Widok

Re: CLOSTILBEGYT A CIAŻA część 10:-)

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
zatem jestem i ja:-))

...z wiarą.. na lepsze jutro, nadzieją, która umiera ostatnia..i miłością, która trwa wiecznie..:-)

nie brałam clo,ale że się tutaj wypowiadam i Dziewczyny są fajne no to jestem:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pół tabletki to 25,brałam tak 4 dni,ale znów od jutra wracam do całej,bo przecież Ft4 mam nie za dobre.

Najważniejsze to być pod kątrolą dobrego specjalisty,a tak jak pisalam tu tarczycę leczą lekarze interniści,a przecież nie każdy zna się jak leczyć kobietę w ciąży,noi ja właśnie na takiego trafiłam,a i ile dyskusji było jak mu powiedziałam że przez niedoczynność nie mogłam zajść w ciąże,tyle miesięcy starań,badanie TSH 5 dostałam tabletki I po dwóch tygodniach zaszłam,ale nie to nie była przyczyna,podważa też to co mówią ginekolodzy i endokrynolodzy.Jednym słowem czubek,mam go dość,więcej do niego nie pójdę,poza tym za daleko mi jeżdzić do niego na badanie krwi(mam około 15 km)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehej :) poszłam do innego, niezaleznego lekarza... tak dla spokoju.

Nie pisałam wczoraj, bo juz nie miałam siły. Miałam przyjśc koło 20:00 do lekarza, pomimo kompletu pacjentek, bo uznał, że sprawa pilna i troszkę jeszcze musiałam poczekać. I tak zeszło. w domu byliśmy z mężem po 22:00, a jeszcze trochę się poprztykaliśmy.... obydwoje nerwowi i smutni i tak wyszło...ale już jest wszystko dobrze :)

Lekarz .... może nie zbytnio sympatyczny.... taki raczej powściągliwy, ale bardzo konkretny i rzeczowy! podoba mi się ! :) także chyba faktycznie u niego zostanę!

Samopoczucie dobre... chyba szybko dochodzę do siebie. Lekarz mnie zbadał. wszytsko ze mną dobrze...nie musze mieć łyżeczkowania. Zlecił kilka badań. Za tydzień mam zrobić bete i skontrolować czy poprawnie spada. Za dwa tygodnie usg, żeby wykluczyć ciążę pozamaciczną, która na tym etapie moze być nie widoczna. Mówił, że co prawda szansa to 2-3%, ale jednak.
Dziś odbieram wyniki grupy krwi. Jeśli będzie konflikt, to będe musiała jeszcze jechać do szpitala po zastrzyk immunoglobuliny anty-d.
Generalnie lekarz powiedział, że nawet dobrze, że ciąża sama się ewakułowała, bo to znaczy, że organizm zwalcza te "złe genetycznie" zarodki. Że beta juz od początku była niska i ciąża była bardzo słabiutka. Lepiej na tym etapie niż później .... i że większość kobiet nawet nie przypuszczałoby, że jest w ciąży, tylko zjawisko zakwalifikowałyby jako spóźniająca się miesiączka. I że może to dziwnie zabrzmi, ale poronienie na tym etapie pomimo luteiny oznacza, że mój organizm jest wyczulony na te "złe genetycznie" zarodki i sam je usuwa. to dobry znak ! :) że nasz czas zajścia w ciąże, biorąc pod uwagę ilośc cykli w których się staraliśmy jest bardzo dobry, więc kwestię niepłodności możemy wykluczyć.
Kazał mi zrobic trochę badań przed następnym staraniem i tyle.

Dziwi mnie tylko dlaczego mam odczekać z kolejnym staraniem aż 3 miesiące. Mówił coś o hiperowulacji ale mało co z tego zrozumiałam Prawdopodobnie ten cykl będzie bezowulacyjny, bo musi dojśc do siebie.... a następne... ??
Trochę mnie to dziwi, bo tak jak sam powiedział większość kobiet nawet nie wiedziałoby że są w ciąży, tylko ja byłam czujna.... no i dalej by się starały. A wiele czytałam i wiele kobiet dostaje od razu zielone światło.... sama nie wiem.

