Widok
Właśnie chciałam to napisać z całym szacunkiem do autorki wątku, ale nie rozumiem dlaczego rodzice tak krzywdzą swoje dzieci:( Nie wiem w jakim celu nadaje się imiona, których nawet nie ma w kalendarzu, czy to sposób zwrócenia na siebie uwagi nie wiem:( Jedno jest pewne polskie dzieci są tak bezkrytyczne, że aż strach pomyśleć co dzieci tak nazwane będą przeżywać w szkole:( Znam przypadek kiedy to dziecko ma żal do rodziców że zostało nazwane inaczej niż wszyscy, i czekało do ukończenia pełnoletności by móc je zmienić.
Zastanówcie się rodzice dwa razy zanim nazwiecie swoje dzieci tak, że potem dziecko wstydzi się swojego imienia.
Sorki za mój wywód ale nie mogłam się powstrzymać.
Zastanówcie się rodzice dwa razy zanim nazwiecie swoje dzieci tak, że potem dziecko wstydzi się swojego imienia.
Sorki za mój wywód ale nie mogłam się powstrzymać.
anna w tym co piszesz jest sporo prawdy :)
chociaż mi się bardzo podoba imię Kasjan dla chłopca ale nie miałam tyle odwagi, żeby tak nazwać synka ( pomijam, że mąż by się nie zgodził ;)
za to zdarzyło mi się usłyszeć, Marek ????
rany nie mogliście wybrać nic bardziej oryginalnego ?? phi Marek jak mój ojciec i wujek !
ha ha
chociaż mi się bardzo podoba imię Kasjan dla chłopca ale nie miałam tyle odwagi, żeby tak nazwać synka ( pomijam, że mąż by się nie zgodził ;)
za to zdarzyło mi się usłyszeć, Marek ????
rany nie mogliście wybrać nic bardziej oryginalnego ?? phi Marek jak mój ojciec i wujek !
ha ha
kasjan faktycznie ładne. Mi sie też podoba Marcel i Tristan- ale nadałam w końcu Krystian :) wszystko w tych okolicach :)
Nie mam nic przeciwko ale żeby z tą orginalnością nie posunąć się jednak za daleko. Ponoć w rodzinach patologicznych roi się od jesik, vanes itd. Tak prtzynajmniej słyszałam od znajomych co pracują w opiece społecznej :) Potrzeba nobilitacji jakaś. W normalnych rodzinach też są czasem udziwnione imiona, to nie jest reguła oczywiście.
Ale marek to faktycznie jakoś tak zbyt pospolicie. Nie mówiąc już,że osobiście znam Marka Mareckiego :) masakra :)
Spotkałam też roksanę, inez i stellę:)
Nie mam nic przeciwko ale żeby z tą orginalnością nie posunąć się jednak za daleko. Ponoć w rodzinach patologicznych roi się od jesik, vanes itd. Tak prtzynajmniej słyszałam od znajomych co pracują w opiece społecznej :) Potrzeba nobilitacji jakaś. W normalnych rodzinach też są czasem udziwnione imiona, to nie jest reguła oczywiście.
Ale marek to faktycznie jakoś tak zbyt pospolicie. Nie mówiąc już,że osobiście znam Marka Mareckiego :) masakra :)
Spotkałam też roksanę, inez i stellę:)