Widok

Rozterki miłosne, dylematy,decyzje..

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Mam 30 lat męża i dwoje dzieci,mieszkanie,pozornie szczęśliwą rodzinę.Dzieci planowane, kochane.Mąż dobry człowiek może mało wylewny w uczuciach ale porządny,pracowity, po przejściach ze zdrowiem,przetrwaliśmy wiele trudnych chwil..
I wszystko byłoby w porządku gdyby nie to,że odnowił sie mój kontakt z moją pierwszą wielką miłością. odżyły te uczucia jakby to było wczoraj,wiem że on też żałuje, że nam sie nie udało byliśmy za młodzi..
jest w nas taki niedosyt że sie nie udało.. co by było gdybyśmy wtedy jednak zawalczyli..
A teraz, przecież jest juz za późno..mamy swoje rodziny,skrzywdzili byśmy tylu ludzi.. ale od miesiąca nie jestem sobą, tak jakbym nie mogła bez niego żyć,wiem,że on czuje to samo.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 22
Przejdzie Ci. Bardzo Ci tego życzę. Po latach to juz obcy człowiek, pamięta się tylko te dobre chwile, te motyle w brzuchu. Z jakiegoś powodu wam się wtedy nie udało. Nie rób sobie tego, wiem co czujesz, nuda, rutyna, szara codzienność, proza życia i nagle... tęcza, zaświergolenie.
Rachunek będzie słony.

PS. Znak niechybny - WIOSNA !
popieram tę opinię 31 nie zgadzam się z tą opinią 0
napisz do "kocham.enter" historia jak znalazł. blee
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 1
Pierwsza Miłość zazwyczaj jest najefektowniejsza i w późniejszym czasie wzorujemy się na niej.
Byliście razem, kochaliście się, a mimo z jakiegoś powodu oboje odpuściliście. Młody wiek to nie zawsze powód do zakończenia znajomości.
Teraz pozostała pamięć, wspomnienia i możecie oboje tylko gdybać...
Bo czy warto jest wracać do tego co było między wami?
Masz całkiem udaną Rodzinę z tego co piszesz.
Może zamiast marzyć skup się na niej?
Spacer? Śnieg topnieje, korzystajcie. Może tym razem Ty spraw aby na twarzach Twoich dzieciaczków jak i męża zawitał uśmiech?
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dobrze, wszystko pięknie... motyle w brzuchu, dreszczyk emocji.. itp gdy leci muzyczka romantyczna to myśli się o tym jednym z przeszłości. Mnie podobnie spotkało.. ale nie pierwsza milość bo taką jest mój maż a ktoś z byłej pracy... gdzie zawsze sie zarzekalam, że nie mnie toto nigdy nie spodoba sie starszy mocno mężczyzna. Zabiłam to uczcucie..choć i on sie zakochał. Po paru latach nasze drogi znów sie zeszły i było tak jak u Ciebie.. spotkaliśmy sie raz na kawie.. on wydzwaniał a ja czułam się ze unoszę sie nad ziemią. I powiedzialam stop... zbyt mocno męza kocham i on mnie aby pakować się w skoki w bok i romanse. Zwłaszcza że taki odnowiony kontakt byłby świetną okazją aby zrewanżować się meżowi( kiedyś mnie zdradził z panienką:( jeden jedyny raz i wybaczyłam - bo wiem jak mnie kocha a ta zdrada na nowo pozwoliła się nam odrodzić:)
Dobra a co do Ciebie to pomyśl sobie tak z boku, co będzie jak się zaangażujesz? czy będziesz w stanie sobie spojrzeć w twarz? a co jak się mąż dowie o regularnym romansie? to bardziej boli bo wiadomo angażujemy sie calą sobą - zwłaszcza kobiety...
Chyba, że lepiej zgrzeszyć i załować niż....
Decyzja należy do Ciebie.. poza tym nic nie jest już takie pięknie, pierwsze jak z tą milością Waszą to jak odgrzewane kotlety...
Ale może warto się spotkać i pogadać... sama ocenisz i wiem jedno maż zawsze w takim rozrachunku wychodzi na in plus i kocha się bardziej:)

Ps- co to znaczy co piszesz.. pozornie szczęśliwa rodzine? albo się jest szczęśliwym albo nie..:)
Powodzenia
Piszesz, że On żaluje ale czego?? może równie jak i ty jest zmeczony małżeństwem.. mi tu pachnie romansem jak nic a nie wielką miłością sorry ale taka jest prawda.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
napisz do "kocham.enter" historia jak znalazł. blee

