w ciąży, czy jest strauszką, niepelnosprawnym , matka z dzieckiem. Każdego z nas powinny obowiazywać podstawowe zasady kultury. I jesli każdy by sie do nich stosował, to nie byłoby problemu. A ponieważ większośc społeczenstwa kultury nauczona nie jest, mamy efekt w postaci takiego a nie innego wątku.
Pozostaje nam jedynie uczyć własne dzieci porządnych zachowań i mieć nadzieję, że przynajmniej im pod tym względem bedzie żyło sie łatwiej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ach te zaparkowane samochody... Kiedyś sobie szłam chodnikiem, to musiałam się przeciskac między nim a ścianą, samochody ulicą jeżdziły więc nie było jak go obejść, a z naprzeciwka szła dziewczyna z wózkiem, i nie miała sposobu aby przejść dalej, biedna musiała czekać aż samochodów na ulicy będzie mniej (współczucie) ale widziałam że naszczęście jakiś dobry kierowca się zatrzymał i mogła przejść, tak by pewnie stała tam cały dzień...

Zabrać wycieraczki? A nie lepiej wziąć np klucze i zrobić piękna ryse przez całą długość samochodu ? :P

Ale cóż, chamstwo niektórych ludzi nie zna granic :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadzam się z Tobą Kaś.I to że nie ma gdzie zaparkować to chyba nie zwalnia kogoś z kultury parkowania gdzie popadnie i byle jak ze nie ma przejścia.A parking strzeżony nie rozwiązałby problemów bo niektórzy często Ci co mają kasę pożałowaliby 2 zł na jakiś płatny parking i dalej by tak parkowali bo są niewychowani.Nie rozumiem dlaczego bronicie takiego zachowania,a moze podobnie się zachowujecie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rysę to nie,bo byłby to większy koszt niż mandat,ale niektórzy naprawdę nie rozumieją inaczej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
co do parkowania na chodnikach...

mój Mąż tak parkuje, żeby było szerokie przejście i dodatkowo składa lusterko, żeby komuś nie przeszkadzało :) no i oczywiście nie ma mowy zaparkować tuż pod klatką - wiadomo, że tam powinno być miejsce dla karetki "na wszelki wypadek" - chociaż u mojej Mamy pod blokiem mało kto tego przestrzega - a już szczególnie ciężarna(nomen omen) sąsiadka... jej najwygodniej jest stanąć pod samą klatką ;P


we Wrzeszczu gdzie mieszkamy też chodniki są pozastawiane - np. kawałek Sobótki właściwie nie ma chodnika - trzeba się przeciskać między autami a ścianą kamienicy :P



dla pocieszenia - wracając do tematu :)
od tygodnia chodzę w typowo ciążowych ogrodniczkach :) widać, że brzuszek nie wiąże się wyłącznie z moją nadwagą ;)
dzisiaj czekałam na autobus - schowałam się pod wiatą, bo akurat deszcz zaczął kropić :P na ławce siedziała pani ok 45lat i dziadek :) pani spojrzała na mnie - i przesunęła się na brzeg ławki, bo może będę chciała usiąść :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie dotknęłabym czyjejś własności tylko dlatego, że jest w niedozwolonym miejscu. Gwarantuję, że policja zajęłaby się wlepianiem mandatów za złe parkowanie gdyby ktoś miał w tym interes.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ania27. Nie potrafię fruwać, a szkoda. Będę szerokim łukiem omijać ulicę Szeroką, żeby się przypadkiem na Ciebie nie natknąć - oczywiście mówię w tym momencie o samochodowych wycieczkach. Czy Ty naprawdę myślisz, że chamstwem chamstwo wyplenisz???

Nie wiem, jakie sytuacje Ciebie spotykały na spacerach z dzieckiem, ale najwidoczniej jakąś traumę masz.

Więcej luzu kobiety naprawdę....

Też byłam w sytuacji, że nie mogłam przejść z wózkiem, musiałam zboczyć z chodnika na Kartuską - jak wiecie dość wocno obleganą przez samochody. Noi co? I nie wyrywam lusterek czy innego oprzyrządowania samochodowego.