Koleżance po ciazy pozamacicznej z zabiegiem rozcinania jajowodu kazali czekać 2 miesiące......a tu w moim przypadku tyle samo ?! 1 lutego mam jeszcze wizytę u innego lekarza więc skonsultuję ta kwestię....bo przyznam szczerze, że choć psychicznie czuję się w miarę dobrze, to już bym chciała się starać i dać sobie kolejną szanse ! :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Olimpio,po pierwsze za szybko zrobiłaś test,ja też się pospieszyłam i póżniej byłam zawiedziona i rozczarowana,tylko u mnie nic nie wskazywało na poronienie,poprostu dostałam normalny okres,zero bólu brzucha,nawet krwawienie było jakby bardziej skąpe,ale lekarka powiedziała że było to prawdopodobnie poronienie samoistne,ja dostałam okres w 33 dniu cyklu,nie wiem jak to było u Ciebie i na tym etapie nie trzeba właśnie łyżeczkować.

Nie wiem dlaczego lekarz kazał czekać 3 cykle,ja nie robiłam bety więc na 100% o ciąży nie wiedziałam,i z nikim tego nie konsultowałam,poprostu w następnym cyklu znów się starałam,przed tym zrobiłam badanie TSH wyszło wysokie,miałam więc odpowiedz.Dostałam lek i po dwóch tygodniach stosowania zaszłam w ciążę.

Pamiętacie jak pisałam "dziś jest ten dzień ,dziś jest ta noc..".ale czy mogę się starać?...lekarz przepisał mi antybiotyk,noi kompletnie nie nastawiałam się w tym cyklu,raz że TSH wysokie,leki mogą tak szybko nie zbić jej,poza tym jestem chora,stres przed przygotowaniami światecznymi,zgiełk,noi stał się cud...bardzo się cieszę ale też bardzo boję,wiem że z każdym dniem będę spokojniejsza,zwłaszcza jak znajdę dobrego lekarza do mojej tarczycy,puki co drżę każdego dnia.

Dziewczyny mam nadzieję że antybiotyk nie zaszkodził maleństwu,brałam go 5 dni w dniach kiedy dochodziło do zapłodnienia,zagnieżdzenia się w macicy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny... jestem załamana!! co lekarz, to co innego gada ! Dzwoniłam do mojej Pani doktor, tej co ciężko się do niej dostać, żeby mi poradziła co z tą kwestią starań się w tej sytuacji.... powiedziała, że nie wie dlaczego miałabym czekac tak długo skoro nie miałam zabiegu :/ co najwyżej w tym cyklu moge być rozregulowana pod względem hormonów. W następnym zrobić badania i można się starac :/

Bądź tu mądry :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
olimpia juz czytalam wlasnie gdzies o takich przypadkach gdzie dziewczyny nie po zabiegach staraly się od razu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witajcie,
Czasami was podczytuję i trzymam mocno kciuki aby każdej udało się zajść w ciążę i mieć swoje maleństwa :) Ja też musiałam przejść swoją długą drogę ale udało :)

Tak czytam co pisze Olimpia i chciałam tylko wypowiedzieć się że zgadzam się z Panią dr że przy samoistnym poronieniu nie ma potrzeby czekać aż 3 cykle tak mi lekarze mowili, ja miałam łyżeczkowanie i wtedy owszem było zalecenie aby 3 cykle odczekać z kolejnymi staraniami.

Jak będziecie miały ochotę poczytać moją historię dla pokrzepienia ducha to chętnie napisze jeśli będzie chciały to czytać :)

Jeszcze raz trzymam za wszystkie kciuki :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aguseek, każdą pokrzepiającą historię warto przeczytać...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
agusek dawaj! :) tu dziewczyny potrzebuja wsparcia :)

a gdzie jest ana? basieniak? lena? aszi? a lusi to juz w ogole nie widzę..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej dziewczyny,

Ja czekam właśnie na @. Tzn. tradycyjnie nie czekam;p.Powinna być jutro, ewent.niedziela , ale tak jakoś dziwnie w tym cyklu -pobolewa od czasu do czasu brzuch, ale piersi nie bolą;p. Ah co cykl to jakieś udziwnienia;p

Olimpia - bardzo różne są zdania na ten temat- ja najdłużej usłyszałam 6 msc (!). Czterech lekarzy (w tym dwóch w szpitalu) jednak powiedziało mi że powinny być te trzy miesiące. Żeby organizm się zregenerował, cykl ustabilizował, hormony "doszły" do siebie. Każdy organizm jest inny - jeden "otrząśnie" się po 1 cyklu, drugi po pięciu.

