Widok

Roczne dziecko chce jeść tylko mleko

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Witam, córka za kilka dni kończy roczek i mam problem z jej jedzeniem :/
Najchętniej to by piła tylko mleko :/ od urodzenia do 8 mies. karmiłam ją piersią, potem przeszłam na MM Nan
Obiadkami pluje... czy to gotowanymi przeze mnie czy to ze słoiczków.
Deserki je ale takie które mają w składzie twarożek/jogurt
Czyli znów mleczna rzecz
z owoców to ewentualnie nektarynkę, brzoskwinię i jabłuszko

Już nie wiem co robić, zastanawiam się czy kiedyś to samo przejdzie?
już od samego początku jak wprowadzałam jej obiadki to było ciężko ale teraz to już w ogóle dramat :/
Czy któraś z Was też miała/ma takie mleczne dziecko? Jak sobie z tym radziłyście?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To i tak duzo je, w sensie ze urozmaicone. A wczesniej jadla? moja jadla tak do ok 8 mca. Dawalam jej obiadki i deserki ze sloiczka. Kaszek nigdy nie lubila. Az pewnej nocy wymiotowala i od tej pory obiadkow, deserkow ani jogurcikow nie chce
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie jadła. Od zawsze tylko dziobie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
lekarz zalecił podawanie probiotyków, co najmniej przez 3 miesiące, bo może są problemy jelitowe, generalnie to mamy problem z łaknieniem i apetytem. Jedzenie dla mojego dziecka wydaje się jakby niezjadliwe.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny,współczuję wam bo wiem jak to jest i dość sie już nasłuchałam rad typu "jak zgłodnieje to sam przyjdzie" - nieprawda! Pozwolicie, że powiem jak to u mnie wygląda. Synek ma 13 msc, przed ukończeniem roczku też mało jadł, najchętniej mleko z butli i sok jabłkowy. Jak widział swoją miseczkę i fotelik do karmienia to uciekał, prężył się, płakał. Teraz siadamy razem przy duzym stole, on na moich kolanach stawiam zwykły talerz - "jak dla dużych" dwie łyżeczki jedną dla niego aby sobie merdał w jedzonku a druga dla mnie. Gdy on grzebie ja karmie go swoją łyżeczką,zagaduje, pytam gdzie lampa, gdzie synek ma nos i obiadek zostaje zjedzony. Natomiast wszelkie owoce, kanapeczki daje mu na talerzyku, który stawiam na taborecie mówię tylko "tutaj masz am" na poszątku slysze - "nene nene", ale po chwili, jak nie patrzę synek podchodzi i grzebie paluchami oczywiscie część jestna taborecie, na podłodze, ubraniu, ale do buzi też sporo trafia. Na moje dziecko najlepiej działa mozliwość bycia samodzielnym.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oj sorki dziewczyny myslałam że to nowy wątek i nie spojrzałam na datę pierwszego postu...widzę, że już próbowałyście metod podobnych do moich i nic. Szkoda. Trzymam kciuki aby to szybko minęło. Pozdrawiam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
od jakiegoś czasu postanowiłam że się nie napinam, zje to zje, nie to dostanie mleko. Im bardziej mi zależy, tym większy opór z jego strony. Dzisiaj zrobiłam sobie kapuśniak i prażochy z okrasą. Dałam mu na talerzyk, sama zaczęłam jeść, a on po chwili zaczął wybierać cebulkę, a później wkładał sobie rączkami ziemniaki do ust. Ile zjadł to zjadł.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
zgadzam sie :) moj zaczal wybrzydzac. np jak dostanie buleczke z serem i ma sam zjesc to wielka obraza. ale jak usiade obok, zaczynam jesc ta sama buleczke, to siada obok i potrafi zjesc wiecej niz ja :) to samo z jajecznica. jak mam go nakarmic, to az sie prezy, zeby tylko nie.... a jak sama ja jem to potem beczy, ze mało :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, a ile ważą te wasze dzieciaczki?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moja 11,5 i o dziwo przez rok przybrala kg. Chyba te banany tak ja tucza. Ale jest wysoka i chudziutka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moja 9 kg. Skończyła 11 miesięcy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
17 miesięcy -11,600, wzrost 82cm
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
to ja was nie pociesze - moja ma 2 lata i 9m, zawsze byly z nia problemy ktore opisujecie, kramilam piersia do 2 lat, ale tylko do spania, oprocz tego bylo zawsze mleko z kaszka w butli i na tym jedzie do dzis nieraz wypija 800 ml dziennie. Z jedzeniem ciezko, nieraz gotuje po 4 obiadki i na koncu prosi o jablko. Chudzinka, przebadalismy ja na wszystkie sposoby bo jako niemowlak miala anemie. Wszystko ok. Jedynie co dobre to nie lubi slodyczy, wlasciwie ze slodkosci je tylko miod i owoce.
Lekarka mowi ze ma swietna diete i ze mam sie cieszyc i nie tyczyc dzieciaka :) POsluchalam i juz nie placze nad garami :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
dzieci sobie same jakoś regulują, mleko jest pożywne i lekkostrawne, więc pewnie dostarcza energii i waga jakoś w normie się trzyma. Może martwic fakt, że dziecko nie chce gryźć i broni się przed urozmaiconą dietą.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dokladnie. moja nawet nie umie jesc lyzeczka. Gdyby chociaz kaszki jadla... Czasami widze ze jest glodna ale nie chce nic zjesc. Najgorzej to z kupnem spodni. Wszystko jej wisi na pupie.
Licze na to ze jak bedzie wieksza to zacznie jesc. Moze jak pojdzie do przedszkola.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Moja ma niemal 11 miesięcy i waży około 8 kg.