Życzę Ci, żeby numer do straży miejskiej był też zajęty, jak ktoś przyuważy, jak wyrywasz wycieraczkę ;-).
Fotografia:
[url]www.justyna-jazgarska.pl[/url]
I cała reszta:
[url]www.justyna-art.pl[/url]


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
skoro policja nie wystawia mandatwo to pewnie legalnie parkuja. ie wierze ze odpuscili by sobie wystawiajac mandat
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aby wystawic mandat-tak mialo byc
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A mnie bardziej wkurza jak zaparkuje obok mojego samochodu kierowca tak blisko, że sam ledwo może wyleźć, a u mnie nie da się nie zauważyć fotelików dziecięcych. Chyba przez dach muszę dzieci wsadzać do środka.

Kiedyś jechałam sobie małą uliczką, a na przełaj z wózeczkami spacerkowym tempem przełaziły dwie mamy. Gdyby miały parasolki to pewnie by mi samochód obstukały, że śmiałam jechać i nie zatrzymać się, jak szły, choć przejście dla pieszych było 5 metrów przed nimi, a kolejne 10 metrów dalej..... Furczały pod nosem oczywiście pod moim adresem jakieś epitety ;-).
Fotografia:
[url]www.justyna-jazgarska.pl[/url]
I cała reszta:
[url]www.justyna-art.pl[/url]


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A czy ja napisałam że wyrywam ludziom wycieraczki?jeszcze nie zaczęłam ale kto wie...skoro policja nic z tym nie robi.Od razu widać skąd u Ciebie takie oburzenie,bo więcej jeżdzisz niż spacerujesz i Ciebie wkurza coś innego,a ja nie jeżdzę tylko chodzę chodnikami i mam prawo przejechać z dzieckiem normalnie,a nie przeciskając się.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Znaczy pojazdom ludzi ma się rozumieć:)Wogóle to myślę,że ta dyskusja nie ma sensu.Paniusiom tak parkującym życzę aby one też miały takie sytuacje na spacerze z dzieckiem to może zrozumieją że żle robią.Oczywiście wiem że są też takie panie z wózeczkami co jak postawią wózek na środku,miałam taką sytuację w barze to nie ma jak przejść a tym bardziej przejechać wózkiem.No ale to co innego niż chamskie świadome parkowanie łamiące przepisy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
bo w tym kraju matki z wózkami to w 90% święte krowy
przykra prawda
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chyba pomyliłaś forum żeby tutaj w większości matki obrażać.A już napewno przesadziłaś z tym procentem.Ciekawe,czy masz dziecko,chyba nie co?A może święta krowa pisze tak o innych?Z reguły tak jest jak się kogoś przezywa to sam sie tak nazywa,nawet takie powiedzenie jest.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Po pierwsze to parkują również mężczyźni, nie tylko "paniusie", po drugie po czym wnosisz aniu27, że ja więcej jeżdżę niż spaceruje? Sam fakt posiadania przeze mnie samochodu jest wystarczający do wysnucia takich wniosków? Jej... Szkoda słów. Po trzecie kończę ten temat (parkowania), bo nie lubię brać udziału w dyskusji, która do niczego nie prowadzi - a taka jest właśnie ta dyskusja.
Fotografia:
[url]www.justyna-jazgarska.pl[/url]
I cała reszta:
[url]www.justyna-art.pl[/url]


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak matki z dziećmi i ciężarne to święte krowy, czy fakt, że się chce przejść chodnikiem, czy jechać gdzieś z dzieckiem autobusem a nie często nie można to te osoby są w porządku. Super
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie wytrzymałam ;-), ale doczytałam coś jeszcze. Ja się nie oburzam, ja staram się spojrzeć na chłodno, staram się wczuć w sytuację dwóch stron, w odróżnieniu od Ciebie - Ty patrzysz tylko na siebie i swój wózek. I niestety są też kierowcy mający na uwadze tylko i wyłącznie swój tyłek. I mam nadzieję takich ludzi - zapatrzonych w środek swojego własnego pępka - jak najmniej na swojej drodze spotykać. Nie ważne, czy na ulicy czy na spacerze. Do widzenia :-).
Fotografia:
[url]www.justyna-jazgarska.pl[/url]
I cała reszta:
[url]www.justyna-art.pl[/url]


