Widok

Rodizio w Gdyni

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Co sądzicie o restauracji Rodizio w Gdyni, czy ktoś organizował tam wesele????? Proszę o porady. Czytałam kilka wątków na temat tej restauracji , ale potrzebuje więcej opinii...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moja jedna ciotka tam była i jej sie bardzo podobało (a ona jest bardzo wybredna). Gdyby nie to, ze nie ma noclegow, to może zrobiłabym wesele własnie tam.pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Myśmy tam byli jakieś 2 tyg. temu zapytać o wesela i załamałam się bo mają już zarezerwowane terminy od parktycznie II połowy maja do końca sierpnia i mało tego jak ta pani pokazała swój zeszycik to były tam same dowody wpłat zaliczek, więc to raczej już pewne. Lokal jest super i choć ceny dość wysokie, bo od 130 do 170 za osobę to chyba bym się skusiła, ale ja chcę brać ślubw sierpniu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej Beata!Nadal nie moge odzalowac tej sukienki od Moniki;)!jesli chodzi o rodizio...Czy to jest ten lokal na Kamiennej Górze?Jesli tak, to bylam tam w wakacje na weselu, ktore Pare mloda kosztowalo pewnie majatek,wiec mysle,ze mieli jakies wyszukane menu,bo jedzenie bylo smaczne,ale stoly sie pod nim nie uginaly.Mi osobiscie nie podoba sie wystroj-jest roszke kiczowaty,ale maja przesympatyczna obsluge.Msle,ze nasi znajomi byli bardzo zadowoleni.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Napisz do mnie - podaj swój adres email - prześlę Ci kilka fotek - sama zobaczysz. Uważam że jest świetnie. Pozdrawiam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć Monia kupiłaś już sobie sukienkę ? Czy poszukujesz na allegro Pronovias ????

