Widok

Rakotwórcze puzzle podłogowe

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
http://www.euronews.net/2010/12/11/belgium-bans-toxic-children-s-puzzle-mats/

Belgia już zabrania sprzedaży puzzli podłogowych dla dzieci.
Pozostałe kraje UE mają zrobić to za kilka lat.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
a ja kupiłam 2 lata temu i jakoś nie mogłam ich rozłożyć w sensie nie chciało mi się i DZIĘKI BOGU!!!! od 2 lat leżą w piwnicy z myślą że może młodszej posłużą, ale teraz to już tylko na śmietnik pójdą :P Teraz strach kupować cokolwiek....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
jedna koleżnka z forum ma dziecko alergika i jak położyła na puzlach dziecko to miało straszne uczulenie na ciele

cena nie gra roli, bo czy 15 czy 40 to jedno i to samo badziewie, tyle, że smyk ma bardzo duże marże, ale to same wiecie porównując ceny zabawek ze zyka i in.sklepow
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my kupiliśmy w leroy`u i nie śmierdziały. no może przez pierwszy dzien był bardziej intensywny zapach. nasze leżą dalej, bo tak jak pisałam substancje trujące mogą być w każdej innej zabawce.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Magda- mogą być też gdzie indziej -zgadza się ale skoro o tych już wiemy to po co narażać malucha?? oj ciocia Renata mówi, że Franio ma mieć dywanik a nie piankę:):):)

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ciociu dywanik też mam:)
a puzzle są rozłożone na korytarzu, aby amortyzowały ewentualny upadek, bo kafle mamy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A co z rurkami pcv i plastikowymi strzykawkami na oddziale wcześniaków, które nie są pozbawione trujących substancji? Co z kaczuszkami do kąpieli, gryzakami, talerzykami i miseczkami?

Bisfenol A to tylko jedna z trujących substancji, które znamy. Pamiętajmy jednak, że 80% substancji używanych w produkcji NIGDY NIE ZOSTAŁO PRZEBADANYCH!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
neissi ma racje i to calkowita

nawet nie zdajemy sobie sprawy ile szkodliwych substancji znajduje sie w zabawkach, butelkach, smoczkach , kaszuszkach do wanny itp. nie mowiac o tych wszystkich pierdolach co kupujemy np w sklepie a 2.50 gdzie wszystko niemal jest z chin a wiadomo co w tym sie znajduje ....co z tego ze cos ma atest...puzzle owe tez maja atest, tez je kiedys dawno kupilam dziecku ale nie jako podkladka pod pupe lecz ukladanka , nie zamierzam wyrzucac, bo po pierwsze rzadko sie tym bawimy a po drugie zwykla ceramika np kubek do cherbaty - kupiony nawet normalnym sklepie za 6 zl pochodzi z chin ( sprawdzalam ) - w wiekszosci ....a tam niestety pakuja w produkcje naprawde szkodliwe substancje ....jak juz ktos napisal nie popadajmy w paranoje, owszem eliminujmy ryzyko ale nie wyeliminujemy wszystkiego czym sie otaczamy i w czym zyjemy i co nam potrzebne d zycia
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale odur,zapach czy jak to nazywacie śmierdzenie nie jest tu wyznacznikiem!
trujace puzze moga wcale nie wydzielac zapachu,a sa trujace!
poczytajcie i poszukajcie w necie dzis czytalam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Znacie Dr Karinę Kulikowską-Ciecieląg (21 odpowiedzi)

jak w temacie :) jakie macie doświadczenia, opinie?

biznes - jaki ?? (21 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

Jakie krzesło do biurka (10 odpowiedzi)

Jakie krzesło polecacie dla starszaka, który niebawem wybiera się do szkoły, więc więcej czasu...

do góry