Widok
JA bylam z mała jak miała 1,5 roczku , teraz tez sie wybieramy na kontrolę .
JA wole dbac o zeby bo bratanica M ma takie zeby że teraz będą jej usówac pod narkoza żeby próchnica z mleczaków nie przeszla na stałe .A próchnice ma taką że zęby same sie odlamaly podczas jedzenia .
DZIEWCZYNY DBAJCIE O ZĘBY WASZYCH POCIECH !!!!!!!!!!!!!!!!
JA wole dbac o zeby bo bratanica M ma takie zeby że teraz będą jej usówac pod narkoza żeby próchnica z mleczaków nie przeszla na stałe .A próchnice ma taką że zęby same sie odlamaly podczas jedzenia .
DZIEWCZYNY DBAJCIE O ZĘBY WASZYCH POCIECH !!!!!!!!!!!!!!!!
http://maps.google.pl/maps?hl=pl&rlz=1T4ADSA_plPL365&q=gdaĹsk orzeszkowej&um=1&ie=UTF-8&sa=N&tab=wl
błagam nie lapisujcie ząbków u dzieci to nic nie daje.Moja córcia miała lapisowane ząbeczki na orzeszkowej po krótkim czasie trafiłam do cudownego miejsca gdzie dziecko i ząbki są waże.Okazało się że ząbki mogą być białe a nie okropnie czarne.Na Hallera jest gabinet stomatologiczny-WIEWIÓRKA 587161919 dr.Marta Sykut ocaliła ząbelki mojej 3 letniej córci i sa prześliczne a było ich kilka do zrobienia,potrafiła z całym personelem wytlumaczyć co i jak i wogle ..... . I TO NIE PRAWDZA ŻE MLECZKÓW SIE NIE LECZY!!!!!
Jesteśmy bbbbardzo zadowolone ICH WIRNE PACJĘTKI
Jesteśmy bbbbardzo zadowolone ICH WIRNE PACJĘTKI
Jak najbardziej leczyc próchnicę jak najwcześniej.Niestety nie zawsze się uda wtedy gdy byśmy chcieli,ja osobiście jeste przeciwna robieniu tego na siłę.
Co do lapisowania - u dziecka po roku (niestety moje już w tym wieku miało próchnicę) nie ma innej metody aby zahamowac rozwój próchnicy i przechodzenie na inne ząbki.Nie wierzę aby był maluch w tym wieku który da sobie zaleczyc.
Ja lapisowałam,fakt zęby u góry 1,2,3 są czarne i wykruszone po tym zabiegu ale próchnica zahamowana.Wygląd nie miał dla mnie znaczenia bo i tak dla mnie jest najpiękniejszą córcią na świecie:))) leczyc próbowaliśmy już po 2 urodzinach ale dopiero w tym roku się udało i sukcesywnie jeździmy i leczymy to co się da aby jakoś wytrwac do momentu wyrzynania się stałych.
Dzięki temu,że nie robiliśmy nic na siłę do stomatologa jeździ chętnie i bez strachu i jest bardzo,bardzo dzielna:)
Zębów mlecznych się nie usuwa! No chyba że w ekstremalnych przypadkach zagrażających zdrowiu.
Co do lapisowania - u dziecka po roku (niestety moje już w tym wieku miało próchnicę) nie ma innej metody aby zahamowac rozwój próchnicy i przechodzenie na inne ząbki.Nie wierzę aby był maluch w tym wieku który da sobie zaleczyc.
Ja lapisowałam,fakt zęby u góry 1,2,3 są czarne i wykruszone po tym zabiegu ale próchnica zahamowana.Wygląd nie miał dla mnie znaczenia bo i tak dla mnie jest najpiękniejszą córcią na świecie:))) leczyc próbowaliśmy już po 2 urodzinach ale dopiero w tym roku się udało i sukcesywnie jeździmy i leczymy to co się da aby jakoś wytrwac do momentu wyrzynania się stałych.
Dzięki temu,że nie robiliśmy nic na siłę do stomatologa jeździ chętnie i bez strachu i jest bardzo,bardzo dzielna:)
Zębów mlecznych się nie usuwa! No chyba że w ekstremalnych przypadkach zagrażających zdrowiu.
ja mam inny kłopot. Wyszły "dziwne" dwójki. Odnalazłam sama dentystke, bo dzwoniłam do państwowego i termin dostałam za 2 miesiące. Okazało się, że Franek ma ubytki w szliwie - niedorozwój, ale nie nabyty, a wrodzony, całe szczęście do próchnicy nie doszło. Coś widocznie w brzuchu zadziałało, ze szkliwo na dwójkach i minimalnie na jedynkach (takie cienki paseczek), nie wyszło. A nawet wyszło, a nie po całości.
Najpierw pani dr posmarowała, ubytki zrobiły się czarne. Póżniej zaplombowała. 3 miesiące był spokój, niestety Franek intensywnie się ślini z powodu ząbkowania i plomba wypadła. Ogólnie ponoc te dwójki słabo wyglądają, bo strasznie się kruszą, ale lekarka twierdzi, że zrobi wszystko, żeby było dobrze. Chodzimy na Morenę do dr Tomczak.
Franek troche płacze, ale to bardziej z powodu trzymania go, niz z bólu. Jak tylko pani doktor kończy, to Franek od razu zadowolony robi jej papa.
Najpierw pani dr posmarowała, ubytki zrobiły się czarne. Póżniej zaplombowała. 3 miesiące był spokój, niestety Franek intensywnie się ślini z powodu ząbkowania i plomba wypadła. Ogólnie ponoc te dwójki słabo wyglądają, bo strasznie się kruszą, ale lekarka twierdzi, że zrobi wszystko, żeby było dobrze. Chodzimy na Morenę do dr Tomczak.
Franek troche płacze, ale to bardziej z powodu trzymania go, niz z bólu. Jak tylko pani doktor kończy, to Franek od razu zadowolony robi jej papa.
