Widok

Proszę o opinie - Naprocentrum Gdańsk.

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Witam,
czy jest tu ktoś kto leczył bądź leczy się w Naprocentrum w Gdańsku?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Tak, trzykropek i Szczesliwa Mamuśka to to samo IP, z rozpędu/pomyłkę wpisałam inny nick. Czy to coś zmienia? NIe. Niestety nie dało sie poprawić.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5

Nagle takie pozytywne opinie .......
autorce umknął mały szczegół - ten sam numer IP - trzykropek i Szczęśliwa Mamuśka - trochę to słabe.

To, że dr Kicińska odeszła z tego super centrum to może akurat dobrze o niej świadczy, bo nie chce afirmować swoim nazwiskiem tego miejsca. Z drugiej strony bez dr Kicińskiej to nikt tam nic nie wie, więc to centrum powinno się zamknąć.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1

Doktor Kicińska odeszła z NaProCentrum, tak samo jak wspaniały ginekolog - doktor Nitkowski. NaProCentrum nie informuje o tym fakcie pacjentów, a jak człowiek sam zadzwoni to proponują wizyty u innych lekarzy, a dr Kicińska? wg mnich się rozpłynęła. Na szczęście w internecie nic nie ginie, można znaleźć informacje, że zarówno doktor Kicińska i dr Nitkowski nadal przyjmują w prywatnych gabinetach (dr Kicińska 507-815-705, dr Nitkowski (502-517-791).
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 5

Podpisuję się pod powyższym. Dr Kicińska jest przykładem lekarza, który nie leczy od przysłowiowej 9 do 17. Nadal jestem w szoku (pozytywnym!) z jakim zaangażowaniem podchodzi do pacjenta i przebiegu leczenia. Wiele osób w poprzednich wpisać skarży się (tak to odbieram) na koszt wizyt: 150 zł. Drodzy państwo, takie są ceny u większości specjalistów. To jest stawka "rynkowa" za czas poświęcony przez lekarza i tu nie ma znaczenia czy na wizycie dojdzie do cudownego odkrycia schorzenia, które natychmiast umożliwi leczenie w kierunku zajścia w prawidłową ciążę, czy jedynie uda się zebrać wywiad. Poziom uwagi poświęcony przez lekarza jest tak samo duży. Na początku leczenia w NaPro dowiedzieliśmy się o statystykach na temat kosztów leczenia, wliczając w to badania, i mając poukładane w życiu pewne priorytety (dziecko > lepszy samochód czy egzotyczne wakacje), byliśmy gotowi na wyrzeczenia. Z całego serca polecam klinikę i dr Kicińską - mam bardzo dobre doświadczenia i zero zastrzeżeń. Tego samego życzę wszystkim :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 9

Ile się leczysz, zależy od Twojej sytuacji. Nam leczenie zajęło 4 miesiące i nastąpił szczęśliwy finał :) Czy dostajesz antybiotyki i sterydy - również zależy od Twojej sytuacji. Przy czym, za każdym razem jesteś o tym informowana i pytana o zgodę. Możesz powiedzieć nie.

In vitro wcale nie jest mniej ingerujące w organizm.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Dr Kicińska jest nie tylko specjalistą chorób wewnętrznych, ale również świetnie zna się na innych aspektach medycyny wpływających na płodność, np. immunologii (z której robi specjalizację) i hematologii. Niech potwierdzeniem będzie fakt, iż taką opinie o niej usłyszałam będąc u innych, wysokiej klasy i doświadczonych specjalistów immunologii i hematologii GUM. Co więcej, potwierdzili oni wszelkie spostrzeżenia dr Kicińskiej dot. mojej sytuacji i podtrzymali leczenie. Doktor patrzy na sprawę całościowo, nie tylko na stricte wyniki (zarówno kobiet jak i mężczyzn!) ale i częstotliwość współżycia (no przecież z pustego i Salomon nie naleje :) ), historie chorób rodzinnych, ogólne środowisko życia (poziom stresu itp), dietę itd.
Uratowała też wiele dzieci nienarodzonych, którym inni lekarze nie dawali szans.
Co więcej, doktor jest niezwykle empatyczną osobą, walczącą o nowe życie razem z parami. Jest bardzo zaangażowana, co przeszło nasze najśmielsze wyobrażenie o "dobrym lekarzu". Gdy byliśmy w ciąży, a pojawiły się jakieś niepokojące wyniki, mogliśmy zgłosić sie do niej od razu, nie czekając na kolejną, planowaną wizytę.
Życzę każdemu, by na swej drodze (niezależnie od rodzaju problemów zdrowotnych) spotykał na swej drodze tylko takich lekarzy.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 10

