Widok
Ciesze sie ,ze wpadlam na ten watek - bo i mnie temat dotyczy ... tylko czy ja dobrze zrozumialam -sad ma prawo obliczac alimenty na dziecko z poprzedniego zwiazku biorac pod uwage moje i mojego meza dochody ? to jakis absurd ! przykladowo ja zarabiam 3500 tys moj 2500 to sad ma prawo podwyzszyc alimenty obliczajac wspolny nasz dochod ?
Agatha napisał(a):
> Lena, teraz czytam cały ten wątek i myślę, że nawet gdy sprawa
> intercyzy zostanie załatwiona, to w Tobie i tak pozostaną pewne
> wątpliwości.
> A Ty masz doskonałą możliwość niemal 100% stwierdzenia, czy
> twój narzeczony umie oddzielić uczucia od pieniędzy, oraz
> dowiedzenia się, czy z jego strony mogą Cię spotkać niemiłe
> niespodzianki, również finansowe.
>
> Przeanalizuj jego opiekę nad dzieckiem (i nic do tego nie ma
> stosunek do matki dziecka). Jeżeli cokolwiek (nawet straszne
> działania rodziny dziecka) przeszkadza Twojemu narzeczonemu w
> spotkaniach z dzieckiem, jeżeli płaci na nie absolutnie
> minimalne kwoty (zwłaszcza, jeśli sam żyje na wyższym poziomie)
> to to jest powód do rozpaczy, a nie jego chęć do podpisania
> intercyzy.
flagon: no przecież, to jest zwykły bełkot...
> Lena, teraz czytam cały ten wątek i myślę, że nawet gdy sprawa
> intercyzy zostanie załatwiona, to w Tobie i tak pozostaną pewne
> wątpliwości.
> A Ty masz doskonałą możliwość niemal 100% stwierdzenia, czy
> twój narzeczony umie oddzielić uczucia od pieniędzy, oraz
> dowiedzenia się, czy z jego strony mogą Cię spotkać niemiłe
> niespodzianki, również finansowe.
>
> Przeanalizuj jego opiekę nad dzieckiem (i nic do tego nie ma
> stosunek do matki dziecka). Jeżeli cokolwiek (nawet straszne
> działania rodziny dziecka) przeszkadza Twojemu narzeczonemu w
> spotkaniach z dzieckiem, jeżeli płaci na nie absolutnie
> minimalne kwoty (zwłaszcza, jeśli sam żyje na wyższym poziomie)
> to to jest powód do rozpaczy, a nie jego chęć do podpisania
> intercyzy.
flagon: no przecież, to jest zwykły bełkot...
to zależy na kogo spoczywa wiekszosc majatkowa-czasami intercyza to dobra sprawa jezeli mąż prowadzi dziwne interesy a mieszkanie jest przepisane na Ciebie i np.meżowi sie noga powinie (nie życzę) i narobi długów to przynajmniej mieszkania Wam nie zabiora .Dałam tylko taki przykład -a powodów intercyzy może być wiele.
Lena, teraz czytam cały ten wątek i myślę, że nawet gdy sprawa intercyzy zostanie załatwiona, to w Tobie i tak pozostaną pewne wątpliwości.
A Ty masz doskonałą możliwość niemal 100% stwierdzenia, czy twój narzeczony umie oddzielić uczucia od pieniędzy, oraz dowiedzenia się, czy z jego strony mogą Cię spotkać niemiłe niespodzianki, również finansowe.
Przeanalizuj jego opiekę nad dzieckiem (i nic do tego nie ma stosunek do matki dziecka). Jeżeli cokolwiek (nawet straszne działania rodziny dziecka) przeszkadza Twojemu narzeczonemu w spotkaniach z dzieckiem, jeżeli płaci na nie absolutnie minimalne kwoty (zwłaszcza, jeśli sam żyje na wyższym poziomie) to to jest powód do rozpaczy, a nie jego chęć do podpisania intercyzy.