Decyzja należy oczywiście do ciebie:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale chyba nie po samoistnym poronieniu,bo organizm sam wyrzuca,u mnie było to tak jak ciało obce bo tarczyca nieleczona,dlatego tak długo nie mogłam zajść,ale lekarzem nie jestem,teraz ja się zastanawiam czy abym nie za szybko zaciążyła.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej

Odebrałam wyniki bety - 151 mIu/ml, progesteron - 355 nmol/l (norma dla I trymestru to 35-286, myślę że jest to spowodowane dwoma ciałkami żółtymi). Beta chyba nie za wysoka jak na 14 dzień po owulacji, więc pewnie jednak nie bliźniaki :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
witam się i ja po wizycie u endo :)

więc wyszło mi oczywiście niedoczynność tarczycy i z wyników badań (anty TPO, bo usg nie miałam) hasimoto, jak się wali to już wszystko :/

na razie mamy zakaz starania się o dziecko, przez tydz muszę brać 12,5 mg tabletki, potem 3 tyg 25 mg, a później 50 mg, aż do wizyty 21.03 :(

tak długo czekania - nie wytrzymam :( buuu.... ale trudno :/
al najgorsze jest to, że te leki będą już do końca życia, nie wiem czy będzie mi dodatkowo zwiększać dawki, ale sam fakt- załamka!!

w ogóle nie dopytałam się lekarki, skąd to hasimoto się bierze od nieleczonej tarczycy? bo niedoczynność wyszło w wywiadze, że mam genetycznie, Babcia ponoć też ma lekkie hasimoto - tak mówi, można mieć lekkie? i ojciec ma łuszczyce plus bielactwo, to jest też choroba immulologiczna i wszystko jest ze sobą powiązane, więc ja jestem uwarunkowana genetycznie :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny jeszcze zapomniałam, co do prl powiedziała, że nie jest tragiczne i może być spowodowane hasimoto plus niedoczynnością, nic mi na t nie dała - myślicie, że mogę Jej zaufać?

Bo cyrkach z poprzednim gin, jakoś lekarzom nie ufam :(

a normalnie prl bez obciążenia miałam 510, a po obciążeniu 3803
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Olesia - teraz może być tylko lepiej! Tak już mówiłam/pisałm wcześniej -najważniejsze że jesteś zdiagnozowana. Teraz już tylko leczenie i będzi oki. Ściskam kciukas!&&&

Jesli mogę zapytać - a jakie objawy z niedoczynnością związane miałaś?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No zobaczymy jak to dalej będzie, bo sen z powiek zabiera mi jeszcze ten mój jajnik za macica, plus wyniki mojego M - chociaż tutaj mam nadzieje, że na te złe wyniki miały papierosy, a muszę pochwalić mojego M, że już nie pali w ogóle 11 dni ;)

iwonus, p - co do objawów... hmm... ja dopiero dowiedziałam się jak zaczęłam szperać w necie, że to były objawy niedoczynności, bo wcześniej przepisywałam je swojej naturze, charakterowi bądź przemęczeniu... Więc wypadały mi włosy, opuchnięta na twarzy byłam, powieki, usta, ogólnie twarz opuchnięta, dziś się dowiedziałam, że jak rano wstaje nie powinnam mieć spuchniętych palców (obrączki nie mogę zdjąć!!) a ja mam tak od dłuższego czasu i myślałam, że to jest normalne, jestem nerwowa, czasami kołocze mi serce, dwojenie się paznokci i lekarka sprawdzała mi łokcie okazało się, że są "brudne" a dla mnie były normalne, takie też mam kolana :( no i tycie... Aha, ostatnio mam skąpe @ pierwsze dwa - trzy dni spko, a potem mogłabym zapomnieć, że miałam @ gdyby nie jakieś tam mizerne plamienie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aaaaa, właśnie M mi przypomniał ;) SKLEROZA :/ nie ufam swojej pamięci!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki ;)

