Widok
Nie lubię krytykować,zwłaszcza,że to miejsce jest sprawdzone przez wiele osób i ma swoją renomę.....ale..jestem tam świeżo po weselu jako gość i..jest duuża różnica w porównaniu z weselem sprzed dwóch lat,na którym byłam świadkową....różnica na niekorzyść niestety...jedzenie o wiele gorsze(aż byłam w szoku i czułam się winna,bo poleciłam znajomym to miejsce właśnie ze względu na jedzenie) a i obsługa już nie tak szybka i uczynna...szkoda.
Witam wszystkich zainteresowanych. Na wstępie pragnę poinformować, że moim zadaniem nie jest krytykowanie i nie robię tego ze złości czy innego powodu :)
Więc co zauważyłem i z jakimi informacjami chcę się podzielić. Zdarzyło mi się być w tej restauracji kilka razy i zawsze na weselu. Niepokojące jest to, że co jest bardzo ważne a więc jedzenie jest go wyraznie coraz mniej i co raz jest niestety gorsze, a chcę zaznaczyć, że nie mam specjalnie jakiegoś wykwintnego podniebienia. Ziemniaki nie świeże, zauważyli to nawet moi bliscy znajomi czyli para młoda, podobnie surówki np: marchewka, ilość kawy też co najwyżej dostateczna, trzeba sporo się przypominać paniom kelnerkom, które nie grzeszą szybkością obsługi. Sala faktycznie nie brzydka, ale w wersji standardowej i bez dodatkowych opłat słabiutko wystrojona. Na ostatnim weselu gości było nie więcej jak 80 osób a na parkiecie upchani byliśmy jak sardynki, po prostu jest za mały no i zakaz tłuczenia kieliszków na sali zakrawa na jakiś absurd przecież to jest tradycja. Przyznam się, że też myślałem o organizacji w Wanodze naszego przyjęcia weselnego, ale już teraz raczej będziemy szukali czegoś innego. Co do właścicieli to potwierdzam, iż kontakt z p. Marylką jest co najmniej dziwny, zresztą właściciel też kilkakrotnie jak się dowiedziałem od znajomych ingerował na weselu po przez kelnerki w pracę ich dj-a chodziło o dym, który nikomu z nas nie przeszkadzał, a wręcz przeciwnie tworzył fajny klimacik. No cóż jest to trochę dziwne, ale w dobie kryzysu i sporej konkurencji w tej branży te zachowania i obniżka jakości jest co najmniej nie na miejscu..Pozdrawiam przyszłych weselnikow.
Więc co zauważyłem i z jakimi informacjami chcę się podzielić. Zdarzyło mi się być w tej restauracji kilka razy i zawsze na weselu. Niepokojące jest to, że co jest bardzo ważne a więc jedzenie jest go wyraznie coraz mniej i co raz jest niestety gorsze, a chcę zaznaczyć, że nie mam specjalnie jakiegoś wykwintnego podniebienia. Ziemniaki nie świeże, zauważyli to nawet moi bliscy znajomi czyli para młoda, podobnie surówki np: marchewka, ilość kawy też co najwyżej dostateczna, trzeba sporo się przypominać paniom kelnerkom, które nie grzeszą szybkością obsługi. Sala faktycznie nie brzydka, ale w wersji standardowej i bez dodatkowych opłat słabiutko wystrojona. Na ostatnim weselu gości było nie więcej jak 80 osób a na parkiecie upchani byliśmy jak sardynki, po prostu jest za mały no i zakaz tłuczenia kieliszków na sali zakrawa na jakiś absurd przecież to jest tradycja. Przyznam się, że też myślałem o organizacji w Wanodze naszego przyjęcia weselnego, ale już teraz raczej będziemy szukali czegoś innego. Co do właścicieli to potwierdzam, iż kontakt z p. Marylką jest co najmniej dziwny, zresztą właściciel też kilkakrotnie jak się dowiedziałem od znajomych ingerował na weselu po przez kelnerki w pracę ich dj-a chodziło o dym, który nikomu z nas nie przeszkadzał, a wręcz przeciwnie tworzył fajny klimacik. No cóż jest to trochę dziwne, ale w dobie kryzysu i sporej konkurencji w tej branży te zachowania i obniżka jakości jest co najmniej nie na miejscu..Pozdrawiam przyszłych weselnikow.
witaj:)
dekorowałam salę Orchidea w sierpniu
http://semperinflore.eu/galeries/SaleWeselne/Orchidea/Orchidea.html
dekorowałam salę Orchidea w sierpniu
http://semperinflore.eu/galeries/SaleWeselne/Orchidea/Orchidea.html