Pije głównie pierś, inne pokarmy to maksymalnie 3 miniłyżeczki dziennie. :-( Nie potrafi pić przez smoka, BLW próbujemy, wody, to może 4 łyki przez słomkę dziennie.
Mam wrażenie, że główną przyczyną braku apetytu jest ząbkowanie, ponieważ czasem ma lepsze okresy i zje nawet 8 łyżeczek (rzadkość).

Niedługo koniec macierzyńskiego, boję się o jej karmienie. Lekarka uspokaja, że nie będzie piła mleka, tylko jadła łyżeczką.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Właśnie Aniaa2 mam ten sam problem. Macierzyński się kończy a ja panikuje. Przecież nikt nie będzie się z mala tak piescic jak ja :(
Robiłaś małej morfologie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie robiłam i staram się nie panikować, bo mój synek, który ma 7 lat, również był od 6 miesiąca do 7 roku życia zawsze w 10 centylu wagi. Dopiero niedawno przybrał i jest w 50 centylu. Lekarka spojrzała na mnie i powiedziała, że nie mają po kim być grube ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Grube jak grube ale tu chyba chodzi o brak roznych skladnikow w organizmie. Ja sie bardziej tym martwie. Ze skoro corcia nie je to jak mam jej dostarczyc witaminy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie mi też chodzi o witaminy. Niestety ostatnio się nie udało pobrać krwi. Mała taka panikę zrobiła ze nie szło jej utrzymać. W tym tygodniu kolejne podejście.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Agnieszka bez sensu fundujesz co tydzien dziecku stres... Nie dało sie dziecka utrzymać? Czy sama sie wycofałas? Jeszcze nie widziałam by pielęgniarki powiedziały "nie damy rady prosze przyjść pozniej"... Moja corka miała ogromny problem z pobieraniem krwi, niewidoczne żyły, ale jak trzeba pobrać to trzeba... Teraz po takiej traumie na pewno nie bedzie nic lepiej... To nie jest absolutnie zaden wyrzut sama zawsze przeżywałam pobieranie krwi dopoki nie zmieniłam swojego nastawienia... My same tez wszystkie jaki dzieci balysmy sie igły ale trzeba przez to przejść, tragedia sie dziecku nie dzieje, mimo ze nam serce krwawi...
Jesli chodzi o jedzenie to ja mojej małej mieszałam obiady z mlekiem, np zamiast sosu dostawała troszke mleka przygotowanego tak jak do picia, z ziemniaków robiło sie puree oczywiscie z dodatkami typu kurczak, marchewka itp...
"Kiedys traktowałam ludzi dobrze, dzisiaj z wzajemnością..."
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

biznes - jaki ?? (21 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

do góry