Bo tak zaczynam się zastanawiać - u mnie w pracy u dwóch kolejnych dziewczyn "wykryto" tarczyce.
Po tych naszych długich miesiącach starania,poronieniu analizuje wszystko i może wyolbrzymiam. Bo włosy wypadają mi trochę (myślę że standardowo - małe zawiniątko przy myciu), z pamięcią różnie(czasem idąc do pokoju zastanawiam się po, chwila skipienia jest!);p. Szperałam po neciku, ale większość jednak mi się nie zgadza - lubie dłużej pospać,ale wieczorkami siędzę długo i nie jestem jakoś wiecznie zmeczona. Opuchnięta też nie, wagę ciężko mi zgubić,ale nie jest ona jakaś duża. Nie mam suchej skóry. Okres regularny (26-29 dni)

Jedyne co by sie zgadzało to skąpe miesiączki - 2,max 3 dnia potem ewentualnie plamienia.
Nie wiem mam totalny mętlik...z jednej strony nie chce być paranoiczką szukającą przyczyny na siłę, a z drugiej chciałabym wiedziec dlaczego.
Obiecałam sobie ze jak się nic nie zmieni w lutym zmieniam lekarza- nad knutowskim sie zastanawam - któraś z was kochane była, zna?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Koraliczku ja co jakiś czas podczytuje tu dziewczyny, ale jakoś zbytnio się nie udzielałam.
Ostatni tydzień to tydzień z piorunami;/ Seba jest mega wymagający i mega wyczerpujący. Czytałam coś o skoku rozwojowym. W dzień nie chce spać-nawet na spacerach gdzie potrafił przespać 2,5-3godziny. Nie oznacza to, że nie jest zmęczony. Zwyczajnie ma problem z usypianiem. Wcześniej nauczyłam go spać i zasypiać w łóżeczku, a teraz nawet na rękach się wyrywa szarpie itd. Pół dnia marudzi, trze oczy, ziewa, ale próba uspania kończy się fiaskiem. Padam już na twarz;/
Mąż pracuje teraz na drugie zmiany, więc praktycznie cały dzień z dzieckiem jestem sama. Czy któraś z was też tak miała, bo powoli zaczynam opadać z sił:)
Koralik a co z Twoim okresem?? Ja od porodu jeszcze nie miałam miesiączki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aszi ja współczuję, też wiem co to problemy z zasypianiem,mój ładnie spał w łóżeczku i wystarczyło, że raz byłam tak zmęczona wstawaniem w nocy że wzięłam go do swojego łóżka, że teraz spi tylko ze mną,(zasypia ok 23:( ) przy cycku,tak samo w dzień, nawet jak się zdarzy, że mocno zaśnie i odłożę go do łóżeczka to po 2-3 min się orientuje i jest ryk i koniec snu..i usypianie od nowa. dodam, że w dzień zdarza się jedna drzemka, albo wcale... jest zmęczony ale nie śpi..do tego muszę 2xdziennie dawać mu mm bez laktozy bo ma nietolerancję, wcześniej nie było problemu z butelką, teraz ma jakiś uraz i się wydziera jak tylko butlę zobaczy nawet mojego mleka nie chce z niej jeść, więc jestem totalnie w domu uwiązana.. nie mogę nawet do lekarza wyjść :( mam nadzieję, że to wszystko z czasem minie bo nie wiem jak długo tak pociągnę..uroki macierzyństwa:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej, ja po wizycie, pecherzyki powoli sie pokazują ale we wtorek dokładnie uda nam sie określić termin transferu- liczymy ze to bedzie piatek lub sobota. Martwi mnie tylko to że zaczynam krwawic i nie za bardzo chce dzwonic do ginki bo się boję że to wpłynie na termin
żeby tego było mało, standard-jak wracałam to wypadł mi silnik w aucie, szok, ja to zawsze mam kudłate szczescie
niech ten pech już sobie pójdzie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Znacie Dr Karinę Kulikowską-Ciecieląg (21 odpowiedzi)

jak w temacie :) jakie macie doświadczenia, opinie?

biznes - jaki ?? (21 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

Jakie krzesło do biurka (10 odpowiedzi)

Jakie krzesło polecacie dla starszaka, który niebawem wybiera się do szkoły, więc więcej czasu...

do góry