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
IP 85337185....-kolejny facet ktory zmienia nicki jak rekawiczki.ciekawe czy kobiety tez hehehe

dalej zabawnie:P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
maly chochlik-85237185:P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jesli juz mowa o kierowcach to....mnie np strasznie wkurza(delikatnie mowiac:P) to co sie dzieje na moim osiedlu.nauczyli sie stawac zamiast na parkingu,to na placach zabaw po bokach albo na chodnikach.a parkingi puste...no bo przeciez trzeba sobie samochodem prawie do mieszkania wjechac.
A ja wozkiem jadę i musze zjezdzac na ulice,bo na chodniku miejsca nie ma.pytam sie wiec dla kogo sa chodniki...?zawsze myslalam,ze dla pieszych.czy ja wlascicielom samochodów chodzę po ulicy i utrudniam jazdę? nie. niektorzy jakby mogli to by w klatkę wjechali:P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aaa.no i oczywiscie jeden z drugim jeszcze by pretensje mial gdyby jakies dziecko na placu zabaw rabnelo mu samochod np pilką,albo gdybym wozkiem obszorowala mu samochod:P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No cóż, Polacy to chamski i prymitywny naród. Taki co potrafi funkcjonować tylko pod batem. Ta bezinteresowna zawiść, chamstwo i cwaniactwo jest skutecznie wpajane już dzieciom przez ich rodziny i szkołę pod szyldem kreatywności, bezstresowego rozwoju dziecka i innych kretyńskich rzeczy wymyślonych przez pedagogów "z awansu społecznego". A potem są tego efekty.
www.krzysztof-kledzik.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zgadzam sie w 100%tach.
smutne i przykre,ale prawdziwe...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ps:pominelabym tylko kwestie bezstresowego wychowywania gdyz kazdy rozumie pod tym pojeciem nieco cos innego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
taa.. nic dodac nic ujać:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hm no nier wiem od czego to zalezy ale ja na prawde bardzo czesto spotykałam sie z zyczliwościa ludzi. Szczerze mowiac to w momencie jk juz było widac moj okazały brzuch to mi sie nie zdarzyło zeby mi Ktos NIE ustąpił miejsca:) NO chyba ze miałam jakis wyjatkowo duzy brzuch albo tak słabo wygladałam HEHE chociaz nie sądze bo tak jka juz wspominałam w koncówce ciaży czułam sie znacznie lepiej niz na poczatku kiedy to nie dało sie wyrwać miejsca na Brzuch :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
saraneta-ja tez,ale tylko ze strony mezczyzn...:)
czasem nastolatków(poodobno mlodziez mamy zle wychowaną,a tak naprawde te wszystkie starsze panie powinny sie od nich uczyc heh:P)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dobra Dziewczyny - dzisiaj pierwszy raz skorzystałam z kasy uprzywilejowanej :)


byliśmy na zakupach w Auchanie... Ludzi full :)

podeszłam do kasy z pierwszeństwem - stanęłam pomiędzy 1 a 2 klientką(była długa, zawinięta kolejka) - po czym spojrzałam się na Panią stojącą za mną i powiedziałam tonem nie znoszącym sprzeciwu "przepraszam ale chciałam skorzystać z pierwszeństwa" po czym wskazałam na znak wiszący nad kasą :)

Pani może nie była zachwycona(reszta klientów pewnie też) - ale nic nie sapnęła ;) a ja tak na to czekałam... żeby wygłosić wykład ;)


w kasjerka była dla mnie przesympatyczna i przeuprzejma :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Korzystając z okazji chciałabym uczulić Was na jeden problem: Proszę, zwracajcie uwagę na to, czy z wózkiem, a tym bardziej z kilkuletnim dzieckiem idziecie po chodniku, czy po ścieżce rowerowej. Naturalnie nie każdy tak robi (idzie centralnie środkiem ścieżki), ale osobiście spotykam się z tym dość często. Tak, ja wiem, że po (zazwyczaj) gładszej od chodnika ścieżce kółeczka wózka jedwabiście się toczą ;) A już kilkulatek poruszający się wokół-mamy-z-grubsza-r******i-Browna stwarza niebezpieczeństwo przede wszystkim dla siebie.