~niezalogowana

taaaa, albo do "dlaczego ja?" :P
do autorki-ochłoń dziewczyno i dorośnij, nie karm się mżonkami jak egzaltowana nastolatka
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 2
DZIĘKUJĘ ola,lola i magdallena za rzeczowy głos,wnoszący coś w dyskusję właśnie potrzebuję takiego spojrzenia z zewnątrz bo wiadomo rodzina i znajomi nie zrozumieją..

nie wiem co to jest kocham.enter nie jestem tak biegła w buszowaniu po portalach i forach internetowych.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie zazdroszczę... Ale wiem skad biora sie nie takie "kłopoty". Wcale nie z powodu dawnych uczuć, czy tez nowych (w przypadku nowopoznanych ludzi np. na wyjeździe, w pracy, na imprezie itp)
To się bierze z tego "szczęścia". Mąż, mieszkanie, dzieci... No czego wiecej chcieć?! Po co nam spontan, zabawa, ekscytacja, odrobina luksusu (albo nawet więcej niż odrobina). No po co kobietom, które maja rodzinę to wszystko, po co poczucie że sa piekne?! Po co im to mówić?! Żonami są to niech się cieszą! Mieszkanie mają, czyli co, Pana Boga za nogi złapały?
Ja teraz, broń Boże, nie szydzę. Ale takie jest ogólne przekonanie, że jak sie ma rodzinę i jakiś kąt do mieszkania, to się powinno być najszczęśliwszą na świecie. To właśnie ta stagnacja robi te "kłopoty". Mężczyźni radzą sobie z tym po swojemu, a kobiety nie radzą.
popieram tę opinię 19 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyno weź się w garść. jeżeli jesteś szczęśliwa z mężem to porozmawiaj z nim, powiedz, że brakuje ci czegoś więcej. wybierzcie się razem do kina czy na kolację. a jeżeli ważniejsze jest to co było kiedyś to zostaw męża i dzieci i wróć do pierwszej miłości. życie z myślą co by było gdyby nie ma sensu. kto nie ryzykuje ten szampana nie pije...
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 4
masz jeszcze jedno wyjście. powiedz mężowi, że już Ci nie wystarcza i potrzebujesz nowych doznań. zacznij romans z eks a po pewnym czasie wszystko samo się ułoży.
rzeczywiście to są rozterki poważnej kobiety.
aha kocham. enter jeden w wielu pseudo-seriali dla ludzi którym znudziła się codzienność i nie potrafią sobie z tym poradzić
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 6
do Lola romans i skok w bok nie wchodzi w grę to wbrew moim przekonaniom, tym bardziej, iż mieliśmy okazję spontanicznie to zrobić, ale na nic takiego sobie nie pozwoliliśmy, chociaż powiedział mi później że jak mnie zobaczył to chciał się na mnie "rzucić"
podwójne życie mnie nie interesuje.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
trochę jakbym o sobie czytała, ale w takiej sytuacji trzeba myśleć racjonalnie... łatwo wzbudzić stare uczucia w rutynie dnia codziennego i nawet wyjście z mężem do kina czy na kolacje wcale tego nie zmieni na dłużej, ale pomyśl, że kochasz się nie w tamtym facecie ale jego idealnym obrazie, chętniej żyje się dobrymi wspomnieniami a te gorsze są zacierane w pamięci i tak na prawdę nie wiesz jaki on jest, jak by Ci z nim było, bo go nie znasz z życia codziennego a swojego męża tak, to z nim masz dzieci, to on jest dla Ciebie dobry i tego się trzymaj a od byłego lepiej trzymaj się z daleka nawet ze względu na dzieci
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
ps. jeśli możecie to wyjedź sobie z rodzinką na mały urlopik to Wam dobrze zrobi :)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
do Lola romans i skok w bok nie wchodzi w grę to wbrew moim przekonaniom, tym bardziej, iż mieliśmy okazję spontanicznie to zrobić, ale na nic takiego sobie nie pozwoliliśmy, chociaż powiedział mi później że jak mnie zobaczył to chciał się na mnie "rzucić"
podwójne życie mnie nie interesuje.