zhn
2018-02-05 12:20:54
Ciekawe jest to, że jak ktoś wypowie się pozytywnie, to dostaje więcej łapek w dół. Pokazuje to, że na tym forum zbiera się więcej rozżalonych i niezadowolonych, stąd obraz jest skierowany w tę stronę. Ludzie, którzy są zadowoleni i zaszli w ciążę nie mają po co chodzić po forach.

Moja ocena również jest pozytywna. Sukcesy terapeutyczne dr Kicińskiej pokazują również badania naukowe.
poprosimy wiec o link(i) do artykulow naukowych opublikowanych przez pania Kicinska w prestizowych, recenzowanych czasopismach naukowych o zasiegu miedzynarodowym! ;-)
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ciekawe jest to, że jak ktoś wypowie się pozytywnie, to dostaje więcej łapek w dół. Pokazuje to, że na tym forum zbiera się więcej rozżalonych i niezadowolonych, stąd obraz jest skierowany w tę stronę. Ludzie, którzy są zadowoleni i zaszli w ciążę nie mają po co chodzić po forach.

Moja ocena również jest pozytywna. Sukcesy terapeutyczne dr Kicińskiej pokazują również badania naukowe.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 11

Naprotechnologia to metoda bardziej obciążająca farmakologicznie niż in vitro. Nie każdy organizm jest na tyle silny, żeby wytrzymać faszerowanie się kilkunastoma tabletkami dziennie (w tym antybiotykami i sterydami). Wiadomo, że taka kuracja bardzo negatywnie odbija się na zdrowiu! Poza tym Napro zabiera czas, którego często niepłodni już za dużo.nie mają! Ja na szczęście zrezygnowałam po roku (żałuję, że nie wcześniej), a zalecenia są, że trzeba tam się leczyć aż dwa lata!
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 1

W odpowiedzi na opinię powyżej - jeśli ktoś zmaga się z niepłodnością 5 czy 10 lat to jest to raczej skomplikowany przypadek i lekarz rodzinny niewiele może pomóc. Co innego sama niedoczynność tarczycy - to faktycznie przepisanie odpowiedniej dawki Euthyroxu myślę, że dla lekarza rodzinnego nie jest najmniejszym problemem i nie ma sensu biegać po najwyższej klasy specjalistach z niewielką niedoczynnością.
Nie mam żadnego interesu w pisaniu negatywnych opinii ale jako osoba zmagająca się z niepłodnością uważam, że mam obowiązek poinformowania innych par o tym jak wygląda leczenie u danego lekarza. W leczeniu niepłodności jest jeszcze jeden bardzo istotny czynnik - czas i wiek kobiety, nie możemy sobie pozwolić na kilkuletnie leczenie u kogoś kto nie do końca zmierza w dobrym kierunku (delikatnie mówiąc).
Niektóre opinie są wyraziste? - tak to fakt, ale leczenie niepłodności to duże obciążenie psychiczne i trudno zachować spokój i dystans wypowiadając się o swoim leczeniu zwłaszcza jeśli ma się złe doświadczenia. A nie trudno zdobyć choćby strzępy wiedzy medycznej jeśli od wielu lat szuka się przyczyny swojej niepłodności.
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 0

Przeczytałam opinie, nie byłam nigdy pacjentką dr A. Kicińskiej, gdyż sama jestem lekarzem, endokrynologiem.