(proszę, nie piszcie teraz pięćdziesięciu postów o rowerzystach jeżdżących po chodnikach ;))


Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja postuluję by cholerni rolkarze nie pchali się na ścieżki rowerowe - one nie są dla WAS!!

;-D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kolega w zeszlym roku mial wypadek na deptaku bo wpadlo mu 3 letnie dziecko pod kola roweru i mial polamane nadgarstki i caly poobijany. wina byla oczywiscie rodzicow bo nie uplinowali malucha i wbiegla mu prosto pod kola na sciezke a co bylo najwiekszym chamstwem? wzieli malego pod pache i uciekli a kolega stracil przytomnosc bo trzasnal w lawke rowerem tak zeby na malucha nie najechac...czasem niestety mozna zaobserwowac ze rodzice nie zwracaja uwagi na swoje pociechy i zagadani, nie zdaja sobie sprawy, ze maluch w kazdej chwili moze wbiec komus po kola...a potem wina rowerzysty(?)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Takie samo zagrożenie stanowią ci cholerni rolkarze! Jedzie taki jeden z drugim, całą szerokością ścieżki - nie objedziesz, nie przefruniesz, po tyłku takiego też nie przejedziesz... Masakra jakaś. ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rolkarz rolkarzowi nierówny. Owszem, jeżdżą tak, że zajmują całą szerokość ścieżki, nawet nie wiem czy da się na rolkach jeździć inaczej..Wszystko jest jednak kwestią kultury osobistej. Wczoraj chyba pierwszy raz, kiedy biegałam na Marynarki Polskiej wybrałam ścieżkę rowerową, nie ścieżkę dla pieszych. Raz, że ludzie wyprowadzają tam psy, a dla psa biegacz to niezła pokusa, żeby chapnąć, dwa, że chwilę wcześniej jakiś dureń stwierdził, że będzie zabawnie, jeśli zastąpi biegającej dziewczynie drogę i nie będzie chciał jej przepuścić. Ścieżka rowerowa wydała się bezpieczniejsza. Taki rolkarz jadący całą szerokością ścieżki widząc mnie z naprzeciwka jednak potrafił jechać tak, żeby się podzielić ścieżką i nie stwarzać zagrożenia. Prawda taka, że buce zdarzają się wszędzie - i śród mamuś z wózkami, i wśród rolkarzy... Wystarczy odrobina dobrych chęci i nie ma problemów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak Kasieńko, ale ścieżka rowerowa jest przeznaczona tylko dla rowerów i zgodnie z przepisami rolakrze, mamuśki z dziećmi, piesy i inne stworzenia nie powinny się tam znajdować poza momentami gdy przez ścieżkę przejść muszą. ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z tego co wiem, Bigbeat, rolkarze i wrotkarze mają prawo jeździć po ścieżce rowerowej i nic im z tego tytułu nie grozi. Mandat na ścieżce rowerowej może dostać pieszy ale nie rolkarz.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to się mylisz - ostatnio znajomy nawet dzwonił w tej sprawie do straży miejskiej. Ale nieważne, nie ma walczyć z wiatrakami. Ja tam nie będę się wahać jadąc rowerem czy wjechać rolkarzowi w tyłek czy sama rąbnąć w drzewo. ;-D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/news.php?id_news=29479
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Może Ty masz rację, nie będę dyskutować kiedy nie jestem czegoś pewna;p raczej nie wjeżdżaj ani na rolkarzy ani na drzewa - ja się na miesiąc położyłam do szpitala po wypadku rowerowym a nawet na nic nie wpadłam:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No mam nadzieję, że żadne drzewo mi nie będzie fikać. Już się nie mogę doczekać jazdy na rowerze, po tylu miesiącach abstynencji... :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kup kask:) Nie mogę się powstrzymać, żeby nie ostrzec. Nie warto ryzykować.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam kask. :-D
Muszę sobie kupić bejsbola na rolkarzy i piły łańcuchowe na drzewa. ;-P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Powiem Ci, że ja Cię akurat rozumiem:P Kiedyś na rowerze rozmyślnie trąciłam pana z szerokim karkiem, który spacerował po ścieżce rowerowej;p nie mogłam się powstrzymać:P Ale akurat nie po tym wylądowałam w szpitalu;p
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Opinia została zablokowana przez moderatora
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Opinia została zablokowana przez moderatora
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ścieżki rowerowe rzeczywiście nie są dla rolkarzy - ALE: zauważcie dziewczyny, że w naszym pięknym kraju nie ma tras dla rolkarzy :( wszędzie kostka brukowa, piaszczyste alejki albo nierówny beton, po których się po prostu nie da jeździć. Dlatego rolkarze korzystają ze ścieżek rowerowych, na których zazwyczaj jest w miarę gładka powierzchnia. No i nie oszukujmy się - już lepiej żeby na tej ścieżce rowerowej znalazł się rolkarz, niż jakiś zabłąkany spacerowicz czy nieupilnowane dziecko ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zdecydowanie, w dziecko bym nie wjechała i musiałabym rąbnąć w drzewo. ;-)
Też mam rolki, ale wolę rower ponieważ faktycznie na rolkach to nie ma chyba za bardzo gdzie pośmigać...?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No muszę Wam to opisać. Po tym jak obiecałam sobie, że NIE SKORZYSTAM z kasy dla ciężarnych w Tesco - skorzystałam. Nie wiem dlaczego, ale ludzi było przy niej więcej niż przy innych i to nie żadnych chorych czy ciężarnych. Postanowiłam to zrobić grzecznie, a nie tak jak ostatnio na pyskacza. Podeszłam do Pana czekającego już przy kasjerce i mówię: Czy mogłabym teraz z tym wejść? (miałam tylko jedną rzecz w dłoni) Nie powoływałam się na nic, bo i tak brzuch dwa tygodnie przed terminem sterczy jak wulkan. Pan kiwnął głową. Podziękowałam i skorzystałam z pierwszeństwa. Za chwilę usłyszałam, że Pan jest Niemcem i gada tylko po niemiecku i jeśli coś zrozumiał, to tylko z moich gestów. Wniosek? Wpuścił, bo nie nasz albo wpuścił, bo nie zrozumiał. :-)
www.trzeciwymiar.blox.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bigbeat, niestety, poza obleganą trasą nadmorską miejsc dla rolkarzy brak :( a co do wjeżdżania w cokolwiek - dziecko, pieszy, rolkarz, drzewo - lepiej po prostu omijać lub hamować ;P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzisiaj zostałam przepuszczona do kasy z pierwszeństwem ;)


