Widok
hi hi hi Ponury znowu się pojawił ;)) i się czepia...
a gdzie masz swego kompana Tedika ?! ;))))
ale ale ! ustalaliśmy już, że błędów ortograficzynych to Ty czepiać się nie powinieneś, bo sam je robisz :))
dziewczyny Agacik ma rację - on tylko czeka na to, że ktoś odpowie na zaczepkę :)) a ja mu właśnie podbiję wątek.. może czymś jeszcze nas zaskoczy ?!
a gdzie masz swego kompana Tedika ?! ;))))
ale ale ! ustalaliśmy już, że błędów ortograficzynych to Ty czepiać się nie powinieneś, bo sam je robisz :))
dziewczyny Agacik ma rację - on tylko czeka na to, że ktoś odpowie na zaczepkę :)) a ja mu właśnie podbiję wątek.. może czymś jeszcze nas zaskoczy ?!
O kurczę! Ale orta strzeliłam! I żeczywiście ten ort był w tej wypowiedzi najważniejszy! Ponury, czyżby zwiali ci sprzed nosa jacyś przestępcy? A może dziewczyna czterech literek nie chce ostatnio dać? Czepiasz się wszystkich jak stara panna. A zapomniałam, przecierz ty jesteś starym kawalerem i tak ci smutno.
Bez sensu. A to nie widać jak podczas normalnego badania ginekologicznego lekaż bada wziernikiem? Przecież też go wkłada aż do szyjki macicy bo by inaczej nie zobaczył np. jakiś zmian typu nadżerka. Skoro to widać (a jest wielkości centymetra i lekko zaczerwienione) to tymbardziej przekrwioną "dziurę". Trzeba od razu łapę pchać?
aaa, i już wiem dlaczego badanie rozwarcia mnie w ogóle nie bolało...bo ja nie miałam skurczów :) odeszły mi wody o 4:30, a skurczów ani widu ani słychu ;-) o 11 podano mi oksytocynę, około 12:30 pojawiły się pierwsze niebolesne skurcze, a potem akcja porodowa tak szybko się rozwinęła, że o 15:10 już o żadnym bólu nie pamiętałam, bo trzymałam "w ramionach" moje największe szczęście :)))