A Ty masz doskonałą możliwość niemal 100% stwierdzenia, czy twój narzeczony umie oddzielić uczucia od pieniędzy, oraz dowiedzenia się, czy z jego strony mogą Cię spotkać niemiłe niespodzianki, również finansowe.
Przeanalizuj jego opiekę nad dzieckiem (i nic do tego nie ma stosunek do matki dziecka). Jeżeli cokolwiek (nawet straszne działania rodziny dziecka) przeszkadza Twojemu narzeczonemu w spotkaniach z dzieckiem, jeżeli płaci na nie absolutnie minimalne kwoty (zwłaszcza, jeśli sam żyje na wyższym poziomie) to to jest powód do rozpaczy, a nie jego chęć do podpisania intercyzy.
Czarna Żmija napisał(a):
> A gdy jest vice versa, to korzystniej dla nowego związku jest
> nie zawierać rozdzielności majątkowej, bo niższy dochód żony
> zaniża dochody na osobę w rodzinie. Dlatego piszę, że nie
> należy od razu podchodzić negatywnie do rozdzielności, tylko
> udać się do prawnika po fachową poradę i wybrać
> najkorzystniejszą opcję.
> Na forum takie rady są g.wno warte.
flagon: jeśli w ostatnim zdaniu pisałaś o swoich radach, to tak, zgadzam się. :-)
> A gdy jest vice versa, to korzystniej dla nowego związku jest
> nie zawierać rozdzielności majątkowej, bo niższy dochód żony
> zaniża dochody na osobę w rodzinie. Dlatego piszę, że nie
> należy od razu podchodzić negatywnie do rozdzielności, tylko
> udać się do prawnika po fachową poradę i wybrać
> najkorzystniejszą opcję.
> Na forum takie rady są g.wno warte.
flagon: jeśli w ostatnim zdaniu pisałaś o swoich radach, to tak, zgadzam się. :-)
Czarna Żmija napisał(a):
> Na szczęście każdy układa sobie życie tak jak mu się podoba, a
> nie tak jak jakiś tam pyrtek o nicku flagon każe.
flagon: każda usmarkana c****, nawet o nicku Czarna Żmija ma prawo żyć jak jej się podoba, może nawet dać każdemu z gości, dupy na własnym weselu, i nic flagonowi do tego. Tu się zgadzam z tobą... :-)
> Na szczęście każdy układa sobie życie tak jak mu się podoba, a
> nie tak jak jakiś tam pyrtek o nicku flagon każe.
flagon: każda usmarkana c****, nawet o nicku Czarna Żmija ma prawo żyć jak jej się podoba, może nawet dać każdemu z gości, dupy na własnym weselu, i nic flagonowi do tego. Tu się zgadzam z tobą... :-)
Czarna Żmija napisał(a):
> Sprawa niemieszania miłości i pieniędzy to jedno;
flagon: pyszna teza, gdy tak jeszcze do tego dodać: małżeństwo, seks, troskę o dom, dzieci, sprzątanie , gotowanie i całą resztę stanowiącą wspólne życie, to po cholerę to wszystko? agencja towarzyska, "swingersparty" ma być substytutem małżeństwa, rodziny?...
> Sprawa niemieszania miłości i pieniędzy to jedno;
flagon: pyszna teza, gdy tak jeszcze do tego dodać: małżeństwo, seks, troskę o dom, dzieci, sprzątanie , gotowanie i całą resztę stanowiącą wspólne życie, to po cholerę to wszystko? agencja towarzyska, "swingersparty" ma być substytutem małżeństwa, rodziny?...
A gdy jest vice versa, to korzystniej dla nowego związku jest nie zawierać rozdzielności majątkowej, bo niższy dochód żony zaniża dochody na osobę w rodzinie. Dlatego piszę, że nie należy od razu podchodzić negatywnie do rozdzielności, tylko udać się do prawnika po fachową poradę i wybrać najkorzystniejszą opcję.
Na forum takie rady są g.wno warte.
Na forum takie rady są g.wno warte.