znów byliśmy w Auchanie :) ta sama kasa co 1,5 tygodnia temu... jedna Pani właśnie płaciła, druga miała zakupy zajmujące całą taśmę :P stanęłam za nią, mój Mąż coś tam do mnie mówił, a ja na to "tym razem nie będę korzystała z pierwszeństwa, nie będę się wpychała - jest tylko jedna Pani"

Pani odwróciła się, zmierzyła mnie całą :P znów się odwróciła (pewnie musiała to przemyśleć) po czym odwróciła się i zapytała - Pani tylko z tym?(wskazując na moje 5 produktów)
potwierdziłam
To proszę - niech Pani stanie przede mną :P


widać, że to była Mama jakiegoś malucha - kupowała m.in. zabawki :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Opinia została zablokowana przez moderatora
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
;P...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak a propos kas... ja mieszkam blisko Tesco i siłą rzeczy dość często tam kupuję (choć nie lubię) i po pierwsze kasa dla cięzarnych jest często nieczynna, a po drugie... teraz może troszkę widać mój brzuszek, ale kiedy był zupełny początek ciąży i czułam się dużo gorzej, niż teraz, nikt by mi miejsca nie ustąpił... nie miałam siły się użerać, albo mówić - tak tak na pewno jestem w ciązy, tylko stałam i więdłam w kolejce...a już w tramwaju... trzeba mieć refleks niestety, bo inaczej można paść stojąc w szarpiącym pojeździe..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (141 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

otworzyć firmę ?? (38 odpowiedzi)

Hej! Pewnie część pomyśli, o co ona pyta na tym forum, ale... jedno z drugim ma wiele wspólnego....

Atopowe zapalenie skóry (71 odpowiedzi)

Kobietki ratujcie.. od zawsze jestem alergikiem, ale w ciąży atopowe zapalenie skóry mnie...

do góry