Co do opinii pozytywnych - jako pacjent się nie wypowiem z oczywistych względów.
Co do podejmowania się przez dr A. Kicińską leczenia schorzeń endokrynologicznych, to mogę domniemywać, że jeśli ma ona okazję zająć się niedoczynnością tarczycy (ewentualnie nadczynnością), to nie są to na tyle skomplikowane schorzenia, by lekarz internista miałby sobie z nimi nie poradzić.... PO CO WIĘC TA DRAMATURGIA??, ma speckę czy nie ma, bez przesady... jeśli nie jest to szalejący Graves to sobie "porodzi"...
ja - nawet od lekarza rodzinnego oczekuję, że powinien sobie poradzić z takimi jednostkami, a do endokrynologa kierować bardziej skomplikowane przypadki... wielu rodzinnych sobie bez problemu radzi, Ci co sobie nie radzą, to mniej zorientowani lub "niechętni"...co też można zrozumieć jeśli się ma wiedzę, ilu pacjentów na godzinę pracy przypada w POZetach

Co do opinii negatywnych - jako pacjent się nie wypowiem..j.w., natomiast widzę, że wiele z tych negatywnie opiniujących jest bardzo dobrze zorientowanych medycznie, co z kolei przemawia za szeroko rozumianą konkurencją, tudzież przeciwników tej napro...
Czytający powinni zatem wziąć to pod uwagę.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 11

Kobieto nie poddawaj się.
Ja wcześniej pisałam opinię o Naprocentrum i o tym, że ostatecznie pojechałam do prawdziwego naprotechnologa do Białegostoku i z całego serca również Ci radzę tam pojechać, bo warto. Ja nie jestem jeszcze w ciąży ale porównując moje obserwacje sprzed i po leczeniu w Białymstoku to jest to naprawdę cud - mam normalne, owulacyjne i to bez stymulacji cykle ok 30 dniowe, mam więc nadzieję, że ciąża jest tylko kwestią czasu.
Ja mam 36 lat i za sobą blisko 11 lat leczenia niepłodności, przechodziłam różne etapy, w tym także całkowitego braku zaufania do lekarzy, braku sił i wiary. Ostatecznie doszłam do wniosku, że poddać się to zawsze zdążę, a póki jest cień nadziei to warto walczyć.
Naprawdę pojedz do Białegostoku, masz już Creightona więc leczenie będzie dużo szybsze.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1

Witam, moje leczenie w Naprocentrum trwało około trzech, czterech lat.Przy czym nie od razu starałam się o dziecko, tyko przez dwa ostatnie lata.Leczono mnie przede wszystkim luteiną,a pod koniec mojego pobytu tam dr. Wojtkiewicz zaproponowała laparoskopię, a dr.Kicińska zaleciła się z nią wstrzymać i próbować jeszcze leczenia farmakologicznego. Pozytywnie oceniam to, że stwierdzono u mnie PCOS, że zostałam skierowana przez dr. Kicińską na fachowe badania do szpitala, że zlecała mi wiele badań i szukała różnych źródeł. Choć niestety były one kosztowne,a tego nie da się uniknąć. Nie miałam jakiś przykrych doświadczeń co do dodatkowych kosztów leczenia, płacenia po 50zł za receptę itp. Faktem jest,że mam prawie 31 lat i nie mam ochoty już czekać i eksperymentować, zmieniłam ginekologa, który zdziwił się, że nie próbowano u mnie wywołać wcześniej owulacji, stwierdził, że luteina w tym nie pomoże. A endokrynolog, który bardzo dokładnie przyjrzał się mojej dokumentacji medycznej w związku z niedoczynnością tarczycy na którą się od 6lat leczę Eutyroxem, stwierdził, że nie mam chorej tarczycy i doszło do nadużycia, że ktoś "lekką ręką" przepisał mi tabletki. Tutaj akurat nie dr. Kicińska postawiła tę diagnozę , ale ją podtrzymywała. Szukam prawdy i próbuję odzyskać zaufanie do lekarzy.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1

Dr Kicińska nie jest ani endokrynologiem ani ginekologiem, jest specjalistą w dziedzinie chorób wewnętrznych czyli takim "lekarzem ogólnym". Czy zatem powinna udzielać porad w powyższych dziedzinach niech każdy odpowie sobie sam.
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 1

I jeśli macie problemy endokrynologiczne to chcę tu napisać, że dr Kicińska NIE jest endokrynologiem, mimo że pewne osoby ją tu tak określają. Nie ma chyba nawet otwartej specjalizacji, nie wspominając o egzaminie. Nie dajcie się naciągnąć, że ktoś kto " zajmuje się problemami endokrynologicznymi" poprowadzi Was tak, jak fachowy endokrynolog!
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 2