~niezalogowana

nie bede owijac w bawelne i bawic się w wersal, bo moim zdaniem potrzebujesz , zeby ktos tobą potrzasnal
cos chwiejne i wątpliwe te twoje zasady, teoria z praktyką jakoś rozbiega się z lekka
skoro podwojne zycie jest wbrew twoim zasadom to przerwij to jednym krótkim zdecydowanym cięciem, ale nieee ty tego nie robisz,bo schlebia ci jego zainteresowanie i adoracja, to ze tak jak napisalas "chcial rzucic się na ciebie" -sory ale to naprawdę niskie i załosne, na poziomie 15latki a nie dojrzalej kobiety z dziecmi

popracuj nad zwiazkiem z mezem, miedzy wami poszukaj tej iskry, a nie idziesz na skroty i podniecasz się jakimis zalosnymi komplementami kolesia ktory co najwyzej pzrelecialby cie kilka razy, bo tez szuka odskoczni i znalazl chetna na motylki w brzuszku

a jak masz za duzo czasu na myslenie, analizowanie tego, bo chyba z nudow to ci sie wzielo to zajmij sie czyms pozytecznym, moze wolontariat
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 2
Musisz zerwać z nim jakikolwiek kontakt jeżeli zależy Ci na rodzinie, dzieciach, bo inaczej nic z tego nie będzie :]
A jeżeli myślisz tylko o sobie to olej rodzine :]
chyba byłaś świadoma zakładając rodzine z innym mężczyzną.
eh szkoda mi pisać, każdy ma swój rozum...
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nie rozumiem Joanno Twojej agresji skierowanej w moją stronę.
Szkoda,że nie rozumiesz zasad jakimi się w życiu kieruję ja nie zamierzam zdradzać męża,romansować czy prowadzić podwójne życie stoję przed dylematem wyboru,dotychczasowe życie czy rozwód.
Nie wiem co Ci dają takie niekulturalne zwroty,czy bardziej mają mną potrząsnąć czy mnie poniżyć.Obawiam się,po Twojej wypowiedzi ,że mogłaś być kiedyś w takiej sytuacji jako żona mężczyzny który się "zagubił".

Co do "posiadania za dużo czasu na myślenie" właśnie jestem w pracy,dlatego przepraszam za odpowiedzi z opóźnieniem.Ale zapewne Ty musisz mieć go znacznie więcej jeśli sypiesz jak z rękawa tytuły programów typu "kocham.enter" czy" dlaczego ja". nawet jeśli miałabym czas to bym tego nie oglądała- takie programy to nie moja liga.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Asiu nic dziwnego że nie rozumiesz, wszak jesteś pół roku po ślubie :) to byłoby dziwne gdybyś już miała takie dylematy :)
niemniej jednak dziękuję za kulturalną wypowiedz bo nie wszystkie są takie
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
niezalogowana napsz do mnie na maila: kafeltowicz1@o2.pl opowiem Ci cos ciekawego:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
takie powroty i romanse sa niebezpieczne, bo macie dużo wspólnego gruntu, przez pare tygodni romansu bedzie się to na tym opierac i albo stwierdzisz ze to nie to już, fajnie fajnie, i zerwiesz kontakt, tylko po drodze może wydarzyc się już coś nie do zmiany, jak rozstanie z męzem....nie polecam, było mineło - wiem łatwo się mówi

Ale jak brakuje tego czegoś w waszym związku bezpieczniej jest poflirtować z obcymi facetami, niz z takim ex...wybacz za szczerość, ale nie ma innej rady - rozwalanie małzenstwa dla bylego jest bez sensu...pomysl, zawsze w kazdym zwiazku predzej czy pozniej nastepuje rutyna i oboje muszą sie starac by to zwalczyc - myslisz ze z ex jak stanie się obecnym bedzie inaczej? po paru latach bedzie tak samo, wielkie emocje miną a ty bedziesz po kryjomy na randki z mezem obecnym chodzic bo tez cos bedzie was laczyło i tak w kółko - nie daj sie zwariowac, powzdychaj do zdjęcia, umów sie z przyjaciółką przy winku powspominajcie, pogadajcie i tyle.

p.s. też mam 30 lat ;)
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
to właśnie twoja liga. inteligentne osoby nie oglądają tego typu programów i nie maja tego typu rozterek. chyba jesteś żoną? w końcu nikt nie zmuszał Cię do ślubu
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Zakup mieszkania - rozterki (63 odpowiedzi)

Stoje przed możliwością zakupu mieszkania. Mam do wyboru 2 mieszkania w b.atrakcyjnej cenie....

Odkurzacz samojezdny - robot - opinie (73 odpowiedzi)

Czy ktoś ma takie cudo ? Czy to w ogóle działa. Chciałam dziś kupić ale sprzedawca stanowczo mi...

dr Maciej Krynicki - endokrynolog - ktoś zna??? (69 odpowiedzi)

j.w. przyjmuje prywatnie w Pruszczu Gd., zastanawiam się, czy warto iść??

do góry