Pozdrawiam i dzięki za pomoc.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moi goście nie narzekali na brak jedzenia, wręcz odwrotnie - pytali, czy mam dla nich zapasowe żołądki, bo tyle tego, a wszystko tak dobre, że chce się spróbować... :) To chyba zależy od ceny wybranego menu - wiadomo, że jak się więcej zapłaci, to i więcej będzie się miało na stole. Ja z wesela w Rodizio byłam bardzo zadowolona. Obsługa też na medal.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a czy panie w rodizio w czasie wesela sa tak "rozebrane" jak zazwyczaj? ja mam generalnie normalna rodzine, ale dla dwoch podstarzalych wujkow to by mogly byc za silne wrazenia, a poza tym to ja sama nie przepadam, jak one tak z golymi brzuchami paraduja (chcodze tam czesto na rodizio i potem nic nie jem 2 dni...). dla mnie troche tam przyciasno, ale miejsce takie sliczne, ze moze jednak sie skusze, mam wstepna rezerwacje
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aga w jakiej cenie wybrałaś menu, ponieważ nie chciałabym aby zabrakło jedzenia , albo ubogo na stołach wyglądało. Rodzinka lubi pojeść :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Menu było najdroższe, ale ze względu na to, że wesele było w piątek, mieliśmy 30% zniżki - Rodizo zawsze ją na piątkowe wesela przyznaje. Z alkoholem (wódka, wino białe i czerwone, whisky), napojami ciepłymi (kawa, herbata) i zimnymi (soki i gazowane, woda) bez ograniczeń oraz poprawinami (świeża zupa i drugie danie oraz to, co zostało z wesela) wyszło 175 zł/ os. Uważam, że to bardzo korzystna cena za dwa dni balowania jak na lokal tej klasy. Mieliśmy od nich również owoce. Jedyne, o co musieliśmy się martwić to alkohole kolorowe i alkohol na poprawiny.
Kelnerki były ubrane w białe bluzki i spódniczki, zero golizny.
Fakt, że malunki na ścianach są nieco kiczowate, ale w słodki sposób - dzięki temu jest wesoło:) Lepsze to, niż boazeria rodem z lat 70-tych na ścianach, prawda? No i widok z tarasu... Aaaa, Rodizio zapewnia również przystrojeni stołów kwiatami, a przed Modymi stawia bardzo ładną ikebanę i świecznik.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aga jesteś kochana dużo mi pomogłaś , chyba wybiorę tę najdroższą wersje ponieważ też w piątek chce zrobić , czy te 30% jest od całej sumy? Dopiero jadę w sobotę lub w niedziele na rozmowy dlatego mam tyle pytań :) Jeszcze nie jeden raz Cię zasypię pytaniami do czerwca daleko :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No tak, 30 % od całej sumy. Nie ma za co dziękować, chętnie pomogę:) Zresztą byliśmy tak zadowoleni z wesela, że obiecałam managerowi restauracji, że będę ją ludziom polecać:) I on, i obie panie Ole zajmujące się weselami były niezwykle pomocne i stosujące się do wszelkich sugestii.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam. Miałam okazję bawić się na weselu w tej restauracji. Moje odczucia są różne, szczególnie, że miałam porównanie do wesela na którym byłam tydzień wcześniej, ale to było duże wiejskie wesele. Wesele w Rodrizio było zupełnie inne. Na wstępie kileiszek szampana i toast. Pierwsze podane danie to był plasterek łososia z bułeczkami. Szczerze mówiąc, na weselu było bardzo dużo młodych ludzi i nie każdy wiedział jak się do tego zabrać i czy wogóle się zabrać. Po jakiś 40 minutach, może nawet trochę więcej podano obiad. Ziemniaki, surówki, kotlety... Pierwszy taniec pary młodej był dość późno, zespół grał muzykę latynoską, ale nawet fajnie. Później podano zimne potrawy, w nocy podobno jeszcze był barszczyk z pasztecikiem, ale się nie załapałam. Potem kolejne ciepłe danie. Kelnerzy roznosili dania z rusztu. Najpierw od jednego kelnera dostawało się na talerzyk jedną kiełbaskę (miniaturkę), później przychodził kelner z malutkim kawałkiem kurczaczka, a następnie kolejny z odkroiwał na talerzyk plasterek jakiegoś mięska.
Jeżeli chodzi o zabawę, to ja się bawiłam super, bo to nie miejsce dawało atmosferę, ale ludzie.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie wiem jaką decyzję podjąć było wiadome ,że nie którzy będą za a drudzy przeciw tak w życiu jest , lecz decyzja i tak do mnie należy i tu jest problem :( chciałabym aby jak najlepiej wypadło (połowa rodziny przyjedzie z zagranicy) taką daleką podróż od będą i co małe porcyjki dostaną. Wiem, że wesele jest dla mnie i mojego ukochanego , ale jestem taką osobą co wszystkim się martwi :(
Może ktoś jeszcze napisze opinie.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie martw się u mnie w rodzinie mówi się, że wesele jest dla gości, ale ja osobiście bym tam nie robił
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mnie też była rodzina z zagranicy i byli zachwyceni. Nie wiem o co Wam może chodzić z tymi "małymi porcyjkami" - jedzenia było bardzo dużo, bardzo różnorodne i naprawdę nie dało się wszystkiego spróbować! W dodatku masa tego została na poprawiny. Ile człowiek jest w stanie wcisnąć w siebie przez całą noc, do jasnej cholibki?!?! 5 obiadów dwudaniowych i 10 deserów?!?!?! Nie wspominając o zimnym bufecie. Przecież wesele jest nie tylko po to, żeby się nażreć jakby się miało do czynienia z jedzeniem po raz pierwszy i ostatni w życiu, ale żeby się bawić! A jeśli komuś łosoś z bułeczką nie kojarzy się z przystawką, która z zasady jest po to, żeby zaostrzyć apetyt na drugie danie, to ja przepraszam, ale niech się nie wypowiada...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja nie kumam co było nie tak z tymi bułeczkami? chyba typowa przystawka?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiem, że ludzie patrzą na to jakie i ile jest jedzenia, a potem mówią: u tych nie było co jeść, a utych nie było co pić albo inne. Ale to ty i twój mąż jesteście na tej imprezie najważniejsi i to wy macie się dobrze bawić. Ja pomimo tego jedzonka bawiłam się super, bo może być dużo jedzenia a i tak ludzie się nie będą dobrze bawić dlatego,że nie umieją. Tak też bywa.
A propo Rodrizio to jest taka ekskluzywna restauracja, gościom napewno się spodoba, bo i wystrój jest ładny i okolica. No i widoki. To tylko moje spostrzeżenia, na forum jest wilele pozytywów na ten temat.
Polecam ten wątek http://forum.trojmiasto.pl/read.php?f=11&i=58318&t=57791

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
betiblue1 prosiła o opinie, więc wyraziłam swoją, o gustach się nie dyskutuje. Każdy ma prawo mieć swoje zdanie. Mi osobiście nie podobało się podawanie mini kiełbaski itd. A napisałam tak, jak naprawdę było. I nie odradzałam tego miejsca wogóle, bo tak jak napisałam poniżej głównym punktem wesela jest para młoda, a nie jedzenie, a jak kto się bawi też nie zależy od organizacji, bo dobrze się bawić można prakktycznie wszędzie.
Pozdrawiam

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z bułeczkami chodziło o to, że przystawki podaje się zaraz przed głównym posiłkiem, a nie 40 minut wcześniej, przedłużając w ten sposób oczekiwanie na rozkręcenie imprezy. Przy przystawkach nawet toasy nie zabardzo wychodziły.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry