Widok
Przychodnia na porebskiego 9 gdynia-problem
Czy jest tu ktoś kto chodzi tam do pediatry z dzieckiem ? My od nie dawna i jestem w szoku jak to wszystko jest zorganizowane. Zasada, chcesz sie dostać przyjdź o 7 rano zeby dostać sie do lekarza, rozchorowały mi sie dzieci, maź pracuje na 7 .30 wiec o 7 wychodzi, ja dzwonię o 8 a pani mówi ze już nie ma miejsc...a ja jej na to ze nie bede targać o świcie rozchorowanych dzieci i ze to jest chore zeby w godzinę już nie było wolnych terminów u pediatrów przez cały dzień!! A pani ze można przyjść i pielęgniarka stwierdzi czy stan dziecka wskazuje na pilna wizytę do lekarza czy tez nie. Wiecie co? To jest przecież jakies chore! O co tu chodzi?! Co robić? Chyba mi nie pozostaje jak przepisać dzieci z powrotem na pogorze dolne do przychodni s. Ale nie rozumiem skąd ten brak miejsc bo już raz byłam z małym u poradni chorych i czekałam pół h a na korytarzu oprócz mnie były tylko dwie matki z dziećmi... Skąd ten brak miejsc?
Proponuję zmienić przychodnie, w naszej nigdy nie ma takich problemów, ostatnio nawet jechałam z córką prosto z przedszkola bo Pani zadzwoniła, że młodą chyba coś łapie, było coś około godziny 14 i bez problemu nas przyjęli. Niestety nie przeważnie panie w rejestracji pozjadały wszystkie rozumy i przez telefon nic się nie wskóra i dodam tylko, że muszę jeździć do innej dzielnicy do przychodni bo u nas też jest kiepsko, jak dzwonie żeby np. siebie zapisać to zapisują na za tydzień chorych ludzi to jest porażka:(
Ja tez do chwili obecnej, raz byłam o 12 z dzieckiem bo kaslalo i miało taki gesty zielony zatokowy katar i stwierdziły ze jeśli nie goraczkuje to proszę przyjść o 7 rano na zajutrz bo lekarz już skończył prace, i co miałam zrobić wzięłam dzieciaki o 6.30 i na 7 poszliśmy, dzisiaj nie miałam serca ich zwlekać bo mniejsze zabkuje i mało sypia i dodzwoniłam sie o 8 bo wcześniej nikt nie odbierał i brak miejsc, no cóż, ale pójdę mimo wszystko na 12 jak poradziła pani z recepcji bo moze stan dziecka zakwalifikuje sie na to by lekarz go przyjął ...
hej, ja też mieszkam na pogórzu a moje dziecko chodzi do tej przychodni. chodzimy i do dr. Sass i dr. Pilaszkiewicz i dr. Skłudzkiego. Do tej pory nie miałam żadnego problemu. Fakt, że jak chcesz się dostać szybko z dzieckiem to trzeba dzwonić rano ale zawsze są jakieś miejsca. Nawet sama jestem w szoku. Ostatnio zadzwoniłam po 7.00 rano i znalazło się miejsce dla mnie o godzinie 8.00 poprosiłam czy nie byłoby problemu na 8.15 bo bałam się, że nie wyrobię się. I o dziwo nie było.
My też należymy do tej przychodni, fakt kiedyś miałam problem z dostaniem się do pediatry, ale od jakiegoś roku nie ma żadnych, umawiam się telefonicznie, a jak trzeba tego samego dnia to dzwonię o 7:30 bo zawsze mają 4 miejsca na takie poranne przypadki. Jeżeli chcesz do konkretnego lekarza to może faktycznie być problem,ale jak dziecko chore to ważne żeby zbadał lekarz nie ważne który.
wiecie co rece mi opadaja i niewiem juz co robic.Nie mamy wykupionego pakietu w tej przychodni i nigdy nie mielismy.
Pod koniec pazdziernika dzieciaki znowu zachorowaly(głownie kaszel mocny duszący u synka i katar a coreczka tylko kaszel,ten sam)
Pan doktor zdiagnozowal zakarzenie górnych drog oddechowych i przepisal bactrim,ambrosol i clemastin.3 dni pozniej synek dostal wysokiej gorączki 39,6 a dzien po nim córa 38.
Poszlam z nimi znowu do przychodni ale akurat była inna pediatra, która stwierdzila ze dzieci są zdrowe,osłuchowo nic,gardla zdrowe, kazala odstawic ambrosol mimo nasilającego się kaszlu, a dodatkowo przepisala krople antybiotykowe synkowi dicortineff, ktorymi pędzlowalam nos, niewiem , nie rozumiem nic z tego bo przeciez te krople są do uszu i oczu a nie na katar!!!
Dzis idzie trzeci tydzien jak one kaszla, synkowi leci z nosa bez przerwy, oczy ma troche przekrwione.
Pierwszy raz sie z czyms takim spotykam, w dawnej przychodni kazali przychodzic na kontrole a tu nigdy, przyjmowani jestesmy zawsze z łaską za pozwoleniem pan pielegniarek, bo one muszą stwierdzic czy dziecko jest na tyle chore by mogło skorzystac z wizyty u lekarza.
Ja nie mogę zrywac dzieciaków o 6,30 i czekac w kolejce z nimi przed przychodnią na zimnie, zeby się "załapały" , czekac w ciasnym przedsionku pełnym tez schorowanych ludzi jakos sobie nie wyobrazam.A jak dzwonie od 7 rano to moj telefon albo jest NIE odbierany, albo sygnał zajęty. A jak juz odbiorą o 8 lub po, to twierdzą ze miejsc juz brak, TAK o 8 rano juz brak miejsc do konca dnia!!!!!i wtedy przychodze zebrac by przyjeli mi dzieci.
Czy to jest normalne?
Pod koniec pazdziernika dzieciaki znowu zachorowaly(głownie kaszel mocny duszący u synka i katar a coreczka tylko kaszel,ten sam)
Pan doktor zdiagnozowal zakarzenie górnych drog oddechowych i przepisal bactrim,ambrosol i clemastin.3 dni pozniej synek dostal wysokiej gorączki 39,6 a dzien po nim córa 38.
Poszlam z nimi znowu do przychodni ale akurat była inna pediatra, która stwierdzila ze dzieci są zdrowe,osłuchowo nic,gardla zdrowe, kazala odstawic ambrosol mimo nasilającego się kaszlu, a dodatkowo przepisala krople antybiotykowe synkowi dicortineff, ktorymi pędzlowalam nos, niewiem , nie rozumiem nic z tego bo przeciez te krople są do uszu i oczu a nie na katar!!!
Dzis idzie trzeci tydzien jak one kaszla, synkowi leci z nosa bez przerwy, oczy ma troche przekrwione.
Pierwszy raz sie z czyms takim spotykam, w dawnej przychodni kazali przychodzic na kontrole a tu nigdy, przyjmowani jestesmy zawsze z łaską za pozwoleniem pan pielegniarek, bo one muszą stwierdzic czy dziecko jest na tyle chore by mogło skorzystac z wizyty u lekarza.
Ja nie mogę zrywac dzieciaków o 6,30 i czekac w kolejce z nimi przed przychodnią na zimnie, zeby się "załapały" , czekac w ciasnym przedsionku pełnym tez schorowanych ludzi jakos sobie nie wyobrazam.A jak dzwonie od 7 rano to moj telefon albo jest NIE odbierany, albo sygnał zajęty. A jak juz odbiorą o 8 lub po, to twierdzą ze miejsc juz brak, TAK o 8 rano juz brak miejsc do konca dnia!!!!!i wtedy przychodze zebrac by przyjeli mi dzieci.
Czy to jest normalne?
Niestety to jest najgorsza przychodnia chyba w calej Gdyni. ja swoje dzieci przepisalam do poprzedniej przychodni. Wole jechac 15 km niz narazac dzieci. Siebie tez przepisalam. Probowalam sie dostac jeden raz do lekarza z przerazliwym bolem zatok. To przepieknie ubrany pan z recepcji powiedzial ze pan doktor moze mnie przyjac w przyszly czwartek!!?? Wiec podziekowalam im za wspolprace. Polecam przychodni Srodmiescie ( zwirki i wigury) Mozna sie rejestrowac on line i niegdy nie ma problemu z przyjeciem do lekarza
dzieki,przeniose je z pewnoscią bo to jest jakies chore co tam sie dzieje, bylam dzis po raz trzeci u znowu innej pediatry, stwierdziła ostre zapalenie oskrzeli, dostały po antybiotyku, , za tydzien przyjde jeszcze na kontrol i potem zmieniam przychodnie. A zeby było smieszniej to pani recepcjonistka stwierdziła ze na za tydzien nie ma miejsc i zarejestruje mnie miedzy pacjętami...koszmar nie przychodnia
Polecam też przepisać do przychodni na Obłużu Leśnym - nigdy nie ma problemu z dostaniem się z chorym dzieckiem. Nawet jak dzwonie o 16! Ostatnio tak miałam, że przyszłam z pracy a córka mega czerowne gardło i temp. Wiedziałam że angina, ale wiadomo musi zobaczyć lekarz i dać antybiotyk. Zadzwoniłam o 16:30 i pani powiedziała, że mam przyjść. O 17 byłam i o 17:30 weszłam do lekarza. Bez problemu.
I pomimo tego że mam wybranego lekarza dla córki to chodzę tam do różnych - kto akurat ma dyżur i jest ok.
I pomimo tego że mam wybranego lekarza dla córki to chodzę tam do różnych - kto akurat ma dyżur i jest ok.