Pozostaje mieć jedynie nadzieję, że p. dr Kicińska przez te 2 lata od kiedy wałkowany jest wątek poszerzyła swoją wiedzę, a i całe Naprocentrum lepiej podchodzi do pacjenta
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Jestem po pierwszej wizycie, mam pozytywne wrażenie co do dr.Kicinskiej,nikt nigdy nie zapytał mnie o to co ona, jest dokładna,dociekliwa i konkretna,zlecila duzo badań ale nie dla checy,widac ze analizuje,oblicza to nie tym czarodzieja....mam b.duze porównanie co. Do mojej choroby.zanim poszłam do naprocentrum leczylam sie 6 lat!!!!! Oczywiście bez efektu u 4 specjalistów uważanych za genialnych,a moj stan sie tylko pogarszal ( endometrioza zle leczona)....mozna wiec powiedzieć że napro to ostatnia deska ratunku, nie wiem czy mi pomogą,ale niektóre komentarze sa bardzo przesadzone,! Nie jestem nastolatką która będzie przez forum zdobywać wiedzę,ale nie wierzę ze po poznaniu sie z Kincinska mozna jej zarzucić brak wiedzy...serio wiem co pisze
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 4
Leczyłam się w Naprocentrum od końca 2014r. W 2015 poronilam z niewiadomych przyczyn a na początku tego roku urodziłam synka.
Pani dr Kicińska jest bardzo dobrym specjalistą i dobrym człowiekiem. Zawsze uważnie słucha i tłumaczy.
Moje dolegliwości były zdiagnozowanie bardzo szybko.
Jesli jest jakiś problem to zawsze można zadzwonić do rejestracji i poprosić o konsultację lub jeśli coś jest nagłe i pilne to Pani w rejestracji szuka jak najszybszego terminu. Gdy okazało się że jestem w ciąży, do Pani dr dostalam sie w ciągu 2 dni a przez telefon zlecono mi badania bym nie musiała przychodzić tylko po te zlecenia ale juz z gotowymi wynikami. Serdecznie polecam.

Co do dr Wojtkiewicz, to chucha na zimne i może czasem za bardzo. Robi częste wymazy i przepisuje sporo antybiotyków.

Ale gdy poroniłam to z jej strony otrzymałam fachową pomoc i byłam z nią w kontakcie telefonicznym gdy przebywałam w szpitalu. Była bardzo pomocna i empatyczna w przeciwieństwie do lekarzy w szpitalu i nie zostawiła nas samych sobie.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
Uwierz że nie pisze tego konkurencja, tylko pacjentki po traumatycznych przejściach w Napro. Ja niestety zostałam okropnie potraktowana zarówno przez obie doktorki. Niekompetentnosc, ciągle faszerowanie antybiotykami i stosami tablet, ktore były źle dobrane, nieodpowiednie traktowanie pacjenta...
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1

Nie polecam Naprocentrum. Dr Kicińska wcisnęła mi chorobę której nie mam, i faszerowała lekami po których nie czułam absolutnie żadnej poprawy. Inni lekarze całkowicie wykluczyli u mnie tę chorobę, śmiejąc się z diagnozy postawionej przez Dr Kicińską. Oprócz tego po 1,5 roku leczenia w Naprocentrum mój stan jest taki sam jak przed zgłoszeniem się do nich, czyli po ponad roku "leczenia" nie ma żadnej poprawy. Dr Kicińska całkowicie zignorowała u mnie objawy na które najbardziej się skarżyłam. Podejście do pacjenta również na niskim poziomie.
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

pianka czy sprężyny? I w ogóle gdzie fajne kanapy? (22 odpowiedzi)

Musimy zlikwidować nasze duże łóżko i chcemy kupić jakąś rozkładaną kanapę/wersalkę. Gdzie znajdę...

Jakiej firmy kosmetyki dla niemowląt używacie? (68 odpowiedzi)

Pytanie do mamuś, które mogę polecić konkretną firmę i produkty, których faktyczne używają. Ja...

Ciemieniucha - co najlepsze? (14 odpowiedzi)

O jest najlepsze na ciemieniuche. Moja dwulatka ma taka skorupke pod wlosami chociaz myjemy i...

do góry